Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 2014.03.18 w Odpowiedzi

  1. 2 punkty
    Pennatula phosphorea Piórówka Świecąca Takie cudo można spotkać na nocnych nurkach w naszym Bałtyku ? w dodatku to NP ? https://nowybioloblog.blogspot.com/2017/10/koralowce-w-batyku.html W polskiej strefie Bałtyku odnotowano też dwa rzadko spotykane gatunki ukwiałów: ukwiał tęgoczułki http://akwarysta.eu/index.php/ukwialy/928-urticina-felina-ukwial-tegoczulki ukwiałek arkoński Cudze chwalicie ....? Mamy też przedstawiciela szkarłupni, a dokładnie Rozgwiazdę czerwoną Asterias rubens? Występuje w zachodnim Bałtyku do wysokości Kołobrzegu ? http://www.akwarysta.eu/index.php/rozgwiazdy-2/931-asterias-rubens-rozgwiazda-czerwona-rozgwiazda-pospolita
  2. 2 punkty
    Temat nowicjuszki, więc nie chciałbym zaśmiecać... ale, @Marcin_P w którym z postów jest zawarte stwierdzenie, że amoniak uśmiercił koralowce no jak widać nie wiele, choć wieść niesie że jesteś weterynarzem? Więc chyba nie uważałeś na zajęciach, bo powinieneś wiedzieć, że obecność azotu amonowego (jonu amonowego) jest wynikiem naturalnych procesów rozkładu materii, a wraz ze wzrostem pH powyżej 7 obok jonów amonowych w wyniku przemiany chemicznej związanej z odczynem pojawia się trujący amoniak (NH3), należy również pamiętać, że wraz ze wzrostem pH lub temperatury, rośnie jego zawartość. Do niedojrzałego system zostały "wrzucone" martwe rozkładające się zwierzęta, które nie przetrwały transportu, tak więc... Ja jestem tylko akwarystą, Ty natomiast? Co do metody którą wybrałeś, i posiłkujesz się art. Testera. Nie czytasz ze zrozumieniem, zbiornik z twojego tematu na pierwszy rzut oka - ciągle dojrzewa. A to dlatego, że w kółko coś zmieniasz. Odessałeś żwir, dołożyłeś reaktor glonowy po czym odłączyłeś, i znów zmieniłeś filtrację. Robisz testy, które są niemiarodajne - bo wszystko konsumują prawdopodobnie glony m.in. valonia której masz w huk. Ale fakt, że zbiornik wizualnie jak najbardziej pasuje do metody na tzw. BRUDASA Jako weterynarz, wiedzę pewnie masz obszerniejszą od przeciętnego akwarysty - także prowadź „wodzu” przez arkana morskiej akwarystyki Pokaż resztę...
  3. 2 punkty
    Daniel, tak patrzę na Twoje zdjęcia i... twierdzisz, że to Sarco fluo? a w TVP, mówią że COVID19
  4. 2 punkty
    Takie o Powiedzcie mi . Jak ustawie cyrkulator na prąd wody ze splywu kaskady jest szansa że to rozbije i nie będzie tak babelkowac?
  5. 2 punkty
    Może u mnie[emoji1787][emoji1787][emoji1787] Wysłane z mojego SM-G986B przy użyciu Tapatalka
  6. 2 punkty
    Co było by potrzebne - morszczak z okolicy z którym pogadasz, wypijesz nie jedną kawę lub piwo. Udowodnisz że chcesz zrozumieć na jakiej zasadzie to funkcjonuje i że chcesz naprawdę poprowadzić solniczkę tj zgłębiasz wiedzę a nie youtuberów którzy pokazali iż potrafią włożyć do kostki wszystko a niejednokrotnie nie wiedzą dlaczego to wkładają. I wówczas masz spore szanse złożyć taki zestaw za koszt 1000-2000zł... Lub kilku browarów dla morszczaka, czekolad. Co dostaniesz w składzie. Skałę wyciągniętą z sumpa lub z ogrodu (nie myśleć że ktoś zdemontuje skalniak) ale po kilku latach prowadzenia solniczki wielu z nas ma spore zapasy skały używanej, wysuszonej. Wodę - już zasoloną - tzn... odpad z podmian który zamiast do ścieku trafi do nowego akwarium. Odrobinę żywego piasku. Pompy cyrkulacyjne - cóż albo dostaniesz, albo kupisz, albo na początek wskaże ci tanie rozwiązanie w stylu JVP też się nada Odpieniacz... potrzebny lub zbędny bo tu można prowadzić na kilka sposobów. Czasami i takie sprzęty zalegają w piwnicach lub na strychach. Wiedzę - to uznał bym za coś bezcennego. Na forach, portalach jest tego sporo ale przebrnąć przez bezproduktywny bełkot czasami bywa trudno - zwłaszcza gdy się jest początkującym. Oświetlenie - tu powiedział bym iż najczęściej okazuje się iż jest to najdroższy element układanki... Czy to DIY czy też gotowiec licz na to około 1000+zł. I tu doszliśmy do etapu gdzie budżet 1000PLN może okazać się za niskim założeniem... Ale i w tej materii los bywa zaskakujący i łaskawy. Czasami możemy dostać belki 2x54W i świetlówki po półrocznym przebiegu, które leżały po poprzednich projektach - także słodkowodnych. Świetlówki półroczne u morszczaków dostaniesz za darmo lub za czekoladkę dla kogoś z domowników. glony do refugium - nie wiem jak to możliwe ale niektórzy je sprzedają, a dla innych to śmieci które i tak się wyrzuci Górnego budżetu niestety w tym nie ma przekonasz się jak załapiesz bakcyla. Wówczas też zrozumiesz skąd u morszczaków leżą sprzęty "zapasowe", lub takie ze starych systemów. Więc co chcesz osiągnąć? Staje się najważniejszym pytaniem... pokaż jakieś realizacje które chciałbyś mieć u siebie. Ułatwi to ustalenie ceny, złożoności systemu i zasiedlenia życiem... To już inna para kaloszy i nie liczył bym zamknąć się w kwocie 2000 z życiem choć przy pozytywnym morszczaku w okolicy i to może okazać się możliwe.
  7. 2 punkty
  8. 2 punkty
    Wierzcie lub nie, ale istnieje grupa koralowców, które nie wykorzystują fotosyntezy jako głównego środka produkcji energii, ale te wymagania dotyczące pielęgnacji koralowców nie powinny być pozostawione w ciemności. Niektóre z tych koralowców mogą wymagać więcej jedzenia niż twój kot! Niektórzy hobbyści zaprojektowali systemy z przewymiarowaną filtracją i automatycznymi podajnikami, które nieustannie wysadzają koralowce pokarmem. Zautomatyzowane zmiany wody w dużych ilościach są również powszechnym projektem, ponieważ te korale wymagają nieskazitelnej wody, a ilość, którą zjadają, powoduje więcej odpadów niż niektóre z największych ryb w hobby pod względem masy ciała! Zdjęcie: Gary L. Parr na Reef2Reef.com Niektóre gatunki obejmują następujące; Chili Coral, Tube Anemone, Tree Corals, Goździk, Fuzzy Carrot, Siphonogorgia Tree, Aussie Spider Sponge, Sea Fans, Ball Sponges, Terrazoanthus, Sun Corals i wiele innych. Gorgonie są powszechnym NPS, chociaż niektóre są fotosyntetyczne. Oświetlenie zbiornika NPS nie jest podobne do oświetlenia SPS, ale światło zdolne do fotosyntezy jest nadal dobrym pomysłem z korzyścią dla żywej skały i glonów koralowych. Odwróceni korzystają również z oświetlenia, a także efekt wizualny, który jest wart swojej ceny. Korale NPS mogą żyć w pełnym oświetleniu rafy, ale podobnie jak gatunki fotosyntetyzujące, niektórzy wolą ciemniejsze obszary, a nawet najciemniejsze jaskinie, pod warunkiem, że otrzymają dobre zapasy pożywienia. Innym dobrym powodem, aby uzyskać oświetlenie przystosowane do rafy, jest zwalczanie wzrostu glonów. Tania oprawa oświetleniowa to świetny sposób na wyhodowanie uciążliwych glonów i cyjanobakterii oraz uduszenie gąbki! Jest tam kilka niesamowitych konfiguracji. Jedną rzeczą wspólną z bardziej udanymi zbiornikami NPS jest filtracja nadmierna. Overkill (w powszechnym użyciu przy opisywaniu czołgów) to mało powiedziane. Te koralowce wymagają tak dużo pożywienia, że w standardowym zbiorniku rafowym woda byłaby obrzydliwa! Jak więc ustawić zbiornik, który poradzi sobie z wielokrotnym karmieniem dziennie? AUTOMATYZACJA!!! Karmienie: Chłodzone stacje dozujące są projektowane w domu (ponieważ komercyjne nie istnieją i byłyby bardzo drogie), aby sprostać wymaganiom tych koralowców. Wystarczy ustawić stację dozującą, tylko wewnątrz małej lodówki z otworem wywierconym na wąż powietrzny i uszczelnionym, aby utrzymać zimno. Chłodnicza stacja dozująca wstrzykuje następnie zimną żywność do zbiornika. Wąż powietrza można poprowadzić do przewodu powrotnego, nawet tak, aby wpadał do zbiornika wraz z wodą powracającą ze studzienki, co pomaga równomiernie rozprowadzić pyszne soki i cząsteczki, które kochają twoje koralowce. Mogą być również mniej skomplikowane. Prosty chłodziarka do wina utrzyma butelkę fitoplanktonu w stanie schłodzonym nawet przez tydzień bez zepsucia, a do tego czasu twoje koralowce i tak wyrzucą butelkę! W zbiorniku NPS podmiany wody są koniecznością. Jedzą więcej niż większość zwierząt akwariowych, co oznacza mnóstwo odpadów. Dobrym sposobem, aby nadążyć za codziennym marnotrawieniem wody, jest zautomatyzowanie jej podmiany. Litermeter to dobre narzędzie do regulacji ilości wody, którą chcesz wymienić. Będzie wysysać określoną ilość wody, która zostanie zastąpiona nową wodą za pomocą czegoś w rodzaju zaworu pływakowego lub przełącznika, aby zatrzymać nową wodę, gdy osiągnie ona właściwy poziom. Optymalnie, co najmniej 20% wymaga codziennych podmian wody. Przepływ jest inny dla każdego koralowca, więc musisz dowiedzieć się, jaki jest twój gatunek. Niektórzy kochają wodę z dużą prędkością, podczas gdy inni lubią wodę, która jest prawie nieruchoma. Twórcy fal są zwykle najlepsi we wszystkich zbiornikach i nie ma wyjątku w przypadku koralowców NPS, ponieważ pochodzą one z tego samego oceanu co przeciętne koralowce. Każde odporne zwierzę bezpieczne na rafie poradzi sobie świetnie w systemie NPS, pod warunkiem, że jakość wody nie pogorszy się. Średnie poziomy azotanów w większości systemów NPS wynoszą około 25, więc delikatne ryby lub inwertory są nie do przyjęcia! Zanim przyniesiesz do domu NPS dla swojego fotosyntetycznego zbiornika rafowego, musisz podjąć pewne działania zapobiegawcze. Będziesz musiał dużo karmić koralowcem, co zanieczyści twój zbiornik. Większość ludzi będzie miała dedykowany pojemnik do karmienia tylko dla tych koralowców. Wszystko, co musisz zrobić, to zanurzyć pojemnik w swoim zbiorniku, umieścić koralowiec w pojemniku i wyciągnąć go z wody. Ustaw pojemnik do karmienia koralowców na stole i karm zwierzę poza swoim zbiornikiem! Wyrzuć wodę, gdy skończysz, lub uniemożliwia to jej usunięcie i może łatwo zanieczyścić akwarium. Karmienie zajmuje zwykle tylko 20-60 minut od siedzenia w pojemniku. Nic specjalnego, tylko cierpliwość. Hodowanie własnego jedzenia to świetny sposób na zaoszczędzenie ton pieniędzy i może być bardzo proste, gdy opanujesz prawidłowy stosunek bąbelków do światła do pokarmu dla twojej konkretnej kultury. Fitoplankton, nanochloropsis, wrotki i krewetki solankowe są bardzo łatwe do masowej produkcji w tajemnicy na stoisku lub szafie akwariowej. Jeśli masz wystarczająco dużo miejsca, możesz jednorazowo zrobić 100 galonów, korzystając z półki na książki wyłożonej 3-litrowymi butelkami i fluorescencyjnymi żarówkami w każdym rzędzie. W odpowiednim momencie możesz używać jednej butelki dziennie, a do czasu użycia 100- tej butelki pierwsza będzie gotowa. W rzeczywistości nie jest to tak szalone, jak się wydaje, jeśli planujesz zrobić w pełni zaopatrzony zbiornik NPS większy niż 90 galonów. Mając odpowiednią wiedzę i konfigurację, koralowce mogą się rozwijać! Istnieje pewna godność związana z ustalonym zbiornikiem NPS, o którym niewiele osób może powiedzieć. Nie jest to trudne z odpowiednimi narzędziami i sprzętem, nie wspominając o kosztach związanych ze zmianą wody i dużymi ilościami pożywienia. Postępuj właściwie i planuj z wyprzedzeniem. Mądrzej jest nie próbować tego robić, niż iść na całość w złym kierunku. Jest to jeden z najbardziej zaawansowanych typów konfiguracji i będzie wymagał codziennej konserwacji. Dla tych, którzy płacą akwarystom za prowadzenie zbiorników, może to nie być odpowiednie dla żadnej ze stron. Wyobraź sobie, ile płacisz miesięcznie za 4 cotygodniowe wizyty pomnożone przez siedem! Konserwator może cieszyć się dochodem, ale może to być bardzo kosztowne, jeśli chcesz, aby ktoś wykonywał pracę.
  9. 2 punkty
    Moim zdaniem sklep był świetny parę lat temu Teraz obrośli w piórka i myślą że są pępkiem świata a rak niestety nie jest Obsługa w tym sklepie jest tak fatalna że gdyby nawet mieli coś co mnie interesuje o 50% taniej to i tak bym tam nie kupił NIE POLECAM
  10. 2 punkty
    Moim zdaniem najpierw pomyśl o budżecie jaki jesteś w stanie przeznaczyć na baniak i całą resztę potrzebnego sprzętu Pamiętaj tylko jedno co nie kupisz to i tak będziesz chciał więcej i więcej Do tego czym więcej tym większe rachunki za wszystko Ja bym chciał mieć 1000l a mam 85l bo na ten moment nie stać mnie na więcej 1 to budżet 2 to późniejsze rachunki Trzeba wszystko rozważyć za i przeciw i podjąć decyzję Wiadomo że czym większe tym ładniejsze i dużo bardziej wybacza błędy Nie sztuką jest postawić,sztuką jest utrzymać i żeby było ładnie
  11. 2 punkty
    spirorbis taka nazwa Wysłane z mojego SNE-LX1 przy użyciu Tapatalka
  12. 2 punkty
    Nad akwarium obecnie wisi 1100 watów a nad refugium i szczepkarium w piwnicy 860 Watów + oczywiście wszystkie pompy, falowniki i grzałki których mam 7 sztuk po 500 Watów - Rachunki prądowe za całe hobby akwarystyczne to co dwa miesiące 1600 zł ale w przyszłym roku zamontuję fotowoltaikę na dachu. W domu mam licznik prądowy 3-fazowy. Akwarium i garaż jest na jednej fazie na której założyłem sobie podlicznik do kontrolowania mojego hobby - bo oprócz akwarystyki lubię pogrzebać sobie przy autach. Dla reszty domu są pozostałe dwie fazy.
  13. 2 punkty
    Do tak maleńkiego zbiornika , starczy jakiś tani filterek , ja swój kupowałem w DE i był dostosowany pod brak czasu i palety , by w razie czego podmienić szybko wodę . W ilości 100% objętości zbiornika , czyli 450 plus 206 brutto , zbiornik plus sump . Popatrz na Allegro ile kosztuje filtr osmozy jakiś tańszy i dokup dyi . Czyli dodatkowy filtr na żywice . I będzie git . Nawet takie małe akwarium sporo będzie kosztować . Wiec czasami lepiej poczekać i wystartować jak poskładasz wszystko . Musisz mieć tak : 1 ) filtr osmozy plus dyi , oraz miernik TDS 2 ) Akwarium 3 ) filtrację , ( filtr , plus wkłady np : siporax , potem absorbery ) 4 ) Oświetlenie 5 ) Sól plus coś do mierzenia zasolenia . Co kupisz ? , kwestja portfela . 6 ) Bakterie , jedni stosują inni nie . Do małego litrażu bym dał . Pomoże przy starcie , czy skróci proces dojrzewania ? Tego nikt Tobie nie powie , w teorii tak . 7 ) Grzałka 8 )Dolewka do osmozy ( będzie dolewać i utrzymywać stały poziom wody i zasolenie w akwarium ) nie mówię tu o osadzającej się soli na brzegach akwarium . Przez to też zasolenie spada , tylko bardzo wolno . 7 ) Ustawiasz wszystko , zalewasz wodą z filtra RO+DIY przy TDS ( najlepiej 0 ) , po to tobie miernik . I nie musi być do pełna . Dlaczego ? Bo przy tak małym akwarium startował bym na żywej skale ( mały koszt i mała różnica między żywą a suchą , czyli martwą ) . Dojdzie jeszcze piasek ( tylko jeśli chcesz ) i sól . Czekasz po zalaniu , by woda nabrała temperatury 25 stopni i solisz , tylko wolno . I sprawdzasz czy masz odpowiednie zasolenie , po osiągnięciu docelowego , zostaw włączoną grzałkę i filtr ( jeśli jest cyrkulator to jego też włącz ) . Jesli startujesz na żywej skałe to na drógi dzień możesz ją kupić i włożyć do akwarium . Jeśli na suchej możesz najpierw ją włożyć i dopiero zalać oraz posolić . 8 ) Odnośnie suchej skały . Dobrze jest ją wcześniej wymoczyć i wyszorować kilka razy . Zawsze jakiś syf odda . Czyszczenie i moczenie pomoże usunąć to co zostało . Ale nie w 100% 9 ) Jeśli akwarium już zalałeś , zasoliłeś , jest skała i wszystko gra , podłącz dolewkę . Uzupełniasz odparowaną wodę . Co jakiś czas w zależności od objętości zbiornika na dolewkę. 10 ) Dajesz bakterie , na start . 11 ) Obserwujesz jak rosną glony i to co wyjdzie z żywej skały . 12 ) Po miesiącu , lub dwóch kup testy na NO3 i PO4 i sprawdź co się dzieje . 13 ) Jeśli wszystko ok kup kraby , ślimaki , lub jedno i drógie by czyściły skałę z glonów . Glony wyciągają No3 i Po4 z wody więc to szybko znika . Wtedy można kupić ekipę czyszczącą . 14 ) Odczekaj jeszcze jakiś czas , jak glony znikną , kup pierwsze miękkie korale . Potem jest podmiany wody , testy i takie tam . JESZE JEDNO , BARDZO WAŻNE : jesli już zastanawiasz się nad tym czy Ciebie stać , to powiem jedno . Mimo , że akwarium małe , to tanio nie będzie . Zawsze coś jest do kupienia , wymiana wkładów w filtrze osmozy i diy , sól , testy , coś się popsuje itp DWA : Zrób raz a dobrze . Drożej ? , myśle , że nie , bo czasem lepiej raz a dobrze . Tanie , nie znaczy złe , a drogie nie znaczy dobre . Czytaj forum i przemyśl wszystko kilka razy . A jak coś nie wiesz , to zapytaj . Ktoś pomoże , lub doradzi . Ale się rozpisałem ? . A to i tak tylko ułamek tego co powinno się wiedzieć już przy starcie .
  14. 2 punkty
    dlugo i niejednokrotnie brak kontaktu. Osobiście nie polecam.
  15. 1 punkt
    Kamienie milowe i pionierzy hobby w akwarium rafowym MICHAEL PALETTA ...słysząc frazy „Wydarzenia, które ukształtowały historię”, skłoniło mnie do myślenia o wydarzeniach, które ukształtowały hobby akwarystyki rafowej. Chociaż zdaję sobie sprawę, że większość ludzi zajmujących się dzisiejszym hobby jest w tym hobby krócej niż 10 lat, a całkiem nieliczni mniej niż 5, na długo przedtem wydarzyło się wiele rzeczy, które doprowadziły nas do tego, gdzie jesteśmy dzisiaj. Niektóre z nich były pozornie błahe, podczas gdy inne radykalnie zmieniły sytuację, ale wszystkie wpłynęły na hobby i doprowadziły nas do poziomu sukcesu, który cieszymy się dzisiaj. Zbiornik Penn State szybko się rozwija i rośnie pod żarówkami Iwasaki Wiem, że o niektórych zapomniałem i że niektórzy mogą się nie zgodzić co do tego, co uważam za przełomowe wydarzenia w tym hobby, ale przynajmniej dla mnie są to wydarzenia i ludzie, którzy uczynili to hobby tym, czym jest dzisiaj. Niektóre z nich są dobrze znane, podczas gdy inne są w dużej mierze zapomniane, ale wszyscy wnieśli wkład, który przynajmniej powinien zostać udokumentowany. Więc po przeczytaniu tego, jeśli masz innych, których uważasz za godnych uznania, zapraszam do dodania ich i ich wkładu i jak zmieniło to hobby. Miejmy nadzieję, że zmieniło to na lepsze. Większość z nas, którzy robili to od jakiegoś czasu, sądzi, że „rafineria” prawdopodobnie rozpoczęła się w Azji, w Chinach, w Japonii, ze względu na bliskość wielu raf lub Europy, gdzie Niemcy, Włochy, Norwegia i Holandia mają długą historię hodowli ryb. I że prawdopodobnie zaczęło się to w późnych latach siedemdziesiątych lub wczesnych osiemdziesiątych. Ale byliby w błędzie. Lee Chin Eng przed swoim zbiornikiem rafowym około 1960 roku Pierwszy artykuł, który opisuje wszystko, co jest zbliżone do tego, co robimy teraz, został opublikowany w 1961 roku w czasopiśmie Tropical Fish Hobbyist, napisanym przez Lee Chin Eng, człowieka chińskiego pochodzenia mieszkającego w Indonezji. Aż do opublikowania tego artykułu większość zbiorników ze słoną wodą przypominała te z lat 70-tych i 80-tych, pełne martwych, wybielonych szkieletów koralowców, gruboziarnistego piasku i pojedynczej świetlówki do oświetlenia. Jego artykuł był pierwszym krokiem od tego, ponieważ podkreślał użycie „żywych kamieni”, o których niestety niewiele wyjaśnił. Źródłem światła było światło słoneczne i regularne zmiany wody naturalną wodą morską i małą pompą powietrza zapewniającą ruch wody. Dzięki temu był jednym z pierwszych, którzy utrzymywali żywe korale i małe ryby przy życiu przez dłuższy czas w jednym ze swoich małych zbiorników. Co ciekawe, pisząc ten artykuł, zawarł następującą wypowiedź: „Moim celem w pisaniu tego artykułu jest wprowadzenie was do nowego systemu (nie, nie jest nowy, jest tak stary, jak wtedy, gdy Bóg po raz pierwszy stworzył oceany i ich zawartość) aby pomóc hobbystom morskim na całym świecie z największą łatwością i prostotą ”. Niestety, o ile nie mieszkało się nad ciepłym morzem, a większość mieszkańców tych terenów nie miała wówczas możliwości finansowych na posiadanie akwarium, ta metodologia w większości „zaginęła” na ponad 20 lat. Gdybyśmy poświęcili trochę więcej uwagi, hobby mogłoby być 20 lat dalej do przodu, niż jest teraz. Pomimo braku akceptacji, dla wielu pan inż pozostaje założycielem reefkeeping. Artykuł Waltera Adeya demonstrujący płuczkę glonów i przedstawiający pierwszy publiczny zbiornik rafowy w USA Dopiero 10-15 lat później publiczna rafa o jakiejkolwiek wartości pojawiła się w Stanach Zjednoczonych. Pierwszy duży eksponat rafowy, który zobaczyłem, miał miejsce na początku lat 80-tych w Smithsonian Institution, gdzie dr Walter Adey ustawił dużą ekspozycję z karaibskimi koralowcami, wykorzystując nowatorską koncepcję płuczki glonowej do usuwania składników odżywczych z wody. Nurkując z rurką tylko w obszarach o ograniczonej pokrywie koralowej, byłem zahipnotyzowany, gdy zobaczyłem ten pokaz. To było najbliżej tego, co uważałem za „zbiornik rafowy”, w jakim kiedykolwiek byłem. Ze względu na swoje położenie i ogromną liczbę odwiedzających, którzy przechodzili przez tę wystawę, niewątpliwie wielu hobbystów spróbowało swoich sił w utrzymaniu raf. Chociaż ta technologia była w powijakach iw rezultacie nie dawała wyników równoważnych z tym, co widzimy dzisiaj, to jednak zmieniła sytuację i wielu z nas podekscytowało, że może być możliwe utrzymanie koralowców przy życiu w systemie zamkniętym. Jeden z artykułów George'a Smita przedstawiający holenderską metodologię minireef Ten ogień został całkowicie wzniecony, gdy wkrótce potem George Smit przedstawił holenderski Minireef na łamach magazynu FAMA. W długiej serii artykułów George przedstawił wiele koncepcji, które obecnie uważamy za oczywiste w hobby, w tym żywy rock, mocne oświetlenie, przelewy i studzienki oraz filtr zraszający. Dla mnie i wielu innych artykuły te zapoczątkowały nas na drodze do utrzymania przy życiu czegoś więcej niż tylko ryb w naszych „minireefach”. Początkowo wyśmiewano się z filtra ściekowego, ponieważ nikt nie mógł uwierzyć, że można osiągnąć odpowiednią filtrację biologiczną poza samym zbiornikiem. Ponieważ w tamtych czasach filtr podżwirowy sprawdził się jako koń roboczy do filtracji w zbiorniku ze słoną wodą przez ponad 2 dekady. Ale pomimo naszego początkowego sceptycyzmu, wielu z nas zaprojektowało i zbudowało własne filtry strużkowe w nadziei, że będziemy mogli mieć własny zbiornik w stylu holenderskiego minireef i koralowce, takie jak te pokazane w artykułach George'a. W krótkim okresie te filtry ściekowe rzeczywiście okazały się odpowiednie do usuwania amoniaku i azotynów ze zbiornika. Jednak z biegiem czasu wielu z nas odkryło, że są one zbyt wydajne, ponieważ okazały się „fabrykami azotanów”. W rezultacie, kiedy połączysz ich wysoką produkcję azotanów z naszym nowo odkrytym zastosowaniem intensywnego oświetlenia, w wielu naszych zbiornikach rosły glony w tempie znacznie przekraczającym to, co kiedykolwiek widzieliśmy podczas uprawy roślin lądowych. W rezultacie dla wielu z nas zaczęto robić regularne podmiany wody w naszych zbiornikach „rafowych”. Mówiąc o oświetleniu zbiorników rafowych, przychodzą na myśl dwie osoby, które zmieniają oświetlenie zbiorników rafowych. Po pierwsze, John Burleson, wczesny innowator w tym hobby, zaczął używać fluorescencyjnego oświetlenia aktynicznego w swoich zbiornikach oprócz standardowych, ciepłych lub zimnych białych lamp, których używali wszyscy inni. John pracował dla drukarza i te ultra niebieskie tuby były używane w niektórych procesach drukowania. Prowadząc badania raf i oglądając zdjęcia, John zauważył, że woda, w której kwitły koralowce, była niebieska, ponieważ inne długości fal światła były filtrowane, im głębsza weszła do wody. Tak więc, aby spróbować odtworzyć ten John, był jednym z pierwszych, którzy spróbowali użyć tych niebieskich rur na swoim zbiorniku. Sukces Johna przy użyciu tych lamp był niemal natychmiastowy i szybko dał o tym znać, co zapoczątkowało trend w kierunku oświetlania naszych zbiorników bardziej niebieskim światłem. Do dziś John miał jeden z najpiękniejszych pokazów miękkich koralowców, jakie kiedykolwiek widziałem. soczysty zbiornik rafowy Johna Burlesona w latach 80 W tamtych czasach większość zbiorników była oświetlana świetlówkami lub świetlówkami o dużej mocy lub bardzo dużej mocy. Celem było, aby w naszych zbiornikach było jak najwięcej światła, ponieważ światło było jedynym źródłem energii, które większość z nas zapewniała naszym koralowcom. W rezultacie celem było, aby nasze czołgi były coraz bardziej lekkie. W tamtych czasach jakiekolwiek lampy metalohalogenkowe i odbłyśniki nie były powszechnie dostępne, a jeśli tak, to miały niską temperaturę barwową, a same oprawy mogły się zapalić, jeśli nie były odpowiednio obsługiwane. Na szczęście, aby wypełnić tę pustkę, Wayne Blackburn zaczął budować urządzenia specjalnie zaprojektowane do lamp metalohalogenkowych, które, o ile wiem, rzadko się paliły. Pudełka metalohalogenkowe, które zaprojektował Wayne, były wykonane z drewna i miały aluminiową płytkę nad światłem, która działała jak odbłyśnik, a szklana płytka biegła po dnie, chroniąc żarówkę przed rozpryskami. Pudełka wykorzystywały wentylator komputerowy do chłodzenia i były wentylowane z jednej strony, aby wentylator dmuchał w żarówkę. Nawet przy tym chłodzeniu, chociaż po około roku wnętrze pudełek było czarne od gotowania przez intensywne ciepło wytwarzane przez żarówkę. Muszę przyznać, że zadziałały i odciągnęły część ciepła z lamp metalohalogenkowych, ale jeśli wszedłeś za jeden z wentylatorów, to było jak chodzenie za autobusem, upał był dość intensywny. Artykuł Wayne'a Blackburna o żywej skale, który ostatecznie doprowadził go do znalezienia lamp Iwasaki i opracowania oprawy metalohalogenkowej Gdyby Wayne właśnie to zrobił, wystarczyłoby, ale wypełnił też swoje metalohalogenkowe pudełka lampami metalohalogenkowymi Iwasaki. Lampy te miały wyższą temperaturę barwową niż jakiekolwiek inne żarówki z metalohalogenkowymi żarówkami w tamtym czasie. Jego promocja tych żarówek wywołała duże poruszenie, gdyż po raz pierwszy nasze zbiorniki nabrały cieplejszego, tj. Mniej żółtego odcienia niż jakiekolwiek metalohalogenki, których używaliśmy wcześniej. Co ważniejsze, korale miały lepsze kolory, a zbiorniki wyglądały znacznie mniej jaskrawo. Tak więc innowacje Wayne'a były dużym impulsem dla hobby. W miarę jak hobby wciąż się rozwijało i coraz więcej z nas dostawało bakcyla rafowania, wiele lokalnych społeczności coraz bardziej angażowało się w „refowanie” aspektu utrzymania zbiorników ze słoną wodą. Wiele społeczeństw zapraszało prelegentów, aby omówić ten nowy aspekt słonowodnej strony hobby. Jednym z największych i najlepiej zorganizowanych z tych towarzystw był MAST (Marine Aquarium Society of Toronto). Jej prezes Bob James uznał, że nadszedł czas, aby zebrać wielu z nas razem w jednym miejscu, aby omówić to, co robimy w nadziei, że przyczyni się to do naszego sukcesu. Tak narodziła się MACNA. Patrząc wstecz, było około 80 osób i gdyby pierwsze spotkanie odbyło się w Stanach Zjednoczonych, prawdopodobnie miałoby inną nazwę, ale właśnie dlatego dotyczy całej Ameryki Północnej. Dzięki Bobowi i jego żonie Debbie, a także wielu członkom MAST, co roku organizujemy tę niezwykle udaną konferencję morską. Zbiornik Boba Jamesa, jednego z głównych kierowców do konfiguracji oryginalnej MACNA Kiedy odbyła się ta pierwsza konferencja, nasz sukces był nadal minimalny. Utrzymywanie miękkich koralowców, a właściwie utrzymywanie ich przy życiu przez dłuższy czas, jakiego rodzaju mediów użyć w naszych filtrach strumieniowych i na jakiej kombinacji świateł skupiano się w tych wczesnych latach. Jednak w Niemczech sytuacja szybko się rozwijała. W Berlinie grupa hobbystów, kierowana przez Dietricha Stubera, odniosła wielki sukces, a nawet utrzymywała przy życiu korale SPS, w tym święty Graal korali: Acropora. Ci hobbystowie używali dużych odpieniaczy białek zamiast filtrów strużkowych, a ten nowy tajemniczy związek zwany kalkwasser, próbując sprawić, by woda w ich zbiornikach była chemicznie zbliżona do naturalnej wody morskiej. W wyniku ich sukcesu ta skuteczna metodologia stała się znana jako metoda berlińska. Artykuł Charlesa i Juliana, który uświadomił nam, że nadszedł czas na zmianę Ta metodologia byłaby dla nas ukryta przez lata, gdyby nie dwie osoby, które pisałyby o niej i pokazałyby nam, o ile bliżej rafy te berlińskie czołgi byłyby w porównaniu z naszymi. Charles Delbeek i Julian Sprung w artykule w magazynie Tropical Fish Hobbyist zadali proste pytanie: Czy to czas na zmiany. W tym artykule nakreślili metodę berlińską i pokazali, jak skuteczna była ta metoda nawet przy utrzymywaniu niemożliwych wówczas do utrzymania korali SPS. Tak wiele informacji, jak podano w artykule, zdjęcia, które zostały dołączone, pokazały kwitnące korale, w tym pierwsze ujęcie słynnego Stuber Acropora. Słynna Stuber Acropora, Acropora, od której wielu z nas zaczęło Ten artykuł był jednak dopiero początkiem, ponieważ w serii artykułów w magazynie Aquarium Fish Alf Nilsen szczegółowo opisał każdy krytyczny aspekt tego systemu. Czytanie tych artykułów teraz było fascynujące, ponieważ uważamy to za rzecz oczywistą, jeśli chodzi o nasze rozumienie chemii wody i to, co jest niezbędne do odniesienia sukcesu, Alf upajał się po raz pierwszy. Każdemu, kto ma taką możliwość, proponuję przejrzeć wszystkie te artykuły, aby zorientować się, jak daleko zaszliśmy i podziękować tym panom za dostarczenie znacznej części planu naszego obecnego sukcesu. Korale miękkie były jednymi z pierwszych koralowców, które wyhodowaliśmy w akwariach Należy zauważyć, że początkowo większość z nas, którzy przeszli na system berliński, faktycznie osiągnęła niemal natychmiastowy sukces, ale dla większości z nas był to już stosunkowo udany zbiornik z miękkim koralem. Trudno więc było naprawdę ocenić, jak skuteczny był ten system, ponieważ jak teraz wiemy, te korale są zwykle dość odporne. Powodem, dla którego mogliśmy to zrobić początkowo tylko na zbiornikach z miękkimi koralami, był fakt, że korale SPS po prostu nie były szeroko dostępne. W najlepszym przypadku od czasu do czasu przychodziły jakieś zbłąkane sps lub widzieliśmy fragment korala sps przyczepiony do podstawy miękkiego korala i próbowaliśmy go wyhodować, ale po prostu nie było korali sps, które można było mieć na jakimkolwiek rodzaju spójnej podstawy. Wszystko to zmieniło się jednak około 1992 roku, kiedy Lech z Aquatic Depot i jego menadżer Millie zaczęli przynosić cotygodniowe dostawy korali SPS z Fidżi. Ta zielona millepora kwitła jeszcze przed wszystkimi obecnymi ulepszeniami w 2003 roku Hurtownia w Los Angeles zmieniła całą dynamikę hobby, kiedy zaczęto sprowadzać zdrowe kolonie sps każdego koloru i typu, jakie można sobie wyobrazić. W tych wczesnych latach przesyłki przychodziły w środy lub soboty, a kiedy już wiedzieliśmy, że nadchodzą, co miesiąc wylatywałem z Pittsburgha i z niepokojem czekałem na ich przybycie. Na szczęście Millie była przyjazna hobbystom, więc pozwoliła mi wraz z moimi przyjaciółmi, którzy byli właścicielami sklepów, otwierać pudełka, gdy tylko przybyły. Dla nas wszystkich była to najbardziej zbliżona do świątecznego poranka dorosłych, ponieważ każde pudełko zawsze zawierało coś nowego i nieoczekiwanego, czego nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Ze względu na wprowadzenie tych koralowców sps hobby ponownie rozszerzyło się dramatycznie. Zdjęcie zbiornika Steve'a Tyree pełnego kolorowych korali z Fidżi w świetle Radium Jedną z osób, z którymi otwierałem te pudełka, był Steve Tyree, który mieszkał w tym czasie w pobliżu ich placówki. Steve był tak samo podekscytowany jak każdy, kiedy otwieraliśmy pudełka, a ponieważ był tam regularnie, rozwinął oko, dla którego koralowce mają najlepsze kolory i które mają największy potencjał dobrego ubarwienia w jego zbiornikach. Jednak, podobnie jak wielu z nas, wiele z tych koralowców miało cudowne zabarwienie, gdy je dostałem po raz pierwszy, ale z czasem blakło lub brązowiało. Niezadowolony z tego Steve zaczął pracować z innymi lampami i zaczął używać metalohalogenków Radium 20K. W rezultacie korale w zbiornikach Steve'a miały i zachowały swoje kolory znacznie bardziej niż w większości naszych zbiorników. Lampa metalohalogenkowa radu, która radykalnie poprawiła kolory koralowców SPS Tak więc używanie świateł o wyższej temperaturze, bardziej niebieskich, zmieniło ilu z nas utrzymywało nasze korale pod względem oświetlenia. Oprócz tego, jak wspomniano powyżej, Steve wiedział, które koralowce mają najlepsze kolory, ale niestety te korale często pojawiały się rzadko, więc tylko jedna lub kilka osób może je mieć. Ale wiedząc, że wielu z nas ich pragnęło, zaczął je propagować, aby więcej z nas mogło je mieć. Aby wiedzieć, co jest czym, Steve zaczął nazywać ich. Teraz, gdy rozwinęło się to w główne narzędzie marketingowe w hobby, wtedy było to mniej więcej zrobione, więc wszyscy wiedzieliśmy, co było, a także aby śledzić linię i przypisywać uznanie temu, kto pierwszy znalazł koralowiec. Podczas gdy Steve rozmnażał korale na małą skalę, dwa inne osobniki zaczęły rozmnażać korale na dużą skalę. Dick Perrin z Tropicorium oraz Leroy i Sallee Jo Headlee z GARF, obaj założyli obiekty do hodowli i rozmnażania koralowców, których wszyscy chcieliśmy. Dick używał szklarni znajdującej się z boku swojego domu jako podstawy dla swojej propagacji. Kiedy po raz pierwszy wszedłem do jego ośrodka z Tomem Frakesem i zobaczyłem dosłownie tysiące koralowców, które rozmnażał, poczułem, że jest to najbliższa rafa na suchym lądzie, jaką kiedykolwiek byłem. Szklarnia koralowa Tropicorium Były tam wszelkiego rodzaju korale, a także małże, a nawet ryby. Ogromne kadzie na zamówienie były raczej prymitywną konstrukcją, ale poziom sukcesu, jaki odniósł Dick, był widoczny w każdym systemie. Chociaż na mniejszą skalę, rozmnażanie koralowców, które Leroy i Sallee Jo robili w GARF, było równie imponujące. Ten obiekt był zasilany energią geotermalną, więc nie tylko robił wrażenie z powodu prac propagacyjnych, które wykonywali, ale był również imponujący, ponieważ był prawie całkowicie zielonym obiektem. Leroy i Sallee Jo byli również wyjątkowi, ponieważ chcieli podzielić się swoim sukcesem, w wyniku czego mieli zajęcia, w których próbowali nauczyć innych, jak założyć komercyjne urządzenia do propagacji. Wiele z tego, co zrobili i czego nauczali ci pierwsi propagatorzy, jest nadal w użyciu przez niektórych ludzi propagujących korale dzisiaj. Ostatnia istotna zmiana, którą omówię w hobby, to efekt pracy, którą Patrick Ormiston z oświetlenia PFO wniósł do tego hobby, wprowadzając na rynek lampę Solaris, która była pierwszą dostępną na rynku lampą LED w USA. Wciąż pamiętam, jak byłem w MACNA i chodziłem przez frontowe drzwi i widziałem go i Joy Meadows, teraz z ReefBrite, stojących z przodu z tą lampą nad jednym zbiornikiem i 250-watowym metalohalogenkiem nad drugim z miernikiem PAR na każdym zbiorniku pokazując, że wytwarzają mniej więcej taką samą ilość światła. Pierwsze dostępne na rynku światło LED w USA: Solaris Po ponad 20 latach pracy z metalohalogenkami w moich zbiornikach uważałem, że to nic innego jak rewolucja. I tak było, ale niestety były problemy patentowe, które skłoniły Patricka do wyjścia z biznesu, więc Solaris nigdy nie wyewoluował w lampy LED, które widzimy dzisiaj. Jednak ponieważ Patrick zapewnił spojrzenie na przyszłość oświetlenia w hobby, on i jego pierwsza lampa LED muszą być uwzględnieni w wydarzeniach i ludziach, którzy zmienili hobby. Jak powiedziałem, nie mogłem uwzględnić każdego wydarzenia i wszystkich, którzy zmienili hobby. Pisząc to, pomyślałem także o Leng Sy i nie tylko o jego Cudownym Błocie, ale także o tym, jak zwrócił naszą uwagę na posiadanie schronienia i jak może wzmocnić nasze czołgi. A Chris Turnier i jego strona Reefer Madness zmieniła hobby, sprzedając korale online po raz pierwszy na dużą skalę i udostępniając je praktycznie wszędzie. A także Bruce Carlson, który pomógł stworzyć więź między publicznymi akwariami a hobbystami. I jak powiedziałem, jest o wiele więcej osób i wydarzeń, o których prawdopodobnie zapomniałem, więc jeśli masz wydarzenie lub kogoś, kogo uważasz, że dramatycznie zmienił hobby, napisz o tym w komentarzach, ponieważ nikt, kto przyczynił się do tego hobby, nie powinien zostać zapomniany
  16. 1 punkt
    Na start chyba by mo starczyło mniejsze. Ta skala jest z likwidowanego zbiornika. Trzymam ja w słonej wodzie. Tak jak widać tak ja przywiozłem. Przy mnie została wyjęty z akwarium w którym pływały ryby i były korale. Zdjecie spróbuję zrobić jutro bo nie ma mnie w domu
  17. 1 punkt
    Irek zawiń mi jakiegoś korala w gazetę i wyślij paczkomatem
  18. 1 punkt
    Cześć , napisz coś o akwarium . Wstaw zdjęcia , bo może wcale nie potrzeba sumpa i tylko będzie więcej prądu szło . Akwarium ma komin , czy dasz pudełko przelewowe ? . Opisz najlepiej co masz , jaka jest sytuacja ze zbiornikiem i co chcesz . Bo dodać sumpa , zwiększyć litraż o kilka % i zwiększyć pobór prądu o 100 % względem filtracji jest bez sensu .
  19. 1 punkt
    Jeśli chodzi o wymianę gazową, to niestety w tym wypadku, rozmiar ma znaczenie. W wysokim akwarium, będzie ona w znacznym stopniu utrudniona, mamy do czynienia z prawem Henry’ego i prawem Daltona. Nie filozofując ? im większa powierzchnia wody, tym łatwiejsza wymiana gazowa, a co za tym idzie stabilniejsze Ph
  20. 1 punkt
    Wejdź do krainy zwanej strefą zmierzchu - wąskiego, słabo oświetlonego pasma oceanów świata, bardziej tajemniczych dla naukowców niż powierzchnia Księżyca, odkryjesz piękno i znaczenie mało znanych raf, które znajdują się między 200 a 500 stóp poniżej powierzchni oceanu - poza zasięgiem tradycyjnego sprzętu do nurkowania, ale powyżej głębokości zwykle badanych przez okręty podwodne. Spotkaj się ze spektakularnie kolorowymi rybami i rzadko spotykanymi bezkręgowcami, dowiedz się o innowacyjnych technologiach, które pozwalają naukowcom Akademii studiować tę nową granicę, i dowiedz się, co możesz zrobić, aby chronić te niesamowite i niezwykle ważne ekosystemy. https://reefs.com/magazine/mesophotic-coral-reefs-life-in-the-deep/
  21. 1 punkt
    Jak tam nowe nabytki..ok..baniaczek jak na noworodka fajny...
  22. 1 punkt
    jeśli bardzo Cię drażni estetyka, to możesz spróbować skałe wyszorować w wodzie z podmiany ale niewiele póki co to pomoże ? pozostaje czekanie i lanie bakterii
  23. 1 punkt
    Coś takiego? http://pl.reeflex.net/tiere/5541_Hamopontonia_corallicola.htm może coś z gatunku Periclimenes lub Ancylomenes? a propos drugiego hobby czyby kolega był AFOLB ?
  24. 1 punkt
    Ahoj wszystkim morszczakom! Jako iż jest to mój pierwszy post tutaj, pragnę się przywitać oraz napisać kilka słów o sobie Nazywam się Łukasz, pochodzę z Jaworzna i już od jakiegoś czasu jestem zakochany w akwariach rafowych, ale dopiero jakiś miesiąc temu podjąłem ostateczną decyzję, by odpalić swój własny zbiornik Oczywiście przed tym faktem spędziłem długie godziny (a może i nawet dnie) przy wertowaniu posta w post ów forum i w końcu doszedłem do wniosku że jest już odpowiedni moment oraz to, że czuję się już na siłach by posolić. Niemniej jednak jestem świadom tego, że popełnie mniejsze lub większe błędy nowicjusza, ale ten projekt traktuję jako "poligon doświadczalny". Poszedłem trochę na skróty i wybrałem gotowy zestaw sera marin biotop cube 130 z oświetleniem 4x24 T5. Wiem, że być może nie jest to najlepszy wybór i że własna konfiguracja z sumpem o niebo lepiej spełniłoby swoje zadanie ale w ramach tego, że jestem laikiem postanowiłem wpierw nauczyć się "z czym to się wszystko je", by potem zmienić litraż na kilkukrotnie większy we własnej konfiguracji z sump'em :-) No ale to plan na koniec roku, póki co nabieram doświadczenia praktycznego w tym, co teraz czyli mojej 130-ce słonej wody Nie wchodzę na głęboką wodę, będą "błazenki" i miękasy, żadnych SPSów. Poniżej przedstawiam harmonogram dotychczasowych prac 02-01-2015 Tworzenie podstawy akwarium, czyli solidny "szafko-stolik" - wymaga jeszcze lekkiej modernizacji ale jest stabilny, solidny i równy 03-01-2015 Montaż filtra RO/DI - o dziwo nie jestem hydraulikiem ale sobie z tym poradziłem bez większych problemów (bez instrukcji ) 05-01-2015 Kurier przynosi 12KG suchej skały, która odrazu jest płukana, szorowana i moczy się w RO. 11-01-2015 Układam przepłukana skałę do zbiornika, zalewam i solę Blue Treasure Reef Sea Salt 12-01-2015 Po zmierzeniu zasolenia, wsypuje 9KG piachu Nature's Ocean Bio-Activ Live Natural White i robi się mleko Zdjęcie po wyklarowaniu wody, finalne ułożenie skał W tym czasie przez tydzien leje bakterie, świece do 6h dziennie i w sumie raz na kilka dni robie testy, które nie są jeszcze zbyt idealne. Dwa dni temu zaczął pojawiać mi się zielonkawy lekki nalot na małej skałce, oraz według mojej skromnej opinii mój piach i jeden kawałek skały zaatakowały okrzemki Ekipę czyszczącą planuje wpuścić do 2 tygodnii, w kolejnym miesiącu planuję wymianę odpieniacza na coś lepszego, ten standardowy jest beznadziejny i zbyt delikatny Jestem otwarty na sumienną krytykę oraz oczywiście liczę na cenne uwagi doświadczonych akwarystów morskich! PS: Wybaczcie za jakość zdjęć. W najbliższej przyszłości planuję wyposażyć się w coś lepszego od obecnego sprzętu fotograficznego Pozdrawiam, Łukasz
  25. 1 punkt
    Ogólnie to zachowania takiego nie popieram. Szkoda zwierzaka, ale kolega pisał iż krewetka zbielala już w torbie. Proponuje wrócić do meritum.
×