Aquanetta
Użytkownik-
Zawartość
7 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralO Aquanetta
-
Tytuł
Newbie
Informacje
-
Akwarium
125
-
Skąd
Kraków
-
tak jest, przepraszam, już się przełączam na PW.
-
Dziękuję za wszystkie uwagi -- mimo, że często krytyczne, to jednak wyczuwam w nich dużo troski i chęci wsparcia. Nie ze wszystkim się zgadzamy, ale dziś nie dam rady odpisać -- zresztą najpierw chcę Wasze uwagi przetrawić. W Warszawie jeszcze nie ma działającego akwarium. Sprzedaje się tylko nasza ceramika i dyfuzory Aquanox (ta nazwa chyba dobra? ;-) krk_258 -- o jakim projekcie mówisz? Ja też wiele lat spędziłem w IT. Od jakichś 4 lat już mniej śledzę ten rynek, ale chętnie sobie poczytam.
-
Tak, rozeznanie (ale tylko rozeznanie, a nie naukowe badania) było robione. Generalnie, mułapka lubi głębokie (tzn wysokie) zbiorniki. Im wyższa mułapka, tym działanie lepsze.
-
ale przyznasz, że "haustorium" brzmi już cokolwiek bardziej trumiennie ;-) Akwarystyka to hobby, a każde hobby powinno powodować uśmiech na twarzy. Nawet jesli nie kupisz mułapki wyposażonej w siorbadło, które przewodzi ('konduktuje"? ;-) wypianki do pojemnika, ale się przy tym uśmiejesz, to już 20% naszego celu -- dzięki mułapce -- osiągamy! No to śmiejmy się dalej: załączam opis regału na hali produkcyjnej...
-
Najpierw kilka zdań tytułem wstępu. Mułapka pojawiła się jako koncept już bardzo dawno temu, a jako prototyp w wersji zerowej działał chyba od lat dziewięćdziesiątych u wynalazcy -- Marka Kaczora. W okolicach roku 2009 postanowiliśmy ten wynalazek skomercjalizować. Powoli, metodą iteracyjną, tworzyliśmy prototypy wyższych poziomów. Trochę naiwnie sądzilismy, że wystarczy stworzyć samą mułapkę, a ludzie zaczną wyjmować i wyrzucać filtry ze swoich akwariów i ustawią się w kolejce po wynalazek. To, że to działa, wynikało z teorii i widać było od razu po zastosowaniu, ale rozwój produktu to zazwyczaj kilkuletnie obijanie się w pokoju bez klamek, gdzie jedna twarda ściana to 'funkcjonalność', druga twarda ściana to 'estetyka', trzecia ściana to 'finanse', a czwarta (chyba najtwardsza) ściana to 'odzew z rynku'. Po 2-3-letnim obijaniu się o te ściany ustaliliśmy, że mułapki nie da się sprzedawać "solo", musimy dążyć do zestawu mułapka pokazuje swój lwi pazur zwłaszcza w akwarystyce morskiej musimy pokazać kilkanaście działających akwariów -- wtedy ludzie uwierzą (albo raczej przestaną niedowierzać) W II połowie 2012 roku udało nam się sprzedać pewną ilość zestawów akwariowych z mułapką poziomu 5. Była to mułapka z "majtkami", czyli zlewnią wypianek z tyłu (zlewnia przypominała męskie slipki :-) W 2013 sprzedaliśmy kilkanaście zestawów z mułapką poziomu 6, czyli z bardziej wyrafinowanym odpieniaczem (piana wciągana jest przez podciśnienie do haustorium, czyli do siorbadła ;-). Eksperymentowaliśmy również z dwoma rodzajami dyfuzorów napędzających mułapkę: węglowym i elastomerowym (na zdjęciach). Każdy z nich ma swoje wady i zalety. Przy dyfuzorze węglowym do akwarium wpada duża ilość mikroskopijnych bąbelków powietrza -- co jest estetycznie nie do przyjęcia. Przez jakiś czas kilka takich dyfuzorów pracowało w akwariach w sklepach. Kilka tygodni temu wymieniliśmy je na elastomerowe. W dyfuzorze elastomerowym rolę medium rozpraszającego pełni podziurkowana przepona z rozciągliwego tworzywa. Bąbelki są większe -- odpienianie nieco gorsze, ale wystarczające. Użytkownik mułapki poziomu 6 ma 2 dyfuzory -- węglowy i elastomerowy, można je wymieniać w zależności od potrzeb. O ich zastosowaniach, kiedy który użyć -- w kolejnym odcinku :-)
-
Kilka zdjęć różnych zbiorników. Jeden urządzony w maju. Drugi (ten niebieski) -- nasz testowy z nowym modelem mułapki. Reszta zdjęć pokazuje akwa hodowlane, które miało sump, odpieniacz (bodajże igiełkowy) i w którym pojawił się problem z parametrami wody. Zrobiliśmy im mułapkę szeroką na prawie metr. W 3 dni po założeniu mułpaki (i odłączeniu komina, sumpa i odpieniacza) parametry wróciły do normy.
-
Witam, tu ojciec chrzestny mułapki... W sierpniu 2013 do naszego akwarium, w którym testujemy różne modele mułapek, wrzuciliśmy trochę żywych skarbów z Adriatyku. Takie tam... roślinki, kiełże, omułki, inne pożyteczne wieloszczety ryjące w podłożu.... No i jakieś 2 tygodnie temu zameldowała się meduza... Widocznie przyjechała w stadium larwalnym i się rozwinęła. W tej chwili ma jakieś 4-8 milimetów, bardzo sprawnie pływa... Wrzucamy jedno zdjęcie, więcej, jak się nam uda zrobić jakieś nowe dobrej jakości.
