tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 29 Marzec 2010 Hej, no Włodek to już MIESIĄC ! :good: Aż tak bardzo się nie zmieniło, ale czuć ciuć Jedna jedyna zmiana jaka była w świetle to zmiana 2szt świetlówek SPECJAL na Blue Plus, czyli na każdym boku od tyłu po jednej. Reszta bez zmian. No i raczej nie zanosi się na zmiany, do ledów jakoś już nie jestem tak entuzjastycznie nastawiony jak jeszcze jesienią, poza tym po prostu jak na mój baniak i portfel to jest za dużo kasy, wolę sobie kupić jakieś szkło do aparatu. Kupione żarniki i reszta gratów do modernizacji, czyli mniej świetlówek a więcej HQI ale jakoś tak nie mogę się zebrać, może będę robił tak po trochu, wpierw jedna strona, później druga. A to moje Wunderwaffe w filtrowni U mnie babka buduje sobie "mieszkanie" czyli znosi prawie z połowy akwarium piasek i większe kawałki grysu koralowego. Usypuje z tego na jednej ze skał konstrukcję, która po tygodniu jest naprawdę duża. Rozgarniam ten cały majdan, to jedno, drugie to mieszam piasek gdzie tylko sięgnę i to bardzo energicznie. Raz na 2 tygodnie podłączam pompę z wężem i mocnym strumieniem przedmuchuję wszelkie zakamarki do jakich jestem w stanie się dostać. Po takim zabiegu woda jak mleko. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Artur160 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 29 Marzec 2010 Pierwsze zdjęcie mnie zabiło...:good: Genialne! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
zegeye 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 30 Marzec 2010 Rozgarniam ten cały majdan, to jedno, drugie to mieszam piasek gdzie tylko sięgnę i to bardzo energicznie. No wlasnie, juz sie z tym kiedys spotkalem w jakims sklepie tak robili....i tak mysle w jakim celu rozgarniac ten piasek? Pytam bo ja tego nie robie a moze to jest cos co jest bardzo istotne? Zbyszek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Natan 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 30 Marzec 2010 ładne makro ostatnie bardzo fajne. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 30 Marzec 2010 Cel rozgarniania bardzo prosty, po pierwsze wszystkie szyby odkopane, skały też, poza tym mam tylko cienką 2cm warstwę dekoracyjną nie chcę by tam się gromadził detrytus czy jak to się inaczej, może syf nazywa. Jakieś parę miesięcy temu musiałem coś tam poprzestawiać w akwarium zamieszałem przy tej okazji piasek podrywając całą masę tego syfu, zauważyłem, że korale wprost wyłaziły ze skóry, polipy mimo że to było w dzień wywalone na maxa, stwierdziłem, ze jest to dla nich jakieś źródło pożywienia, może nie koniecznie ten pył, ale coś co zalega w piachu. Wiecie, że podążam własnymi ścieżkami więc wykorzystałem ten sposób i robię to teraz regularnie, co najmniej raz w tygodniu. Po przeholowaniu z mikroelementami na piachu pojawia się taki rdzawy nalot, wtedy mam znak że na parę dni dość, ale żebyście widzieli co się dzieje gdy piasek z ta rdzą zamieszam, ha to jest dopiero wyżerka. Właściwie dzięki przedmuchywaniu skał, mieszaniu piasku i w ogóle na robieniu regularnie tajfunu, nie zauważyłem by gdzieś gromadził się jakiś syf, woda pachnąca, czyściutka korale zadowolone, ryby przyzwyczaiły się do tych zabiegów, wręcz pomagają, wciskają się tedy pod skały i gdzie się tylko da wyskubując coś, pływają za moją ręką uważnie śledząc co robię, skubią mnie nawet co jest przyznam dla mnie niezłą frajdą. To mleko które zrobię takim sprzątaniem znika w przeciągu godziny a akwarium lśni. Nie wiem czy to jest dobry sposób dla każdego, ale u mnie się sprawdził (robię to już co najmniej od 5 miesięcy) i tak będę robił dalej. Mam tez w planie zrobienie gruntownych porządków, przygotuję miejsce na wodę, praktycznie całą, również na skałę, i zrobię rozbiórkę większości skały, przy okazji delikatna modyfikacja wystroju, wyleję ile się da wszelkiego syfka i z powrotem wszystko albo prawie wszystko do akwarium. Dokładnie od czegoś takiego właśnie gdy miałem rozszczelnienie baniaka zaczęło się dobrze dziać w akwarium. Myślę że rok od założenia będzie dobrym terminem. Pewnie jak zda to egzamin, będę podobne porządki robił co roku. Odezwą się pewnie zaraz głosy o ponownym dojrzewaniu, ja powiem tylko tyle, że jeśli to będzie takie dojrzewanie jakie już przeszedłem właśnie po tej mojej katastrofie, to pozostaję przy swojej wersji. Nie ma co ukrywać, że po roku nazbiera się trochę szmelcu do wywalenia i jakoś nic lepszego nie przychodzi mi do głowy jak na razie. Na szczęście u mnie są wyśmienite warunki na taką operację i wszystko potrwa od rana do popołudnia, wiec dosłownie kilka godzin. Uff ale się rozpisałem Ślimaka dopadły algi :smile: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Kwiecień 2010 Z NAJLEPSZYMI ŻYCZENIAMI dla gości tego wątku. Dziś po śniadanku, Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
silver200 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Kwiecień 2010 Mam tez w planie zrobienie gruntownych porządków, przygotuję miejsce na wodę, praktycznie całą, również na skałę, i zrobię rozbiórkę większości skały, przy okazji delikatna modyfikacja wystroju, wyleję ile się da wszelkiego syfka i z powrotem wszystko albo prawie wszystko do akwarium. Dokładnie od czegoś takiego właśnie gdy miałem rozszczelnienie baniaka zaczęło się dobrze dziać w akwarium. Myślę że rok od założenia będzie dobrym terminem. Pewnie jak zda to egzamin, będę podobne porządki robił co roku. Odezwą się pewnie zaraz głosy o ponownym dojrzewaniu, ja powiem tylko tyle, że jeśli to będzie takie dojrzewanie jakie już przeszedłem właśnie po tej mojej katastrofie, to pozostaję przy swojej wersji. Jak wlewasz to co było w baniaku to jakie dojrzewanie? gdybyś wymienił całą wodę to tak, ale tak to luzik. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rafal19 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Kwiecień 2010 Super! Wszystkiego Najlepszego! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 22 Kwiecień 2010 Ech niby to sobie postanowiłem że raz w miesiącu będę aktualizował stan akwarium, ale jak tu nie zrobić fotek ? a do tego obiecałem pokazać nowego glona. Tak więc z marszu 4 fotki : jakieś glony i krasnorosty no i rzut na szyby znienacka PS. Zapomniałem dodać, że tego czerwonego glona którego prezentowałem w innym wątku wywaliłem w 99% rozrósł się do płachty wielkości kaptura od kurtki przeciwdeszczowej, stwierdziłem że to już za wiele i pooooszedł paść się na trawnik powolutku rosną właśnie takie jak na pierwszej fotce, ale wzrost o niebo wolniejszy więc i ja mam mniejsze obawy dzięki temu. Nic nie padło, nic też nie doszło, choć stwierdzam, że mam za mało rybek i pewnie coś tam dojdzie na dniach. Srebrzyce choć mnie denerwowały, to jednak się jakoś do nich przyzwyczaiłem i niech już tak pozostaną, nie są konfliktowe i nawet ładnie się prezentują wiec co tam, niech sobie zostaną. Reszta jak już pisałem jest OK, postaram się z następną aktualizacją wstrzymać choć miesiąc, ale głowy nie daję Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rafal19 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 22 Kwiecień 2010 hej, super baniak! tomajk, jak tam twój białobrody, czysty jest? bo mój non stop jakies pasozyty ma na skórze i juz w ogóle przestałem na to uwagi zwracać, nie wiem jak z tym gównem walczyc więc nie walczę Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 22 Kwiecień 2010 hej, super baniak! tomajk, jak tam twój białobrody, czysty jest? bo mój non stop jakies pasozyty ma na skórze i juz w ogóle przestałem na to uwagi zwracać, nie wiem jak z tym gównem walczyc więc nie walczę Bo gdy wciąż myślimy o walce to o pokoju nie ma mowy Faktycznie od czasu do czasu coś tam się na nim pojawia, ale jakoś nie ma to wielkiego wpływu na jego apetyt i wzrost, również zauważam owe krostki coraz rzadziej. Również przestałem na to zwracać uwagę, myślę że TO jest właśnie najlepszy sposób, tym bardziej, że pozostałe ryby absolutnie nie wykazują żadnych objawów. Tak wracając do ryb i problemów z nimi, to faktycznie zapomniałem napisać, że jednak była u mnie "tragedia" mianowicie jedna z babek toczyła wojnę o swoje gniazdo z krabem dzikusem którego prezentowałem już, niestety nie obeszło się bez głębokich ran ciętych, babka widać nie dawała za wygraną, to samo krab siersciuch i niestety tą batalię przegrała. Tak wiec poniosłem sromotną porażkę, kraba nie złapałem,, babki nie uratowałem, choć jakoś stało się to tak niezauważalnie, że cały ten incydent szybko odszedł w zapomnienie. Miałem zamiar zakupić jakieś rozgwiazdy, ale teraz mając świadomość iż mogą się stać pokarmem dla tego łotra, to nie sprawię mu wykwintnej uczty i dopóki nie wyląduje w odosobnieniu lub klozecie to nie zakupię żadnej rozgwiazdy. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
juwewaldi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Kwiecień 2010 prawdziwa rafa koralowa w domu ale faktycznie szpadelki rosną w oczach pułapkę zrób na futrzaka,sierściucha Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 29 Kwiecień 2010 PIERWSZY ROK SOLNICZKI TOMAJKA MINĄŁ. Zdjęcia pociągnąłem mocno kompresorem więc powinny się sprawnie ładować, choć jakość może pozostawiać trochę do życzenia Czas leci nieubłaganie, właśnie wiosną mija rok gdy zacząłem zakładać akwarium. Pewnie część z was śledziła wątek dotyczący mojej KAŁUŻY KORALOWEJ na zaprzyjaźnionym forum, ale ten wątek jest właśnie ubogi w fakty które można już nazwać historycznymi. Więc zaczynając od początku: Około 4 kwietnia zakończyłem klejenie podstawy pod przyszłe akwarium, choć wtedy już przeczuwałem iż to miejsce nie za długo gościć będzie moją rafę, wiec i nie starałem się mocno przytwierdzić do stropu czy ścian, tak by dało się zdemontować bez rwania posadzki. Tego też dnia Rafał przywiózł mi pierwszą dostawę sprzętu. :pardon: 10 Kwietnia 2009 rozpocząłem klejenie zbiornika głównego. Takie były pierwsze kroki w filtrowni. Zalałem wodą, posoliłem i wrzuciłem piasek 22 kwietnia. Trochę dałem się podejść i przywieziono mi skałę, z której nie do końca byłem później zadowolony, ale już przyzwyczaiłem się i jakoś poradziłem z problemami które być może pochodziły właśnie od tej skały. 27 kwiecień W pospiechu trzeba było montować oświetlanie i układać skałę. Modyfikacji uległa filtrownia. Trafiły też do akwarium pierwsze zwierzęta. 13 maja Kolonie zoa i grzybków dziś wyglądają całkiem inaczej. 15 maj 2009 Tak mniej więcej po 6 tygodniach wyglądało moje pierwsze morskie akwarium, zapowiadało się całkiem nieźle więc wtedy zapadła decyzja o zmianie miejsca i postanowiłem przerwać dalsze prace. 17 maja 2009 CDN Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
AdamB 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 30 Kwiecień 2010 I nie bales sie wkladac zwierzakow 13tego maja ?? :pardon: ps. te zielone zoa sa przepiekne!! Nie odsprzedal bys malej szczepki? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 30 Kwiecień 2010 Z natury jestem mało bojaźliwy Wracając do mojej historii, to choć plan z przenosinami zrodził się szybko to z realizacją było już ciut gorzej. Czekałem na szkło, w końcu jak się doczekałem okazało się, że to zwykły FLOAT, później znowu czekanie na te właściwe. Okres wakacyjny też nie przyspieszał tępa robót, więc wlooookło się to i wloookło. Ale powolutku zacząłem przygotowania pod koniec czerwca. Z końcem lipca akwarium było już posklejane. Dokładnej daty nie pamiętam, ale przyjąłem dzień 30 lipca za ten w którym zawartość przewędrowała z jednego akwarium do drugiego. W pierwszej dekadzie września zakupiłem parę korali SPS. 20 września odkupiłem życie z akwarium które miało być likwidowane. Być może było to dobre posunięcie, choć dość ryzykowne. Doszło wtedy 30kg ceramiki, i około 60szt. korali, rożnej wielkości i maści, począwszy od małych szczepuni i to niejednokrotnie w bardzo lichej kondycji, po kilka nawet ładnych korali. Dziś stwierdzam, że lipa była straszna, za takie pieniądze, kupiłbym co prawda mniej ale konkretnych korali, a tak mam trochę że tak powiem NIECHCIANYCH. Trza będzie wymieniać, ale teraz to i ciężko się mi za to wziąć, bo po całym dniu pracy ledwie piszę a o moczeniu łap to nawet mi się nie śni. 24 albo 25 września dokładnej daty nie pamiętam, stała się u mnie awaria, po której nabrałem innego podejścia do tematu, czyli poszedłem całkowicie własną ścieżką, nie oglądając się na nic i na nikogo. I tak właściwie można wejść na pierwszą stronę tego topica i jest druga część dwologii tomajkowej kałuży koralowej. ROOOOK LUDZIE to że ja mam rok akwarium to pikuś, ale jestem też o rok starszy, sam nie wiem czy cieszyć się czy płakać. :pardon: Tak czy siak, zawartość akwarium ma się dobrze, ja mam zajęcie w wolnych chwilach, plany na przyszłość no i jakoś to się wszystko kręci. PS. Kurcze blade, muszę sobie kupić jakąś rybkę albo korala bo normalnie nie wytrzymam tylko kiedy po to jechać to już nie wiem. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
chodi 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 1 Maj 2010 I nie bales sie wkladac zwierzakow 13tego maja ?? :pardon:QUOTE] Ja przyszedlem na swiat 13-go maja :-) I na dodatek byl to piatek :-) I jakos nie specjalnie na przesladowanie pecha narzekam ;-)) wrecz przeciwnie.... Tomku, a czym robiles wylewke ? Jakies cudaczne elastyczne betony z polnocy ? Czy standardowy szpadel i betoniarka ? Nie peka to to ? Pisz wiecej o starcie ;d nadchodzi czas i na moje konstrukcje... :-);-);-) pozdrawiam lukasz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 1 Maj 2010 Wylewka to standardowa zaprawa posadzkowa, zbrojona dwiema warstwami kraty zbrojeniowej z prętami fi5. O pękaniu nie ma mowy, grubość wylewki to 8cm do tego kątowniki stalowe 60/60mm. Poprzednią płytę to podnośnikiem oderwałem od słupków i po załadowaniu na widlaka wytrzymała upadek z 4m nie pokazała się nawet ryska. Nie ma się co obawiać o wytrzymałość, w końcu to jest obciążenie statyczne, nawet na sucho ustawione bloczki suporeksu i na tym płyta wytrzyma z 10T lekko. Wszystko wynika z wytrzymałości konstrukcyjnej materiałów. Szyba denna jest położona tylko na folii stretch, wylewkę zaciągnąłem pacą zębatą 10mm klejem do płytek szybko wiążącym, na to folia tylko po to by się szkło nie przykleiło, na to szybko szyby i po 3 godzinach kleiłem już resztę. Za około miesiąc zrobię sobie trochę wolnego by dokończyć obudowę oświetlania no i jakieś listwy, kabliska trzeba zamaskować no i w ogóle poprawić estetykę zewnętrzną, ja jednak lubię sobie zostawić coś na zaś, bo tak to znudziłoby się szybko :pardon: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rafal19 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 1 Maj 2010 tomajk troche historii juz bylo to teraz aktualna fota zbiornika :pardon: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach