ocelocik 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 Szczerze mówiąc, to dawno tyle dziwnych rzeczy o "metodzie Ballinga" nie słyszałem. Jakie "przereagowania"? W całej tej zabawie chodzi o to, żeby nam nic nie przereagowało i zostało w roztworze ( albo przynajmniej jak najmniej z niego się wytrąciło). Korale same zadecydują co i jak pobrać, wzrost koralowego szkieletu jest najprawdopodobniej procesem aktywnym, a nie pasywnym. Stąd w zaniedbanych zbiornikach z Ca nawet 300 możemy zaobserwować wzrost korali - minimalny, ale zawsze. Nie istnieje jeden właściwy przepis na metodę Ballinga - wymyślona na początku lat 90, początkowo była bardzo prosta i polegała na laniu roztworów CaCl2 i NaHCO3. Wszelkie udoskonalenia, typu sól bez NaCl czy pełna plejada pierwiastków dodawanych do roztworów Ballinga ( od czego się odeszło i uważam, że słusznie), są dziełem następnych lat i nie tylko pana Hansa Wernera Ballinga. Obecnie najczęściej używanym schematem jest CaCl2 + NaHCO3 + sól bez NaCl. Suplementację magnezu najłatwiej w takim schemacie prowadzić poprzez oddzielnie przygotowany płyn 8 MgCl2 : 1 MgSO4. Ciekawostką jest to, że za oceanem metoda Ballinga jest stosunkowo mało znana i zamiast niej często używa się "Randy's methode" w której używa się preparatów jakości technicznej :ok: Edycja mówi, że jak znajdą się chętni to wieczorem, przy piwku, mogę skrobnąć mikro artykuł opisujący co, jak i dlaczego w metodzie Ballinga. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
silver200 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 są, są chętni, chętnie poczytam. Ocelocik , z góry dzieki Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
nika 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 w kwartalniku MORSZCZAKI 1.2005 (2), jest bardzo ciekawy artykuł autorstwa Kuby (Qubaba) i Anny Barbasz. --> Metoda Bailinga str. 56. na sześciu stronach w sposób czytelny, ciekawy i przystępny jest wyjasnione co z czym i ile i dlaczego. naprawdę warto się zapoznać. ps. niestety nie mam skanera co by to wrzucić, poza tym to chyba podpada pod "prawa autorskie" Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
robi59 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 w kwartalniku MORSZCZAKI 1.2005 (2), jest bardzo ciekawy artykuł autorstwa Kuby (Qubaba) i Anny Barbasz. --> Metoda Bailinga str. 56. na sześciu stronach w sposób czytelny, ciekawy i przystępny jest wyjasnione co z czym i ile i dlaczego.naprawdę warto się zapoznać. ps. niestety nie mam skanera co by to wrzucić, poza tym to chyba podpada pod "prawa autorskie" Oj,oj ,przez te 5 lat wiele się zmieniło ! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
nika 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 @robi59, wiem że 5 lat dla morskich zbiorników i sposobów prowadzenia to poprostu "dziura czasowa" ale pewne rzeczy są w miarę stałe. nie czuję się na tyle silna "chemicznie" by podjąć merytoryczną dyskusję ale ten artukuł Qubaba moim zdaniem jest bardzo przydatny i dziś. a na pewno daje dobrą podstawę do rozważań i rozwiązań przy tej metodzie. uwżam tak, bo pisała to osoba, która co do "chemii" dobrze się orientuje i jest to (dla mnie) pkt. odniesienia. nie twierdzę, że tylko tamten artykuł i żaden inny jest słuszny, ale warto się z nim zapoznać. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
blue.wave 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 Znalazłem link ( cashh.de ) i spróbowałem, tam podaje 50g/2l wody, ja dałem 2x wiecej i magnez więcej się podnosił niż przy 50g. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ocelocik 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 Na pewno to co napisał Qbab jest nadal aktualne i mimo, że nie znam tego artykułu, to gotów jestem twierdzić, że warto go przeczytać :ok: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
nika 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 Na pewno to co napisał Qbab jest nadal aktualne i mimo, że nie znam tego artykułu, to gotów jestem twierdzić, że warto go przeczytać :ok: dokładnie tak. moje doświadczenie chemiczne jest bardzo skromne, ale czytając ten artykuł, mam wrażenie że jest to tak samo aktualne dziś jak i 5 lat wstecz. wg. mnie, szczegółowo i poprawnie opisuje określone procesy i zasadność takich a nie innych rozwiązań (choćby poracający wielokrotnie temat o nie równym laniu roztworów przy balingu). może Qubab ma to gdzieś zapisane i zgodziłby się wrzucić tutaj? bo moim zdaniem nie ma sensu streszczać tego artykułu. przeczytany w całości jest dobrą podstawą do dyskusji. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
KIDULT 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 ja leje po rowno, i nie rozumiem jak mozna lac nie rowno. przeciez to sa skladniki, ktore ze soba reaguja, a odpadkiem jest NaCl, do ktorego dodajemy sol bez soli aby zrownowazyc zasolenie (WSZYSTKICH soli mineralnych) w wodzie Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
slawomirdyl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 Ja równo leję pozdrawiam Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jarosław 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 @nika, dokładnie, mam tą gazetę i tam jest wszystko opisane dokładnie tak jak stosuje się to dzisiaj, ten Balling. I też leję po równo 1300ml wszystkiego dziennie, magnez oddzielnie, wstrzymałem się z dozowaniem bo mam za wysoki. KIDULT nie jestem chemikiem, ale chyba nie odpadkiem jest NaCl, tylko powstaje w wyniku reakcji tych dwóch składników, które dozujemy do akwa. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
nika 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 no właśnie, czasem i kilkuletnia prasa jest bardzo przydatna wszystkie te zależności są tam ładnie opisane i można zrozumieć, że met. bailinga to lanie równych ilości roztworów. a lanie wg. potrzeb różnych ilości to już nie bailing (wg. mnie oczywiście) ps. napisałam na Kuby, może ma to gdzieś u siebie inam tu wrzuci... na razie czekam na odpowiedź Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jaro37 5 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 Jesli parametry sa rozjechane to najpierw trzeba doprowadzic do rownowagi,nierownym laniem,a potem lac rowno. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
KIDULT 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 @Jaroslaw w podawaniu ballinga nie jest celem otrzymanie NaCl, wiec mozna powiedziec, ze jesto "odpadkiem". czy ktos tu wytlumaczy, co daje nierowne lanie roztworow? przeciez proporcje sa tak dobrane, aby w wodzie nie plywal chlorek wapnia czy NaHCO3 tylko CaHCO3 + NaCl. wiec co daje nierowne lanie, skoro zwiazki nie przereaguja ze soba? KH - twardosc weglanowa, a nie " twardosc wodoroweglanowo sodowa" wiec co daje lanie samego NaHCO3? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
S_Y_N_E_K 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 Nika czekam na info co tam Kuba powie. Chętnie przeczytałbym te artykuł Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
blue.wave 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Styczeń 2010 KIDULT, też tak myślę. Proporcje muszą byc rowne. Może ktoś sie wypowie, co z magnezem? Co sądzicie o metodzie z linku? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
nika 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 17 Styczeń 2010 celem met. bailinga jest utrzymanie ca na odpowiednim poziomie i niedupuszczanie do jego niedoborów. poprzez dozowanie odpowiednio rozrobiornych (g/l) roztworów i w odpowiedniej dla nas dawce utrzymujemy ca-kh na odpowiednim poziomie. co za tym idzie i ph. mg - wedle naszego uznania i potrzeby, z tego co ja zrozumiełam nie ma on wpływu na równowagę jonową, i jeżeli przy określonej soli mamy niedobór, podajemy go razem z roztworem na ca. jeżeli zaś mg jest na odpowiednim poziomie możemy go nie podawać wcale i nic się nie stanie. w odróżnieniu do roztworu NaCl, który jest istotny i niezbędny do zachowania równowagi jonowej. i teraz zacytuję: "...rozwór jest potrzebny przy każdej odmianie metody Bailinga, ponieważ w wyniku reakcji (CaCl2+@NaHCo3=Ca(HCO3)2+2NaCl) zachodzących w akwarium w czasie dozowania pozostałych roztworów powstaje NaCl. jeżeli nie uwzględnimy tego, to po pewnym czasie zmieni sie nam stosunek NaCl do pozostałych składników naszej wody morskiej..." ps. Dominik, czekam jeszcze na odpowiedź od Kuby. Na pewno dam znać. edit: jeszcze małe uzupełnienie... pozwolę sobie wkleić wyjaśnienie Kuby co do nierównego lania roztworów. jest to wypowiedź z dyskusji dot. bailinga z n-r, ale uważam, że warta zacytowania. "...jak bym dozował i widział że jeden parametr leci w "kosmos" to do niego dostosowałbym pozostałe tzn lał tyle by ten kluczowy utrzymać. Jeśli lejesz nie równo to cała zabawa staje się ryzykowna bo balling polega na tym że to co dozujesz ma w sumie dać Ci to co wtryniają ci koralowce czyli CaCO3 [de facto Ca(HCO3)2 ] a lanie soli bez NaCl ma za zadanie zniwelować nadwyżkę NaCl powstającą w wyniku reakcji: CaCl2 + 2 NaHCO3 = Ca(HCO3)2 + 2 NaCl jeśli teraz lejesz nie równo to znaczy że reakcja biegnie do wyczerpania zapasów tego substratu którego masz mniej reszta sobie pływa w akwa (w postaci zdysocjowanej) po części fałszując wyniki pomiarów po części odpowiadając za obecność w wodzie jonów które nie mogą zostać wykorzystane przez zwierzaki, no bo cóż koralowcowi po wapniu kiedy nie ma "z czym" go wbudować w swoje skleryty. Pamiętajmy że zabawa w morzu polega na tym że zmienia się zasolenie pomiędzy różnymi akwenami ale stosunek ilości jednych pierwiastków do drugich jest właściwie stały. To o czymś świadczy - że natura uznała iż taki akurat skład jest optymalny - to nadzwyczaj ciekawe zjawisko bo w słodkiej wodzie nie ma czegoś takiego - tu organizmy dostosowały się do bardzo rożnych "wód"..." Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ocelocik 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 17 Styczeń 2010 Przepraszam, nie zdążyłem niestety nic konkretnego wczoraj wieczorem napisać. Jeżeli Qbab do następnego weekendu się nie odezwie do niki i nie wrzuci tutaj swojego artykułu, wtedy podrzucę moje "wypocinki". W tym co zacytowała nika jest sama prawda - musimy jednak pamiętać, że mimo lania równo są sytuację w których parametry mogą się same "rozjechać", choćby po tym jak nam coś padnie lub po prostu z czasem, jako że zwierzęta/rośliny/bakterie mogą pobierać wapń czy węglany nie tylko do procesu kalcyfikacji. Jednak zazwyczaj jest to tak powolny proces, że do rozchwiania może dojść po kilku miesiącach. Zupełnie inną bajką, i wydaje mi się dużo częstszą, jest przyrządzenie roztworów w nieodpowiednim stosunku molowym. Wtedy nie ma wyjścia i trzeba lać nierówno. Pozdrawiam, Maciek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach