Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 2020.11.09 w Odpowiedzi

  1. 1 punkt
    To nie pierwsza moja próba trzymania razem kontrowersyjnych gat. rodz. pokolcowatych. Wcześniej już udawało mi się utrzymywać razem gat. bardzo względem siebie agresywne. Niestety - sam, nieświadomie załatwiłem sobie baniak - polegałem na jednym mierniku zasolenia w którym papierowa skala osunęła się po prostu a ja nie dostrzegłem że to miało miejsce. Przesoliłem wodę do podmiany do tego stopnia że ukatrupiłem do 60-70% obsady baniaka.... Czy wstyd się przyznać? Moim zdaniem nie - komu przyszłoby do łba że coś takiego może mieć miejsce. Korale padały szczególnie sps - bardzo szybko (nie wszystkie), lps mają pewną "rezerwę" w tym zakresie jednak takie zawirowanie oddziałuje na nie w dłuższym czasie i też w większości kończy się śmiercią, Miękasy, ukwiały oraz gorgonie - uważam za twardzieli - przetrzymały to zawirowanie systemu. Ryby zdrowe, długo żyjące w mym baniaku też przetrzymały - jednak te bardziej wrażliwe oraz wprowadzone do kwartału wstecz - odpłynęły do oceanu wspomnień.... Jednak mam paskudne usposobienie i powoli odbudowałem "swój ekosystem". Po czasie obserwacji zdecydowałem się na powtórne doprowadzenie składu gatunkowego ryb do tego zamierzonego na początku drogi z przygodą z akwaryst, morską. Ktoś powie "debil" - jak można łamać kanony akwarystyki morskiej? No cóż. Tak mam że staram się łamać czyjeś "dogmaty" i to nie tylko w kwestii akwarystyki morskiej. Obecnie pływają u mnie coś ok 12 gat. ( może coś pominąłem na szybko) pokolców, z czego dwa gatunki x 2 szt. By była jasnośc - nie cieszę się sukcesem bo ryby pływają dopiero parę dni, więc liczę sie z tym że wiele może się jeszcze zdarzyć. By na raz za wiele nie rozwodzić się - na tym kończę. Zainteresowanych tym doświadczeniem - zdawajcie pytania - postaram się na nie odpowiedzieć na bazie dotychczasowych obserwacji.
×