Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 2021.08.14 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    Kupiłeś ładną Echinophyllia spp. i zastanawiasz się, czy zachowa on swoje piękne kolory. Ten artykuł może pomóc w poszukiwaniach i pomoże ci zrozumieć, jak oświetlenie i fizyczne właściwości wody mogą wpływać na twój nowy koralowiec (...) https://reefs.com/magazine/aquarium-corals-making-corals-colorful-kaede-fluorescent-proteins/ Kwaśne pH byłoby niezwykłym stanem w akwarium rafowym, ale jest to możliwe, być może w wyniku przedawkowania dwutlenku węgla przy użyciu reaktora wapnia lub podobnego urządzenia. Z drugiej strony wysokie pH (spowodowane przedawkowaniem kalkwassera) może również wpływać na widoczne zabarwienie. Podsumowując, światło (szczególnie fioletowe i/lub niebieskie) wydaje się być środowiskowym wyzwalaczem do wytwarzania białek fluorescencyjnych (światło ultrafioletowe może w wielu przypadkach również powodować ich produkcję. Jednak zastosowanie diod LED i ich prawie całkowity brak produkcji UV zdecydowanie sugeruje, że UV nie jest konieczne.) Inny czynnik – pH – jest znany z tego, że nieznacznie zmienia emisję fluorescencyjną tych „pigmentów”. Emisje fluorescencyjne wielu białek Clade D zmieniają się wraz ze starzeniem się białka (przy założeniu, że ekspozycja na fioletowo-niebieskie światło trwa nadal. Jest to widoczne dramatycznie w „kielichu arbuza”, gdy zielone krawędzie brzegów dojrzewają i stają się czerwone). Przejście od zieleni do czerwieni odpowiada za niemal nieograniczoną liczbę kolorów pośrednich. Przypomnijmy jednak, że wiele białek Clade D nie przechodzi od zielonego do czerwonego. Wiele białek sklonowanych do użytku w badaniach biomedycznych jest stabilnych w wyższych (temperaturach ludzkiego ciała), co sugeruje, że są stosunkowo odporne na modulacje temperatury. Nasze zrozumienie białek fluorescencyjnych koralowców wynika w dużej mierze z eksperymentów przeprowadzonych w dziedzinie biomedycyny i przeszliśmy długą drogę, odkąd kolory koralowców przypisano fotopigmentom, takim jak perydyna (kiedyś błędnie sądzono, że nadaje koralowcom ceglastoczerwony kolor) . Jednak wczesne obserwacje, że koralowce miały tendencję do "barwienia się" pod wpływem światła niebieskiego, okazały się zasadniczo poprawne. Dzięki niedawnemu odkryciu, że możliwe jest dostarczenie co najmniej tyle (lub w niektórych okolicznościach, więcej) niebieskiego światła, niż koralowce mogłyby „widzieć” w naturze, dalsze eksperymenty mogą być kontynuowane w celu zbadania wpływu zmienionych widm na fotosyntezę i ekspresję koralowców koloryzacji
  2. 1 punkt
    Ale zawsze lepiej cześć wymienić niż całości 😉 Tu raczej jest rachunek otwarty i nigdy się nie zamyka . Podstawy można wyliczyć jeśli powiesz co chcesz i dokładnie się określisz , wtedy możesz liczyć na to że ktoś z doświadczeniem powie kup to i tamto a ty to kupisz . Jednak są zmienne i raczej jeśli zamówisz wszystko w jednym miejscu dostaniesz spory upust . Tak wiem ceny cenami , ale jeszcze można się dogadać . Ukwiał przy miękkich możesz mieć i nie musisz zastępować go czymś innym . Tu się zgodzę , mają temperament i potrafią szybko się przemieszczać , ale pewnie coś mu nie pasuje . Też miałem takie przypadki .
  3. 1 punkt
    Ja mysle ze zamieszkaja w czym im bedzie pasowac. U mnie 3 blazny, kazdy w czyms innym. Jeden euphyllia, drugi Scolymia, trzeciu ukwial A co do ukwialow - Tak - wedruja.. I to robia dosc ciezkie wycieczki. U mnie jeden zamieszkaly przez blazna siedzi w miejscu, natomiast drugi - Rainbow ktory wyglada o niebo lepiej nie zatrzymal sie jeszcze od dwoch miesiecy, na szczescie omija cyrkulator ale co 10m moge robic zdjecie i bedzie w innym miejscu, a nawet zdziwilo mnie podczas obserwacji tempo ich poruszania sie 😳
  4. 1 punkt
    Celem wyceny wypada odesłać do sklepu. Ale akwarium 150/75/70 opti z sumpem, stelażem, zabudową, hydrauliką, cyrkulacją i obiegiem zbierając wyceny szacował bym na kwotę 10+. Oświetlenie ... sensowne przy tej wysokości zbiornika zacznie się około pułapu 6+ oczywiście tys. pln.ryby, korale, skała bezcenne bo tu można uznać iż nie ma granic, utrzymanie miesięczne 200-300zł bardzo skromnie licząc. Przy używanym sprzęcie będzie taniej. Lecz wypada mieć w tyle głowy słowa ... tanio i dobrze to nie zawsze się uda. Zwłaszcza przy skąpym poziomie wiedzy.
  5. 1 punkt
    Pod warunkiem że pozbędzie się też skały... zwłaszcza przy discosoma i rhodactisach Miękkie koralowce mogą stworzyć całkiem fajny fragment rafy, ale część z nich jest a właściwie bywa dość ekspansywna. Dlatego część miękkiej obsady choć znanej, lubianej bym jednak odradził zwłaszcza na początku a to głównie z powodu wspomnianej ekspansywności... @Oskar3131 Odnośnie ukwiałów odpowiedział Ariel - wypada dodać do tego iż owy idący sobie na spacer quadri w połączeniu z prostymi montiporami w baniaku może skutkować martwym lasem białych koralowców. A gdy powędruje do pompy cyrkulacyjnej w ramach zemsty zza grobu może bardziej narozrabiać.
  6. 1 punkt
    Temat dawno umarł, ale po rozmowie z Adminem, wrzucam linki do moich ostatnich filmów. Tworzę bowiem serię pt. NA RAFIE Morza Czerwonego, w planach także film pełnometrażowy. Obecnie 4 odcinki, w przygotowaniu już kolejne. Zresztą sami zobaczcie :). Odcinek 1 Odcinek 2 Odcinek 3 Odcinek 4
  7. 1 punkt
    Łażą jak im coś nie pasuje , trzeba zabezpieczyć pompy cyrkulacyjne bo potrafią zmielić ukwiały , mogą zjeść rybę jeśli ta w niego wpłynie . Ps : to będzie twoje pierwsze akwarium jak podasz wymiary i oprzesz się na miękkich i kilka lps i jakiś ukwiał dla błaznów to nie będzie potrzeba niewiadomo jakiego sprzętu , jednak ze względu na wymiar baniaka i jego litraż nie oszczędzał bym zbytnio , tylko kupił dobry sprzęt z możliwością rozbudowy jak już załapiesz o co chodzi nie będziesz musiał wszystkiego wymieniać tylko dokupisz jakąś pompę - lampę i będziesz mógł mieć wszystko co chcesz .
  8. 1 punkt
    Sarcopython , lobophyton, pseudogorgonia, , sinularia. Tak. anthelia, briareum, xenia, zoanthus. Tak ale na odobnej skałce. ricordea, zoanthus można rozważać bo są ładne. rhodactis, discosoma, tę grupę określił bym plagą nie urażając właścicieli baniaków z miękką obsadą. O Parazoa i PTX lub PLTX warto poczytać bo ryzyko jest. Choć sam mam je w zbiorniku. To odradzam i podciągam pod plagę. Co bym doradził do pokolorowania zbiornika to Euphyllia, Duncanopsammia, Caulastraea, Lobophyllia, Fungia, Acanthastrea czy też Blastomusa, Cyphastrea. Tradycyjne "Domki nemo" czyli ukwiały odradzam. Ich ewentualna wędrówka w połączeniu z cyrkulatorami może przyspożyć kłopotów.
  9. 1 punkt
    @Oskar3131 powiedz proszę co za sprzęt chcesz mieć : Lampa / lampy Odpieniacz ? filtracje / złoże pompy : cyrkulacyjne / obiegowa skała : sztuczna / sucha naturalna ? Przepraszam że zapytałem i nie mam aż tak dużego baniaka . Masz też chęć bardziej na ryby , więc w tej kwestii filtracja może być łatwa w obsłudze , jeśli do tego masz zamiar mieć jakiś ukwiał i nemo ( przepraszam za nazwę , ale lubię ją ) , oraz jakieś miękkie to i tak musisz się określić , bo będzie to od ciebie wymagało inwestycji w światełko . Ale jeśli dobrze wszystko opiszesz i trochę poczytasz , można wedłóg twojej idei coś mądrego doradzić i nie pójdziesz z torbami . Chwialek tobie doradził co do obsady rybnej , ale ja coś zauważyłem i chyba to twoje pierwsze akwarium morskie . Ale oczywiście mogę się mylić . Opisz proszę jak ty to widzisz od strony baniaka , czyli to o co zapytałem , jeśli czegoś nie wiesz to napisz . O obsadę nie pomogę , bo nie każdemu wszystko się podoba .
  10. 1 punkt
    Jako właściciel i inwestor to zależy głównie od Twojej inwencji twórczej. Temat zbyt obszerny by zastosować wodolejstwo wypowiedzi, zatem może ułatwisz nam zadanie pisząc co Ci się podoba w akwarystyce morskiej jakiś przykład akwarium które chciałbyś odwzorować u Siebie i co skłoniło Cię do założenia akwarium morskiego? Do jakiego widoku chciałbyś dążyć... W ciemno mogę polecić Zebrasoma Flavescens, Zebrasoma Xanthurum, Acanthurus Pyroferus, lub A. Japonicus, lub A. Leucosternon, Halichoeres chrysus, 2szt Pterapogon kauderni, 1szt Salarias ramosus, 2szt Amphiprion ocellaris. Jeśli dasz piasek to Valenciennea sexguttata... w nieco późniejszym terminie obsadę można by uzupełnić o Synchiropus Splendidus.... i człowiek tak może płynąć dalej w wymienianiu i proponowaniu obsady... tylko to właśnie Ty tworzysz swój pokojowy krajobraz domowej rafy.
  11. 1 punkt
    Kontynuując monolog... Wątek kryminalno-opisowy pozostawię bez większego komentarza gdyż poza elektro-pieszczotami akwarium nie dostarczyło mi specjalnych doznań emocjonalnych. Po zaistniałych pieszczotach zostałem zmuszony do zmiany pompy w filtrze ze skałą. Obecnie za obieg wody w filtrze odpowiada Jump DC6K skręcony do 1/3 mocy. W baniaku od pewnego czasu towarzyszy mi cyjano ale nic specjalnego z tym nie robię wieczorem jest rano go nie ma po południu wraca na korale jeszcze nie wchodzi więc niech sobie będzie. Dzisiaj dołożyłem do baniaka niewielką porcję seagel... po co sam nie do końca wiem ale leżało więc jest. Parametry nieznane i chyba w takiej formie będzie to bezpieczniejsze dla systemu. Póki ich nie znam to mnie nie kusi by je poprawić... a korale żyją. Wiem metkę sklepową z euphylli muszę usunąć bo zaczyna mnie irytować na fotkach.
  12. 1 punkt
    Nie musi być siporax , kulki Maxspect też przecież są , czy bloki . Dwa pierwsze miałem , teraz mam siporax , Maxspect lepiej się czyści . Daj coś by nie blokowało przepływu , ma być poukładane i nie zapomnij , wywalenie wszystkiego co masz na raz z kubła to jest ryzyko , dużo w baniaku nie masz , ale ja i tak dawał bym powiedzmy jeden kosz na raz . A jak chcesz kupić całą ceramikę na raz to powieś worki koło pompy , jeden kosz z filtra wywal i zastąp ceramiką , co tydzień otwieraj filtr i dodawaj kolejne kosze ceramiki . Kupno całej ceramiki na raz i zastąpienie jednego koszyka ceramiką na początku i za tydzień podmiana tego co masz na drugi kosz ceramiki nie powinna mieć złego wpływu na twoje akwarium . Pozostawienie jakiej kolwiek gąbki w kuble doprowadzi do częstego otwierania filtra by wylać syf i przepłukać wkłady . To i tak przy tej filtracji ciebie nie ominie , ale jeśli będzie sama ceramika i prefiltr przed kubłem , obojętnie czy cis w stylu prefiltra eheima , czy kosza od filtra aquael itp da możliwość rzadszego otwierania kubła . Ten baniak co masz da się poprowadzić nawet na kaskadach jeśli będzie mniej ryb a dużo korali . Co zrobisz to twoja decyzja . Te hobby ma cieszyć a nie zniechęcać .
  13. 1 punkt
    Przy tym rozmiarze akwarium musiała byś celować w NemoLight II ale 48W Led. Widziałem zbiornik m.in pod taką lampą doświetlały go dodatkowo lampy T8. Zbiornik można powiedzieć w użyteczności publicznej z obsadą głównie miękką - delikatnie obmywaną. Pomimo lat upływających od startu owego zbiornika obsada w nim pozostawała na niezmienionym poziomie Coś tam rosło, ale niewiele ponad to udawało się wprowadzić. Światło było jedną z wielu bolączek owego zbiornika (napewno nie jedyną). Ale tak da się prowadzić zbiornik na lampie Nemo... jednak nie powala. Odpowiadając na pytanie musiała byś przeczytać odpowiedź dotyczącą lampki 24W Led jaką napisałem powyżej. Jeżeli planujesz standardową obsadę mieszaną czyli coś co daje sporo zabawy zwłaszcza na początku drogi (a może i na końcu drogi akwarysty) /zabawy z akwarystyką morską to postaw na przelicznik 1/1 tj 1W 1l netto zbiornika. I nie idź w półśrodki iż szpec od materkingu napisze iż 1W w LED odpowiada 2 czy 3 a może i 5W w T5... Podejście 1/1 ułatwi Ci życie i prowadzenie akwarium. Będzie ładnie, jasno i korale dostaną to czego będą najbardziej potrzebować. Jest oczywiście droga wg mnie trudniejsza i bardziej wyboista czyli AZOX -> Koralowce Non Photosynthetic Corals - ale tę drogę pomimo teoretycznie mniejszego zapotrzebowania na światło nie polecam na początku zabaw z akwarystyką morską. Bo tu światło jest jednym z wielu szczegółów. Planujesz 60x30x30 = 54L Chinka 165W Led - lampa działająca w oparciu o 2 kanały sterowane potencjometrami... co prawda nie da Ci frajdy wschodu, zachodu, będzie opcja włącz / wyłącz i w zasadzie to wystarczy do szczęścia, biały kanał jest przebudowany więc go pewnie skręcisz do 20% mocy a niebieski będzie szedł wyżej czyli 80-100%... Jest to wersja ekonomiczna. Są również lampy sterowalne ale zwróć uwagę aby kanał niebieskich led był kanałem dominującym... Wg mnie fajnym przelicznikiem światła niebieskiego do białego jest 2/1 a nawet 3/1. Inną drogę wytyczają lampy markowe = część z nich to również chińczyki sygnowane markami... Bo cóż obecnie nie jest produkowane w CHRL. Co prawda kryterium cenowe nie jest żadnym oznaczeniem ale przy tym wymiarze poza wspomnianą typową Chinką koszt lamp będzie oscylować w okolicy 900+zł Maxspect, Spectra, PacyficSun, ATI, Giesemann itd. Lub wiecznie modyfikowane DIY - przez co te lampy stają się bezcenne ale może to być droga do pozornej oszczędności...
  14. 1 punkt
    Kiedyś na innym forum jeśli dobrze pamietam ktoś już pytał o tą lampkę i mu odradzono . Jak spojrzałem na opis to moim zdaniem nie nada się do twojego zbiornika . Jeśli już to 2 sztuki , ale nie wiem czy to będzie opłacalne bo dwie lampy to już 1100 zł a to już trochę jest i można pomyśleć o czymś innym . Ogólnie do rozmiarów twojego zbiornika ciężko coś znaleźć ze patrząc na równomierne rozłożenie światła . 2 fluvale dały by radę i mają sterowanie przez bluetooth , ale to też wtedy drogo wychodzi . Popatrz na Chinki , oświetli całość i tanio wyjdzie . A nawet jak weźmiesz 120w to skręcisz i w razie jak się odwidzi zbiornik i przejdziesz na powiedzmy 60x50x50 to da radę , dla miękkich i lps . A jak coś zawsze można dodac za pare zł na przód i tył t5 Ps: jest jeszcze wersja 48W ta by była dużo lepsza . Musisz wziąść jeszcze pod uwagę , że lampę skręcisz by było bardziej niebiesko i wtedy pewnie 30-40% mocy odejdzie .
  15. 1 punkt
    Niedawne badanie z Yi-Kai Tea i Joey DiBattista z Australian Museum ujawnia ewolucyjne pochodzenie najbardziej bogatej gatunkowo linii wargaczy za pomocą zintegrowanego zestawu danych obejmujących cały genom. Wargacze wróżki (rodzaj Cirrhilabrus ) należą do najbardziej ewolucyjnie udanych i urzekających istniejących labridów, a ich 61 gatunków stanowi prawie 10% rodziny. Jednak poprzednie próby rozwiązania ich ewolucyjnych relacji zakończyły się niepowodzeniem. Korzystając z integracyjnego zestawu danych obejmującego cały genom, odkrywamy historię ewolucyjną i wzorce dywersyfikacji, które napędzają ewolucyjny sukces wargaczków. Wargatki wróżki należą do najbardziej zróżnicowanych z Labridae, a ich 61 gatunków stanowi prawie 10% rodziny. Zdjęcie: Yi-Kai © Yi-Kai Swoimi żywiołowymi kolorami, ognistymi osobowościami i urzekającymi pokazami zalotów, wargacze wróżki urzekły zarówno podwodnych fotografów, jak i akwarystów. Przy maksymalnej długości nieco ponad 15 centymetrów w największych gatunkach, brak wielkości wargaczków nadrabiają pięknem i liczbą. Co roku nieustannie odkrywane są nowe gatunki wargaczowatych, takie jak wargacz wróżka Vibranium ( Cirrhilabrus wakanda ). Zdjęcie: Luiz Rocha © Luiz Rocha Chociaż wargaczowate są znane nauce od połowy XIX wieku, dopiero w ciągu ostatnich kilku dekad taksonomia wargaczkowatych naprawdę się rozwinęła. Obecnie rodzaj rozrósł się do 61 gatunków, a corocznie odkrywa się wiele nowych gatunków. Te jaskrawo ubarwione ryby żyją w dużych grupach w rafach gruzowych o niskiej złożoności przylegających do pokrywy koralowej, na głębokościach od 10 do 250 metrów. Podobnie jak wszystkie wargacze, wargacze wróżki są sekwencyjnymi hermafrodytami, co oznacza, że samice są zdolne do przemiany w pełni funkcjonalnych samców. Jednak dla tak zróżnicowanej grupy, z gatunkami występującymi na całym Pacyfiku i Oceanie Indyjskim, ewolucyjna historia wargaczy wróżek była owiana tajemnicą. Wcześniejsze badania filogenetyczne spotkały się z ograniczonym sukcesem, częściowo z powodu małej zmienności sekwencji w mitochondrialnym DNA i braku informacyjnych cech morfologicznych. Razem te czynniki sprawiły, że wargacze wróżki należą do bardziej filogenetycznie opornych i trudnych do rozplątywania linii. Nasze ostatnie badanie przyjmuje nowe podejście do rozwiązania historii ewolucyjnej wargaczowatych. Korzystając z połączonego zestawu danych, zawierającego ultrakonserwatywne elementy całego genomu i mitochondrialnego DNA reprezentującego 80% wszystkich wargaczków, zaczynamy teraz rozumieć powód ich zróżnicowania. Najbardziej kompletne taksonomicznie drzewo filogenetyczne wargaczków, z prawie 80% wszystkich reprezentowanych gatunków. Zdjęcie: Yi-Kai Tea, Rudie Kuiter, Michael Hammer, Benjamin Victor, Gerry Allen i nieżyjący już John Randall. © Yi-Kai Tea, Rudie Kuiter, Michael Hammer, Benjamin Victor, Gerry Allen i nieżyjący już John Randall. Wargatki wróżki miały wspólnego przodka około 9 milionów lat temu w późnym miocenie, przy czym większość głębszych rozbieżności miała miejsce między 5,7-7,4 milionami lat. Te głębsze mioceńskie rozbieżności zostały zastąpione serią zdarzeń kladogenetycznych między 3,3-4,7 miliona lat temu, w których kilka gatunków oddzieliło się od swoich najbliższych krewnych jeszcze 100 tysięcy lat temu. Rekonstrukcja biogeograficzna wskazuje, że większość tych wydarzeń miała miejsce na Oceanie Spokojnym, w szczególności na Archipelagu Indoaustralijskim. W plejstoceńskich cyklach lodowcowych region ten charakteryzował się szybkim rozszerzaniem się i kurczeniem poziomów mórz. Te zmienne i często efemeryczne bariery działały jak rodzaj pompy gatunkowej, izolując i umożliwiając populacjom różnicowanie się i różnicowanie od siebie. Istnieją również dowody sugerujące, że dobór płciowy ma do odegrania pewną rolę w nadrzędnej ewolucyjnej historii wargaczowatych. Dopiero zaczęliśmy drapać powierzchnię tej ekscytującej grupy i wciąż trzeba zrobić więcej, aby w pełni zrozumieć czynniki napędzające specjację. Po pierwsze, gwałtowna ekspansja zachodząca w krótkich skalach czasowych podczas ostatniego cyklu glacjalnego sprawiła, że rekonstrukcja filogenetyczna jest wyzwaniem, z rozległą niezgodnością między drzewami genowymi a drzewami gatunkowymi. Niezwykle niezwykła apterygia Conniella wyróżnia się brakiem płetw brzusznych . Ta osobliwa cecha zasłużyła mu na wspólną nazwę, Mutant Wrasse. Nasze badanie znajduje mocne dowody na to, że Conniella apterygia jest jednak pochodną wargaczowatą wróżką i że utrata płetw prawdopodobnie miała coś wspólnego z wąskim gardłem populacji w wyniku jego wąskiej dystrybucji. Conniella jest obecnie znana tylko z kilku raf przy północno-zachodnim wybrzeżu Australii Zachodniej. Zdjęcie: Gerry Allen © Gerry Allen Niemniej jednak badania te dostarczają ekscytujących informacji na temat jednej z najbardziej spektakularnych grup ryb raf koralowych, z ważnymi odkryciami, które mogą być interesujące dla ochrony i zarządzania gatunkami. W szczególności bardzo nietypowy zmutowany wargacz ( Conniella apterygia ), australijski endemiczny gatunek ograniczony do wąskiego rozmieszczenia raf w północno-zachodniej Australii Zachodniej, jest obecnie wymieniony jako wrażliwy na Czerwonej Liście gatunków zagrożonych IUCN. Yi-Kai Tea , doktorant, Uniwersytet w Sydney; Laureat nagrody podyplomowej AMF/AMRI 2019-20, Australian Museum Research Institute. Podziękowanie: Dziękujemy Amandzie Hay, Sally Reader i Kerryn Parkinson z Muzeum Australijskiego za wsparcie kuratorskie. Gerald R. Allen (Muzeum Zachodniej Australii), David R. Bellwood (James Cook University), Michael P. Hammer (Muzeum i Galeria Sztuki Terytorium Północnego), Luiz A. Rocha (Kalifornijska Akademia Nauk), Kelvin Lim (Lee Muzeum Historii Naturalnej Kong Chian), Benjamin C. Victor i Fenton Walsh dostarczyli cenne próbki tkanek. Wszystkie materiały genetyczne pozyskane z muzeów zostały zakupione zgodnie z wytycznymi i aprobatą odpowiednich instytucji. Kurację tkanek i ekstrakcje DNA przeprowadzili Martina de Freitas Prazeres, Hillary Smith i Julia Yun-Hsuan Hung. Benjamin W. Frable i Joseph Rowlett przedstawili cenny dyskurs na ten temat. Charles P. Foster i Kevin Love dostarczyli niestandardowe skrypty do obsługi danych. Yi-Kai została sfinansowana ze stypendium badawczego programu szkoleniowego rządu australijskiego oraz nagrody podyplomowej Australian Museum Research Institute. Nathan Lo i Simon Ho byli finansowani przez Australian Research Council (FT160100463 i FT160100167). Peter Cowman był finansowany przez stypendium ARC DECRA (DE170100516) i Program Centrum Doskonałości ARC (CE140100020). Referencja: Tea YK, Xu X, DiBattista JD, Lo N, Cowman PF, Ho SYW. 2021 Analiza filogenomiczna połączonych ultrakonserwowanych pierwiastków ujawnia niedawne promieniowanie ewolucyjne wargaczków (Teleostei: Labridae: Cirrhilabrus ). Biologia systematyczna.https://doi.org/10.1093/sysbio/syab012
  16. 1 punkt
    Mosiądz to połączenie miedzi z cynkiem. Ten drugi, sprawia, że jest o wiele bardziej twardy i wytrzymały niż zwykła miedź, a przy tym w formie płynnej staje się rzadki, w związku z czym, można wykonać z niego naprawdę precyzyjne odlewy. O ile, elementy instalacji, która doprowadza wodę pitną, zawierają stop miedzi i cynku, zagrożenia nie ma, ale, jeśli, do budowy instalacji wykorzystano tzw. „oszukany mosiądz”, zagrożenie jest spore. Wspomniany „oszukany mosiądz” to stopy zawierające domieszkę np. ołowiu. W trakcie korzystania mogą uwalniać się z instalacji jony ołowiu. Mosiądze, które wykorzystywane są do budowy instalacji doprowadzających wodę pitną, powinny posiadać jeszcze jedną szczególną właściwość – odporność na odcynkowanie. Jest to rodzaj korozji stopów, która zachodzi w roztworach zawierających chlor. Cynk ulega wówczas rozpuszczeniu i przedostaje się do roztworu. Miedź pozostaje wtedy w postaci gąbczastej, co dodatkowo potęguje korozję. Odcynkowanie nie wywiera wpływu na kształt przedmiotu, ale za to znacznie obniża jego wytrzymałość. Czynniki wrażliwości mosiądzu na odcynkowanie: niska procentowa zawartość miedzi w stopach woda o niskim pH (wody kwaśne) wysoka temperatura pracy instalacji mosiądz dwuskładnikowe – zawierają wyłącznie cynk i miedź, w różnej procentowej zawartości poszczególnych składników. Są wysoce podatne na obróbkę plastyczną na zimno i łatwo dają się lutować. Są odporne na korozję naprężeniową. Wraz z procentowym udziałem cynku rośnie ich twardość i wytrzymałość. Do bardzo wytrzymałych stopów należy aicha i metal Gedgego. Ponieważ jest odporny na działanie morskiej wody, wykorzystywano go do budowy statków. mosiądze ołowiowe – są wykorzystywane do produkcji metodą skrawania. Ołów, ponieważ jest dość miękkim pierwiastkiem, dodaje się go w celu polepszenia skrawalności. mosiądze specjalne – mają wysoki procentowy udział cyny, aluminium i krzemu. Są odporne na korozję. mosiądze wysokoniklowe – to stopy cynku, miedzi i niklu. Z uwagi na kolor srebrzysty, często nazywane są „nowym srebrem” i wykorzystywane przez zakłady jubilerskie. Cechuje je wysoka sprężystość i oporność na korozję. Ryzyko odcynkowania w dużym stopniu zależy od rodzaju stopu jakiego użyto do budowy. Warto jednak wiedzieć, że blisko 80% wód płynących w polskich wodociągach jest w stanie wywołać odcynkowanie! Poza tym, mosiądze ulegają niszczeniu również z powodu tzw. „korozji naprężeniowej”, powodującą pękanie elementów typu zawory czy kształtki. Naprężenia mogą powstawać już na etapie montażu instalacji, jak i później. Takie tam, metalurgiczne wywody - ale jak mówi @chwialek dokładnie
  17. 1 punkt
    Scheel, który wykłada na uniwersytecie w Anchorage na Alasce, od dawna zastanawiał się, jak by to było zbliżyć się do ośmiornicy, bardzo inteligentnego zwierzęcia, które ma trzy serca i niebieską krew – tak, nogi to tylko połowa tego. I tak się złożyło, że po rozwodzie, gdy znalazł sobie więcej miejsca w swoim domu (jego była, jak powiedział, zabrała sporo mebli), przyjechał, aby zainstalować duży zbiornik, umieszczając w nim młodą ośmiornice. Na początku współczułem biednej Laurel, która tęskniła za psem. Jako córka naukowca wie dokładnie, jak to jest, gdy staruszek przedstawia swoje eksperymenty jako zabawne prezenty. Ale gdy Heidi powoli ujawniała swoją osobowość, poczucie psoty wyłaniało się z głębi jej obcej powierzchowności, Zacząłem patrzeć na rzeczy inaczej. O to właśnie chodzi w tym filmie: sprawia, że widzisz wszystko inaczej, świat (a dokładniej ocean) nagle wywraca się do góry nogami. Heidi uwielbia się bawić. Dostając zabawkę (powiedzmy, starą butelkę), rzuca nią, jakby była pomocnikiem w pływaniu, i jest maluchem, który właśnie wyszedł ze skrzydeł. Scheel tak skutecznie wytrenował ją, by pociągała za sznurek, który aktywuje brzęczyk, że w końcu musi go zdemontować, jeśli chce się wyspać. Uwielbia dotykać i być dotykana, splatając ramiona z ramionami Laurel na kilka minut. Czy rozpoznaje swoich właścicieli? Niewątpliwie. Kiedy Scheel podchodzi do akwarium, podbiega do niego, jakby na powitanie. Ale kiedy podchodzi przebrany w gumową maskę, ona się chowa. Czy ośmiornice śnią? Scheel jest przekonany, że Heidi tak, głównie dlatego, że kiedy odpoczywa, zmienia kolor. Do niedawna uważano, że ośmiornice są samotnikami. Ale potem nurek znalazł grupę w Zatoce Sydney żyjącą razem wśród masy starych muszli małży (ośmiornice jedzą w swoich norach, a potem wyrzucają twarde kawałki za drzwi wejściowe): środowisko nazwane przez Scheela i jego współpracowników Octopolis. Być może zatem te zwierzęta mają złożone życie społeczne, tak jak ludzie, mimo wszystko, że są unikalnym wyrazem ewolucji, tak radykalnie różniącym się wyglądem i wszystkim innym od nas, czy jakiegokolwiek innego stworzenia.
  18. 1 punkt
    Chilijska gwiazda koszyczkowa to gatunek kruchej gwiazdy, który żyje w głębokich fiordach południowego Chile i być może w innych głębokich siedliskach bentosowych południowej Ameryki Południowej. Gatunek ten, podobnie jak wszystkie gwiazdy koszyczkowate, ma pięcioczęściową symetrię, z wszystkimi włosopodobnymi wyrostkami wywodzącymi się z pięciu centralnych ramion, które wielokrotnie dzielą się na kształt kosza, co nadaje tej grupie wspólną nazwę. Chilijskie gwiazdki koszowe to podajniki filtrów. Nie potrafią pływać, ale są bardzo mobilne i czołgają się na szczyty gąbek lub innych struktur, aby wysunąć swoje rozgałęzione ramiona do słupa wody. Używając haczyków i kolców osłaniających ramiona, osobniki chwytają bezkręgowce pelagiczne (np. kryl antarktyczny ), które podchodzą zbyt blisko. Gdy zdobycz zostanie usidlony, zwierzęta te przekazują ją do pyska na środkowym dysku. Chilijskie gwiazdy koszyczkowe mają niewielką wartość odżywczą, a zatem niewiele drapieżników, ale niektóre ryby kostne prawdopodobnie żywią się tym gatunkiem. Osobniki często chowają się w gąbkach lub innej strukturze, aby uniknąć drapieżników. Gwiazdy koszykowe rozmnażają się poprzez zachowanie znane jako tarło transmisyjne, w którym samice uwalniają swoje jaja, a samce w tym samym czasie uwalniają swoje plemniki do słupa wody. Ta metoda zwiększa prawdopodobieństwo, że jaja zostaną zapłodnione i że zapłodnione jaja nie zostaną zjedzone przez drapieżniki w pobliżu dna morskiego. Chilijskie gwiazdki nie są przeznaczone do spożycia przez ludzi ani z jakiegokolwiek powodu, ale są przypadkowo łapane jako przyłów w połowach trałowych, których celem są inne gatunki. Jego stan ochrony nie jest obecnie znany, ale fiordy w południowym Chile są zagrożone zanieczyszczeniem i destrukcyjnymi połowami, dlatego ważne jest zaprojektowanie środków ochronnych w celu ochrony tych cennych ekosystemów. źródło: https://oceana.org/marine-life/corals-and-other-invertebrates/chilean-basket-star
  19. 1 punkt
    Nudibranchs: psychodeliczni złodzieje morza Emily Osterloff Komórki parzące, produkowane przez parzydełka, takie jak meduzy i ukwiały, są jedną z najskuteczniejszych mechanizmów obronnych stworzeń oceanicznych. Ta metoda ochrony może powstrzymać prawie wszystkie drapieżniki - ale nie kalejdoskopowo kolorowego ślimaka morskiego. Nudibranchs, powszechnie znane jako ślimaki morskie, to grupa bezskorupowych mięczaków morskich. Ich nazwa oznacza „nagie skrzela”, odnosząc się do aparatu oddechowego na zewnątrz ich miękkich ciał. Te ślimaki mogą mieć żywe kolory, od jasnych fioletów i żywych błękitów po fluorescencyjne pomarańcze, dzięki czemu zyskują popularne nazwy, w tym „smok” i „klaun”. Dorid ślimaki nagoskrzelne, takie jak ten zmienny neonowy ślimak ( Nembrotha kubaryana ), wykorzystują toksyny wytwarzane przez ofiarę i uwalniają je jako śluz obronny © Kim David / Shutterstock Ale te ślimaki nie żartują. Niektóre gatunki ślimaków nagoskrzelnych zmieniły się w życie przestępcze, pozbawiając ofiarę jedynej obrony: żądeł. Kradzież użądlenia Nematocysty to jadowite organelle z komórek parzących wytwarzane przez parzydełka, takie jak meduzy. Są bardzo skutecznym mechanizmem obronnym, zdolnym do powstrzymania wielu zagrożeń. Ale ślimaki morskie z grupy Aeolida są praktycznie nieczułe na te kolczaste oszczepy, pomimo ich miękkiego ciała. Zwierzęta eolidowe nakładają powłokę chityny, pochodnej glukozy, w przedniej części układu pokarmowego, która może odpierać ataki parzydełek. Wszelkie wyrządzone szkody są szybko naprawiane. Odbijając ciosy i nie wykazując żadnych słabości, ślimak nagoskrzelny będzie kontynuował ruch w kierunku cnidarian, najczęściej ukwiału morskiego, w nadziei na zasłużony posiłek. Zamiast trawić nicienie, ślimak kradnie je dla siebie. Nabyte organelle komórkowe są następnie przerabiane na ekstrawaganckie, przypominające macki ceraty na ich grzbiecie. Długie ceraty na grzbiecie ślimaków eolidowych, takich jak Flabellina rubrolineata, służą nie tylko do przechowywania skradzionych organelli z komórek parzących, ale także do pochłaniania tlenu potrzebnego zwierzęciu do oddychania © Suwat Sirivutcharungchit / Shutterstock Teraz kłujący ślimak nagoskrzelny ze wzmocnieniem organelli, jeśli kiedykolwiek znajdzie się w niebezpieczeństwie, ponownie wystrzeli porwane nematocysty, jakby zawsze były jego własnymi. Man-o-war (zjadacz) Glaucus atlanticus - znany również jako jaskółka morska, niebieski anioł lub niebieski smok - wygląda szczególnie nietypowo. Ceraty tego gatunku nie znajdują się na grzbiecie, lecz są ustawione jak skrzydła, rozpościerające się na boki, z „piórami” o różnej długości. Ten nieziemski gatunek, opisany po raz pierwszy w 1777 roku, unosi się na grzbiecie na powierzchni wody, wykorzystując prądy i wiatr do przenoszenia go przez ocean. Glaucus atlanticus unosi się brzuchem do góry i jest niesiony przez prądy oceaniczne © Sylke Rohrlach / Wikimedia Commons Podobnie jak wiele innych ślimaków nagoskrzelnych, jaskółka morska wykorzystuje jad swojej ofiary. Ale ten mały ślimak przyjmie również kolonie pływających parzydełek. Dotyczy to również portugalskiego człowieka-o-wojny, kolonialnego zwierzęcia na otwartym morzu, które jest blisko spokrewnione z meduzą i którego użądlenie może czasami być śmiertelne dla ludzi. Ale jaskółka morska jest wybredna, jeśli chodzi o przechowywanie komórek parzących. Zamiast zabierać wszystko, co może, ślimak przechowuje tylko większe z dwóch głównych rodzajów nicieni wytwarzanych przez ich unoszącą się na powierzchni zdobycz. Ma to prawdopodobnie zapewnić pociskowi maksymalną moc podczas użądlenia własnych drapieżników. W zbiorach Muzeum znajduje się okaz Glaucus atlanticus, który został zebrany podczas wyprawy Challenger. zrodlo : nhm.ac.uk
  20. 1 punkt
    Koral czerwony, słusznie Corallium rubrum Linnaeus (1758), jest zwierzęciem kolonialnym z rodzaju Cnidaria, klasa Anthozoa. Należy do podklasy Octocorallia,jako posiadająca osiem macek Alcyonacea,podrząd Scleraxonia,rodzina Corallidae. Corallium rubrum jest bez wątpienia najbardziej znanym wśród koralowców i jedynym członkiem swojego rodzaju na Morzu Śródziemnym. Jest znany od czasów starożytnych i od zawsze wykorzystywany do produkcji cennej biżuterii, tak bardzo, że zdobył nazwę "czerwonego złota" we Włoszech i "cennego koralowca" w języku angielskim. Corallium rubrum jest endemiczny dla Morza Śródziemnego. 8 polipów macek osiągających 5 mm Zoogeografia Corallium rubrum jest uważany za gatunek endemiczny dla Morza Śródziemnego, a także jest jedynym gatunkiem tego rodzaju występującym w basenie. Poza całym Morzem Śródziemnym w batymetrii obejmującej od 20 do 600 metrów, jego zasięg rozciąga się poza Cieśninę Gibraltarską: na południe od zachodnich wybrzeży Afryki aż do Senegalu, nortwhards wzdłuż wybrzeży Hiszpanii i Portugalii. Ponieważ jego batymetria jest bardzo rozległa mrówka, uwielbia środowiska grot, nierzadkie jest odkrywanie nowych obszarów gęsto skolonizowanych przez ten gatunek. Ekologia i siedlisko Corallium rubrum jest gatunkiem typowo sicyofilnym, od greckiego σκιά (skià) "cień" i -philous, który kocha. W rzeczywistości jasność jest jednym z głównych czynników ograniczających jej rozszerzenie, wraz z gradientem prądu i podłoża. W szczególności, będąc Corallium rubrum gatunkiem bezszydnym, jedynym sposobem, w jaki ma do karmienia, jest wystawienie się w najlepszy sposób na prądy bogate w cząstki organiczne, z których jest w stanie filtrować pożywienie. Co więcej, jest to gatunek źle przystosowany do nagłych zmian temperatury, a w celu zażenie tego problemu zwykle woli osiedlać się na batymetriach utrzymujących się pod sezonowymi wahaniami. Kiedy jednak znajdzie odpowiednie warunki, takie jak obfite groty lub strome zbocza, Coralliuum rubrum jest w stanie masowo zająć dostępną powierzchnię, tworząc w ten sposób jedną z najbogatszych biocenoz w Basenie Śródziemnym, drugą po prerii Posidonia oceanica pod względem bogactwa gatunkowego. Wśród różnych organizmów uzyskujących schronienie wśród gałęzi czerwonych kolonii koralowców możemy znaleźć różne, takie jak ślimak murex Ocinebra paddeui w koloniach sardyńskich lub bardziej powszechny ślimak Pseudosminia carnea, który żywi się gorgoniami i składa jaja na gałęziach, oraz skorupiaki, takie jak dekapod Ballssia gasti. Będąc bogatą biocenozą, Corallium rubrum przyciąga również inne organizmy, które po prostu wykorzystują obecną różnorodność do odżywiania lub które są przyciągane przez te same warunki biofizyczne, takie jak poriferany, mszaki, wieloszczety i inne ośmiornice i heksakorale. Morfofizjologia Jak już wspomniano, Corallium rubrum jest bezszydłowym gatunkiem kolonialnym i jest pasywnym filtratorem. Chociaż kształt kolonii jest dość znany nawet mniej ekspertom gatunków morskich, nie jest łatwo odgadnąć kształt pojedynczego osobnika należącego do niego. Polip w kolonii jest na ogół bardzo podobny do polipów Cerianthus membranaceus lub meduzy, które, przeciwnie, nie są parzydełkami kolonialnymi. Każdy polip, o jasnobiałym kolorze, ma możliwość rozszerzenia się do około 5 milimetrów lub wycofania się do wnętrza naczyniaka, gdy poczuje się zagrożony. Jego budowa przewiduje osiem macek w części ustnej, pełniących funkcję chwytania pokarmu. Wewnętrzna struktura polipa jest bardzo prosta i zasadniczo obejmuje tylko jedną jamę żołądkową podzieloną na osiem części przegrodami krezkowymi, które odpowiadają mackom części zewnętrznej. Polipy są prawidłowo wprowadzane częścią aboralną do tzw. Na jego wewnętrznym brzegu śródbłonek przecina szereg podłużnych bruzd, w których znajdują się kanaliki żołądkowo-jelitowe, które z kolei łączą się z jamami żołądkowo-naczyniowymi pojedynczych polipów, tworząc w ten sposób system transportu substancji pokarmowych wzdłuż całej kolonii. Ta unikalna żywa struktura jest mocno zakotwiczona w centralnej osi kolonii, jej prawdziwym i rzeczywistym, centralnym szkielecie, złożonym z kalcytu i sklerytów. Skleryty są wytwarzane przez coenosarc i składają się z kryształów kalcytu połączonych ze sobą lub z centralną osią, co pozwala na powolny, ale stały wzrost kolonii. Silne, jaskrawoczerwone zabarwienie osi centralnej oraz kościotwórcza, które przyczynia się do tak cennego koralowca, wynika z obecności karotenoidów częściowo zakładanych podczas żerowania. Morfologia kolonii jest zazwyczaj rozgałęziona, a rozgałęzienia mogą rosnąć na wszystkich płaszczyznach, ale zazwyczaj drzewa wystają poprzecznie do głównego nurtu, ułatwiając w ten sposób chwytanie pokarmu przez polipy. Intensywność zabarwienia waha się od różowego do intensywnie czerwonego i zwykle wskazuje na pochodzenie populacji. Duży wpływ na wielkość kolonii ma połów: najbardziej powierzchowne mają kilka centymetrów wysokości, a głębokie mogą przekraczać nawet 50 cm, dziś właściwie raczej rzadko. Tempo wzrostu kolonii jest zmienne, ale w każdym razie dość niskie: od 2 do 6 milimetrów rocznie (gałąź o długości 50 cm może mieć więcej niż 200 lat). Etologia Wykorzystywanie do produkcji drogocennych przedmiotów wewnętrznego szkieletu Corallium rubrum, charakteryzującego się jaskrawoczerwonym zabarwieniem i konsystencją, która czyni go użytecznym, czyniło z niego przedmiot połowów od dawnych czasów: grubo ukształtowane perły koralowe Znaleziono w grobowcach pochodzących z mezolitu. Sumerowie, Grecy i Rzymianie używali czerwonego korala jako klejnotu i uroku, a do dziś używa się go do wyrobu biżuterii i przedmiotów dekoracyjnych, którym w przeszłości nadano magiczne moce. Połów Corallium rubrum odbywał się za pomocą narzędzia wykonanego z żelaznych prętów poprzecinanych jak krzyż św. Andrzeja oraz sieci, która ciągnięta przez łódź rozrywała kolonie ich domostw. Ze względu na intensywną eksploatację tego zasobu, obecnie połowy są uregulowane i mogą odbywać się wyłącznie poprzez łowienie za pośrednictwem uprawnionych operatorów podwodnych. Z troficznego punktu widzenia Corallium rubrum jest suspensivorem. W szczególności odżywia głównie drobne organizmy planktonowe i jest w stanie wchłonąć również rozpuszczoną materię organiczną. Łapanie ułatwia obecność śluzu pokrywającego macki: po kontakcie macki cofają się i poddają cząstkę analizie dotykowej. Następnie następuje połknięcie lub wydalenie zdobyczy Zbliżenie na otwarcie polipów. Gruba sieć rowków przecina stożkowatość, aby przenosić pokarm również do zagubionych członków kolonii. Szkielet powstaje z fuzji kryształów kalcytu Giuseppe Mazza Macki mogą się wydłużać i tworzyć włókna trzy razy dłuższe niż sama macka. Podczas chwytania żarnik kurczy się i skraca, zwijając się spiralnie pod punktem kontaktu z cząsteczką pokarmową. Ponieważ nie ma otworu odbytu, wszystkie nieprzyswojone substancje i produkty przemiany materii są wydalane przez jedyny otwór, który służy również jako usta. Oddychanie odbywa się poprzez bezpośrednią wymianę z wodą tlenu i dwutlenku węgla, a układ nerwowy jest prosty, utworzony przez sieć komórek nerwowych, bez wyspecjalizowanych komórek. Biologia rozrodu Corallium rubrum rozmnaża się głównie drogą płciową, podczas gdy bezpłciowy sposób, typowy dla najprostszej gromady, był tylko hipotezą, choć nigdy nie zaobserwowano go wśród kolonii. Płci są rozdzielone na poziomie polipów. Gonady żeńskie i męskie zanurzone są w tkankach przegrody krezkowej i oddzielają się od nich, gdy tylko osiągną dojrzałość. Polipy żeńskie i męskie można rozpoznać po kształcie dojrzałych gonad: oocyty są okrągłe i bladożółte, a męskie są mlecznobiałe, wydłużone i mają nieregularny kształt. Dojrzewanie gonad przebiega zgodnie z cyklem sezonowym i przebiega w różny sposób u obu płci: cykl oocytów trwa przez okres dwóch lat i w każdym sezonie rozrodczym współistnieją dwie populacje oocytów, dojrzała, większa i Jeden w fazie dojrzewania. Odwrotnie, męskie gonady mają cykl roczny: rozwój rozpoczyna się jesienią i zimą, a kończy latem. Sciophilous Corallium rubrum rośnie na głębokości od 20 do 600 m, często zwisając pod sufitem grot w gęstych koloniach. Jest źle dostosowany do zmian termicznych, nawet sezonowych, i rozgałęzia się na więcej płaszczyznach, aby lepiej przechwytywać prądy. Wzrost jest powolny: 2-6 mm rocznie. Okazy 50 cm mają co najmniej 200 lat Gianni Neto Po emisji polipa męskiego plemniki nawigują w poszukiwaniu polipa żeńskiego w nieznanym jeszcze mechanizmie przyciągania, aż do momentu znalezienia go i zapłodnienia. Zapłodnienie odbywa się w jamie żołądkowo-naczyniowej polipów żeńskich, gdzie przebywa dojrzała komórka jajowa. Młode larwy płaskie rozwijają się w ciągu pierwszych 20-30 dni przed wyjściem na pełne morze. Dzięki posiadanym rzęskom planla szuka miejsca, w którym może się osiedlić, aby rozwinąć nową kolonię. Zaobserwowano, że osada preferuje dna już zasiedlone przez koraligeny (biocenozę typową dla dna skalistego zdominowanego przez organizmy wapienne). Ze względu na intensywne czerwone zabarwienie, spowodowane karotenoidami przyjmowanymi podczas karmienia, jest to najsłynniejszy koralowiec, od dawna używany do wyrobu klejnotów © Gianni Neto Po około miesiącu od zasiedlenia planla rozwija się w pierwszy polip kolonii. Chociaż w literaturze podaje się wiek osiągania dojrzałości płciowej zawarty między 7 a 10 rokiem życia, nowsze prace wykazały, że minimalny wiek dojrzewania jest wyższy, między 17 a 21 rokiem życia. Synonimy Madrepora rubra Linneusz, 1758; Isis nobilis Pallas, 1766; Gorgonia nobilis Linneusz, 1789.
  21. 1 punkt
    Bez cjano dino , no nic , dalej czekam na dojrzewanie Małe Fungie . Rybcie . I takie tam .
  22. 1 punkt
    Fosfor jest mierzony. Ale da się go policzyć PO4 x 0,33 Fosforany są wyliczane. P x 3,06 jedno wynika z drugiego. I jest to odpowiedź na pytanie. Jak dostajesz pytanie poszukaj odpowiedzi a nie oceniaj na szybko, bo pod wpływem emocji możesz dokonać błędnej oceny sytuacji... Co widać na załączonym obrazku. Poziomy wynikają z siebie nawzajem. Jeśli uważasz iż 0,33 jest złym przelicznikiem sprawdź 0,325 ale to już podbiega pod zbyt dużą dokładność jaka w tym konkretnym przypadku nie ma sensu. Co do błędu pomiarowego to ICP zapewne również jest obarczone jakimś. Podobnie jak Hanna - prawda zatem może leżeć po środku.
  23. 1 punkt
    Czyli taki New GEO Cryptic Biological Reactor (CBR) MADE IN POLAND https://www.geosreef.com/product/geo-cryptic-biological-reactor-cbr618/ Daniel zawsze podąża za modą i nowinkami z USA (nie świadomie) „Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo”
  24. 1 punkt
    - Myśl nieszablonowo Cześć! Nazywam się Dave Lackland, wychowałem się i kształciłem jako artysta. Mam 30 lat doświadczenia w tworzeniu i utrzymywaniu akwariów morskich, więc kiedy przyszedł czas na system gablot we własnym salonie, musiało to być coś innego, coś, co sprawi, że przyjaciele i goście będą się uśmiechać i / lub śmiać. Żyjąc na subtropikach Florida Keys, bardzo chciałem wykorzystać naturalne światło słoneczne jako główne źródło światła w projekcie, ale nie byłem zdecydowany co do kształtu, formy i rozmiaru. Prostokątne i kwadratowe systemy to norma, ustawiłem swój udział w tych, widziałem wiele dobrze wykonanych cylindrów, więc tego nie było. Żartobliwy humor gigantycznej akwarium wypełnionej bezkręgowcami morskimi i rybami wciąż pojawiał się w mojej głowie. Wiedziałem, że miska tam jest, samo naczynie, coś przygotowanego do innego zastosowania. Nie jestem pewien, od czego zacząć, zacząłem szukać, a nawet kupować kilka dużych kul świetlnych do gigantycznych opraw oświetleniowych parkingów w stylu imprez. Jeden miał 36 galonów, ale był dymny; druga miała przesadny „szew” i była koloru szarego. Pewnej nocy w łóżku obudziłem się i po prostu uderzyło mnie „Bubble Chair” Aarnio Eerro! Wiszące krzesło z przezroczystego akrylu zaprojektowane przez włoskiego artystę / projektanta Aarnio Eerro, które pojawiło się w setkach reklam i zdjęć reklamowych od czasu jego powstania w 1968 roku. Skontaktowałem się z firmą produkcyjną i wyjaśniłem, czego chcę. Złożyłem specjalne zamówienie; krzesło zostało wyprodukowane bez stalowego pierścienia, łańcuszka i poduszek. Kupiłem już podstawę, złączkę wsuwaną 24 ″ harmonogram 40, kiedy pojawiła się miska. Był niesamowicie porysowany i „oszalały” (małe pęknięcia przypominające pajęczynę na całej powierzchni). Skontaktowałem się z producentem, który natychmiast przeprosił i wysłał drugie krzesło w ciągu kilku dni. Zamiennik przybył w gorszym stanie niż pierwszy. Nie miałem szczęścia, dopóki nie nauczyłem się polerowania i ponownego wykańczania akrylu. Sześćdziesiąt + godzin później miałem dwie krystalicznie czyste miski. Nie chcieli z powrotem pierwszego, więc zamówiłem kolejny statyw łączący z PVC i przerobiłem projekt, aby uwzględnić drugą miskę Oba naczynia były ustawione na miejscu, suche i nieuszkodzone, przez miesiące, aż skończyłem instalować świetlik rurowy 21 ″ (który oświetla centralną klosz), studzienkę, skimmer, dodatkową zawieszkę HQI dla drugiej czaszy i inny sprzęt podtrzymujący życie. Druga miska jest umieszczona w rogu tego samego pokoju, otrzymuje naturalne światło słoneczne, gdy słońce wschodzi przez zestaw przesuwanych szklanych drzwi, które są skierowane na SE (od 7 rano do 10 rano w zależności od pory roku), 4-5 godzin tylko światło otoczenia w pomieszczeniu, a następnie drugi 8-godzinny okres fotograficzny z pojedynczą lampą wiszącą 150 10K HQI od 15 do 22. Teraz, gdy wszystko było na swoim miejscu, przyszedł czas na dodanie wody i przetestowanie integralności strukturalnej misek. Napełniłem oba jednego wieczoru; miski wyglądały świetnie, były stabilne i solidne. Poszedłem do łóżka. Następnego ranka obudził mnie nagle dźwięk naszego alarmu przeciwpożarowego i zapach dymu. To nie był zwykły dym; przypominało mi to palenie liści lupą jako dziecko. Kiedy skręciłem za róg do salonu, nie mogłem uwierzyć w to, na co patrzę: Nieumyślnie stworzyłem gigantyczne szkło powiększające, które skoncentrowane „gorące miejsce” spaliło naszą ścianę, stopiło nasze żaluzje pionowe, a teraz podpalało moją ulubioną kukurydzę. Po prostu stałem tam przez kilka sekund z niedowierzaniem. Moja żona pojawiła się za mną z rękami na biodrach, mówiąc: „Tylko ty mogłeś stworzyć promień śmierci w naszym salonie, tylko ty”. Miałem tam swój aparat, zdjęcia dymiącej kukurydzy, ściany i stopionych żaluzji są robione w chwili, gdy oboje przestaliśmy się śmiać. Pstryknąłem je, zanim zamknąłem rolety, które wpuszczały źródło światła z SE. Wiedziałem, że w tym projekcie będą jakieś „nieprzewidziane”, ale nigdy tego nie przewidziałem. Następny poranek spędziłem z facetem, który zarabia na życie z przyciemniania szyb. Kiedy próbował zawiesić różne próbki na suwakach, Odczyty za każdym z nich wykonałem moim miernikiem kwantowym. Poszedłem z 50% odcieniem i nadal topi rolety do dziś. (Po prostu je wymieniam, gdy są zbyt oszpecone.) Dwie miski to pojedynczy system, który dzieli wspólną studzienkę o pojemności 65 galonów, skimmer i agregat chłodniczy. Zostały założone od ponad 4 lat i oba mają solidne dno rafy koralowej. Początkowo miały one służyć jako schronienie dla koralowców, raczej jako zastosowanie w „zbiorniku rafowym”, jednak wiele bezkręgowców bezkręgowych bezkręgowych wybielało się i ginęło w miesiącach letnich. Kiedy przeszedłem na vagile / mobile Inverts, czyli ukwiały, które mogą się poruszać, aby uniknąć nadmiaru światła podczas letniego szczytu, były niczym innym jak piękną, odnoszącą sukcesy żywą rzeźbą i radością z życia. Moja firma, Atlantic Reef Aquaculture, jest obecnie w trakcie kontraktu na zainstalowanie naszej pierwszej misy mieszkalnej w domu klienta w Key West tej wiosny. Miłego rafowania wszystkim, myśl nieszablonowo -Dave Lackland TAGI
  25. 1 punkt
    Siema Polecam to i będziesz zadowolony . Sam jadę na tym od X lat i tam wszystko do osmozy zamawiam . Taki coś , cena i wydajność . http://waterpure.pl/osmoza-aqua-k3-75gpd-waterpure-p-257.html Do tego do takowy karkas na żywice . http://waterpure.pl/korpus-ro-przezroczysty-p-144.html http://waterpure.pl/puszka-zasypowa-na-media-p-151.html http://waterpure.pl/zywica-zloze-demi-mb400-1-litr-p-829.html I masz fajny zestaw do RO Pozdrawiam
×