Skocz do zawartości
Admin

Reefshop [Gdynia]

Jak oceniasz sklep  

42 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jak oceniasz sklep

    • Zły
      79
    • Średni
      23
    • Dobry
      27
    • Bardzo dobry
      21


Rekomendowane odpowiedzi

no dobra, bylem przejazdem...

PRzemku fajny sklep masz i duzo towaru w kazdym razie, jak by tak nie bylo to bym tu nie najezdzal ze mnie nie wpusciles

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przemku,

Rozumiem Twoja frustrację komentarzami, które nie zawierają praktycznie wcale informacji czemu klient źle ocenia sklep. Jednakże uważam, że z takimi komentarzami radzisz sobie całkiem nieźle. Prosisz o wyjaśnienie, co poszło nie tak. I albo ktoś rzetelne napisze co się stało, albo jak zacznie się plątać czy nie napisze nic to czytelnik widzi, że coś jest nie tak z wystawiona oceną.

Taka wersja zrzuca ostateczną ocenę i dbanie o rzetelność na czytelnika, ale uważam, że ciężko będzie o lepszą metodę. Jedyne co można by dodać, to pełna jawność tego, kto jaką ocenę wystawił ( chyba na samym początku tak było, nie?). Lub posunąć się do tego, że oceny nie podparte komentarzem są usuwane - choć to raczej do dogłębnego przemyślenia.

Pozdrawiam,

Maciek

P.S W sumie to niepotrzebnie zaśmiecam wątek ReefShopu, więc jeżeli uznasz dwa ostanie posty za zbędne to daj znać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ocelocik - ludzie mają coraz mniej czasu, szczególnie na czytanie 10,20, 100 stron opini i analizowania, czy kilent faktycznie poprawnie ocenił dany sklep. Widzą statystykę i to wystarczy do podejmowania decyzji, dlatego forma powinna być rzetelna, a głosy merytoryczne.

Sam dobrze rozumiesz, genzezę powstania tego forum, dość burzliwą i myślę, że sporo wpływa to na wynik ankietyty.

Zmieniłbym także możliwość zmiany oceny danego sklepu.. w perspektywie czasu takie jednorazowe głosowanie (decyzja) jest dlaego nie adekwatne do realiów naszego polskiego rynku.

Nie bronię tutaj Przemka, ale raczej jego firma najbardziej cierpi na tym mało merytorycznym rankingu, sam kupowałaem u Przemka wielokrotnie, u Erybki, u Acropory i jakość usług jest podobna, ogólnie nie dopuszczalna w innych branżach - BARK KONTAKTU, to chorboa tej branży, no może poza Acroporą.. chociaż czekam na maila juz kilka tygodni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Około 6 lat temu swoje pierwsze akwarium morskie z powodzeniem "sprowadziłem pociągiem" na śląsk z Um -Um (o ile pamiętam) , wtedy właścicielem był Przemel C., czytając powyższe posty zastanawiąjące jest aby tak się Przemek zmienił i jego usługi - hmmm.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Ja w ReefShopie zakupów dokonywałem dwa razy. Za pierwszym razem zakupiłem żywą skałę i wszystko załatwiłem przez telefon, nawet nie musiałem zakładać konta w sklepie.

Drugi zakup to rybki. Najpierw porozmawiałem sobie przez telefon, później formalności w internecie i na drugi dzień rybki pływały u mnie w baniaku. Co do kondycji nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Rybki przyjechały zapakowane w podwójne woreczki, w termoboxie, były ładne grubiutkie. Klimatyzacje przeszły bezproblemowo, białobrody nawet specjalnie nie dostał żadnych kropek. No i oczywiście to o czym wspominali przedmówcy - gratisy również mnie nie ominęły :)

Podsumowując szczerze polecam zakupy w tym sklepie. W moim odczuciu fachowa obsługa, rzeczowe informacje i jak narazie zero problemów i mam nadzieję że tak pozostanie.

Pozdrawiam

Radek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obsługa klientów "internetowych" tragiczna

1 zamówienie 11/04/2009

wysłano 21/04/2009 ,

nie obyło się bez braków towaru który był dostępny a w sklepie go nie mieli

2 zamowienie 24/05/2009

wyslano 07/07/2009 (masakra) tym razem nie było dostępnego ok 30% towaru , ciągłe tłumaczenia , że towar będzie za tydzień są śmieszne , wkońcu otrzymałem paczke . W rozliczniu za część brakującego towaru dostałem rozpadającą się rozgwiade (tragedia)

. Zamiast witaminek dla korali dostałem jakiś shit który klaruje wode . Próby kontaktu i wyjaśnienia sprawy nic nie dały bo co obchodzi sprzedawce jakiś tam klient którego nawet nie widział .

Wnioski możecie wyciągnąć sami . Jestem na NIE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przysłali mi dwie lampy LED z czego jedna była sporo używana. Idiota który ją pakował nawet nie wpadł na pomysł aby wyczyścić siatkę wentylatorów z kurzu. Gdyby nie drugi koniec polski, to założył bym mu ta lampę na głowę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przemek sporo lamp wyslal do testow i teraz musi je wszystkie sprzedac, z drugiej strony masz gwarancje wiec nie ma sie chyba czym przejmowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niby gwarancja jest, ale jednak godziny już poleciały, a z tą opiewaną długowiecznością LEDów to może być trochę przesada. Poza tym jeśli kupuję towar nowy i cena jest jak za nowy to chciałbym żeby taki był.

Ja zrobiłem raz zakupy w RS były to głównie ryby, wszystko niby OK, obsługa miła, aż trudno było wyjechać. Jednak po ponad miesiącu dowiedziałem się, że z ta fachowością, to może być różnie. Pokolec xanturum według zapewnień obsługi REWELACYJNY egzemplarz, jedzący i zdrowy niestety taki nie był. Ja nie znam się jeszcze zbyt dobrze na zwierzętach morskich wiec liczę na rzetelność, fachowość i uczciwość sprzedawcy, a tu się zrobił mały ZONG, gdyż moja xanturum PRAWDOPODOBNIE była chora. Objawy były widoczne już podczas sprzedaży, nie była to ospa wynikająca ze stresu, tylko HLLE ( head and lateral line erosion) jak to określił jeden z kolegów na forum - "choroba sklepów i hurtowni" Mam nadzieję, że rybka z tego wyjdzie, lecz moje zaufanie do tego sklepu od wczoraj spadło jednak zdecydowanie. Sądzę, że jeśli już jest taka sytuacja, to powinienem być o tym poinformowany i otrzymać instrukcję postępowania czy ewentualnego leczenia, a ja usłyszałem jaki to fantastyczny okaz mi się trafił i z jaką niechęcią jest sprzedany za dość ładną kasę.

Nie będę stawiał plusów czy minusów bo jeden zakup nie powinien być osądem, mogli też sami nie znać tej choroby (co tym bardziej stawia pod znakiem zapytania fachowość obsługi) lecz swoje spostrzeżenia postanowiłem jednak opisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po długich przygotowania nadszedł wreszcie czas na konkretniejsze zakupy, dlatego ostatnio dosyć uważnie przeglądam niniejszy dział w poszukiwaniu konkretnych już informacji. Za sam pomysł i sposób realizacji wielki "+" natomiast sposób publikacji niepochlebnych opinii budzi moje wątpliwości. Dla przykładu:

Gdyby nie drugi koniec polski, to założył bym mu ta lampę na głowę.

Zakupy przez internet robię nie od dziś, ale takiego sposobu egzekwowania należnych konsumentowi praw jeszcze nie spotkałem :lol:. Przecież można:

1. Zadzwonić do sprzedawcy w celu wyjaśnienia sytuacji.

2. Wysłać zapytanie listem poleconym z potwierdzeniem odbioru, z prośbą o ustosunkowanie się do zaistniałej sytuacji.

2. Domagać się doprowadzenia lampy do stanu jaki opisywany jest w ofercie sprzedaży(Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego. Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 tekst ujednolicony), zwłaszcza że posiadasz 2 lampy!!! i jest to o tyle komfortowa sytuacja, że nie musisz udowadniać sprzedawcy jak powinien wyglądać towar w 100% zgodny z umową; wystarczy wskazać drugą lampę.

3. Zawierając umowę poza lokalem sprzedawcy(np. przez internet) masz prawo do 10 dni odstąpić od umowy zwracając towar w stanie nienaruszonym(nieużywany w oryginalnym opakowaniu).

WAŻNE!!! Ponieważ nie jestem prawnikiem, a jedynie staram się być świadomym konsumentem, dlatego moich luźnych uwag proszę nie traktować jako porad prawnych. Nie biorę także żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku zastosowania się do w/w uwag. :o

Wcale nie dziwię mnie sytuacja w której sprzedawca ma pewne zastrzeżenia odnośnie do niektórych postów; mnie jako klienta także interesuje rzetelna informacja, a jak wiadomo prawda leży zawsze gdzieś po środku. Dlatego jeśli ktoś wypowiada się niepochlebnie to prosiłbym o naświetlanie całej sprawy w szerszym kontekście; o ile jest to możliwe oczywiście. Dla przykładu podoba mi się sposób opisu Tomajk'a. Rzeczowo, konkretnie i na temat.

Tyle ode mnie, jeśli ktoś uzna to za OT to z mojej strony No Offence:pardon:.

Pozdrawiam @aqua_skalar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skalar, bardzo merytorycznie sie wypowiadasz, pewnie jesteś z jakiejś mądrej partii. Kup sobie samochód w salonie i dowiedz sie po jakimś czasie że był śmigany i kilometry cofnięte. Chciałbym wtedy widzieć twoje anielskie spojrzenie na sprawe w tym dziwnym naszym kraju. Nic nie egzekwuję tylko napisałem opinie o sklepie. Ale już ją skasowałem skoro cie razi skalar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jarex66 szkoda że skasowałeś swoją opinię bo byłem ciekaw wypowiedzi Pana Przemka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich którzy jak zwykle nie mogą się doczekać co napiszę :)

Niestety teraz dopiero mogę odpisać - choć post przeczytałem już rano.

@jarex

Panie Jarku - po Pana wiadomości dzwoniłem 4 krotnie do Pana w piątek, jak i również wysłałem sms-a z prośbą o kontakt - gdyż poczta się nie włączała - i nie miałem jak zostawić wiadomości.

Jedna z lamp którą Pan otrzymał wisiała u nas w firmie nad 200 litrowym akwarium równo 6 (!) dni - trafiła tam teraz lampa z komputerem, a wcześniej była świetlówkowa bez komputera - nie była to żadna lampa wysyłana do testów(tych lamp jest 4szt - 2szt 120W i 2 90W) i nadal krążą.

Oczywiscie nie ma wytłuamczenia dlaczego pracownik nie wyczyścił sitka wlotowego na wentylatorach - powinien to zrobić, za co przepraszam.

Oczywiście jeśli życzy sobie Pan zamianę na inną lampę - prosze tę 1 tygodniową sztukę nam odeslać - po najbliższje dostawie w tym tygodniu wymienię Panu na taką ani razu nie włączaną.

Porównanie do kręconego licznika samochodu jest chyba nie na miejscu ...

Ale tak jak napisałem - takiej lampy bez wątpienia nie powinien Pan dostać(w sensie nie "przedmuchanej") - lampa kurzy się moment, pracownik winien to był zrobić - rozmawiałem z nim w tej sprawie - czekam więc na Pana decyzję.

Co do Tomajka - nie wiem dlaczego nie zadzwoniłeś do mnie mając jakiekolwiek obawy czy spostrzeżenia dotyczące ryby. Byłeś przecież u nas osobiście, nie odniosłem wrażenia jakoby Paweł chciał Ci ją "wcisnąć" - po rybę byłeś osobiście,a jestem na 100% przekonany że Paweł celowo Ci jej nie sprzedał - wiedząc że ryba może być chora - być może zmian chorobowych w momencie odbioru nie miała.

Poznaliśmy się osobiście, było bardzo miło - czemu więc zabrakło tego jednego maila/telefonu do mnie? Szkoda.

Ten "autorytet" o którym zapewne piszesz(jeśli się dobrze domyślam) już kilka bardzo ciekawych rzeczy na nasz temat powiedział różnym osobom - i nie chcę tu oceniać jego wiedzy czy fachowości - bo o konkurencji nie powinno się mówić źle - szkoda tylko że brakuje mu odwagi powtórzyć to samo jak do niego dzwonię z prośbą o wyjaśnienie takiego czy innego stwierdzenia. Nie piszę teraz jedynie w odniesieniu do aktualnej sprawy,

Nie rozumiem jak to jest - osoby które powiedzmy nawet faktycznie mają jakieś zastrzeżenia co do naszej obsługi - robią to najpierw na forum, zamiast postarać się wyjaśnić to z nami bezpośrednio. Być moze stawianie różnych ocen i sądów jest tu trendy - i tak jak mamy 49 negatywów(mimo że nie ma w tym wątku nawet 1/3 wypowiedzi osób niezadowolonych, pomijając ile z tych osób które poza kliknięciem w ankiete coś tam jeszcze dopisały - co jest prawdą).

Nie mnie to oceniać - widać czemuś to służy, Wielka Łapa i Nanodyktator po prostu musi mieć tu kiepski PR - zawsze to w sumie jakaś forma dowalenia, a jak! :)

Szkoda że odwaga osób wypowiadających się w tym wątku rośnie w kwadracie do odległości - i że czasem niektórzy tu się wypowiadający na moje prośby na priva - nie udzielają żadnych wyjaśnień które pomogły by "usprawnić" pracę naszego sklepu.

Dla mnie wartość takich "negatywów" bez jakiegokolwiek dowodu jest taka sama jak wartość pozytywów klepanych sobie samemu - jeśli takie są zasady na tym forum, ok - pozostaje się tylko dopasować.

Rozumiem że jeśli w najbliższym czasie pojawi się powiedzmy 70 głosów w ankiecie z oceną bardzo dobrą(zarejestruję się przez proxy i pozakładam darmowe konta pocztowe - trudno) - to one również nie zginą?Nie - 70 to za mało - 100 będzie ok.

pozdrawiam :)

Przemek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przemek napisałem przecież, że byłem u was osobiście, nie należę do osób które swoje niepowodzenia zwalają na karby innych. Jednak podtrzymuję to co napisałem, oznaki choroby (Halle) były widoczne już u ciebie w sklepie, tyle tylko, że ja fujara nie znałem się na tym i sądziłem, że taka to "uroda" tej rybki. Przyznam się, że nawet mi się podobało to "podkreślenie" konturów, więc chyba rozumiesz jakie było moje zdziwienie, gdy wczoraj się dowiedziałem, że to nie żadne "walory" tylko najzwyklej w świecie choroba, może nie groźna, ale jednak. Nie chciałbym teraz roztrząsać tematu, bo mleko zostało już wylane i żadna miotła nie jest w stanie tego już pozamiatać :). Napisałem co napisałem, tego się nie wyprę jak również faktu, że chyba powinienem dostać od was info, że jest może coś nie tak, ale nie groźne, czy groźne, czy czosnek, czy pietruszka. Powód dla którego wybrałem akurat tą sztukę był wiadomy, dyskutowaliśmy przecież o tym, ona po prostu była najmniejsza. Ja też prowadzę biznes i jestem tylko człowiekiem, nie zawsze zdążę przesortować towar, ale gdy widzę klienta trzymającego nieświadomie towar który według mojej oceny jest niepełnowartościowy to raczej nie dopuszczam do sprzedaży. Wiem też, że nie wszystko da się zrobić tak na cacy, dla tego nie wystawiłem żadnej opinii, bo wybrałem jak fujara i tyle, jednak jeśli dojdzie do zakupów w RF to to chyba sam rozumiesz, że nawet byle pypeć będzie budził u mnie wątpliwości. Lecz myślę, że to jest całkiem normalne i nic w tym dziwnego, trza się uczyć i ja i nie tylko ja.

PS. Żeby nie było jakiś niedomówień, to z mojej strony nie mam zastrzeżeń co to sklepu Reef Shop, obsługa bardzo sympatyczna, przyjęty zostałem prawie "chlebem i solą", tu nie mam zastrzeżeń. Wystawię jednak ocenę DOBRY gdyż uważam, że skoro tak dużą uwagę poświecił mi Przemek i jego ludzie, to ta rybka nie powinna się znaleźć w boksie jadącym do tomajkowej kałuży, z resztą tak samo jak i do każdej innej.

Patrząc jednak przez pryzmat innych sklepów, których teraz z wiadomych względów nie wymienię, to i tak jest super, są też takie "nory" że MATKO i CÓRKO a co dziwniejsze tam jakoś nad nimi nikt się nie wywnętrza tak bardzo a pewnie warto byłoby.

Niestety to wygląda tak, że zawsze się krytykuje to co jeszcze warto krytykować, a koło marnoty przechodzi się obojętnie. Wniosek jest jeden, RS nie jest sklepem za rogiem w piwnicy i wymaga się czegoś więcej niż tylko standardu, to takie sklepy powinny kreślić standardy, stąd też i takie zainteresowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten "autorytet" o którym zapewne piszesz(jeśli się dobrze domyślam) już kilka bardzo ciekawych rzeczy na nasz temat powiedział różnym osobom - i nie chcę tu oceniać jego wiedzy czy fachowości - bo o konkurencji nie powinno się mówić źle - szkoda tylko że brakuje mu odwagi powtórzyć to samo jak do niego dzwonię z prośbą o wyjaśnienie takiego czy innego stwierdzenia

Witam.

Jako osoba, która nazwała chorobę pokazaną na zdjęciu zaprezentowanym przez tomajk'a chciałbym dodać od siebie:

- nigdy do mnie Przemku nie dzwoniłeś

- poza jedną opinią o zakupie C. tominensis nie przypominam sobie, bym komuś mówił coś o RS

- a o mojej "autorytarnej" wiedzy i fachowości chętnie posłucham, więc napisz proszę tutaj to czego nie chcesz powiedzieć.

Dziękuję i pozdrawiam,

Maciek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz,

Akurat się miło rozczarowałem - nie miałem na myśli Ciebie, dopiero teraz zobaczyłem inny post tomajka - w którym odpisujesz. Także nie przypominam sobie żebyśmy rozmawiali ze sobą.

Poza tym - doczytaj proszę dokładnie, nie powiedziałem że choroba została nazwana niewłaściwie - pisałem o kilku innych przypadkach, które miały miejsce w przeszłości( dotyczące zupełnie innych spraw)

pozdrawiam

Przemek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tomajk

Jak zapewne pamiętasz, rozmawialiśmy ze sobą na zewnątrz, rybę pakował Ci pracownik.

Jak byś mnie po swoim wyjściu zapytał co kupiłeś - nie powiedziałbym, gdyż nie miałem pojęcia co braliście.

Tak jak napisałem - przykro że tak wyszło - sytuacja nie powinna mieć miejsca, mam nadzieję że wszystko będzie ok - i ryba dojdzie do siebie.

U innych osobników tego nie zauważyłem - gdybym pakował rybę osobiście, na pewno chorobę bym zauważył.

pozdrawiam

Przemek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem wszystkie wypowiedzi i trochę dziwią mnie niektóre czasami prostackie wypowiedzi na tym forum. Aż nie chce się wierzyć. Być może ilość wypowiedzi świadczy o dużej ilości klientów. Duża ilość klientów niestety wiąże się z wysokim poziomem obsługi klienta. A obsługa klienta w dużej firmie to niestety pracownik który nigdy nie przyłoży się do pracy jak właściciel firmy. Sam to przerabiam i poziom mojej cierpliwości dotyczący niektórych potknięć kontrahentów jest na prawdę wysoki. Czasami wydaje mi się że niektóre osoby zapominają co to jest morszczyzna ze swoimi wahaniami parametrów oraz bardzo delikatnymi zwierzakami. Niestety nie jest to budowlanka gdzie kupuje się cegłówkę i kiedy jest pęknięta po prostu się ją wymienia.

Wracając do tematu kilka razy robiłem zakupy w RS. Początkowo też miałem zarzuty co do zdjęć ale po pół roku acanthastrea chyba lord się wybarwiła. Rzeczywiście z zakupem zestawów startowych też miałem problem. Złożyłem zamówienie, pracownik szybko oddzwonił że właśnie ich nie ma. Przy zakupie korali dostałem na prawdę fajnego gratisa.

Odpieniek też kupiłem w dobrej cenie po starym kursie, szybka wysyłka.

Reklamacja świetlówki szybko, sprawnie, rzeczowo.

Dla mnie jak największy pozytyw.

Na koniec. Mam wrażenie iż niektóre osoby chcą podzielić morszczaków na dwa obozy (czyt. fora). Mam nadzieję że się to nie uda bo morszczyzna to super zabawa jak też wąskie grono pozytywnie pokręconych osób.

pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×