Skocz do zawartości
Mariusz

Zamowilem ledy u Przemka

Rekomendowane odpowiedzi

O tym, ze jest zainteresowanie ledami i to ze jest to oświetlenie przyszłości to zgadzam się z tym w 100% łącznie z podpisaniem prawa i lewa ręka:D jednak jak to ktoś określił "ped" do ledow jest moim zdaniem zbyt wczesny i ta technologia potrzebuje czasu. Andrzej sam piszesz ze jak na razie wszystkie dochodzące sygnały są pozytywne, ale co będzie dalej ? Czy pewnego pięknego dnia wszystko się nie "walnie"? Tak naprawdę nikt tego nie przetestowal w dłuższym okresie czasu i każdy kto tego używa jest moim zdaniem przyslowiowym krolikiem doswiadczalnym( jak kogoś urazilem to bardzo przepraszam), jakim szalem były swietlowki led? Już nie są takie rewelacyjne względem modułow(gdybym znalazł wypowiedz zapewne przytoczylbym cytat, ale pisze z telefonu wiec ciezko się szuka). Reklama dzwignia handlu, a najlepsza poczta pantoflowa i tak :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówimy tutaj o oświetleniu więc ryzyko że za jakiś czas może coś walnąć jest nie na miejscu. Korale mogą różnie reagowac a barwę , rozjaśniać , ciemnieć czy zmieniac intensywność koloru, jednak takie ryzyko że zbiornik się wysypie nie występuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Że się wtrące :) jak wiemy nie chodzi tutaj o to, że zbiornik walnie, tylko o koszty (w PLN) wymiany świetlówek np. co 6 miesięcy w porównaniu do kosztów używania LED.

Nikt tak naprawdę nie wie jaka jest żywotność LED.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Światło ma bardzo duży wplyw na korale. Jeżeli coś w swietle po pewnym czasie będzie nie tak może moim zdaniem odbić się na koralach. Jeżeli wspolczynniki o których mówi Przemek, a ja szczerze powiedziawszy się na nich nie znam (PAR itd.) zmienia zakres dzialania może się okazać ze przejdą w zakres szkodliwy. Każdy organizm żywy ma jakaś tolerancje na odchylenia od stanu normalnego, po ich przekroczeniu z reguły zaczyna się obumieranie. Wiec stwierdzenie ze światło nie może doprowadzić do wysypania się zbiornika nie przemawia do mnie. W naszych zbiornikach, które przy pradziwych warunkach są mniejsza lub większa kropla każdy czynnik odgrywa niezwykle ważna role. Uważam ze wszystkim tak naprawdę można wyłożyć zbiornik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dany zywotnosc zywotnoscia ale jescze niezwykle ważna jest trwałość(czyt. trzymanie m.in. temp barwowej , a także wielu nnych czynników których nie mamy możliwości zmierzyć w warunkach domowych badz w ogóle są niemierzwlne). Zgadzam się z tym, ze rachunek za prąd przy ledach zapewne się zmniejsza:).

PS Andrzej ta dyskusja w żaden sposób nie jest atakiem na Twoja osobę czy podwarzenie Twojej wiedzy. Oczekuje ciekawej i rzeczowej dyskusji na poziomie z której będzie można wyciągnąć ciekawe wnioski:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SYNEK to miałem na myśli, tylko uogólniłem! Nie czepiaj się :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i nikt nie wie jak bedzie z awaryjnoscia tych lamp po kilku latach uzywania.

Takze zakup tych lamp jest jak dla mnie dosc ryzykowny, biorac pod uwage ze od ich bezawaryjnosci zalezy zycie naszych korali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@synek

Sądzę ze gdybyś faktycznie był zainteresowany tematem oświetlenia ledowego(i nie tylko)oraz jego wpływu(oddziaływania) na koralowce, to bez trudu znalazłbyś mnóstwo artykułów w sieci - jak choćby na stronach magazynu online http://www.advancedaquarist.com którego lekturę bez względu na interesujący nas temat i tak szczerze polecam. Oczywiście, ledy nie są światłem idealnym - mają swoje wady i zalety, jednak aby móc dyskutować na ten temat|(a każda dyskusja wnosi coś do tematu) potrzeba choć odrobiny wiedzy popartej jakimiś źródłami - a nie używania argumentów - nie przemawia do mnie (to nie przysłowie o dziadzie i obrazie).

Parametr PAR i PUR to wartości które, bardzo ogólnie mówiąc, są najważniejszymi parametrami jeśli rozpatrujemy przydatność światła w hodowli roślin czy też koralowców - u których proces fotosyntezy zachodzi w sposób dużo bardziej skomplikowany, ale jednak nadal to proces fotosyntezy.

Postaram się wyjaśnić to jak najprościej

PAR - ten parametr najogólniej mówi nam o tym, ile światła z charakterystyki spectrum świetlnego danego źródła światła jest "przyswajalne" przez roślinę/koralowca w procesie fotosyntezy - gdyż zupełnie inaczej "jasne" światło ocenia ludzkie oko, a zupełnie inaczej "widzą" to komórki chlorofilu.

I tak źródła światła które swoje maksima mają w okolicach 430-450nm oraz 650-670nm produkują najwięcej światła "przyswajalnego" przez komórki chlorofilu A i B.

Dla oka ludzkiego takie źródła światła są "ciemne" (dolny zakres) , przechodząc w czerwień - dla zakresu wysokiego.

Dlatego też w przypadku stosowania lamp do wzrostu roślin stosuje się źródła światła mieszane niebiesko-czerwone - w celu "najpełniejszego" pokrycia zapotrzebowania komórek cholorofilu. Inne wymagania dotyczące przewagi barwy czerwonej nad niebieską(i odwrotnie) mają rośliny o tkance zielonej - inne zapotrzebowanie o tkance czerwonej.

Wracając jednak do koralowców:

Fale świetlne o bardzo małej energii i większej długości z zakresu barwy czerwonrj ulegają odfiltrowaniu poprzez wierzchie warstwy wody - im głębiej, światła tego jest coraz mniej. Koralowce miękkie czują sie lepiej przy świetle o niższej temperaturze barwowej(płytsze wody, więcej w spektrum barwy czerwonej), koralowce twarde zaś nie tolerują prawie w ogóle fal o tej długości - ich dłuższa ekspozycja powoduje w pierwszej kolejności ekport zooksanteli z tkanki koralowca , bleknięcie pigmentu, a następnie śmierć koralowca. Nie dotyczy to gatunków koralowców twardych przystosowanych do przebywania w strefach wód płytkich.

Podczas rozpatrywania czy porównywania źródeł światla należy pamietać o tym, ze w warunkach naturalnych , dla przykładu na głebokości 4m koralowce w porze letniej otrzymują około 24-28 Moli na dzień( PAR to jednostka miary uE/m2/s - czyli określająca ilość fotonów padających na określoną powierzchnię w jednostce czasu).

Na powierzchni latem PAR wynosi ok. 2600 - co przy słonecznym dniu (ok. 12 godzin) daje około 30-36 Moli na dzień.

Opierajac się na przykładzie pomiarów wykonywanych w latach 1997-2001 w okolicach wysp Kalou na głębokości 2m badano kolonię Styllophora pistilata. Urządzenia wskały PAR w okoliach 470 uE/m2/s - czyli koralowiec w ciągu dnia dostawał(wartość średnia uwzględniając zmianę nasłonecznienia w ciągu dnia) - czyli w ciągu 12 godzin otrzymywał on dawkę energii około 5,64 Mola.

Co nam to mówi? A mianowicie to, ze dysponując załóżmy lampą t5 z 8 świetlówkami 39W zawieszoną na wysokości 10cm nad wodą, zakładając że przejrzystość wody jest wysoka(w akwarium) - na głębokości ok. 35cm od lustra wody mamy PAR ok. 240.

Jeśli więc chcielibyśmy dostarczyć jej taką samą ilość energii jak w naturze - musielibyśmy oświetlać koralowca ponad 23 godziny(co jest niewykonalne) lub przenieść go np. wyżej o 10cm - gdzie par wynosi ok. 390 - i oświetlac go około 15 godzin.

Jeśli koralowiec odławiany z natury trafia do akwarium, gdzie jak sądzimy "jest jasno i dużo światła" a jednak ciemnieje(czy też odwrotnie - pigment bleknie a koralowiec eksmituje zooksantele) - to możemy być więcej niż pewni, że światło jest dla niego ine odpowiednie - i nie chodzi tu o barwę światła(choć ona ma również znaczenie) - a o ilość energii którą otrzymuje. Jeśli PAR w akwarium jest niższy, koralowiec celem wyrównania zapotrzebowania na energię zaczyna zwiększać ilość komórek zooksantelowych (koralowiec ciemnieje) - dzięki czemu pochłania więcej energii świetlnej.

Jeśli trafi pod światło z wyższym PAR - zaczyna jaśnieć(co jest bardziej niebezpieczne) - komórki zooksanteli pod wpływem światła wytwarzają aminkowkasy i tlen - przez co wartość ph w komórkach koralowca ulega podniesieniu, proces kalcyfikacji ulega spowolnieniu(zatrzymaniu) - i koralowiec zaczyna się "dusić" - aby tego nie dopuścić, z tkanki koralowca uwalniane są zooksantele w sposób niekontrolowany - tzn . "nakaz" opuszczenia dostają wszystkie, tylko w pewnym momencie mówiąc obrazowo koralowiec mówi "stop" - jednak tak jak pierwszy sygnał o eksmisji(pod wpływem wydzielanych substancji chemicznych "rochodzi" się bardzo szybko), tak sygnał zatrzymujący eksmisję zooksanteli działa z dużym opóźnieniem(należy najpierw opróżnić "ciało" z pierwszego komunikatu. To dlatego koralowiec potrafi zjaśnieć w ciągu jednego dnia - a "ciemnieje" dosyć długo.

Mówienie o tym, że zbiornik może się "wywalić" pod niewłaściwym oświetleniem po pewnym czasie (po pół roku np) świadczy o braku wiedzy zjawisk zachodzących w tkankach koralowców - pomijając kwestię fotokonwersji światła, warunków determinujących bleknięcie poszczególnych pigmentów itd.

Proces fotosyntezy jest procesem ciągłym - koralowce to nie wielbłąd który może się napić(światła) raz na 6 miesiący, po czym paść.

Owszem, pewne procesy zachodzą wolniej, jednak ich kierunek znamy - a do do zwrotu tego kierunku możemy być pewni już po pewnym czasie.

Koralowce nie potrafią magazynować energii - w sposób dynamiczny muszą dostosowywać się do panujących warunków - regulując "przepustnice" choćby ilością zooksanteli, intensywnością pigmentów ochronnych itd.

Temat ten jest naprawdę interesujący, i dla mnie osobiście bardzo ważny.

Odpowiadając na Twoje pytanie @synek - tematem ledów(jak co niektórzy wiedzą już po pierwszym zlocie) interesuję się od roku. Od kwietnia używam ich jako wyłącznego oświetlenia nad akwariami, wprowadzając w międzyczasie część zmian - regulując charakterystykę spectrum(poprzez dobór diod), czy też obserwując zmiany w wyglądzie koralowców wystawionych na emisję światła o zmiennej charaketerystyce PAR w ciągu fotoperiodu dziennego - stąd w najnowszych BT EXach możliwość zmiany tego parametru - celem jak najlepszego odzwierdiedlenia warunków panujących na rafie - gdzie o 12 w południe koralowce dostają mniej "wartościowego" swiatła niż o 10:30 czy 15.

Nad naszymi akwariami zawzwyczaj palimy(paliliśmy) lampy na zasadzie pstryk - 100% żarówy, 10 godzin pracy, pstryk - ciemno.

Nie wiem dlaczego nikt nie interesował się zagadnieniami np. takimi jak fazy rozwoju komórek zooksanteli wciągu dnia(4 fazy pracy i spoczynku) - gdzie właśnie w fazie przejściowej(około południa - przez mniej więcej kilka godzin) trwa faza podziału komórek - i która to faza występuje jedynie w dużo mniejszej ekspozycji swietlnej - a my ją sztucznie przeciągamy na porę nocną?

Nie mam pojęcia - ale wychodząc ciągle z założenia, że "to jeszcze nie te ledy", "że to owczy pęd" itd przenosząc to inne dziedziny życia, pewnie dalej byśmy zawijali się w baranie skóry i jedli szczury z patyka. Tylko doświadczenia wielu osób są w stanie doskonalić przedmioty które nas otaczają - nie robi bowiem tego bierna postawa krytykanta i malkontenta.

Ale to taki już OT na koniec.

Mam nadzieję że temat oświetlenia uda nam się interesująco poruszyć na zlocie.

Do zoabczenia.

pozdrawiam

Przemek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Przemku szczerze poweidziawszy z niecierpliwością czekałem na Twoje dolaczenie do tej dyskusji i kolejny "elaborat". Miło ze najkrocej mówiąc podsumowales mnie jako bezmozgie yeti bez jakiejkolwiek wiedzy któremu akwa działało na zasadzie fuksa. Miło. Jaki masz stosunek do pozostałych to nie wiem i nie wnikam, nie mam w zwyczaju komuś myć (_._) :) widzę ze uważasz się za giganta w wiedzy na temat jeżeli chodzi o wpływ światła na koralowce. Bardzo się cieszę ze poglebiasz swoją wiedzę w tej dziedzinie. Chcesz mnie zdyskredytowac w oczach innych i zapewne uda Ci się to. Jeżeli chodzi o Twoj sklep to tylko dodam ze reklama dzwignia handlu a Twoj marketning i zapewnienia o doskonałości świetnie docierają do wielu osób. Ze złoty na pewno wrócą wszyscy pod wrażeniem. Przyznam Ci Przemku ze jesteś świetnym mowca i szybko nawiazujesz bardzo dobry kontakt z klientem, jak dla mnie masz idealne cechy sprzedawcy i to Ci pomaga a także Twoim ledom:) jak to mówią pozyjemy zobaczymy jak będzie z trwałości , serwisem gwarancyjnym jak i poza gwarancyjnym. Jednak gdyby ledy były takie och ach i ech to z racji ze Polska to niestety śmietnik Europy przyjezdzalyby do nas na skale masowa ati powermoduly, które na zachodzie byłyby na skale masowa wypiernae przez ledy bo np. Niemcy to bardzo bogaty kraj który mógłby sobie pozwolić na bezproblemowe wymiany oświetlenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałem dopisać odpowiedź na Twoje wątpliwości.

Żywotność diod LED determinuje kilka warunków - najważniejsze z nich to prąd zasilania, właściwe chłodzenie.

Jeśli led traktowany jest odpowiednio(nie przegrzewany i nie pompowany wysokimi prądami) to nie ma możliwości żeby diody padały jak muchy - chyba że mają wady fabryczne.

Diody LED(nawet te dużej mocy) otaczają nas od dawna - znane są więc ich właściwości, jak średni bezawaryjny czas pracy itd.

Jeśli tematem tym zajmują się osoby które wiedzą co jest po co - i czego nie powinno być, to nie ma znaczenia czy diody są używane w akwarystyce, w oświetleniu budynków, czy gdziekolwiek gdzie indziej.

Diody LED mają najwyższy współczynnik PAR/W biorąc pod uwagę źródła światła o zbliżonych charakterystykach. Nie chcę pisać że różnica wynosi nawet ponad 100% - ale tak też jest.

Dyskutując nad tematem ledów cały czas co niektórzy skupiają się wyłącznie na żywotności - nie pamiętając o takich małych zaletach jak minimalny transfer ciepła do wody(w porównaniu do hqi/t5), dużo mniejsze zużycie prądu, możliwość zmiany temperatury barwowej itd.

Nawet jeśli w lampie przepalą się dwie diody - co z tego? Wymiana diody to koszt ok.15zl

i lampa świeci dalej. Nie zdarzyło się nikomu że żarnik "zdechł" przed czasem? Ile kosztuje firmowy żarnik? 200zł, 300 - a może więcej?

A jak nie padnie - co ile trzeba zmieniać t5 aby mialy w miarę równe spektrum? co 3-4 miesiące? Tego też nikt nie liczy? Czy taki argument się nie liczy w rzeczowej dyskusji?

Aby uprzedzić pytania - zmierzyłem ponad 6 miesięczne świeltówki(akurat to było ATI Aquablue i Blue plus) i porównałem do nowych - po 6 miesiącach aquablue straciła 41%

PAR, Blue plus 29%. Właściwie traktowana dioda LED(prąd i temperatura) ma prawo stracić 15% z wydajności ... ale w przeciągu 12 lat.

Spektrum światła LEDów się nie zmienia - tam nie ma gazów jak w swietlówkach czy żarnikach które by się wypalały - osoby mające wątpliwości niech wygoolają sobie jak zbudowana jest dioda - i co w niej świeci.

pozdrawiam

Przemek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby nie było zgadzam się z tym ze ledy są mnie pradozerne, oddają mniej ciepła. Pomimo ze nie palam sympatią do Ciebie to się z tym zgadzam :) jednak będę się utwierdzal ze świetność Twoich ledow to w 75% bardzo agresywny marketing( tylko pogratulować) a te pozostałe 25% to czynniki w których się zgadzamy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Przemku szczerze poweidziawszy z niecierpliwością czekałem na Twoje dolaczenie do tej dyskusji i kolejny "elaborat". Miło ze najkrocej mówiąc podsumowales mnie jako bezmozgie yeti bez jakiejkolwiek wiedzy któremu akwa działało na zasadzie fuksa. Miło.

Nie wiem czy miło czy nie - to Twoje stwierdzenie, nie moje - dlaczego tak o sobie piszesz - nie mam pojęcia - jak widzisz jednak wszystkiego nie wiem :)

Jaki masz stosunek do pozostałych to nie wiem i nie wnikam, nie mam w zwyczaju komuś myć (_._) :)

Wybacz mi proszę, ale sądze ze osoby czytające ten wątek nie bardzo(tak sądzę) interesują Twoje zwyczaje i obrządki higieniczne - co, komu i dlaczego myjesz - czy też nie myjesz.

To nie to forum tematyczne - tak mi się wydaje :)

Już w pierwszych trzech zdaniach przeczysz sam sobie - piszesz coś o merytorycznej dyskusji - to niech taka ona pozostanie, bez osobistych wycieczek.

Jeśli z całego mojego tekstu zrozumiałeś tylko to co ująłeś w sentencji zdania pierwszego - no to naprawdę nie wiem co Ci mam odpisać - aby Cię dalej nie judzić i nie denerwować. Boję się bowiem myśleć, jaki swój zwyczaj możesz jeszcze opisać :)

widzę ze uważasz się za giganta w wiedzy na temat jeżeli chodzi o wpływ światła na koralowce. Bardzo się cieszę ze poglebiasz swoją wiedzę w tej dziedzinie. Chcesz mnie zdyskredytowac w oczach innych i zapewne uda Ci się to.

Przepraszam za szczerość - ale ja w żadnym wypadku nie chcę Cię zdyskredytować. Robisz to właśnie sam. Napisałem jedynie swoje przypuszczenia(które teraz się właśnie potwierdzają) że temat oświetlenia "technicznie" jest Ci nie znany(sam to przecież napisałeś, że jakieś tam PAR itd ). Nie jest to żadna wada ani przytyk - to po prostu fakt - a z faktami się nie dyskutuje, popraw mnie jesli się mylę.

I nie uważam się za żadnego giganta - być może tak Ci się niesłusznie wydaje - w zderzeniu z nieznanym zawsze jest jakiś strach :) A wiadomo - strach ma wielkie oczy..

Przyznam Ci Przemku ze jesteś świetnym mowca i szybko nawiazujesz bardzo dobry kontakt z klientem, jak dla mnie masz idealne cechy sprzedawcy i to Ci pomaga a także Twoim ledom:) jak to mówią pozyjemy zobaczymy jak będzie z trwałości , serwisem gwarancyjnym jak i poza gwarancyjnym.

Jednak gdyby ledy były takie och ach i ech to z racji ze Polska to niestety śmietnik Europy przyjezdzalyby do nas na skale masowa ati powermoduly, które na zachodzie byłyby na skale masowa wypiernae przez ledy bo np. Niemcy to bardzo bogaty kraj który mógłby sobie pozwolić na bezproblemowe wymiany oświetlenia

Kto wie, może tak będzie... Czego życzę i sobie i Tobie.

pozdrawiam

Przemek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Żeby nie było zgadzam się z tym ze ledy są mnie pradozerne, oddają mniej ciepła. Pomimo ze nie palam sympatią do Ciebie to się z tym zgadzam :) jednak będę się utwierdzal ze świetność Twoich ledow to w 75% bardzo agresywny marketing( tylko pogratulować) a te pozostałe 25% to czynniki w których się zgadzamy :)

Cieszę się, że chociaż w jakimś temacie doszliśmy do porozumienia :)

Nie wiem jak jednak zrozumieć pozostałą część Twojej wypowiedzi - sugerujesz mój telekinetyczny wpływ na osoby używające ledów (którym - nie daj boże) zdażyło się je pochwalić - że nie wiedzą co czynią? Ze mają lampy, w których 25% światła pochodzi z LEDów, a 75% z marketingu ? :) To jest dopiero oszczędne źródło światła.

Lepiej żeby koralowce się nie dowiedziały, padną niechybnie :)

Przepraszam - ale niestety nie bedzie mi dane uczestniczyć już dziś w dyskusji - piszę o tym, żebyś nie pomyślał że się na Ciebie obraziłem :)

Po prostu odchodzę od komputera - pobawić się dziećmi i potrenować swój marketing przed lustrem - może dojdę do tego że w lampach w ogóle nie trzeba będzie ledów montować.

pozdrawiam

Przemek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrzućcie Panowie na luz ze złośliwościami, bo od żółci aż się niemiło robi.

Jeżeli chodzi o LEDy to na pewno jest to przyszłościowa technika. Olbrzymim plusem już teraz jest możliwość naprawdę dużej ingerencji w cykl oświetlenia. Jak chcemy świecić mocniej mamy mocniej, jak chcemy lżej to mamy lżej.

Ale zgodzę się z SYNKIEM, że na obecnym etapie pozostaje kwestia sporego ryzyka. I nie chodzi mi o wywalenie zbiornika, ani nic w tym stylu, tylko o kwestie trzymania parametrów i jakości światła. Cholera jasna wie, ile po 3 latach LEDy stracą mocy/jakie będzie przesunięcie widma. I nie zgodzę się z Przemkiem, że dobrze się obchodząc z LEDami powinniśmy uzyskać małe zmiany parametrów. Po pierwsze teoria teorią, a praktyka praktyką. A po drugie obserwując beleczkę moich LEDów od nocnego to muszę powiedzieć, że po 2 latach świecenia non-stop straciły chyba 3/4 swojej mocy. Mam zainstalowane LEDy inne niż w modułowych lampach, ale bardzo podobne do tych "świetlówkowych". Czas pokaże.

Nie piszę tego, żeby zdyskredytować LEDy. Co to, to nie. Po prostu sądzę, że w obecnej sytuacji nie ma sensu na "ura" się przesiadać na LEDy z czegokolwiek co się ma. Lepiej chyba poczekać te kilka miesięcy czy więcej.

Pozdrawiam i miłego weekendu wszystkim życze,

Maciek

P.S A jakbym miał więcej pieniędzy to i tak z T5 bym na HQI się przesiadł. "Wygląd" światła HQI jest jednak niedościgniony, ani przez T5, ani przez LEDY.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak w kwesi oświetlenia jestem na laikiem nie takim wymiataczem jak Ty:) o moje obrzadki się nie martw:) kolokwializmow jak widzę nie można używać bo trafiłem na niewiadomo jaka osobę, wiec postaram się pisać "ładnie" jako laik nie zaglebiajacy się w kwestie oświetlenia to tak jak każdego potencjalnego klienta interesuje mnie: jaka jest zywotnosc, w sensie jak długo ledy podatne do użycia w naszych akwa, tak jak ok. rok dla hqi, 6 miesięcy dla t5, ledy ... 5 lat? Ok super mniej prądu, mniej ciepła, temp barwowa nam się podoba same plusy ale ta zywotnosc. Mówisz o 5 latach a gwarancja ile 2 lata? Wiec po tych 2 latach połowa ledow pada to co? Naprawa pogwarancyjna? Czym będę swiecil nad akwa? Jak długo trzeba czekać na lampe? Kolejna kwestia. Od wejścia moduły były jak mowiles i pokazywales na zdjęciach dawały rewelacyjne efekty, ale 3 wersje w przeciągu trochę ponad pól roku? To zaprzecza rewelacyjnosci. Inna kwestia to to, ze jestem jak najbardziej za eksperymentami, testami, innowacjami, ale gdy coś testuje to u siebie, gdy eksperymentowalem u siebie w akwa nad jakimiś aspektami to robiłem to u siebie. U Ciebie testerami są wszyscy którzy kupią te lampy. I to mnie boli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przemek do tego ostatniego posta jeszcze się odniose:) oczywiście każdy człowiek ma swój rozum ale bardzo dobry marketing + moda czy trend( jak zwal tak zwal) = decyzja, która przynisie niekoniecznie oczekiwane przez nas efekty w przyszłości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak więc w kwestii oświetlenia LED-PAR-PUR itp. Przemek i jego marketing jednak zdecydowanie górą, rzeczowo i na temat :smile:

Przyznam, że przeważnie omijałem te "szczegóły" techniczne, lecz to co dotarło do mojej szarej komóreczki "jedynaczki" :) w Przemkowym elaboracie zdaje się być sensowne i wygląda na poparte badaniami czy testami.

Ja nie będę kwestionował zalet LEDów i konieczności postępu, nie mam zamiaru chodzić w baranich skórach, ale też nie chcę być tym "królikiem doświadczalnym" choćby w kwestii chłodzenia.

Dla mnie na dzień dzisiejszy jest to nie do przyjęcia, i żadne argumenty typu "z czasem chodzi ciszej" do mnie nie przemawiają, jak również to, że wentylatory pracują ze zmienną mocą. Są i pewnie będą miały 100% pary właśnie pod wieczór gdy ja zasiądę wygodnie w fotelu po pracy. Do tego dochodzi zaporowa wręcz cena, 2500zł za jeden panel 120W to wybacz Przemek, jakby nie liczyć to wolałbym jednak ratami wymieniać świetlówki i żarniki. Oczywiście osoby które planują zakup 1-2szt to jeszcze myślą o jakiś rozsądnych pieniądzach, jednak w moim przypadku zakup 5 lub nawet 6 paneli w takiej cenie całkowicie odpada, tym bardziej, że jednak pomimo wyjątkowo dobrych właściwości świetlnych i sterujących jednak wytwarzają hałas, i marne są szanse by zmniejszone zużycie prądu mogło to zrekompensować.

Ta cena za wersję 1 była z mojej kalkulacji dość spora ale czas "zwrotu" jakiś sensowny, czyli 2-3 lata, z kolei 5 lub 6 lat to ja tak daleko nie planuję, nawet nie wiem czy wtedy będzie u mnie jeszcze akwarium, ba pewnie w tym czasie pokarzą się jeszcze lepsze diody, lub inne cudeńka o jeszcze lepszych PAR i PUR.

Dobrze jednak, że są ludzie którzy pomimo tego kupią takie oświetlenie, stanie się popularniejsze, wtedy pokarzą się kolejne doskonalsze produkty, niech się kręci jak najszybciej, jedynie start będzie bez tomajka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeliczyłem tak z ciekawości jak to się ma , dla przykładu policzmy baniak 200L .lampa led 120w =koszt 2500zł.

teraz do takiego baniaka 4x54W usredniając cene dla świetlówek AM, ATI to koszt 240zł. wymieniając je co 5 m-cy , kwota 2500 którą zapłacimy za led , wystarczy nam na GRUBO PONAD 4 LATA! wymian T5 co 5 m-cy! , no dobra teraz ktoś napisze że mniej zapłacimy za prąd w tym czasie ,moim zdaniem guzik prawda , przy led trzeba zamontować grzałke do takiego baniaka powiedzmy z 300W . która włączy się pewnie, ogółem na 3-4h w ciągu doby i już w tym momencie płacimy za prąd więcej mając lampy led.:) Nie mam nic do ledów ,ale na chwile obecną myśle że fajniejsze barwy można uzyskać dobierając odp. hqi czy kombinacje T5 , a na led trzeba jeszcze poczekać jak ceny z normalnieją a i pewnie wybór w barwie będzie większy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×