Skocz do zawartości
nika

385l nika

Rekomendowane odpowiedzi

Nika, to trzymam kciuki za pacjenta :-)

Miałem podobny problem ze swiftem, jednak najlepszą kuracją okazało się obcięcie "martwych fragmentów". Teraz już sobie spokojnie lecz powoli rośnie :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swiftia jest z mojego zbiornika - niestety przy małym dziecku i zeovicie nie ma szans utrzymać tak wymagające zwierzaki. Mam nadzieję, że nie jest za późno i dojdzie do siebie.

Widzę, że sporo się pozmieniało. W sumie dawno w nie byłem w rodzinnych stronach i trza to nareperować :wink: Zbiornik jak ta lala - moje wielkie gratulacje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nika, przypomnij mi... ty masz akwa z opti white ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbiornik rewelacja :)

Kondycja korali porażająca zwłaszcza SPS-ów , które należą do najbardziej kapryśnych ,jesli chodzi o jakośc wody.

Skoro takie korale trzymasz w takiej kondycji to reszta jest zabawą.

Z taką ręką możesz zwiekszyć ilość cukiereczków (SPS):smile:

Obiecuję kilka szczepek ciekawych ciasteczek.

Proponowałbym usunać lub ograniczyć populację Clavularii , bo ten chwascik nieubłaganie zajmie cały zbiornik.

Generalnie rewelacja .

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@smithpl, nie ja niestety nie mam opti. mam zwykły float + czyścik :wink:

@Rebciu, :) koniecznie musisz przyjechać!!! bo czas już najwyższy!!! a zmiany i te na plus i te na minus najlepiej "własnym okiem" dopatrzyć :)

@andrniew, Andrzeju, pochwała od Ciebie tak jak i od Czarka czy Roberta to dla mnie dopping olbrzymi! od razu dostaję skrzydeł!!!

kondycję zwierzaków udaje mi się zachować (oby jak najdłużej) , również dzięki Waszym poradom, podpowiedziom. dlatego jestem tak bardzo wdzięczna za Waszą pomoc i wsparcie :smile:

a co do clavularii, to masz rację delikatnie staram się ją ograniczać i pewnie przyjdzie moment, że drastycznie jej populacja zmaleje, ale ją jestem w stanie kontrolować.

problem mam inny (jak wielu akwarystów) z populacją xenii. ale to zawdzięczam mojemu hepatusowi. tak, gdzie ja xenie umieściłam-problemu z kontrolą nie ma. natomiast w momentach wprowadzenia diety do zbiornika, hepatus bardzo się denerwował i gdy tylko wchodziłam do pokoju, podpływał do xenii, rwał ją i pluł we mnie :nono:. w efekcie, porozsiewał ją w trudno dostępnych (dla mnie) miejscach, a xenia w najlepsze tak się rozrasta. i uczciwie mówiąc, to już na dzisiaj jest to problem...

ale, obym tylko takie zmartwienia miała :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam, ponieważ stałam się posiadaczką nowego aparatu

poniżej przedstawiam moją radosną twórczość .

proszę o wyrozumiałość, bo to naprawdę pierwsze cyknięcia ale całkowicie samodzielne. zawzięcie teraz cykam, uczę się co to makro i głębia ostrości, nie mówiąc juz o zasadniczej ostrości :wink:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

i jeszcze z dobrych wiadomości:

mała rico się wczoraj podzieliła:

Dołączona grafika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolorki superowe i fotki również ==== a tak z innej mańki czy zauważyłaś aby A.tomentosus ruszał "szklane różyczki "???

Mam dwie sztuki ( ryb oczywiście) i nie obserwuję w ogóle zainteresowania tymi chwastami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@R.I.P., a jak długo masz te dwie rybki??? u mnie to było tak fazami, niby skubała aiptasie ale ja różnicy w populacji nie widziałam. po jakimś tygodniu troszkę jakby ubyło. i nagle po dwóch tygodniach ani śladu różyczek.

"helitopter" (Acreichthys tomentosus) jadła od początku mrożonki i od razu wystartowała do aiptasii .

kilka pierwszych dni zwiedzała akwarium i podskubywała wszystko,

ale tylko badawczo. potem "opędzlowała" zoanthusy z jednego miejsca i zajęła się wyłącznie aiptasią.

teraz cały czas pływa i skubie skały, czasem widzę ją jak sunie z pyszczkiem nad piaskiem. ale ostatnio co raz częściej widuję ją przy koralach a zwłaszcza przy euphylli. niby krzywdy jej nie robi, ale koło zoa też na początku tylko pływała, a potem nagle zniknęły. tak więc aiptasie wyczyściła skutecznie, a miałam ich bardzo dużo. cały czas je też mrożonki, ale szczerze mówiąc to zaczynam się trochę martwić czy nie zabierze się za innne korale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WOW , no piękne fotki :)

Korale pod Twoją opieką widac tryskają zdrowiem .

Oby wiecej takich zbiorników na forum:)

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nika - A.tomentosusy mam miesiąc na pewno . U mnie jedzą płatki i żerują na dnie i skałkach. Nie widzę aby podgryzały sps'y jedynie co to jak Acanstrea wystawi polipy do jedzenia to widzę że jedna z ryb coś tam zbyt często koło niej przebywa - ale żadnych uszkodzeń nie widzę. Trochę mnie to wkurza bo wypróbowałem już wszystkie naturalne metody walki z Aptasją ( oprócz nagoskrzelnego ślimaka) i niestety nadal chwasty siedzą w akwarium.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@andrniew, :) dziękuję!

@R.I.P, wracając do "helitoptera", to krążyła, krążyła wczoraj nad eupchylią aż wykrążyła

Dołączona grafika

dzisiaj ja nad nią pokrążę! z siateczką!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli natura okazała sie silniejsza, szkoda korala .

Rybki narazie nie eksmituj za daleko bo może będzie jeszcze potrzebna, ciekawe czy taka rybka może być rybą przechodnią i krążyć po akwariach z apitazją

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@zew, pewnie że szkoda. zwłaszcza, ze zabrała się za główki z najdłuższymi polipami.... tak samo szkoda i helitoptera, ale przeważyło coś jeszcze. zauważyłam dwie aiptasie, których ona teraz nie ruszyła a wzięła się za eupchylie. nie wiem czy czekała na większą populację czy też wygodniej/łatwiej/smaczniej było konsumować eupchylie??? z pomocą Roberta wylądowała w sumpie i na koniec weekendu ruszyła do stolicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobrze . więc co teraz ? Zostały dwie sztuki apitasi więc niedługo znowu sie odrodzą. Widziełem taki środek GroTech - AipEX ciekawe czy ten byłby skuteczny bo JoesJuice nizbyt sie sprawdza , a sam zaczynam mieć z nimi problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie, nie , nie - żadnych środków. plan jest taki, że rybka popracuje troszkę w stolicy i ewentualnie wróci potem na troszkę do mnie (jeżeli zajdzie taka potrzeba) . chociaż w starym zbiorniku pięknie sprawę mi załatwiły krewetki, więc teraz może dla kontroli populacji aiptasi znowu zakupię ze 3 sztuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie tylko zastanawia fakt że ten ukwiał odradza się z kawałka po oberwaniu go od skały . Czy Twoja rybka zjadała je aż tak dokładnie ? czy krewetki też wyskubią skałe do czysta ?

Ja swoje nabyłem razem z koralem physogyra i przy zakupie skała była czysta ..jednak z czasem zachciało mi sie przemeblowania i odwróciłem skałke , z drugiej strony było 18-cie szt apitasi .Wyjąłem korala do malutkiego akwarium , zagotowałem wode i przelałem do naczynia obok , całość zamoczyłem ze wrzątku do około 1cm od miejsca gdzie zaczynał rosnąć koral na 1 min i padły apitasie , kiełrze, misis, wieloszczety.

W tej chwili po takim zabiegu na tej skałce jest ich jeszcze więcej. Czyli praktycznie nie ma sposobu na pozbycie się ich , zjadanie to tylko półśrodek bo ich nie widać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@zew, nie mam pewności ale wydaję mi się, że ani rybka ani krewetki nie wytępią jej do zera. przynajmniej tak było u mnie. i w starych 200l, gdzie były 4 krewecie i w nowym, gdzie po 8 m-cach wpuściłam "helitoptera". natomiast wytępiły/ograniczyły populację aiptasii na tyle, ze autentycznie trzeba było jej wyszukiwać. zakładając, ze rybcia czy krewetki będą stale w zbiorniku, zawsze powinno być bezpiecznie, chociaż to też zależy od obsady. każdy ma swoje podejście, ja ograniczam lanie jakichkolwiek specyfików do minimum i stawiam na zwierzaki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troche mnie przekonałaś , zawsze to jakiś zwierzak wiecej do oglądania.

Jeśli chodzi o chemie to próbowałem samym sokiem wyciśnietym z cytryny i po wstrzyknieciu w ciało apitasii kurczyła się ale na drugi dzien była jak by większa :smile:

i przepraszam że tak tu sobie pozwoliłem na OT .

Zbiornik pierwsza klasa :good:

Pozdrawiam

Robert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×