Skocz do zawartości

endi007

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O endi007

  • Tytuł
    Member

Informacje

  • Akwarium
    72
  • Skąd
    Barwice

Ostatnie wizyty

577 wyświetleń profilu
  1. endi007

    Co to za gatunek.

    Tylko że wszystkie te z linku wpadają w taki brąz. Mój jest zielony na środku i ma fioletowy pierścień przed polipami. Czy to jest faktycznie tak mocno trujące? Można bezpiecznie od skały usuwać?
  2. endi007

    Co to za gatunek.

    Witam, wyrosło mi w gratisie coś takiego z żywej skały ( przepraszam za jakość ale nie dysponuje lepszym sprzętem do zrobienia zdjęcia ) , chodzi mi o gatunek zaznaczony na czerwono, dla porównania na pomarańczowo zaznaczone znane mi zoa: Zastanawiam się czy to nie owiany złą sławą Protopalythoa spp, jeśli tak czy spuścić go w kibelku?
  3. Prawdopodobnie znalazłem przyczynę... Na moment chwilowo w dzień ph skacze aż do 10,5 i wtedy koralowce się zamykają. Quadricolor wypompowuje się też i wygląda jak trup. Taki stan trwa z godzinę i ph spada. Czemu tak się dzieje nie mam pojęcia. Zmieniłem wczoraj 10litrów wody na świeżą RO. Zobaczymy czy to coś pomoże. Kh wczoraj mierzone wynosi 10.
  4. Niestety nie jest to kłopot z światłem, po przygaszeniu i testach efekt jest ten sam. Zacząłem mierzyć parametry wody kiedy jest otwarte i kiedy się zamyka. 1. Rano około 7 wszystko wygląda pięknie ( w zasadzie najlepiej ), korale aż trzeszczą. PH = 8, No3 = 2. Temp = 26 stopni 2. Po południu ( godziny 14 - 18 ), briareum zaczyna się zamykać, po Sarcophyton nie ma już nawet śladu. PH 7,8, No3=0, temp = 27 stopni 3. Wieczorem około 10, briareum zaczyna się otwierać ale to już nie to samo co rano, Sarcophyton zamknięty dalej, Ph=8, No3=2, temp=27 stopni
  5. Witam, ostatnio natknąłem się na dojść specyficzny problem którego nie potrafię wyjaśnić. Nie wiem też czy należy się nim przejmować. W akwarium światło w nocy mam całkowicie zgaszone. Skutkuje to tym że koralowce na noc się zamykają. Rano po zapaleniu światła ładnie się pompują. Wszystko jest ok do godziny 15. Wtedy to nie wiadomo dlaczego briareum oraz Sarcophyton się chowają. Następnie w okolicach 18 briareum pompuje się ponownie ale już słabiej niż z rana. Sarcophyton pozostaje zamknięty do wieczora, może wypuści tam z kilka polipów i nic się nie dzieje więcej. Ciekawe jest to że zoa i Xenia pozostają napompowane cały dzień. W akwarium żyją jeszcze dwa błazenki, krab pustelnik i kilka ślimaków. W ich zachowaniu nie zaobserwowałem nic niepokojącego. Świecę od rana do wieczora LED'ami łącznie 65W. Akwarium ma 70 litrów. Zasolenie na poziomie 1.23, temperatura stała 26 stopni. Amoniak, azotyny, fosfor niewykrywalne. Azotany = 2. Ph 7,7.
  6. endi007

    Zoanthus spp. toksyczność i pytania ogólne

    Nie nie to na pewno nie ja bo ja jestem nowy w te klocki. Chcę się tylko upewnić co i jak.
  7. Witam, chciałbym dopytać doświadczonych kolegów jak wygląda sprawa z toksycznością Zoanthus. Sporo czytałem o patytoxynie i wiem że jest bardzo niebezpieczna. Wiem też że bardzo niebezpieczne są gatunki Palyhoa oraz Protopalythoa. A jak sprawa wygląda z zwykłymi zoa dostępnymi np tutaj: http://erybka.pl/product-pol-12752-Zoanthus-spp-M.html. Czy ten gatunek jest też tak niebezpieczny? Czy po umieszczeniu go w zbiorniku woda zostaje skażona i nie wolno jej dotykać? Czy jeśli gdzieś na dłoni będzie malutka rana i włożę rękę żeby poprawić grzałkę czy odpieniacz czy cokolwiek innego i dotknę wody to zostanę zatruty? Czy zatrucie jest śmiertelne? A może jest on niebezpieczny tylko przy rozcinaniu? Czy jeśli ugryzie go jakiś ślimak czy inny zwierzak to toksyna uwolniona zostaje do wody i może przez odpieniacz dostać się do powietrza? Czy jeśli będę pracować w rękawicach i rękawice będą miały kontakt z trucizną to należy je wyrzucić? Bardzo bym prosił o rzetelne informację bo nie wiem czy w przypadku tych korali potrzebna jest taka panika...
  8. Witam, dwa tygodnie temu wystartowałem ze swoim akwarium morskim 72litry, na odgazowanej skale, żywym piasku i wodzie z dojrzałego zbiornika. Wszystko wygląda dobrze koralowce: zoa i briareum ładnie się pompoują. Temperatura 26 stopni, zasolenie 1,023, amoniak niewykrywalny, NO2 niewykrywalne, NO3 około 20, Ph około 8,0. Przed wczoraj wpuściłem do zbiornika dwa ślimaki, i kraba Calcinus elegans. Z ślimakami nie ma najmniejszego problemu zadomowiły się i śmigają. Krab po wpuszczeniu śmigał po zbiorniku i zjadał sobie gloniska aż do wieczora. Usadowił się wtedy na nie dużej skale w okolicach dna i przesiedział tak chyba całą noc. Rano był dokładnie w tym samym miejscu. Cały dzień wczoraj znowu na tej skale siedział, podałem mu pod wieczór artemi mrożonej to jadł ale też zero ruchu. Jadł tylko to co mu pod nos podłożyłem. Chciałem go przesunąć ale się tak złapał szczypcami tej skały że nie mogę go ponieść bez demolowania zbiornika. Dzisiaj rano patrze i dalej siedzi w tym samym miejscu może się o 1 cm przemieścił. Zaczynam się niepokoić, czy proces przyzwyczajania do zbiornika może tyle trwać? Ogólnie żyje wystaje z muszli ( jak się puknie w szybę to się chowa ), ale cały czas stoi i w zasadzie nie robi nic, nawet tymi szczypcami nie przebiera. Krab zamówiony został z erybka.pl
  9. endi007

    Pierwsze akwarium -> kłopoty z odpieniaczem

    Dziękuje za informację. Przetrzymam go jeszcze trochę może sytuacja się wyklaruje. Dodam tylko że za nisko zanurzony nie jest na pewno bo już próbowałem go wyciągać nawet przesadnie wysoko i sytuacja jest ta sama. Mam jeszcze pytanie z innej beczki. Czy w akwarium morskim można stosować czy absolutnie nie filtry standardowy ( taki jak w akwarystyce morskiej ). Posiadam takowy dwustopniowy ( gąbka i węgiel aktywny ) i się zastanawiam czy nie uruchomić go aby zbierał z wody jakieś paprochy i syfy. Nie mogę w internecie znaleźć sensownych informacji, ktoś tam niby pisze że nie wolno ale bez żadnych argumentów.
  10. Witam, od niedawna rozpocząłem swoją przygodę z akwarystyką morską. Nic wielkiego -> 80 litrowe akwarium. Zakupiłem do tego 8kg żywej skały i 4 kg żywego piasku. Wszystko zalałem 50 litrami wody z pracującego zbiornika + około 15 litrów wody świeżej. Do tego do środka trafił jeden koralowiec Briareum sp. Wszystko super wystartowało. Na skałach pojawiły się 'robaki' ( nie wiem jak się to fachowo nazywa, wygląda jak wąż z rozkładanym na głowie parasolem. ) Dodatkowo do akwarium trafił cyrkulator co spowodowało że koralowiec zaczął się pompować - chodź na razie nie śmiało. Mam jednak dziwny kłopot z odpieniaczem. Zakupiłem niedrogi Skimmer 130 przeznaczony dla akwariów do 120 litrów. Nie mogę go jednak za nic wyregulować, tak aby tworzył suchą pianę. Odpieniacz jest dokładnie taki na tym filmiku widać że potrafi on dobrze działać. Powietrze ustawiłem na maxa, wysokość zawieszenia odpieniacza mniej więcej taka sama jak na filmiku. Poziom wody reguluję zaworem wylotowym. Kiedy wody w 'komorze' jest mało piany nie ma praktycznie w ogóle a w komorze pojawia się taka jakby mgiełka która przez całą noc napełnia komorę do połowy wodą ( czyli lipa ). Kiedy podniosę poziom wody do góry -pojawia się piana, jest jednak mokra i po przedostaniu się do komory od razu zamienia się wodę co skutkuje tym że po całej nocy pół komory jest zalane wodą. Jak coś tam robię przy akwarium włożę rękę poruszam to przez chwilę udaje mi się ustawić odpieniacz tak że wydostaje się z niego sucha piękna piana ale po godzinie z powrotem wali mokra. Czy możliwe jest to że woda jest czysta w końcu jakiegoś wielkiego życia tam nie mam i odpieniacz nie ma co odpieniać? W akwarium zaczynają pojawiać mi się na skałach zielone glony więc domyślam się że akwarium będzie dojrzewać. Chciałbym więc mieć sprawny odpieniacz ale ciągle lipa. Podsumowując odpieniacz pluje suchą pianą tylko jak akwarium zostaje zruszone i robi tak maxymalnie godzinkę. Inaczej albo pluje mokrą pianą albo tworzy mgłę która raz dwa skrapla się w komorze. Przecież nie możliwe jest to żeby pracujący odpieniacz miał raz dziennie komorę pełną wody -> woda z wyglądu czyściutka. Z góry bardzo dziękuję za wszelkie wskazówki i wyjaśnienia.
×