Skocz do zawartości
waldek123blau

Metoda uczenia błazenków aby zasiedlały ukwiały

Rekomendowane odpowiedzi

Często się zdarza że kupione błazenki nie chcą zamieszkać w ukwiale który już posiadamy.

Jest na to sposób. Trzeba zakupić sobie rurę plexi i postępować tak jak na filmie poniżej:

100% skuteczności takiej metody

 

 

 

Poniżej przykład jak trudno bez rury przyzwyczaić Nemo do ukwiała:

Z mojego doświadczenia metoda najskuteczniejsza bo próbowałem w 2 akwariach i zawsze 100% zadziałało . Najpierw ryby muszą być zamknięte w przeźroczystym pojemniku obok ukwiała aby się zaaklimatyzowały i poznały okolicę po 2-3 dniach przy pomocy rury wpuszczałem. Tylko ja wkładałem całość ryb na raz a nie tak jak na filmie po sztuce. W grupie rybki są śmielsze a przez te 2-3 dni w kotniku można wyłapać te osobniki które nie są tolerowane przez resztę i zwrócić do sklepu albo zamienić.

Zamiast rury można zastosować siatkę i też będzie dobrze:

15130076_20190111_230948.jpeg.377aa57eb3

 

 

Edytowane przez waldek123blau

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja próbowałem metody z tuba ale szkoda było mi ryb albo nie miałem cierpliwości. Ale w końcu po ok roku ryby same zadomowiły się

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Często jest tak, że ryby czasami same z siebie potrafią zamieszkać w ukwiale, czy innym koralu.

Wydaje mi się, że takie uczenie na siłę nie jest dobre, ale to moje zdanie.

Jak już koniecznie chcemy, to raczej skupiłbym się na jakimś kotniku większym zawieszanym w akwarium, gdzie przełożyłbym ryby wraz z ukwiałem, albo osobny zbiornik z ukwiałami i błazenkami do takiej nauki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, marking napisał:

Często jest tak, że ryby czasami same z siebie potrafią zamieszkać w ukwiale, czy innym koralu.

Wydaje mi się, że takie uczenie na siłę nie jest dobre, ale to moje zdanie.

Jak już koniecznie chcemy, to raczej skupiłbym się na jakimś kotniku większym zawieszanym w akwarium, gdzie przełożyłbym ryby wraz z ukwiałem, albo osobny zbiornik z ukwiałami i błazenkami do takiej nauki.

My nic nie robimy na siłę! Raczej wskazujemy narybkowi gdzie może schronić się i żyć bezpiecznie.Błazenki w naszych sklepach są sprzedawane z hodowli i nie miały żadnej szansy nauczyć się że ukwiał jest ich naturalnym symbiontem. Często są "produkowane" masowo w nie odpowiednim otoczeniu - zamiast ukwiału za dom służy im gliniana doniczka. A na dodatek błazenki przy pierwszym kontakcie z parzącym ukwiałem też odczuwają dyskomfort zanim nie wytworzą odpowiedniego śluzu na powierzchni ciała. Tak więc niektóre błazenki żyjące w naszych akwariach nigdy nie zdecydują się na zamieszkanie w żyjącym obok ukwiale bo nie wiedzą że to możliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z mojego doświadczenia także occelarisy (czyli z hodowli) dopiero po dłuższym czasie wchodziły w ukwiał, natomiast dzikie percula czy też polymnus praktycznie po kilku dniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, waldek123blau napisał:

 Tak więc niektóre błazenki żyjące w naszych akwariach nigdy nie zdecydują się na zamieszkanie w żyjącym obok ukwiale bo nie wiedzą że to możliwe.

Z tym się z Tobą całkowicie nie zgodzę, że nigdy. Miałem wiele par, które nie widziały ukwiała na oczy, potrafiły jednak po 2-3 latach (podkreślę LATACH), same zorientować się że powinny w czymś zamieszkać. Co do wytworzenia śluzu tak samo ma się to np. do koralowców jak Euphyllia. Własnie posiadana przeze mnie para, która na oczy nie widziała nic, zamieszkała po 2 latach najpierw w Sarcophytonie, później w Euphylli. Początkowo nie wiedziałem dlaczego pływają z opuchniętym pyskiem, a dopiero później rozmawiając ze znajomymi doszliśmy o co chodziło. Otóż samica i samiec podpływały do Euphylli, co zresztą udało mi się zaobserwować, brały w pysk polip i jakby go zasysały. To właśnie miało za zadanie wytworzyć (a przynajmniej takie informacje udało mi się zdobyć) odporność na "toksyczność" Euphylli.

Co do powiedzenia "na siłę" było to raczej skeirowane do osób, które zamykają błazenki w ekstra małym pomieszczeniu, albo np. właśnie w doniczce, w której jest ukwiał, bo takie cuda też już niestety widziałem. Tyle jakby w temacie ode mnie :). Dobrego dzionka :).

Edytowane przez marking

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma o co się spierać. Są błazenki hodowlane u których nawet po pewnym czasie odzywa się instynkt i w końcu znajdują ukwiała czy sarco. Ale też są i takie sztuki które żyją bez symbionta do końca życia. Na niemieckim forum czytałem opisy gdzie mimo że błazenki żyły w akwarium z ukwiałem i tak do śmierci go nie zasiedliły. Opisałem metodę dla tych co chcieli by bez czekania 2-3 lat szybko połączyć błazenki z ukwiałem. Co prawda nie próbowałem tej metody ze starszymi osobnikami ale na młode błazenki działa w 100%

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież nikt się nie spiera Waldku ;), dobrze że opisałeś tą metodę. To wszystko oczywiście zależy od osobników, ale teraz mam np. małe czarne i standardowe i już w ukwiałach możę nie jakoś mocno, ale buszują.

Co najśmieszniejsze, to że np. błazenek śmiga w ukwiale w jednym akwarium, nie oznacza, że w innym też będzie, bo takie cuda też widziałem ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to co ja zauważyłem, że occelarisy hodowlane inaczej się zachowują niż percula czy polymnus. Occelarisy były zupełnie nieciekawe w zachowaniu, takie nieruchawe (miałem kilka par) , nnatomiast dzikie błazenki cały czas pływały i były znacznie ciekawsze w obserwacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba zależy w takim razie od tego jakie Ci się trafiły, albo z jakiego źródła, albo jak zareagowały na dany zbiornik, bo akurat co do tego "ruchliwsze" to nazwijmy, nie ma reguły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×