tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 10 Lipiec 2010 Miałem wysokie PO4 - 0,40(HANNA) NO3 - 50 (Salifert) pomimo tego akwarium wyglądało jakby nigdy nic, wszystko OK, żadnych plag czy czort wie czego, korale rosły, jednak te poziomy rosnące choć powoli to spędzały mi sen z powiek. Zdążyłem już się przekonać, że wszelkie "zabiegi" absorbery itp. tylko mogą sprawę pogorszyć oraz nie było to zgodne z moją metodą, zastanawiałem się mocno co zrobić z tym fantem, trzeba było przeanalizować sytuację, więc : Taka ilość organiki była spowodowana oczywiście kolosalnymi dawkami pokarmu, ale z tego nie mogłem zrezygnować, bo ryby u mnie mają mieć BRZUCHY JAK ICH PAN więc nie ma opcji by to mogło się zmienić. Ale dla czego aż tyle karmiłem ? ano dlatego by wszystkie ryby najadły się do syta i dokarmiły korale. Niestety choćby taka skrzydlica fujara-ślepota, zanim coś tam dorwała, to było prawie pozamiatane z większych kęsów. Pompy na 5 minut mają pauzę podczas karmienia, mimo to i tak kicha i tak drobnica poooooszła w skały. Tak więc postanowiłem zmienić pokarm na GRUBSZY, zakupiłem kostki fileta z morszczuka i sam zacząłem przygotowywać pokarm dla ryb, wielkość idealna a efekt ? Efekt jest taki, że z 45 kostek dziennie, daję teraz - można to przeliczyć na 12 kostek a ryby takie pękate są, że masakra, tylko, że teraz skrzydlica jak bąbnie 3-4 kawałki 5/5/5mm no to trudno się dziwić, że jest najedzona, to samo inne duże ryby. Jaki skutek jest tej zmiany, ano taki że teraz bez żadnej podmiany, bez peletów, absorberów i innych tam cudaków, mam PO4 - 0,10 a NO3 -10, spadek chyba dość widoczny, ryby karmią korale tak samo a nawet więcej, nic nie wala się i nie gnije na skałach. Z tych 45ciu kostek z pewnością ponad 20 właśnie było NIEWYKORZYSTANE, do tego bialutkie czyste mięsko jest chyba bardzo dobrym pokarmem dla ryb. Tak więc 6 kostek tradycyjnych mrożonek i odpowiednik 6 kostek ale czyste rybie mięsko, to wszystko dwa razy dziennie, łącznie 24kostki. U mnie to zadziałało, ale to raczej dzięki temu iż ryby mam na tyle wyrośnięte, że ten "pył" solowca, lasonogów, serc wołowych czy innego tam pokarmu w kostkach był po prostu za drobny, nie wiem czy w każdym przypadku można to zrobić i czy się uda. Stara "śpiewka" o OGRANICZENIU karmienia po odpowiedniej modyfikacji zdała u mnie egzamin, czyli to na czym mi zależało jest spełnione, najedzone do syta ryby, które dokarmiają swoimi odchodami korale, a reszta która była na "doczepkę" niech się teraz żywi tym co pozostało. Zmiany te wprowadziłem około 3 tygodnie temu, nie mogę powiedzieć, że jest lepiej bo było całkiem fajnie, nie ma jakiś większych przyrostów, kolory również takie same jak były, choć słynne "poziomy" dużo niższe no i mój sen spokojniejszy Jedynie co zauważyłem to słabszy wzrost zielonego "meszku" na tylnej szybie przez co coraz bardziej przebijają się algi wapienne, nie było by to złe, ALE salarias ma właśnie tam swoją "stołówkę" i boję się czy nie będzie głodował, nie wiem czy zacznie przyjmować pokarm zastępczy, czas pokarze jednak co będzie dalej, na razie jest dobrze. Chciałem też zwrócić uwagę,i że to czego się tak kurczowo chwytacie przy wszelkich problemach, czyli POZIOMY wcale nie muszą być przyczyną problemów. Jasna sprawa, że nie do przesady, ale na swoim przykładzie widzę i jestem tego pewien, że do 0,40 PO4 i NO3 50 nie są w stanie popsuć czegokolwiek. Raczej psuje sprawę brak jakiejś równowagi, między tymi i innymi substancjami. W naturze jest tak wiele zależności, więc usunięcie sztucznie jakiegoś składnika pociąga za sobą reakcję łańcuchową, dla tego ja wzbraniam się przed wszelkimi CUDOWNYMI środkami zaradczymi na POZIOMY. Jest też jeszcze jedna rzecz na którą praktycznie nikt nie zwraca uwagi, PONAD 50% zwierząt i organizmów które biorą udział w przemianie materii w akwarium nigdy nie kupiliście i nie widzicie. To wszystko jest na, w i pod skałami, piaskiem itp. Nawet mogą żyć wszystkie POLICZALNE zwierzęta a zdechnie z kilogram jakiś robaczków czy bakterii i mamy KATASTROFĘ, Dla tego równie ważne jest życie którego nie widzimy i nie zwracamy uwagi na nie,więc BAJKI o ubogich solach, nie dokarmianiu kompleksami metali i innymi pierwiastkami śladowymi bo TEORETYCZNIE NIC NIE MA W AKWARIUM ja wsadziłbym głęboko w szufladę. TO samo dotyczy uzupełniania Ca, Mg, K, itp. Każde żyjątka zużywa te składniki i jak czegoś zabraknie to pada, zatruwa wodę i tak koło się zamyka. Wszystko trzeba mieć na uwadze, OTWORZYĆ OCZY I UMYSŁ ale to już właśnie ta RĘKA czy cuś Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brzydzi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 11 Lipiec 2010 Tomaszu zgadzam się Tobą w 100 %. Wiesz, że miałem problemy właśnie z breakiem NO3 i PO4. A tu nagle taki skok, zauważyłem to po kolorach korali. Zrobiły się ciemne i brązowe. Wcześniej były jaśniutkie. Nie wiem jak się do tego przyczyniłem, nic nie zmieniałem, nic nie dodawałem tylko nagle trach. Jedynie światełko....ale czy ono miało taki wpływ na te parametry. Fakt zanikł prawie całkowicie meszek na tylnej szybie, ale tak wczoraj przemyślałem i pamiętam, że kiedyś go zeskrobałem z tej szyby jednego dnia i nie było żadnych skoków parametrów. Więc co????? Odpieniacz jakoś dziwnie słabo pracuje, jest po czyszczeniu (tydzień temu) ale nie może jakoś zaskoczyć jak wcześniej. Druga rzecz, przy tych "wysokich" parametrach nie ma w akwa ŻADNYCH plag, nic żadnego cyjano, dino itp. Ryby w świetnej kondycji, pięknie wybarwione, korale jak pisałem, fakt LPSy są wniebowzięte, tylko SPSy.... Cholera wie co się stało. Na pewno przypaliłem korale bo widzę to po tipach,. ale mam nadzieję, że wrócą do dawnej formy. Rozumiem jak by skok był w jakiś sposób zauważalny np. NO3 2, 5, 10 cyklicznie i stopniowo, ale to się stało nagle praktycznie w ciągu tygodnia. A w akwa nic zauważalnego nie padło. Teraz tak się zastanawiam czy dobrze zrobiłem zmieniając światełko na HQI, ale ono tak pięknie wygląda..... :( . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 11 Lipiec 2010 Potrzeba pewnie czasu na adaptację do nowych warunków. Jak pisałem wcześniej, to że nie zauważyłeś braku żadnego ze zwierząt nie oznacza, że nic nie padło, to tylko oznacza że nie padło nic co widzisz i możesz się doliczyć. Mogły paść glony, bakterie, jakieś inne robaczki czy czort wie co, a jest tego naprawdę dużo. Czemu padło ? to trzeba dobrze przeanalizować jakie zmiany nastąpiły. To że nic nie zmieniamy w dozowaniu czy karmieniu to już jest zmiana o tym trzeba pamiętać. Na początek spróbuj dopasować ilość, jakość i wielkość pokarmu, być może uda ci się uzyskać podobny rezultat jak u mnie z obniżeniem PO4 i NO3, choć jak pisałem nie doszukiwałbym się w tym głównej przyczyny jakiś problemów. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brzydzi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Lipiec 2010 No i wróciłem z wczasów . Niestety w akwa nadal wysokie parametry NO3 i PO4. Praktycznie nie spadły. W związku z tym zarzuciłem 500 ml peletek. Coś mi się wydaje, że tym oświetleniem załatwiłem bakterie, a ja nie dozuje żadnych i możliwe, że to one padły i system się rozregulował. Ryby przez ten tydzień dostawały 6 kostek jedzonka i nic więcej nie było dozowane do akwarium po za ballingiem. Niestety korale, które bielały (tipy) zeszły, szlak by trafił będę musiał ponownie zasiedlać akwa :( :( . No cóż uczymy się na błędach i dlatego to pisze, aby inni nie zrobili podobnego. pozdro Grzegorz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
juwewaldi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 no to kicha,coś mi się wydaje że przy tych małych wzlotach za duzo jest upadków,zachwyt trwa chwilkę,jak jest dobrze to wklejamy fotki jak jest pięknie i wydawało by się że tak jest stale przez parę lat,no więc nie,wspaniale jest momentami i trwa to jakiś czas,następnie coś się zaczyna dziać i zaś panika,zaczynamy cudować ze wszystkim aż spie.....limy całkiem i od nowa szczepki,jest pięknie chwilę i tak dookoła,w słodkowodnym było inaczej im dłużej zbiornik tym bardziej stabilny wiele lat,a tu im dłużej jest dobrze tym bardziej póżniej boli znajomy koło mnie ma sklep i ma tam morskie 700 l. ale same lpsy i miękkie,i ma spokój,nic nie robi,a akwarium pięknie wygląda,ładne ryby,takie których przy spsach nie mógł by mieć,nawet kiedyś się trochę przestraszył bo jakiś miejscowy [ lump,paproch] wlał mu do akwarium trochę piwa i powiedział że nemo też sie musi czasem napić[kretyn] to nic się w tym akwarium nie stało także mniej nerwów napewno mniej,mnie troszkę już nudzą te częste wzloty i upadki Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brzydzi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 (edytowane) Ja już nie wiem co jest, korale tracą tkankę w oczach. NO3 i PO4 wysokie, szlak wie dlaczego. Cały czas było przy 0, a tu nagle bach..... Wszystkie pociemniały, po brązowiały, przestały rosnąc. Ten meszek, który był na szybie tylnej i pompach zniknął całkowicie, teraz jest piękny glon wapienny. Ryby super, ale korale tragedia. Nie wiem co robić, restart czy zostawić i patrzeć...... :( :( . Nigdy nie maiłem takiego problemu z akwa. A najgorsze jest to, że nic nie robiłem oprócz zmiany oświetlenia. Czyżby to spowodowało tą katastrofę?????? Nie wiem, wracać do T5 czy zostawić HQI, zrobić jakąś wielką podmiankę, czy nie, normalnie tyle pytań, że nie wiem co..... Skała czysta, żadnych glonów, żadnego cyjano, dino itp, jedynie są aiptasie, brzydal na razie nic nie wcina, a może wcina tylko jeszcze nie widać. Pozostałe parametry w normie. KH 10, Ca 440, Mg 1500, ph 8,0. Tylko NO3 25, PO4 0,5. Grzegorz kilka fotek jak to wygląda: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Edytowane 19 Lipiec 2010 przez brzydzi Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
snakecharner 4 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 kurcze może porób nowe szczepki ze zdrowych korali , bo tak to może być ciezko. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
juwewaldi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 (edytowane) ku....a i to jest to o czym pisałem,nikt ci nie powie bo naprawdę nikt nie wie,ja myślałem na początku że nieliczni maja jakies wytłumaczenie,jakiś złoty środek,nic bardziej mylnego,nikt !!! i starzy fachowcy od morszczyzny nie wiedzą,sam kiedyś wysłałem na priv prośbę o pomoc do jednego guru,jak miałem załamanie w akwarium,nic nie odpisał,2 razy prosiłem o pomoc nic!!!,oni pisza jak maja kaprys,a nie daj Boże zadasz 2gie pytanie,koniec nie ma,czas minął a z drugiej strony tam jest wielki buiznes,ale to 2ga strona tego wszystkiego,mniejsza, po prostu my pokazujemy katastrofy ,inni nie,i myślimy że im się to nie zdarza a właśnie zdarza i to największym akwarystom morskim! a na marginesie światła nie zmieniaj ,nie ma już sensu, ja postanowiłem nie pieprzyć się już z akwarium na kolanach,po prostu co ma żyć to przxeżyje a co paść to padnie będą inne w to miejsce takie nie problemowe przecież to jakiś obłed czasami był,bałem się spojżeć juz na akwarium ,czy nie ma tam przypadkiem czegoś białego:o i zdałem sobie sprawę że to troszke już chore:lol: starczy Edytowane 19 Lipiec 2010 przez juwewaldi Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Ewaise 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 (edytowane) Nie generalizowałabym, że każde akwarium ma swoje katastrofy. Wystarczy choćby popatrzeć na zdjęcia topowych polskich zbiorników i można zauważyć, że jeden taki od lat się trzyma fantastycznie, a korale wciąż te same tylko coraz większe. Ew te które już "wyrosną" z akwarium są dzielone. Sama jestem ciekawa jaki jest tu klucz do sukcesu. Edytowane 19 Lipiec 2010 przez Ewaise Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
juwewaldi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 mogła byś powiedzieć mi jaki to zbiornik od lat? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kris_77 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 (edytowane) klucza do sukcesu zapewne nie ma trzeba trzymać wszystkie parametry w miarę książkowo - robić sumiennie podmianki - mieć tzw. rękę i odrobinę szczęścia - i co najważniejsze mega pasję i wytrwałość wtedy może się uda - choć katastrofy niestety również są wpisane w te hobby - sam niejednokrotnie o tym się przekonałem i jestem w trakcie kolejnej... i co najgorsze, że wychodzenie z nich trwa nieporównywalnie dłużej niż ich przybycie ale mnie np takie wtopy bardzo mobilizują i czegoś tam uczą bo w 99% jestem przekonany, że to ja coś zawaliłem .. i zazwyczaj dochodzę do tego co ... ale jak przeanalizuje moje doświadczenie i wygląd zbiornika/ów od początku z przygodą z akwarystyką morską to widzę mega postęp i pomimo tych wtop wciąż idzie do przodu... więc głowa do góry - i nie poddawać się bo ładnych baniaków u nas wciąż mało - a działających parę lat jak na lekartswo Edytowane 19 Lipiec 2010 przez Kris_77 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
juwewaldi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 no i interes się kreci,a koraliki kosztują Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kris_77 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 nie pisałem o kasie bo jak pomyślę ile to wszystko kosztuje.... to dawno bym to rzucił dla mnie jest to bardzo ważny czynnik - bez niego nie ma tego hobby ale to jak ze wszystkim więc lepiej zrobić mniejsze akwa lub z mniej wymagającymi zwierzakami - albo wcale - ale nie przeliczać i nie myśleć bo wtedy rzeczywiście ciężko na sercu w ostatnim tygodniu straciłem 2 korale i 14 ryb - także boli w sercu i w portfelu... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
snakecharner 4 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 Przepis jest jeden , nie głodzić , mieć stabilne parametry i nie kombinować. Czy komuś wyleciało akwarium w którym były stabilne parametry ? Choćby wysokie ? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kris_77 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 no dokładnie ja po każdej jakiejś wpadce wiedziałem dlaczego do tego doszło - i jak już pisałem - zawsze jest to z mojej winy Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
andrniew 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 Jesli korale lecą od góry to trzeba szybko reagować , bo przyczyna jest poważna. Przy utracie tkanki od spodu jest łatwiej bo przyczyn jest mniej , przeważnie za niskie NO3 , za mała cyrkulaqcja lub pasożyt. Przy popalonych tipach w twoim przypadku obstawiam wysokie KH niż poziomy NO3 i PO4 Częsta przyczyna takiego zachowania jest pojawienie się toksyny w wodzie . Osobiscie miałem taki problem jak osłony magnesów w reaktorku zeo sie odkleiły i rdza z odsłonietych magnesów dostawała się dowody. Dodładnie tak zareagowały korale jak u Ciebie na zdjęciach. Admin z forum zeovit miał taki sam problem z koralami po użuciu węży gumowych z hipermarketu , po wymianie na sylikonowe problem ustąpił. Może sprawdż setup pod tym kątem. pozdrawiam Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
blue.wave 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 Słusznie Andrniew, kH bym obniżył. Brzydzi szybko zrób reaktor przepływowy na węgiel, taki jak do pelek i niech się mieli, zasyp z 1/2 l węgla, przepływ musibyć szybki, odpieniacz na maxa. Jak odpieniacz zacznie wyłapywać pył z węgla, będzie o.k., inaczej marnie to widzę. Możesz jeszcze zrestartować, ale jak masz jakąś toksyczną bakterię, to i to nie pomoże. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brzydzi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Lipiec 2010 Normalnie masakra. Kh mierzę cały czas salifertem i jest ono w przedziale 9,0 - 10,6. Nic nowego do akwa nie dawałem. Jedynie to oświetlenie...... Czy poparzenie korali tak wygląda?? Pytam o wszystko kilka razy bo nie wiem co robić. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach