Skocz do zawartości
Carolin

[96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

Rekomendowane odpowiedzi

Z tego co pamiętam to krewetka modliszkowa rozbijała szkło, ale o pistoletowej nie słyszałem. Szkoda, że babka zdechła, bo tak to można by było poszukać krewetki za pomocą babki, bo one lubią żyć w symbiozie. Bardzo ładny i sympatyczny baniaczek, ale salarias THE BEST.

 

 

P.S. Faktycznie pistolet też potrafi, a tu mały filmik z polowania, pokazujący falę dźwiękową:

ooo, czemu nie mogę wstawić linku?

Edytowane przez maxym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu jest fajny filmik: 

 

Edytowane przez Marek132

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie przejmuj się tylko wstawiaj częściej aktualizacje :)

Edytowane przez DarkPaw1ak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zimno, biało i ślisko :P Czyli zima w pełni. Dobrze, że choć w akwarium kolorowo :P
We wtorek bodajże zauważyłam, że mój ukwiał zaczął się dzielić. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym tego nie uwieczniła. Szkoda tylko, że nie mam dojścia z boku akwarium, bo tam na pewno był lepszy widok :P
 
b5bf404665bf1fd7.jpg
f8625d99385544e9.jpg

Wieczorkiem były już dwa. I zaczęło się łazikowanie :/ Nie mogły miejsca sobie znaleźć. Oczywiście musiałam poodklejać część korali. W piątek zaś odwiedziłam erybkę po czekające na mnie (jeszcze raz podziękowania) babkę kopiącą, mandaryna i lybię (poprzednia gdzieś zaginęła). Przy okazji kupiłam klej, po który się wracałam (skleroza). Klej wzięłam inny, bo tamta plastelina Aqua scape długa musiała schnąć, żeby się nie odklejała. A po przyklejeniu jakiegoś korala, zawsze przypływał Salarias by sprawdzić czy dobrze to zrobiłam. I prawie zawsze udawało mu się odkleić korala, bo siadał na niego całym swoim ciężarem... Także teraz mam klej pachnący jak super glue z Ecotech. Bardzo mi przypadł do gustu. Nie dość, że szybko schnie, to jeszcze bezbarwny :D

Mandaryn bardzo nieśmiały, jedyne zdjęcie jakie udało mi się zrobić:

308a0ebb94fd18d5.jpg

Jakaś rzadsza pomarańczowa odmiana :)
Babka Valenciennea źle zniosła podróż, coś nie mogła dojść do siebie więc złapałam i nakarmiłam ją porządnie. Chyba poskutkowało, bo dziś już śmiga i przesiewa piasek.

351e9684507161ae.jpg

Oprócz tego dokupiłam babkę  Cryptocentrus cinctus. Ta znowuż wczoraj miała wieczorem wypadek, bo wyskoczyła z akwarium (już zostało przykryte na razie jakąś pleksą). Znalazłam ją całą siną (właściwie to mąż ją zauważył), szybko wrzuciliśmy ją do wody, po czym trzeba było ją ratować z łapek krewetek czyszczących i trafiła do kotnika. Na szczęście odzyskała kolorki, ale bardzo słabiutka była. Dzisiaj rano stwierdziłam, że chyba już sił nabrała - nakarmiłam ją oczywiście i wypuściłam do akwarium. Całe szczęście małżonek dalej oglądał jak daje sobie radę, bo za chwilę mnie woła, że Salarias ją poszarpał. Mówię, że to niemożliwe, bo przecież on nigdy żadnej nic nie zrobił. Za chwilę patrzymy, a on znowu zagonił biedaczkę w róg, chwycił ją za płetwę i potarmosił... I znowu akcja łapania Salariasa. Ale jego złapać nie da rady jak pojedzony... Także dla bezpieczeństwa babki, z powrotem trafiła do kotnika... I od tej chwili zaczęłam obserwować co robi Salarias. Ciężko mi w to uwierzyć, ale on gnębi te ryby, które pływają podobnie do niego. Błaznom i Pterapogonom nic nie robi, ale babka kopiąca i mandaryn jakiś horror przeżywają. Cały czas podpływa na zmianę do jednej i drugiej - najpierw obserwuje co robią i nagle wpływa im przed pysk niby to w poszukiwaniu jedzenia. Babka wykopała norkę pod skałką z Lobophytonem to do niej wpłynął, żeby ją wygonić! A mandaryna poobserwuje chwilę i kładzie się na nim i przydusza go do piachu, że ciężko mu spod niego wyleźć! Szok. Teraz pojęłam, że poprzednią babkę kopiącą mógł zatłuc zwyczajnie, a poprzedni mandaryn mógł przez niego wyskoczyć, podobnie jak babka Cryptocentrus wczoraj. Pewnie uciekała przed nim w panice. Ech... A taki kochany ten potworek mój był. Najwyraźniej za małe dla niego już to akwarium, że taki terytorialny się stał. Dzisiaj wieczorkiem postaram się go złapać, ale nie wiem co dalej. Szukam mu nowego domu.
Zdjęcie biednej babeczki z kotnika:

f4801e5761efb484.jpg

Nie udało mi się zrobić zdjęcia Lybii, ani krewetkom Kuekenthali, które też kupiłam do walki z aiptasią, która znowu zagościła w moim baniaczku. I mam nieodparte wrażenie, że polują na nie czyszczące krewetki. Doszły też dwa Tectusy i jeden Turbo.

Do tego z korali (znalazłam jeszcze miejsce :D ):

- Ricordea Yuma

b3c016722add1dc9.jpg

- Ukwiał Cerianthus spp. :

fcae037351bf215c.jpg

- trawka Briareum - maleńki skraweczek, bo nie mam już miejsca na duże szczepki :P a i tak rozdzielił się na dwie części - także tutaj ta mniejsza :)

04e3d095f09e990f.jpg

- gratisowa szczepka (zapomniałam nazwy)

bcbd92c8537186a2.jpg

I mój hit (nazwany przez męża laską Mikołaja, od tych cukierków w paski :D )

- 981cb1dcc3d517d2.jpg

Tu kawałek akwarium, bo na drugim wisi kotnik, także nie ma co oglądać :P no i babeczka robi porządki na piasku, także trochę pływa śmieci :D

b0c8c05c107eaa95.jpg

I fotka poszukiwacza szczęścia na koniec. Znowu przymierzał muszelkę, ale ponownie wrócił do starej :)

8bf96acb2c45cbef.jpg

Oprócz tego nosi na grzbiecie nową odmianę ślimaka w moim akwarium :)

c05f09383970ab6a.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cholera, już 3 portal i 3 raz oglądam Twój temat :)

 

za***isty baniaczek! 

 

Śliczny Salarias sp. Gatunek fasciatus? 

 

Pozdrawiam. 

Edytowane przez Androctonus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jeszcze na jednym nie byłeś :P Dobrze być na kilku, zawsze to więcej osób może doradzić czy sprostować :)

Co do Salariasa, też na początku myślałam, że to Fasciatus, ale się okazało, że to Ramosus.

I dzięki za miłe słowo :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta nowa babka to sporo kosztowała? - nie? :)  Taka fajna w niebieskie kropki...... U mnie już jej nie ma - też z e-rybki- coś ją po dwóch dniach zjadło chyba.... szkoda.... O ile dobrze pamiętam to i ta "babka" i ten Twój "solarias" to ślizgi - więc nie ma się czemu dziwić że większy stara się wyeliminować konkurencję. Co do relacji pomiędzy krewetkami to zadałaś mi poważnego klina.... Na to nie wpadłem, a Twa obserwacja zdaje się być wielce prawdopodobną. Wpuściłem coś z 8 szt a na dzień dzisiejszy nie widzę żadnej...... Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedroga ;p http://erybka.pl/product-pol-4914-Cryptocentrus-cinctus-S-M.html u mnie tak cudnie kropeczki jej na niebiesko świecą :)

Co do krewetek czyszczących, to właśnie szamią sobie ciałko krewetki tej na aiptasie. Hmmm to dziwne, że tak się na nie uwzięły. Toż jedno i drugie to krewetka? Druga jest mała i chowa się do szczeliny , do której tamtym się tyłki nie mieszczą, więc trochę pożyje jeszcze. Nim nie urośnie :) Chyba, że stracą nią zainteresowanie :)

A salarias ma już nowy większy domek :) Teraz tylko chronię babkę w kotniku przed krewetkami czyszczącymi, bo dłubały jej w ranie.

Edytowane przez Carolin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nareszcie znalazłam czas by opisać co się wydarzyło ciekawego w baniaczku :)
Oczywiście jak zwykle, muszę się wytłumaczyć, że cały czas myślałam, żeby coś napisać, ale tego czasu tak mało. Przechodząc do sedna, bo jak zwykle zaczynam się rozpisywać...
Dawne dzieje, ale jeszcze nie opisane, to mój krabik Elegansik urządził sobie polowanie na nowego ślimaka Turbo, gdyż zapragnął wziąć w posiadanie jego muszelkę. Co zrobić, przyroda. Miał pełno muszelek, ale tylko  je przymierzał, po czym wracał znowu do starej. I tak stało się co miało się stać... Nie pozostało nic innego jak pstryknąć fotki, prędzej czy później i tak by go dopadł. Wrażliwych proszę o zamknięcie oczu.

af3617ccd189adbf.jpg

Następnie Babilonia wyczuła mięsko... I tu rzeź:

c9232c9514a91be8.jpg

Elegansik po godzince miał już nowe lokum:

65cc406929355a31.jpg

Zaś jego krewniak pustelnik czaił się do świeżo zrzuconego domku:

f3be7d92b63ca069.jpg

Co ciekawego, nie spasował mu i tak sobie dreptał po akwarium jeszcze ze dwa tygodnie, po czym znalazłam jego muszelkę a krabika ani śladu do tej pory :( Obok leżały czerwone szczypczyki i zdaje się, że nie była to wylinka.

Podzielony ukwiał miał się dobrze, nie wiem skąd te dziwne opisy, że po podziale ukwiał umiera. Co prawda, dwa lub trzy dni był wyraźnie osłabiony, ale potem w pełni sił przechadzał się po skałce (depcząc i parząc korale- pożegnałam w ten sposób nową Ricordeę Yumę, która rozpadła się na drobny mak). Ukłony w stronę erybki za przygarnięcie bliźniaka :)

Co do krewetek Kuekenthali, po zabiciu jednej, krewetki lysmata znudziły się polowaniem (fakt, że przekarmiałam je, aby dały biedaczce spokój). Chyba ponad tydzień okupowały skałkę, w której siedziały Kuekenthali. Teraz już straciły zainteresowanie, na szczęście. Także została jedna Kuekenthali i na razie pozjadała większość jak nie wszystkie  aiptasie (przynajmniej żadnej nie widzę).

Także Salarias znalazł nowy domek  i w moim akwarium zapanował względny pokój. Nie licząc goniących się Pterapogonów, ale nie męczą się nawzajem jakoś mocno, od czasu do czasu jeden pogoni drugiego. I oczywiście mój ślimak nagoskrzelny Pericelis, pogromca tectusów grasuje nadal. Wszamał kolejnego. Nie mam koncepcji na pozbycie się go. Zszarpałam go tyle, że chyba został z niego kawałeczek 5x5mm, więc albo potrafi odrodzić się z takiego skrawka, albo mam kilka osobników. Oczywiście przerażenie wywołują we mnie jeszcze szczypce krewetek Lysmata - ja wiem że one tylko czyszczą, ale ja rąk wolę do akwa nie wkładać. Okropne odczucie.

Tyle do opisania, że więcej tekstu niż zdjęć, musicie mi to wybaczyć :P

Taki numer mi jeszcze małż wywinął - trochę blady się robił, więc wywnioskowałam, że może za mało światła ma i spróbuję go wyżej przenieść na skałkę i zobaczę, czy coś mu się poprawi. Aczkolwiek położyłam go tak na chybił trafił. Koloryt mu się poprawił, więc chciałam poszukać bardziej sensownego miejsca dla niego  a tu kiszka. Przykleił się do skały. Co prawda czytałam gdzieś, że tak mają, ale w naturze, a w akwarium zjawisko takie nie występuje. Z góry podziękowania dla autora tego tekstu. No nic, odrywać nie można, żeby go nie uszkodzić, więc sobie został :) Grunt, że zdrowy. Pięknie się otwiera. Pojawiły się na nim tyko małe białe ślimaczki w takich stożkowych muszelkach - pasożyty takie. Trzeba ściągać jak tylko się pojawiają. Tak by się wydawało, że człowiek tyle wie i tyle wyczytał, a tu jednak praktyka to całkiem coś innego. Jak zwykle dzięki za rady dla bardziej doświadczonych akwarystów ;)

Czy coś miałam jeszcze opisać? Hmmm... A tak. Po odprawieniu Salariasa wypuściliśmy babkę Cryptocentrus na wolność. Oczywiście nie pocieszyła się nią długo, bo czyszczące krewetki zaczęły grzebać jej w ranie i wyjadać co lepsze. Ech. Znowu więc trafiła do kotnika. Nie było problemem jej złapać, bo bardzo słabiutka była.
Później babka kopiąca zadowolona z braku prześladowcy zaczęła sobie kopać norkę i podkopała mi pół skały. Minął tydzień, babka Cryptocentrus  zaczęła szaleć w kotniku, więc doszłam do wniosku, że chyba już będzie miała siłę opędzać się od szczypców krewetek. Po raz kolejny została wypuszczona i pierwsze co to starła się z babką kopiącą... Choć nie było tragedii bo tylko siedziały na przeciw siebie z rozdziawionymi pyskami i tak kołowały wokół własnej osi. Cryptocentrus  odpuściła i chyba był to dobry wybór. Parę dni później zamieszkały w norce wykopanej przez babkę kopiącą i siedzą sobie cały czas koło siebie :) Co ciekawe, tej krewetki pistoletowej co mi strzela w akwarium wciąż nie zlokalizowałam, nie zsymbiozowała się z Cryptocentruem póki co.

Strasznie dziś was zanudzam. Czas na fotki :)

Wciąż fascynuje mnie szorstnik, jest piękny :)

2ef2a603a156fb42.jpg

 a tu jak dostał porządny kawałek mrożonki:

2e221345c1355d7a.jpg

To fascynujące , myślałam, ze on jakiś niemrawy jest i go pipetką karmiłam. A tu się okazuje, że one sobie świetnie radzą  i tymi mackami łapią jedzonko :) można patrzeć i patrzeć na to zjawisko, wrzucę kiedyś filmik :)

Uwielbiająca pozować babka kopiąca:

2bb6026383245dd7.jpg

i druga babeczka z już prawie pogojonym ciałkiem :)

235637323a4a2ff9.jpg
42f65d9ceecb1abf.jpg

A już wiem co miałam pisać. Przez moją głupotę pożegnałam pomarańczowego mandaryna. Stwierdziłam, że jak Salariasa nie ma to nie będzie miał powodów do skakania i zdjęłam moją zmyślną pokrywę. To był błąd.

Mówią, ze do trzech razy sztuka. Kupiłam więc trzeciego mandaryna. Mam nadzieje, że zagrzeje dłużej miejsce. Przynajmniej lubi pozować :)

2848abeda5e3641f.jpg
8a8e53574828441e.jpg

Przy okazji jak pojechałam po jedzenie jak zawsze zresztą, nowy domek znalazły dwie iglicznie :) karmię z miłością drobnym planktonem, zawsze wyłączam pompki na chwilę, żeby zdążyły się namyśleć, który kąsek zjeść, także na brak jedzonka nie narzekają. Jedna bardziej upasiona jest, druga troszkę drobniejsza (ciekawe czy to jakiś sposób na odróżnienie płci) i pływają sobie obok siebie, już w sklepie taką parkę tworzyły :) Aczkolwiek bardzo szybko te przecinaki pływają i ciężko o dobrej jakości zdjęcie :)

a904f75e7a56381d.jpg

Oczywiście nie mogłam się oprzeć pokusie kupienia kilku korali, tak, tak - udało mi się znaleźć jeszcze odrobinkę miejsca :D

Favia spp.
1ff32ed4ab482e88.jpg

Sąsiedztwo ukwiała -Euphyllia (ancora)
9ac1bab97c77778f.jpg

i zobaczyłam coś pięknego, co jak się okazało kosztuje fortunę. Nie wiem co ja mam ze sobą, ale nie potrafiłam wyjść bez tego koralowca. Scolymia spp. Był jeszcze zielony, który na początku bardziej mi się podobał, ale jak tylko włożyłam do akwarium czerwonego - zmieniłam zdanie. Wygląda rewelacyjnie.

8e958a45bd7564a1.jpg

I po zgaszeniu światła. Głodomorek :)

85d9ab0c4b833f59.jpg

1923322380058523.jpg

I tym sposobem zakończyłam kolekcjonowanie korali. Teraz tylko niech rośnie wszystko, byle nie za szybko, bo jeszcze chwila nim będzie drugie... Ta, łatwo powiedzieć, trudniej na tyłku usiedzieć. Muszę przepaskę na oczy kupić jak znowu pojadę po jedzonko...

Doszły jeszcze dwa ślimaki Turbo (polecam super są) , jeden Strombus (fajną ma trąbę :P ) i jeszcze jeden którego nazwy nie znam ani znaleźć nie mogę. Tu nieestetyczne zdjęcie jeszcze w torebce:

d05485028ca31751.jpg

A tak, to z mniej ciekawych i przyjemnych rzeczy - zrobił mi się rdzawy nalot na piasku z bąbelkami powietrza (to chyba cyjano było?), ale tylko tam gdzie babka kopiąca piachu nie rusza, tj. koło szorstnika. Na razie odsysam i idąc za radą, wrzuciłam więcej węgla do kaskady.
Poza tym mam multum gąbek, jedne zaduszają mi Zoa i muszę je wyrywać jak chwasty. Poza tym porobiły mi się gloniska jakieś takie pod skałami i tam gdzie mniej światła dociera:

1d224848685a53eb.jpg

I jeszcze pełno chwastów mi się porobiło tego typu:

d7cda4476c0bc887.jpg

Ale co to jest, czy tak ma być podczas dojrzewania  itd., nie wiem.

Pomęczyłam was dostatecznie. Fotka całości (rurówka w lasce Mikołaja jest nadal, ale nie lubi fotek, zawsze się schowa)

80f8cf2647b0bf4f.jpg

Miłych snów!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak, to z mniej ciekawych i przyjemnych rzeczy - zrobił mi się rdzawy nalot na piasku z bąbelkami powietrza (to chyba cyjano było?

 

 

 

Raczej powiedziałabym, że to dino! Cyjano z regóły jest bordowe ;) 

Ale akwarium i update jak zawsze mi się podoba  :thumbsup: 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możliwe, możliwe :) muszę zmienić żywicę, bo dawno nie zmieniana, także może od tego się pojawiło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam po dwumiesięcznej nieobecności :)

Akwarium w majówkę skończyło pierwszy roczek  :bunny:  Jakoś przetrwałam ten okres z większymi i mniejszymi porażkami :D Ale chyba i tak nie było tak źle jak sobie to z początku wyobrażałam :) Oczywiście wiele jeszcze mi brakuje do pozostania chodzącą encyklopedią w dziedzinie akwarystyki morskiej (o ile w ogóle to możliwe), ale sporo się nauczyłam i bynajmniej mój zapał nie zgasł. Co najważniejsze, nauka na małym baniaczku przyda się do lepszego startu z większym :)

Koniec zanudzania. Co z nowości?

Na początek, od strony technicznej - zmieniłam pompkę cyrkulacyjną Tunze na Aquael 2600 (http://erybka.pl/product-pol-1209-AquaEl-Reef-Circulator-2600.html). Powodem zmiany był ciągle rdzewiejący magnes od strony wewnętrznej akwarium. Poza tym pompka zaczęła się rozlatywać i coraz głośniej brzęczała. Jednym słowem wielka kicha z tej Tunze. Z nowego nabytku jestem ogromnie zadowolona. Co najważniejsze jest mega cicha a dzięki całkowicie zalanemu magnesowi nie ma prawa rdzewieć. No i ma wiele więcej możliwości ustawienia ukierunkowania wylotu wody. Bardzo duży plus. Zachwycam się nią codziennie.

Jeśli chodzi o życie - parę strat - zaginęła jedna krewetka czyszcząca Lysmata Amboinensis. Z dnia na dzień a raczej z nocy na poranek. Ani śladu. Ani jednego wąsa. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. Choć może to i nie tak tragicznie, bo bardzo się uspokoiła ta co została sama jak palec. Nie dokucza już krewetce Kuekenthali. Spokojnie sobie biega po całym akwarium. Dzięki temu, nie widziałam od dawna ani jednego ukwiała Aiptasia.

Kolejną stratą była babka Cryptocentrus cintus, która tyle zła doświadczyła za swego życia (tortury ze strony Salariasa jak i kilka wyskoków z akwarium). Akwarium przykryłam, choć została mała luka tam gdzie kable wychodzą od pompek. No i skoczyła ten ostatni raz... Ale jak ona wycelowała w tę lukę??

Kupiłam też w erybce kilka nowych nabytków. Jednym z nich (Lima scabra) długo się nie pocieszyłam. Cieszyłam się z drugiej pięknej małży, tak ładnie się otwarła - piękna jednym słowem. Ale zainteresował się nią krabik elegans. Jak wróciłam z pracy, moim oczom ukazał się taki widok:

0b06dd72342fa343.jpg

Zaginęła w akcji też jedna iglicznia. Także została jedna. Bardzo fajny zwierzak. Cieszy oko :) Nie ma problemu z pobieraniem pokarmu, pływa z innymi rybciami i nieraz jak dorwie taki duży kawałek jedzonka, że aż się dziwię jak to jej się do pyszczka zmieściło :)

e522985b1a4d9620.jpg

bdf80b4d86e6ebd1.jpg

7cea8c297d72f66c.jpg


Krewetka pistoletowa strzela sobie dalej, aczkolwiek dalej nie widziałam jej ani razu. Za to znalazłam kolejną wylinkę (a raczej jej maleńki kawałek)

f300237dad1a40f0.jpg


Z nowych nabytków, o których wspominałam, do ekipy dołączył krabik Mitrax:

93fa43bc71d7955d.jpg

84aad9f35c53919b.jpg


Oraz moje ulubienice (odkąd są w akwarium) Nemateleotris decora 2 szt.

3d3f309aea3d12f0.jpg

cf48e3b8dfe37260.jpg


Są cudnie kolorowe i co najważniejsze pływają centralnie przed przednią szybą. Niewiarygodne. I jak się pięknie mienią :) Na początku schowały się w jamce wykopanej przez babkę piaskową i nie wypływały ze trzy dni. Teraz już wypływają z niej jak tylko zaświeci się światło i idą spać, po tym jak zgaśnie :)

Decory są za Pterapogony, które zdecydowałam się oddać do innych (różnych) baniaczków, bo bardzo się biły. Jeden już ma nowy domek, drugiego nie mogę złapać, także jeszcze pływa.

Z nowych korali (a jednak) dołączyły fioletowe grzybki (fotka następnym razem), jeden fluo (nazwy zapomniałam):

58356f280d1ae387.jpg


i jeden (pierwszy) SPS - zdaje się Pocillopora :)

5f3f647839934f9a.jpg


Udało mi się kupić też dwa ślimaki na cyjano cerithium caeruleum :)

Właśnie, cyjano... Robił się poważny problem, sami zobaczcie

3aa771c1884e9b19.jpg


Pomimo wielu obaw, idąc za radą użyłam Chemiclean. Nic nie padło, krewetki przeżyły i wszystko inne wrażliwe też. Straty zerowe. Poza cyjano :D Tutaj po użyciu :)

74f8fa6d810e585f.jpg


Aczkolwiek znowu zaczęło mi troszkę wychodzić. Odsysam z piachu, na pompki zakładam watę, żeby zebrała pływające farfocle. Do kaskady dałam więcej węgla. Zobaczymy co to będzie. Może już takiej tragedii jak ostatnio nie będzie :)

Zgapiłam się przy wymianie żywicy i nie wymieniłam reszty filtrów. Już zamówiłam wkłady. Nie wiem czemu mi wyszło, czy czymś przedobrzyłam, czy to od filtrów.. Zobaczymy jak je wymienię, czy się cofnie do reszty.

Na koniec mej długiej opowieści, reszta uchwyconych w wolnej chwili mieszkańców akwarium :)

4e810cec7fb2d0e9.jpg

c51fcab3e91cc727.jpg

7f0edbd719209023.jpg

6c76e1f86c9b449b.jpg

6b273b50329717e7.jpg


Krabik zjadający glony z muszelki Strombusa :)

45b8187dd3b861f3.jpg


I  wesoły błazenek :)

9b13a25bc0d92d80.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko fajnie sie czytalo i jako poczatkujacy przysnam ze sporo sie dowiedziałem ale co dalej Co sie wydarzylo i zmienilo od sierpnia ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę zaniedbałam akwarium i wyszło mi cyjano. Ale już powoli na prostą wychodzi, jeszcze ok dwóch tygodni i wrzucę fotki :) Rośnie wszystko jak szalone, mam problem z pistoletową krewetką. Sieje terror w akwarium, straciłam kraba mitraxa i lybia tesselata, krewetki sexyshrimp i rozgwiazdę też miałam ładną (nazwy zapomniałam). Póki co z życia zostały błazny, iglicznia, pterapogon, babka, decory, jeżowiec i krewetka czyszcząca.

Mandaryna "zastrzeliła" na moich oczach. Akurat patrzyłam jak rybcie jedzą a tu strzał, mandaryn jakby porażony no i wylazła w całej okazałości. Jest piękna, ale to wszystko. Widziałam ją raz. Już umiem rozszyfrować kiedy coś ustrzeli. Normalnie sobie strzela cicho, a jak poluje to strzał jest mega. Nie mam jak jej złapać, kupna pułapka nie działa. Czeka mnie demolka, ale to już niedługo, po nowym roku jak będę zmieniać szkło- na większe. Teraz i tak już za wiele nie napoluje. Mam nadzieje, że szkło nie pójdzie przez jej strzały. Ech, przyroda dzika.

Edytowane przez Carolin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×