Paweł 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Listopad 2009 Kostia -> Proszę bardzo, możesz pojechać do NA Academy do Konstantynowa Łódzkiego. Mają tam stanowiska do układania aranżacji na sucho. Korzenie i kamienie na miejscu do wyboru. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
hepatus1000 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Listopad 2009 Tomajk: Nie tak pesymistycznie . Tu nie chodzi o układanie jakiś szczegółowych kompozycji , ale o orientacyjne – tak aby mieć obraz ile skały potrzeba i jakich kawałków więcej ( mniejszych lub większych , więcej owalnych czy bardziej płaskie ) . Takie układanie trwa około 30 minut . Tomku przypomnij jak Ci Pan Śâ€¦â€¦.. nawciskał skały na którą patrzeć nie chciałeś i byłeś wściekły . :sad: Te pół godziny dla klienta można zawsze wygospodarować . Przecież wszyscy wiemy jak wygląda ruch w sklepach o tym profilu . Bez przesady to nie spożywczy . Zawsze można na taki zabieg umówić się z klientem w godzinach w których jest najmniejsze obciążenie w sklepie . Jak ktoś chce to zawsze może . Pewien facet mojego wzrostu kiedyś a było to bardzo dawno temu powiedział bardzo mądre słowa „ nie ma twierdzy nie do zdobycia . Są tylko twierdze źle zdobywane „ Myślę że wystarczy tych wywodów i dyskusji o skale i jej układaniu , bo przysłania inne ważniejsze tematy . Na dowód tego co napisałem czy to prawda , to mam prośbę aby każdy kto to przeczyta odpowiedział sobie na pytanie . Jak długo czekał w kolejce w sklepie z akwarystyką morską ? DOSYĆ TEMATU SKAŁY . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Listopad 2009 To prawda, ja miałem bardzo specyficzne zakupy. Bardziej jednak skała nie kształtem lecz tym, że prawdopodobnie na MIKSERZE była prowadzona przez ponoć pół roku, a tego że skała po mikserze nadaje się wiadomo do czego to już sławny pan "Ś " nie powiedział, ale tak sobie myślę, że on po prostu NIE WIEDZIAŁ. Co do czasu zawracania gitary sprzedawcy, to też wiesz jak jest, właśnie ta "kolejka" szczególnie męcząca dla ludzi którzy wiedzą co im trzeba i szybciorem sprawę załatwią, a tu jak na złość, sprzedawca zajęty układaniem skałek, czy wyborem jednego squamimpisa a ty człowieku z paroma tysiami na zbyciu czekasz wkur.....ony, bo owy absorbujący mocno czas sprzedawcy klient ma dopiero posoloną wodę (bo dosłyszałeś niechcący), więc i tak rybka wyląduje w kiblu ale cóż, ty wiesz co chcesz i pewnie kupisz więc możesz poczekać. Wniosek jest jeden, dobry sklep i sprzedawca, to taki który potrafi "wycenić" czy raczej ocenić klienta, czy przyszedł zawracać głowę, czy na zakupy. Ale dodam jeszcze jedno, co i ty Włodek już przeszedłeś, to że NAJLEPSZY sklep to ten co ma towar na półce, czyli jak kupujesz to dostajesz, a nie czekasz w nieskończoność na: obiecany, zapłacony, niesprawdzony, nieużywany towar. Całe szczęście, że 90% zakupów mam za sobą, a te które mnie czekają, to nie pilna sprawa, wiec da się przeżyć. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
KIDULT 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Listopad 2009 Tomajk a mi sie podoba to, ze w acroporze ZAWSZE mieli dla mnie czas cos poradzic nawet po wycenie ("ile masz litrow?") dobrze ze w erybce KAZDY towar masz w ciagu 3 dni i mi nie przeszkadza, ze towaru nie ma na polce, wrecz popieram to, bo po co sklep ma tracic na spadkach cen, terminach waznosci, etc Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Endemita 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Listopad 2009 I tutaj sie zgodze z KIDULT'em. Trzymanie sprzętu na pułkach to koszty. I no cóż myśląc logicznie, co zauważył tomajk, kosztuje to akwarystów bo każdy chce zarobić. Co do zajęcia sie prowadzeniem sklepu nie w celach zarobkowych a hobbystycznie, sory nie widzę tego jakoś. Dajmy na to facet pracuje gdzieś w jakiejś firmie, dorabia się i otwiera sklep który generalnie nie przynosi zysków... I tak nie będzie miał czasu dla prostego akwarysty ze 100 litrami i nemolem bo ma też rodzinę którą swoim hobby nie nakarmi... chyba że wyrośniętym hepatusem czy sohalem a dalej kapsko:sad: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kostia 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Listopad 2009 Kostia -> Proszę bardzo, możesz pojechać do NA Academy do Konstantynowa Łódzkiego. Mają tam stanowiska do układania aranżacji na sucho. Korzenie i kamienie na miejscu do wyboru. Hmmm... aranzacja np. do Iwagumi, ok sam to robie jak wybieram kamienie. Ale pytam o aranzacje z LR ? Rozmowa toczy się na temat sklepu morskiego, chyba że nei zaważyłem kiedy zmienił sie topic. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Listopad 2009 KIDULT faktycznie trochę przesadziłem z tym ocenianiem klientów, każdy jest tak samo ważny. Lecz chyba możesz sobie wyobrazić sytuację, gdy jedziesz kilkaset kilometrów po konkretne rzeczy, TO< TO< i TO, wpadasz do sklepu, a tam pan sprzedawca z anielską cierpliwością wyłuszcza zasady działania morskiego akwarium przez 2h panu który trzyma w garści woreczek z nemo. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
KIDULT 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Listopad 2009 Tomajk zaczles z grubej rury (zdaje sie 1340L), wiec nie wiesz jak to bylo, bo sam nie trzymales woreczka z nemo. dla Ciebie samego nikt sklepu nie otworzy, klient z woreczkiem z nemo byc moze kiedys bedzie miec SUMPA 1600L do akwarium 10000L i bedzie wychwalac swojego sprzedawce, ze to wszystko dzieki niemu :dance3: podejrzewam ze jest to najwazniejszy powod, aby kazdegoi klienta traktowac jak waznego, a tym bardziej swieżaków. Bo tacy jak Ty moga poczekac i tak przyjada i kupią bo z tego sie nie wyrasta :good: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Listopad 2009 dla Ciebie samego nikt sklepu nie otworzy, No pewnie, sklep przyjeżdżał do mnie na miejsce :dance3: Z tym rozwijaniem akwarii z 54L na choćby 5400 to nie jest tak szybko, nie wielu jest ludzi tak zamożnych, lub tak szybko bogacących się by takie zbiorniki rosły jak grzyby po deszczu. Nie mam na myśli samego tylko założenia, ale również utrzymanie. Jakieś pół roku temu w GB pewien zamożny gość likwidował przepiękne akwarium 3tyś.L z powodu właśnie zbyt wysokich kosztów utrzymania. A wiadomo przecież, że oni tam funty zarabiają, nie jakieś tam marne złotówki, a sprzęt i materiały kosztują bez mała tyle samo co u nas. Dla ciebie może to nie jest zrozumiałe, być może masz zaopatrzenie gdzieś nie daleko, nie musisz gnać po kilka godzin na zakupy, później szybko, szybko żeby zdążyć jeszcze z powrotem. Nie ma czasu na przyglądanie się rybkom w sklepie, na składanie skałek na próbę, tym bardziej. Ja z resztą teraz to nie mam specjalnie się na co przyglądać, bo nie wiele jest takich miejsc bym wpadał w zachwyt, a specjalnie jechać w te, gdzie mogę się poślinić :good: to kawał drogi i nie bardzo się kalkuluje. Tak czy siak, dobrze jak sprzedawca każdego klienta uszanuje, ale przydługawe wywody na temat morskiej wody są nie raz irytujące. Byłem w RS, to tam nie dość, że poświęcili nam czas to jeszcze kawą ugościli, ale nie wyobrażam sobie żeby było miejsce i czas na zabawę w układanie skałek na próbę, chyba że w jakimś "martwym sezonie". Mimo wszystko żeby powstał SKLEP MARZEŃ, musiałby być chyba mocno dotowany, żeby tak wszystkim dogodzić i jeszcze na obsługę, cenę i jakość nikt nie narzekał. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Endemita 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Listopad 2009 Właśnie. pomijając nawet fakt tego że pozory mylą nie można traktować klientów lepiej lub gorzej, bo każdy jest klientem i to poniekąd leży w interesie sprzedawcy by czuli sie dobrze. Ja osobiście czuł bym sie do d... gdyby sprzedawca przeprosił mnie bo wszedł klient bawiący sie kluczykami od porsche... tak sie nie robi...;/ Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kostia 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Listopad 2009 Właśnie. pomijając nawet fakt tego że pozory mylą nie można traktować klientów lepiej lub gorzej, bo każdy jest klientem i to poniekąd leży w interesie sprzedawcy by czuli sie dobrze. Ja osobiście czuł bym sie do d... gdyby sprzedawca przeprosił mnie bo wszedł klient bawiący sie kluczykami od porsche... tak sie nie robi...;/ Przepraszam troche nie na temat, ale te kluczyki od Porsche przypomniały mi "Klienta" który przyjezdzał w trzy samochody, najpierw wchodziły trzy dresy do sklepu, czekałi aż bedzie całkiem pusto po czym wchodził 'Klient" rzucał zdawkowe ..No co tam.. i bawił sie kluczykami od Porsche Cayne ( czy innego gówna), adresy jak to dresy nieruchomo warowały przy drzwiach...chciał akwarium 4 000 l z welonkami... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Endemita 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Listopad 2009 Nie na temat? dlaczego? dla mnie idealny sklep to taki do którego wchodzę i jestem obsługiwany na takim samym poziomie co "pan w Porsche". Może to tylko takie moje zboczenie ale już tak mam... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Paweł 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Listopad 2009 Hmmm... aranzacja np. do Iwagumi, ok sam to robie jak wybieram kamienie. Ale pytam o aranzacje z LR ? Rozmowa toczy się na temat sklepu morskiego, chyba że nei zaważyłem kiedy zmienił sie topic. A dlaczego pytasz o to? Nigdzie nie napisałem o sklepie w którym można sobie robić przykładowe aranżacje z LR. Napisałem tylko, że u rośliniarzy można sobie aranżacje w sklepie zaprojektować na sucho. Czytaj ze zrozumieniem. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kostia 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 21 Listopad 2009 A dlaczego pytasz o to? Nigdzie nie napisałem o sklepie w którym można sobie robić przykładowe aranżacje z LR. Napisałem tylko, że u rośliniarzy można sobie aranżacje w sklepie zaprojektować na sucho. Czytaj ze zrozumieniem. a ja slyszylam ze mozna zrobic aranzacja makowca z nalesnikiem, jesli piszemy o skale i akwraystyce morskiej , to jaki sens ma pisanie o rosliniarzach, pisz na temat, Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bigwalker 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 21 Listopad 2009 Całkiem niegłupi pomysł,może zamiast tworzyć wątpliwej jakości aranżację zbiorników,lepiej wejść w te naleśniki z makowcem... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Endemita 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 21 Listopad 2009 Nie no panowie, jak naleśniki to tylko z dżemikiem!! Najlepiej śliwkowym w odcieniu wschodzącego słońca żeby pasowało kolorystycznie... ot i taka żeńska rozmowa o niczym... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Endemita 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 21 Listopad 2009 Moim zdaniem układanie LR w sklepie jeśli jest na tyle miejsca to ok. jakieś akwarium kawałki skały i bawimy sie w lego. ale tylko jeżeli jest to gdzieś z boku tak żeby inni klienci mogli w miedzy czasie bez problemu oglądac zwierzaki itp. bo bez sensu zajmować miejsce w skliepie gdzie już zasadniczo go nie ma bo klient przejdzie, ktoś go ochlapie LR czy ubrudzi nowy sweterek od żony i nic a drugi... zachaczy o prokurature... wszystko kwestia konkretnego przypadku. Ja jestem za ale nie na sile... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Endemita 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 21 Listopad 2009 I może już kończmy wątek układania czy nie układania a np zajmijmy czymś ważniejszym... kawa w sklepie na wynos czy zapiekanki dla klientów od 300zł w zwyż... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach