Skocz do zawartości
falco66

Dla kogo i po co stworzono to forum?

Rekomendowane odpowiedzi

Będąc laikiem, w tematyce akwarystyce morskiej, postanowiłem zarejestrować się na tutejszym forum.

Liczyłem, że doświadczeni akwaryści, posiadający wiedzę zarówno teoretyczną jak i praktyczną,  zarejestrowani,  służą swą wiedzą nowo przybyłym.

Niestety. Z ubolewaniem, stwierdzam, że tak nie jest.

Grupa „starych” zarejestrowanych członków to osoby nie dzielące się swą wiedzą, a jeśli już to połowicznie, co prowadzi , że ich odpowiedzi na zadane pytania mogą wyrządzić więcej złego niż dobrego, dla osób wchodzących w temat akwarystyki morskiej.

 Jako że staram się zgłębiać tematy nie znane mi, staram się wypowiadać w interesujących dla mnie wątkach. 

Często, staram się „ciągnąć” interesujący mnie temat, czy to zupełnie nieistotnym postem, a niekiedy żartem. Żartem, który raz jest zrozumiałym, a innym razem nie… wówczas, stosuję słowo zapomniane w języku polskim brzmiące – „przepraszam”. Są tu osoby, wiedzące jeszcze, co to słowo znaczy, są również osoby,  którym to słowo jest słowem obcym.

Tak czy siak – celem jest poznanie wypowiedzi innych w interesującym mnie temacie.

Za takimi wypowiedziami, często słyszę,  jak ostatnio np. jestem clownem, innym razem jeszcze gorzej…. Godzę się z tym. Może moje wypowiedzi prowadzą do takich refleksji. Jednak, Jeśli to pisze osoba, odpowiedzialna, znająca dogłębnie temat, to winna wykazać, że ma wypowiedz jest błędna i udowodnić , że tak nie jest ,powołując  się,  na pewne argumenty. Jeśli ich nie posiada – to na jakiej podstawie obraża? Wypowiedzi typu – „ach” „och” – to żadne wypowiedzi, jednak dla nieznających tematu, mogące błędnie wskazywać kto tu ma rację….

Często tu widzę grupę wzajemnej adoracji, która nawet nie zagłębiając się w całość wypowiedzi w danym temacie, wypowiada się po stronie „guru-kolegi” – po prostu - żenada , lub brak znajomości czytania ze zrozumieniem, co może tłumaczyć takowe zachowanie.

Cenię wielu mych kontr wypowiadających się. Za co? Za to, że przekazują swą wiedzę. Przykładem tego jest kol. Sushi – on uzmysłowił mi jednym postem,  gdy „rozmowa” trwała parę godż., że sucha skała jest czyszczona chlorem, a ja w głupim swym myśleniu  domniemywałem, że sprzedawana skała - to wysuszona skała oceaniczna. Jednak czy – zapewne widząc i czytając  posty nie mógł tego powiedzieć, by zaoszczędzić czas innym????( tak trudno powiedzieć innym jak jest prawda????)

Cenię nawet kolegę  z Białegostoku, (Tofii),  który  mnie tutaj dyskredytuje(nawet nie używam słowa obraża)… dla czego? Bo ma swoje przemyślenia, a może nawet ma rację?”. Pragnąłbym tylko by w swych wypowiedziach, wypowiadając się w  stosunku do konkretnych spraw  potrafił wykazać się wiedzą merytoryczną i nią dzielił się z innymi. I nie czekał, z podpowiedzią  tylko udzielał swych rad adeptom naszego hobby.

Czas jakiś tam minął. Mam swoje doświadczenia na bazie swych akwariów, Mam doświadczenia na bazie ryb hodowanych w stawach, mam jakąś tam wiedzę związaną z wykształceniem powiedzmy przyrodniczym. Znam i roślinki i zwierzątka …. Może głupio wygląda awatar ALA, - dla mnie to fajne zdjęcie z fajką, (co myślę o człowieku – to moja sprawa), jednak, lubię merytorykę.

W morskim siedzę już trochę, mam swoje doświadczenia i każdemu nowemu adeptowi, ja , odpowiem na każde pytanie  w oparciu o swoje doświadczenia, zaznaczając że „u mnie tak było”

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:( Dla kogo jest to forum? Spytales
Moim zdaniem dla ludzi chcących wymieniać się doswiadczeniami. Często wypowiadając się tu nieryzykujemy moderowania naszych wypowiedzi lub przymuszania nas do tego. Tak jak to niekiedy bywało na konkurencyjnych forach. Wadą jednak jest fakt iż wiele osób lubi sobie po obrażać innych samemu nie mając czasto wystarczającej wiedzy aby zamiast ataku udzielić konkretnej odpowiedzi.

Sformułowanie , że jesteś klalnem czy blaznem było poniżej jakiego kolwiek poziomu. Ale sam napisałeś do kogoś ,, Coś ty taki mocny baranku? " Jest to dalsze zaognianie konfliktu. Kolejna sprawa jest jak zauważyłem olbrzymia różnica wieku miedzy nami i poszczególnymi osobami na forum. Co za tym idzie. Każdy znas był uczony inaczej w innych epokach akwarystyki w dobrym tego słowa znaczeniu oczywiście. Dlatego nie można kogoś wzywać czy lekceważyć tylko dlatego , że z uwagi na różnice wieku komuś latwiej jest coś zrozumieć a innemu nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

temu zadałem to pytanie.. Może zbudzi w ludziach chęć otwarcia się dla "nowych"... w co nie wierzę niestety a czego życzyłbym tym "nowym" by otwarli się starzy.



:( Dla kogo jest to forum? Spytales
Moim zdaniem dla ludzi chcących wymieniać się doswiadczeniami. Często wypowiadając się tu nieryzykujemy moderowania naszych wypowiedzi lub przymuszania nas do tego. Tak jak to niekiedy bywało na konkurencyjnych forach. Wadą jednak jest fakt iż wiele osub lubi sobie po obrażać innych samemu nie mając czasto wystarczającej wiedzy aby zamiast ataku udzielić konkretnej odpowiedzi.

Sformułowanie , że jesteś klalnem czy blaznem było poniżej jakiego kolwiek poziomu. Ale sam napisałeś do kogoś ,, Coś ty taki mocny baranku? " Jest to dalsze zaognianie konfliktu. Kolejna sprawa jest jak zauważyłem olbrzymia różnica wieku miedzy nami i poszczególnymi osobami na forum. Co za tym idzie. Każdy znas był uczony inaczej w innych epokach akwarystyki w dobrym tego słowa znaczeniu oczywiście. Dlatego nie można kogoś wzywać czy lekceważyć tylko dlatego , że z uwagi na różnice wieku komuś latwiej jest coś zrozumieć a innemu nie.



Nie jestem bez winy - też mnie emocje poniosły - masz rację.... Możesz wierzyć czy nie po "naszej prywatnej rozmowie" przeprosiliśmy się wzajemnie. I kolega mnie i ja jego. Czy potwierdzi - myślę że to człowiek honoru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest sporo racji w tym co piszesz - sytuacja na  forum ostatnio przypomina żywcem pewną anegdotę :)

Spotkało się pewnego razu w pociągu dwóch uczonych rabinów, najbardziej uznanych autorytetów na świecie trafem losu podróżujących do tego samego miasta. Po drodze przysiadło się do nich kilku pasażerów rozpoznając celebrytów, więc z przejęciem dosiedli się do przedziału,  siedzą i milczą. Cisza trwa już kilka godzin, pociąg jedzie a wszyscy czekają... a tu cisza, nic...W końcu jeden z pasażerów nie wytrzymał i pyta.

- Jak wy tak możecie całą drogę milczeć, przecież tu wszyscy siedzimy i czekamy na jakąś uczoną dyspute, każdy miał nadzieję ze jak dwóch największych rabinów sie spotka to się od nich czegoś mądrego nauczy.

Reszta dołączyła do "petycji"

- jasne ma racje, moglibyście o czymś ciekawym podebatować dla zabicia czasu.

Na to jeden z mędrców odpowiada:

- widzicie, ja wiem wszystko, on wie wszystko to o czym my tu jeszcze mamy ze sobą rozmawiać ?

 

I mniej więcej tak samo to tu wygląda.  Mamy tu naprawdę sporo "rabinów" z wielu dziedzin i sytuację jak w pociągu. Jak ich zachęcić do dyskusji ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niegodzien jestem rad owych rabinów czytać ale napiszcie tylko posta a będzie uzdrowiona rafa moja :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niegodzien jestem rad owych rabinów czytać ale napiszcie tylko posta a będzie uzdrowiona rafa moja :)

:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może wystarczy się po prostu przestać przepychac i oni wtedy zaczną się udzielać częściej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem problem jest w tym, że na każdego mądrego znajdzie się pięciu "mądrzejszych", którzy za wszelką cenę chcą udowodnić, że "moja racja jest mojsza niż twojsza". Zamiast dialogu robią się przepychanki z których inteligentny człowiek zwyczajnie rezygnuje bo nie ma sensu kopać się z koniem. Nie tylko na forum ale i w codziennym życiu widać, że mądrość ustępuje głupocie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomek właśnie o to mi chodziło. Nie chciałem tylko tego tak dosłownie ująć. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem problem jest w tym, że na każdego mądrego znajdzie się pięciu "mądrzejszych", którzy za wszelką cenę chcą udowodnić, że "moja racja jest mojsza niż twojsza". Zamiast dialogu robią się przepychanki z których inteligentny człowiek zwyczajnie rezygnuje bo nie ma sensu kopać się z koniem. Nie tylko na forum ale i w codziennym życiu widać, że mądrość ustępuje głupocie...

 

@Tomek  :good2:  :drinks: lepiej nie mogłeś tego ując

naprawdę dużo rozmawiam z forumowiczami  ale na kom,@,skype

wiedzę mają potężną ale .....

nieraz usłyszałem że po co pisać jak zaraz zostaną sprowadzeni na ziemię przez stu innych

które nawet nie mieli tego w ręku lub nie przetestowali

a tak porozmawiamy sobie spokojnie wymienimy spostrzeżenia

spotkamy się na kawę lub browarka :D przy przyjemniej rozmowie

sam nie raz czasem jadę parę dobrych kilometrów

żeby spokojnie  porozmawiać lub jak gdzieś jestem i wiem że jest w pobliżu "posolony "

szukam namiaru i dzwonię/piszę :)

taka tułacz już trwa parę latek i cały czas się dalej się uczę

przecież mamy mamy tylu chemików,elektroników,biologów  itp

 

przecież co dwie głowy to nie jedna :)

 

p.s

mnie to już żonka goni ,co chwila zawsze z kimś rozmawiam 

 

Ave

Daniel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiele kłótni rodzi również wpieranie swojego zdania - na siłę. "Bo przecież mam rację" - trudno. Może i ktoś ma ale początkujący (czy zaawansowany) nie będzie chciał to i tak nie posłucha.

Choćby mu nie wiem jak naubliżać i nawymyślać, czy go prosić i błagać. Napisać swoje i tyle. Posłucha lub nie.

 

Na przykładzie ledów to można zaobserwować. Przeciwnicy ledów: "pokaż mi ładny zbiornik na ledach" - pokazane zostaje to idzie dalej "pokaż mi TOTM na ledach" - pokazane zostaje. I tak nie trafia, zawsze będzie źle i niefajnie, bo choć widać na zdjęciach czy u innych akwarystów to nie - czemu? Bo JA uważam że NIE i muszę was WSZYSTKICH przekonać! Nawet tych co mają piękne akwaria... I przekonuje na silę...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sushi – on uzmysłowił mi jednym postem, gdy „rozmowa” trwała parę godż., że sucha skała jest czyszczona chlorem, a ja w głupim swym myśleniu domniemywałem, że sprzedawana skała - to wysuszona skała oceaniczna. Jednak czy – zapewne widząc i czytając posty nie mógł tego powiedzieć, by zaoszczędzić czas innym????( tak trudno powiedzieć innym jak jest prawda????)

pisalem o tym kilka razy i nie zamierzam pisac za kazdym razem kiedy pojawia sie tmat suchej skaly.

nie czuje sie wyrywany do tablicy i nie czuje sie w obowiazku wyskakiwac z takimi informacjami za kazdym raziem, kiedy temat pada.

w archiwum mozna odnalezc te informacje.

ale klania sie znowu przegladanie starszych postow.

po co skoro mozna zapytac jeszcze raz i czekac na odpowiedz zamiast ruszyc dupe i przeczesac to co juz nie raz zostalo napisane.

a czy jest to grupa wzajemnej adoracji ?

TAK :)

i jakos dobrze sie tu czuje i pewne pare jeszcze osob tez :)

tyle z mojej strony

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daniuelu właśnie o takie podejście chodzi. Ja też uważam , że się uczę całe życie. I z takim podejściem powinniśmy tu się spotykać. Problem jest właśnie z osobami wszech wiedzacymi :)

dominik właśnie taki Swietlik mi się wglowie zapalił. To był przykład odporności na wiedzę:)

Sushi 100% popieram takie podejście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie ja jako świeży morszczak z chęcią porozmawiam z kimś doświadczonym z okolicy, chętnie wysłucham opinii i rad lecz jest jedno ale...

Niektórzy nawet nie odpisują na PW, za słaby jestem czy niegodzien?

Inni natomiast może nie tak zasłużeni dzielą się zarówno wiedzą jak i życiem wszelakim i chwała im za to!

Dlaczego jedni mogą a inni już nie?

Dlaczego osoby z ogromem wiedzy olewają nowych?

Często pisze się na forum aby poszukać w google. Ale coraz więcej tematów kończy się takim stwierdzeniem i co ma wtedy pokazać wyszukiwarka, "poszukaj w google?"

 

Pozdrawiam tych którzy potrafili odpowiedzieć i podać pomocną dłoń świeżakowi :thumbsup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego nie każdy odpisuje na PV
1. Niektórzy poprostu rzadko bywają na forum. I odkrywają poprostu stare wiadomości.
2. Często padają banalne pytania.
3. Czesem zachowanie piszacych jest powalające.

Jakiś czas temu wkleiłem zdjęcie swojej Acanthastreii na dwóch forach po czym dwie osoby po jednej na forum odezwały się na priv.
Na NR Jeden z użytkowników napisał: Hej Ile dałeś za acanthastree. Ładna sztuja. -Jest to dla mnie pytanie na wysokim poziomie i z przyjemnością wymieniłem kilka wiadomości z tym użytkownikiem. Natomiast na innym forum ktoś napisał. Cytuje! Ty widzę ze mas za***ista acne. Urwał byś mi ze 3 polipy to ci odpale 30zl. No jak takie wiadomości ludzie dostają to się nie dziwie , że ignorują pózniej wiadomości bez czytania :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem problem jest w tym, że na każdego mądrego znajdzie się pięciu "mądrzejszych", którzy za wszelką cenę chcą udowodnić, że "moja racja jest mojsza niż twojsza". Zamiast dialogu robią się przepychanki z których inteligentny człowiek zwyczajnie rezygnuje bo nie ma sensu kopać się z koniem. Nie tylko na forum ale i w codziennym życiu widać, że mądrość ustępuje głupocie...

 

Wydaje mi się że zawsze znajdzie się tych pięciu mądrzejszych. Brak pokory dla własnej zawsze mizernej wiedzy. Przytaczając wyświechtany cytat że każdy zbiornik jest inny chcę powiedzieć że to co się udało w jednym akwarium nie musi zadziałać w innym. I gdzie tu mądrość? To tylko doświadczenie z własnym zbiornikiem. A wciskanie innym że jest to złoty środek to już głupota.

Dlatego ludzie z doświadczeniem i wiedzą nie chcą się nią dzielić bo jest to zawsze wiedza z własnego zbiornika która daje jakąś alternatywę i natychmiast forma kolejnych wypowiedzi prowadzi do (jak piszesz )do przepychanki  czyli kopania się z koniem.

Dyskusja polega na wzajemnej wymianie argumentów a nie na argumencie siły (arogancji). W większości przypadków owe "argumenty" to doświadczenie z własnego zbiornika i nie ma to nic wspólnego z super wiedzą.

Jak napisał Daniel PAX i wzajemny szacunek a nie agresja i często zwykłe chamstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tematyka naszego forum jest dosyć specyficzną. Może, "szefowie" zastanowią się nad moim skromnym pomysłem. Może zaproszenie na forum, naukowców z tematyki ichtiologii morskiej i nie tylko, oceanografii, biologii morskiej, ichtiopatologii, - wprowadziłoby do naszych szeregów coś nowego. Naukowe badania, wypowiedzi oparte na doświadczeniach, myśli oparte na naukowym podejściu, - Na takiej wiedzy i doświadczeniach, z jednoczesną dyskusją z naukowymi "fachowcami " - to by było COŚ.. Często błądzimy w podstawowych sprawach, choć mniemamy że wszystko jest ok. Potem, widzimy, że coś nam nie wyszło, dla czego? - zazwyczaj powód jest jeden - brak wiedzy. Myślę, że w "akademickim świecie" są osoby które podjęłyby pałeczkę "wyzwania"  z korzyścią dal ich badawczych programów i dla nas miłośników akw. morskiej. Byłoby to pierwsze forum o naszej tematyce, zrzeszające osoby posiadające wiedzę nie tylko doświadczalną na bazie swych zbiorników ale wiedzę naukową, która może zostać tutaj zweryfikowana z pożytkiem dla nas ale również dla ich pracy badawczej.To tylko taka myśl - jednak- jeśliby któryś z "szefostwa" tego forum skorzystał - ile by mogła dać dobrego dla WSZyTSKICH......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

falko uwierz mi aby porozumieć się z większością takich osób trzeba mieć anielską cierpliwość. Przez trzy lata pracowałem z jednym z wybitnych doktorantów ( niewiem czy to poprawne określenie osoby posiadającej doktorat ) weterynarii i naprawde czasem dogadać się w prostej sprawie np. spotkanie ze studentami czy określenie godziny wizyty klientki nie mogło się obyć bez zbędnej debaty. Taka próba skończyła by się olbrzymią ilością pracy ze strony administracji forum a za darmo to może z 2% takich ludzi chciała uczestniczyć w rozmowach. I zanim byśmy uzyskali odpowiedz na dany temat były by wielogodzinne monologi typu zjeść albo nie zjeść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×