Kosek 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 17 Wrzesień 2009 Witam Od jakiegoś czasu walczę z dziwnym zjawiskiem, które występuje na moich Acrach. Zazwyczaj po nocy obserwuję ubytki tipów na niektórych koralach. Wygląda to dziwnie, bo nie tylko tkanka miękka jest obdarta, ale również fragment szkieletu na tipie jest ukruszony. Na początku myślałem, że to wpływ złych parametrów wody i w tym szukałem usprawiedliwienia. Po kilku tygodniach pomiarów, podmian obserwacji i innych czarów, doszedłem do wniosku, że przyczyna takiego stanu rzeczy leży gdzieś indziej. Podczas, gdy koral wieczorem wygląda dobrze, rano widać kilka ukruszonych tipów i ma to miejsce w ściśle określonym miejscu. Inne "gałęzie" tej samej Acropory wyglądają dobrze. Po kilku dniach, białe miejsce po ukruszeniu zarasta i polipuje, ale w tym czasie zazwyczaj ubytki pojawiają się na innych gałęziach lub innych koralach. Załączam zdjęcia, które - choć niezbyt dobre - może rzucą jakieś światło na te moje opowieści. http://www.nano-reef.pl/plug.php?o=gallery&v=27634 http://www.nano-reef.pl/plug.php?o=gallery&v=27635 Z potencjalnych bandytów, o których wiem, mam przynajmniej 2 spore kraby oczywiście niezidentyfikowane. Próbowałem je prewencyjnie pojmać i osadzić w sumpie, ale jak na razie bez powodzenia. Spotkałm się z opiniami, że takie rzeczy mogą robić nawet wieloszczety, ale poza kilkoma różowymi maluchami innych nie zauważyłem. Może ktoś ma jakieś sugestie? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Roman Rożek 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Wrzesień 2009 Witam Jeśli faktycznie byłyby to wieloszczety to one zaczynają swoją "kolację" od niższych partii korala, a tu widać że zaatakowane są same końcówki i to raczej skłania do zastanowienia czy wszystko w porządku jest z parametrami, wygląda to tak jakby były poparzone..... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kosek 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Październik 2009 Witam Widzisz, ja też przez dłuższy czas uważałem, że - na bank - jest to problem wynikający z parametrów (lub ich zmian) wody. Sprawdziłem chyba wszystko co mogłem. - Kupiłem salimetr AM by zweryfikować wskazania mojego refraktometru. Wszystko wygląda w porządku (1,024). - Kupiłem drugi teast na KH i Ca (Salifert) ale wyniki praktycznie pokrywają się z wynikami poprzednimi (Ca - 410, 420 i KH 6,6 i 6,5) - Miesiąc temu zacząłem dodatkowo dozować magnez (Grotech) bo z pomiarów wyszło, że zszedł poniżej 1300 (wcześniej magnez dawany był razem z roztworem Ca). W tej chwili magnez na poziomie 1350. Inne parametry: pH - 7,9 do 8,3 NO3 niewykrywalne Salifertem PO4 nie mierzę. Z rzeczy, które dozuję (w obiegu ok 250l wody netto)- - Balling 3 roztwory po ok 80 ml/dzień - Ultra TraceB complex (rozrobione w roztworach Ballinga) - Węgiel w filtrze przepływowym ok 150 ml + RowaPhos 2 łużki stołowe (Rowa wymieniane co 3 tygodnie). - Zeostart2 - po 2 krople rano i wieczorem - Zeobak - po 2 krople 2 x w tygodniu - CoralSnow - raz w tygodniu 2 ml - Jod Reef Life AM - 7 ml raz w tygodniu Najgorsze jest to, że nie umiem znaleźć żadnej prawidłowości i powiązać tych faktów z czymklolwiek co zmieniałbym w tym czasie w zbiorniku. Pierwszde takie oznaki zauważyłem w czerwcu. Potem wielokrotnie występowały. W tzw międzyczasie miałem problemy z temperaturą i padły mi 2 Acropory, ale objawy były zupełnie inne. Tkanka złaziła z nich jak skórka z pomidora i w ciągu jednego dnia taki koralowiec umierał. Ale problemy z temperaturą odeszły w niepamięć, kondycja zwierzaków poprawiłą się, a uszkodzenia tipów dalej występują. Problemy, o których piszę występują wyłącznie na Acroporach. Dzieje się to chyba w nocy lub nad ranem, bo gdy wieczorem wszystko wygląda dobrze, rano okazuje się, że kilka tipów w jednym miejscu jest zniszczonych (to naprawdę wygląda na uszkodzenia mechaniczne). Dzieje się to na konkretnym obszarze (jakiś fragment acry). Potem przez kilka dni, a czasem nawet 2 tygodnie nie m tych problemów, a uszkodzone tipy pięknie się regenerują i potem znów w czasie jednej nocy kilka tipów jest zniszczonych. Myślałem już o jakichś małych paskudach żerujących na Acroporach, ale nie sądzę by mogły nadkruszać końcówki wapiennego szkieletu (czasem ok 0,5 cm tipa jest zwyczajenie ukruszone). Poza tym koralowce wyglądają naprawdę dobrze (wiem, wiem dobrze to pojącie względne , ale wystawiają polipy, kolory też jakieś są). Przyznam szczerze, że głupi jestem i kończą mi się pomysły co mogłem spieprzyć. W chwilach słabości myślę nawet o wyjęciu całej skały i przebadaniu jej pod kątem dużych wieloszczetów i krabów-bandytów, by wyeliminować tą możliwość. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Październik 2009 A nie będzie to sprawka jakiejś rybci ? Wygląda na ugryzione, u mnie rozdymka w taki sposób robiła sobie "drugie danie", z żalem ale powędrowała z powrotem do sklepu w komis, od tego czasu spokój mam. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ocelocik 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Październik 2009 +1 głos za rybką. Żadnej Centropygi? Żadnego z ostatnio popularnych A. tomentosus? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kosek 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Październik 2009 Witam Też brałem taką możliwość pod uwagę, ale nie bardzo wiem na kogo można zrzucić winę. Ryby jakie mam: - 2 szt A. ocellaris - 2 szt P. picturatus - 1 szt M. mossambicus - 1 szt H. chloropterus Dziś doszło stadko Chromisów, Chelmon i L. dimidiatus, ale tych nie można brać pod uwagę. Jeżeli już, to najmniej pewności mam do chloropterusa bo to bardzo szybka i dynamiczna ryba. Często widziałem jak dosłownie zderza się z szybą czy skałą. I te zderzenia są zamierzone. Jeżeli coś takiego wykonałby na gałęzi Acry, to skutki mogłyby być właśnie takie. Inna sprawa, że jego eksmisja jest postanowiona. Ma zwyczaj dosłownie zakopywać się w piachu i rozsypywać go po całym zbiorniku. Już mi się znudziło codzienne "odkurzanie" korali i skały z piachu. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kosek 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 12 Styczeń 2010 Sprawa się wyjaśniła. Kilka tygodni temu udało mi się wygrać w bezpośrednim starciu pościgowym z niżej zamieszczonym osobnikiem. Od tamtej pory (nie licząc szkód, które zrobiłem w czasie pościgu), nie mam już dołujących poranków z obłamanymi tipami korali;-) Widziałem tego kraba wielokrotnie i nigdy nie interesował się mięskiem, czy tkanką koralowców. W nocy jednak dużo i szybko łaził po baniaku, a zważywszy na to, że był dość okazały, słabsze tipy były uszkadzane. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
blue.wave 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 12 Styczeń 2010 Ja pierdziu, jaki wymiar mają te płytki? Chyba nie 60x60cm??? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rafal19 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 12 Styczeń 2010 hahaha, super krab! z jakiej on galaktyki ? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
blue.wave 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 12 Styczeń 2010 Z takimi nie ma żartów. Ja na swojego dwa tygodnie polowałem. Wyciągnąłem go ze skałą i porażka- skałę do zlewu i dawaj wyciągac go z dziury. A tu żona krzyczy, że coś ją pod kanapę wciąga. Patrzę, a on zapycha jak na nitro pod kanapę. Nie był co prawda aż tak wielki jak Koska, bo musiałbym użyc siekiery. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kosek 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 13 Styczeń 2010 Ja pierdziu, jaki wymiar mają te płytki? Chyba nie 60x60cm??? Hehe, nie. To małe płytki. Krab miał ok 8 cm średnicy. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach