Skocz do zawartości
Admin

Akwarium 'wszystkomające z mułapką'

Rekomendowane odpowiedzi

Aquanetta a zastanawialiście się czy przypadkiem nie dzięki barwnej nomenklaturze elementów składowych tego wynalazku ta "czwarta ściana" na którą tak narzekasz jest aż tak twarda ?  przynajmniej częściowo, bo konserwatyści zawsze się znajdą :)

 

skoro wszystkie pojęcia związane z tym ustrojstwem wywołują w zasadzie tylko uśmiech od samego początku powstania wątku (gdziekolwiek by on nie był) i ukazania się opisu to może coś w tym jest ... 

 

zastanówcie się jak potencjalna klientela mająca poważne pieniądze w kieszeni o które chcecie walczyć ma Was i ten wynalazek traktować poważnie skoro sami podchodzicie do tego eksperymentu z dużym przymrużeniem oka...

 

Bynajmniej nie mówię tutaj o nazywaniu wszystkiego przy użyciu słownika oksfordzkiego ale praktyka pokazuje że słowotwórstwo w marketingu (szczególnie przy użyciu języka polskiego) należy używać baaaaardzo ostrożnie i z dużą rozwagą. 

 

Postaw się na miejscu klienta który wchodzi do sklepu, ma średnie pojęcie o temacie, nie śledzi (jeszcze) forów, ma ładne kilka(naście) tyś. w kieszeni i waha się czy je u sprzedawcy zostawić (a przynajmniej czy u tego konkretnego - bo na te pieniądze trochę życia poświęcił), a tu mu z takim czymś wyjeżdża...

pierwszą reakcją będzie uśmiech i przekonanie że sobie z niego - poważnego klienta - robią jaja i chcą naciągnąć na kolejne "cudowne garnki"... a dementi i prostowanie, wyjaśnianie w przypadku handlu to droga przez mękę... szczególnie w naszym pięknym kraju, w którym oceniamy wszystko i wszystkich na dzień dobry i przywiązujemy się mocno do tej oceny. 

 

Zastanówcie się nad grupą docelową odbiorców i potencjalnym kanałem sprzedaży. Czy ma to być produkt powszechny czy niszowy?

Jak potencjalny reseler chcący sprzedać to klientowi ma poświęcać dodatkową godzinę na tłumaczenie że to nie jest żart zaniedbując resztę klientów w tym czasie?

 

nawet jak masz świetny produkt i masę argumentów przemawiających za nim to prosty konsument (nie mówię tu o maniakach :) ) często wybiera wg schematu:

   1 wygląda poważnie (skomplikowana aparatura znaczy będzie działać) 

   2 nazywa się poważnie

   3 kosztuje (i tu cena powinna mieć uzasadnienie w pkt 1- klient nie zastanawia się ile producent poświęcił na badania, projekt prototypowanie itp. tylko np. dlaczego kilka kawałków pleksi, dwie rurki i trochę kleju mają być warte tyle co kilka lub kilkanaście dni jego pracy) 

   4 działa

 

maniacy (w pozytywnym znaczeniu tego pojęcia :) )  -poznasz ich głównie na forach po top aktywności- idą raczej w odwrotnym kierunku tej drabiny decyzji...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale przyznasz, że "haustorium" brzmi już cokolwiek bardziej trumiennie ;-)

Akwarystyka to hobby, a każde hobby powinno powodować uśmiech na twarzy. Nawet jesli nie kupisz mułapki wyposażonej w siorbadło, które przewodzi ('konduktuje"? ;-) wypianki do pojemnika, ale się przy tym uśmiejesz, to już 20% naszego celu -- dzięki mułapce -- osiągamy!

 

No to śmiejmy się dalej: załączam opis regału na hali produkcyjnej...

post-4287-0-66196500-1399968068_thumb.jpg

Edytowane przez Aquanetta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wracając do tematu na fotkach widać dwa różne typy akwa z tym ustrojstwem - wysokie oraz  niskie i jednocześnie głębokie (szczepkowe) - pytanie czy robione było jakieś rozeznanie wydajności tego wynalazku w zależności od wysokości/szerokości ściany na której wisi ta cała mułapka? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, rozeznanie (ale tylko rozeznanie, a nie naukowe badania) było robione. Generalnie, mułapka lubi głębokie (tzn wysokie) zbiorniki. Im wyższa mułapka, tym działanie lepsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przyznam że te nazwy szkodzą projektowi bo go ośmieszają 

czy gdzieś w Warszawie coś takiego działa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnią godzinę, jak nie więcej, poświeciłem na przeczytanie od A do Z całego tematu. Powiem coś jako stosunkowo nowy morszczak bo morskie mam do 1 roku a niedawno wyszedłem ze żłobka 112l na 375 litrów , a do tego ktoś kto się nie boi iść pod wiatr bo te 112l litrów większość czasu prowadziłem na AM  Miniflotor bez sumpa czy panelu.  Teraz tez jadę po swojemu czyli pod wiatr bo sump do 375 będzie nad zbiornikiem a nie pod nim. Ale poza krótkim nieco ponad 1 rok doświadczeniem w morskiej mam ponad 33 lat doświadczenia w słodkowodnej. Twórcy tego urządzenia popełniają błąd za błędem. Idea nazwania produktu polskimi nazwami świetna w końcu Polacy nie gęsi i swój język maja wiec niech go używają. Ale już wykonanie tego zamysłu - skandaliczne. Jak tak można ośmieszać język polski ? Gdybym był językiem podałbym was do sądu o gigantyczne odszkodowanie za zniesławienie. Ktoś z was używa Brutala albo Starego Smrodu do kosmetyki ciała ? Chcielibyście na pytanie kogoś czego używasz podać mu odpowiedz Starego Smrodu ? Zatem dlaczego się dziwicie, że ludzie po przeczytaniu nazw już nie chcą nic dalej wiedzieć ? A jeszcze te majtki inne nazwy. Za kogo wy nasz macie ??!!! Za klaunów ???? Nie zgadzam się z twierdzeniem ze akwarystyka to hobby - akwarystyka, a także trzymanie sporej części innych zwierząt to model życia. Hobby to kolekcjonowanie znaczków: dostaje znaczki układam je do klaserów, zamykam klasery i mogę ich nie otwierać dni, miesiące lata. Jak otworzę za 20 lat to znaczki będą identyczne jak przed 20 laty gdy je wkładałem. Natomiast akwarystyka i trzymanie zwierząt wymaga podporządkowania pod nie stylu życia. Czasem większego jak w przypadku psów które kilka razy na dzień trzeba wyprowadzać, a czasem mniejszego jak w przypadku węży które wystarczy raz na miesiąc karmić a resztę załatwia automatyka. Nie wspominając już o tym że akwarystyka wymaga sporej dozy wiedzy z rożnych dziedzin: chemii, fizyki, optyki, zoologii i innych. Zatem traktujcie ludzi którzy taką wiedze maja lub zdobywają jak ludzi poważnych a nie idiotów i postarajcie się nazywać te urządzenia oraz ich elementy składowe po polsku ale bez ośmieszania. Płacąc nie małe pieniądze za ten wynalazek nie zasługujemy by nas ośmieszać. Jeśli brak pomysłu na niekontrowersyjną nazwę to zawsze można nazwać to od nazwiska twórcy czyli system........  To pierwsza kwestia. Druga to wiadomo czy to działa.Prawie wszyscy dziś wiedzą ze Kopernik nie była kobieta ale już Maria Skłodowska Curie zdecydowanie tak. Kopernik tez miał drogę pod górkę w głoszeniu swoich odkryć. Zatem po zmianie tych nazw następnym krokiem powinny być nie budzące wątpliwości i najlepiej publicznie dostępne testy na zasadzie jak to ktoś wcześniej napisał np 6 zbiorników rożnej wielkości od  100 litrowego aż po 1000 lub więcej litrów z których 3 byłyby prowadzone metodami klasycznymi a 3 z wykorzystaniem waszego urządzenia. Wtedy po np 1 roku byłoby widać różnicę.  Wtedy też moglibyście ustalić cenę. Niestety ona jest ważna i mało jest osób które zapłacą więcej za wasz wynalazek jeśli z powodzeniem mogą taniej prowadzić akwaria obecnie stosowanymi metoda   I na koniec jeszcze sprawa kontaktów z potencjalnymi klientami. Na kilku forach czytałem o ignorowaniu prób kontaktu z wami jakie podejmowali ludzie którzy byli zainteresowani waszym produktem. Ci ludzie tez po takich doświadczeniach pozytywnie do produktu i do was nastawieni raczej nie będą, podobnie jak ich znajomi z którymi na pewno nie omieszkają się ta wiedza podzielić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadzam się z radiestetą - Aquanetta potraktujcie proszę nasze uwagi jako konstruktywną krytykę bo niestety nie macie ani wypracowanej marki, osoby będącej autorytetem w branży, ani stabilnego kanału sprzedaży tylko startujecie na świeżo z nowym, przełomowym (???) i jednocześnie dość kontrowersyjnym produktem. 

 

Co do hobby to zgodzę się że ludzie robią to dla przyjemności ale za tą przyjemnością idą naprawdę duże pieniądze i jak to radiesteta stwierdził - chcielibyśmy być traktowani poważnie. 

 

Życzę Wam jak najlepiej i nie sądzę że działacie charytatywnie i docelowo chcielibyście zarobić ale jak tak dalej pójdzie niestety ale patenty Wam mogą powygasać i duże marki wezmą się za Wasz pomysł...

 

W temacie wprowadzania przełomowych produktów posłużę się przykładem z mojej branży - twórca przełomowych rozwiązań z dziedziny IT jakieś cztery lata temu odpalił nowy projekt, wówczas na tyle przełomowy że przez ponad rok produkt był praktycznie niesprzedawalny pomimo naprawdę dużego autorytetu na czele przedsięwzięcia. Do niedawna konkurencja chciała jedynie dyskredytować ten produkt - obecnie wszyscy dążą do spełnienia jego założeń - ale tutaj za w pełni dopracowanym produktem stało odpowiednie nazwisko, duży kapitał i ogromny upór twórców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za wszystkie uwagi -- mimo, że często krytyczne, to jednak wyczuwam w nich dużo troski i chęci wsparcia. Nie ze wszystkim się zgadzamy, ale dziś nie dam rady odpisać -- zresztą najpierw chcę Wasze uwagi przetrawić.


W Warszawie jeszcze nie ma działającego akwarium. Sprzedaje się tylko nasza ceramika i dyfuzory Aquanox (ta nazwa chyba dobra? ;-)

 

krk_258 -- o jakim projekcie mówisz? Ja też wiele lat spędziłem w IT. Od jakichś 4 lat już mniej śledzę ten rynek, ale chętnie sobie poczytam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×