Skocz do zawartości
Carolin

[96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

Rekomendowane odpowiedzi

Znaleźliśmy kiedyś jeszcze jedno stworzonko, ale ciężko było je sfotografować bo siedziało w skale. Dziś rano wyszło na piasek. Nie mam pojęcia co to może być - takie z bardzo cieniutkiej nakrapianej błonki, pełza jak płaszczka, ale i zwija się w trąbkę. To jakiś ślimak czy co??

441327ba4e7f5d60.jpg

efcc652e2b325ca6.jpg

To najlepsze zdjęcia jakie udało mi się zrobić, przy czym mało co nie spóźniłam się do pracy. Ogólnie siedział obok takich glutów. Co to może być? Dziwne to to.

5eb7b44c0929fee6.jpg

I jeszcze zauważyłam, że robią mi się też nieco inne gluty na glonach. Miejscami pajęczynki czy coś.

8d13d3f75c59806e.jpg

4bb42ee01bd0c6e8.jpg

8b7829fdf0695c42.jpg

1d3d5e5a78c3d948.jpg

Kiedyś czytałam coś o tym i wiem że to nic dobrego, ale nie mogę znaleźć jak potrzeba. Podpowiecie? Bo już panikuję icon_eek.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I znowu troszkę czasu minęło icon_wink.gif

Nic szczególnego w zasadzie się już nie działo, czego bym nie sfotografowała i nie opisała icon_rolleyes.gif W zasadzie tylko ten jegomość z ostatnich fotek się
rozmnożył, jest jeszcze jeden mniejszy i drugi całkiem malutki. Niestety siedzą w takim miejscu, że ciężko uchwycić. Zrobiłam tylko kolejną fotkę "mamusi":

bbc691f8c313d44c.jpg

Oprócz tego późnym wieczorem (obowiązkowo z latarką) przyuważyłam coś jakby maleńką meduzę:

84f30c2c17f31a82.jpg

Poza tym powtarzałam testy NO3 ale cały czas wychodzą w ten sposób:

1660b8f2ec041f98.jpg

Ale z ciekawszych nowości, wczoraj przybyła ekipa czyszcząca 023.gif Nareszcie można popatrzeć na coś innego niż robaki...
Aklimatyzacja - woreczki pływały sobie, żeby wyrównała się temperatura i co jakiś czas wlewałam troszkę wody z akwarium.

568b2412803761ba.jpg

Przedstawiam więc moje maleństwa:

1 x Oliva spp. Porcelanka:
148054f35289a4f2.jpg
Od razu dała nura pod piasek i tyle ją widzieliśmy (mam troszkę brudku na piasku, bo miałam awarię odmulacza i nie było czym "posprzątać")

2x Tectus fenestratus
50e92a508259c0ea.jpg
Baaardzo powolne z nich sprzątacze... icon_rolleyes.gif

1x Percnon planissimum
5117bd49460d6f43.jpg
ccb7652a3804fb08.jpg
Świetny jest!!! Tak się rzucił na glony, jak kosiarka! Rewelacyjny icon_surprised.gif

2 x Lysmata wurdemanni
ff84335ff91aaac5.jpg
cc6379f702f1cee8.jpg
Wybrałam ze względu na szerzącą się populację aiptasi. Dziś mało co zostało 023.gif

1 x Calcinus elegans
f632b5c247acd554.jpg
df59473b34dca88f.jpg
Na fotkę wkradł się ślimaczek icon_wink.gif Miałam nie brać tego Pana, gdyż chodzi i srajda tylko, ale jak go zobaczyłam na żywo... Stwierdziłam, że będę sprzątać choćby co dzień, byleby go mieć icon_biggrin.gif

1 x Calcinus z czerwonymi nogami
Niestety nie uwieczniony. Nie chciał się wczoraj na tyle pokazać, by zrobić fotkę, a dziś gdzieś go wcięło 583.gif Może wieczorkiem wyjdzie...

Dostałam w gratisie jakiegoś korala, nazwy zapomniałam oczywiście (skleroza). Jednak kiszka, wogóle się nie pompuje - pokurczył się i nie ma go. Nie dość, że biedaczka przygniotła w transporcie skałka na której rośnie, to jeszcze chyba mu światła mało...
Zamówiłam już nowe światełko, także na poniedziałek dotrze, mam nadzieje, że przetrzyma to jakoś 583.gif

32717bf06da4263d.jpg

Na koniec zdjęcie całości:

ab2563d9609ffa86.jpg

Troszkę chyba prześwietliłam. Fotograf ze mnie żaden icon_rolleyes.gif
Apropos z fotografii - chciałabym robić fotki z większym zbliżeniem, póki co mam obiektyw 18-55mm. Niewystarczający jest jednak i muszę kupić jakiś lepszy, ale znowuż będę musiała pomęczyć biednych sprzedawców icon_biggrin.gif Najlepsza jest ich mina, gdy mówię, że to do fotografowania życia w akwarium. Spojrzenie - bezcenne. icon_biggrin.gif
Nie zanudzam, idę szukać zaginionego pustelnika...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krabik czerwony się odnalazł, także przedstawiam zaginionego:

6177e3b69b2b8e09.jpg

Koral troszkę jakby się podniósł, ale nadal kiepsko wygląda...

8b669daf63ca0502.jpg

Poza tym nic ciekawego. Oprócz krabika Percnona, który przegania krewetki wymachując szczypcami :o Mam nadzieję, że tak tylko na ostrzeżenie, bo jak którąś tylko capnie, wraca skąd przybył icon_razz.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mała aktualizacja.
Zwierzątka miały się dobrze aż do dzisiaj. Byłam świadkiem jak krab Percnon upolował krewetkę... Już wcześniej się na nie rzucał ze szczypcami, ale myślałam, że tylko je odgania. A tu się okazuje, że chciał je capnąć, tylko mu nie wypaliło.
Rzucił się na bidulkę i wbił swoje szpony... Ruszyłam na pomoc, ale wciągnął ją na tył akwarium i nim chwyciłam co miałam pod ręką żeby go odgonić, było już poniej. Poruszała się chwilę i padła... Nie wiem co się stało, jedzenia mają dość - nawet mam wrażenie, że trochę im dużo go dawałam -  co dwa dni dostają mrożonkę, a przecież jeszcze dość sporo glonów jest do zjedzenia.
Tak więc krab podpisał na siebie wyrok, jak tylko uda mi się go złapać robi wypad. Dzwonię jutro do erybki czy mogę im go oddać. Chyba, że ktoś byłby chętny podjechać do Ogrodzieńca po delikwenta.
Smutno mi bardzo, ale cóż takie prawa natury. A tak się cieszyłam, że wszystkie całe i zdrowe, już nawet wylinki przeszły i kiszka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niestety - jak mu sie udało to skorzystał.... miałem podobną sytuację ale z pustelnikiem... do dziś nie jestem tego pewien ale czy mam nie wierzyć córeczce? - miałem małe błazny i któregoś dnia wracam a  córeczka zalana łzami i mi mówi że WIDZIAŁA jak "ten w muszelce skoczył i chwycił i zjadł jej rybkę".....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jednak zdarzają się takie rzeczy... Ja też bym nie uwierzyła, gdybym nie zobaczyła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejna aktualizacja icon_smile.gif

Na początek kilka fotek dotychczasowych podopiecznych icon_biggrin.gif (tylko ja tak mam, że pstrykam kolejne fotki zwierzakom??? krab na piachu, krab na skale, krab jedzący... jeśli to mało normalne, wybaczcie icon_biggrin.gif )

Ostatnia fotka większej krewetki..

42347ccbdeb48cd5.jpg

Złoczyńca (niech ja cię tylko złapię)

e900d730523c0f05.jpg

Krab niżej...

33f477028dd97a82.jpg

I krab wyżej (jego ulubione miejsce)

d3f63faf8514c3b8.jpg

Porcelanka (ma szósty zmysł jeśli chodzi o podawanie papu - ledwo się znajdzie w wodzi, a ta już spektakularnie wyłania się z piachu icon_biggrin.gif )

ec086144044c5512.jpg

Kolejne ślimaczysko

18ec9f3497e9f0ea.jpg

A na ten widok zawału mało co nie dostałam. Myślałam że krabik wyzionął ducha... A to tylko wylinka icon_smile.gif

01a251f49a4edc3c.jpg

Ogólnie zaraz po nim przeszła ją większa krewetka, po czym zeżarł ją Percnon, następnie właśnie on (szczerze mówiąc, jak ją zobaczyłam, myślałam, że to krewetka się pomściła i mu zaszkodziła, ale to też tylko wylinka), i jako ostatnia mniejsza krewetka.

Dotarła też jakiś czas temu nowa lampa od Marcina, teraz wisi już niżej. Miała być postawiona na akwarium, ale tyle tego badziewia się tam już nazbierało, że trzeba było zawiesić... Swoją drogą, sump to świetny wynalazek... Ale nic już nie kombinuje, za rok następne z sumpem icon_wink.gif

37fb409a463819b1.jpg

Cladiella troszkę się podniosła, ale ogólnie jakaś taka cherlawa u mnie

ad6ef8af5b41b6e5.jpg

(kurczę , spóźnię się do pracy)

I z nowości, w sobotę odwiedziłam Erybkę i wróciłam z nowymi mieszkańcami icon_smile.gif Niestety krewetek nie mieli, także za tydzień znowu jadę, dokupić koleżankę drugiej krewetce. Do tego czasu mam nadzieje uda mi się złapać Percnona, bo ma już w Erybce zaklepane miejsce icon_smile.gif

9eb33b7ea8bb841e.jpg

4a74bc4c5fc443b9.jpg

Przywitanie nowego mieszkańca icon_biggrin.gif (mniejszej rozgwiazdy nie było, ale póki co mieści się icon_biggrin.gif )

57f44e8d0f996e1e.jpg

1fcbba8619fe7f88.jpg

Doszły też nowe korale, a z jednej skałki z Zoa wypłynęło pełno małych stworzonek. Na początku myślałam, że to krewetki jakieś pistoletowe, ale po głębszym namyśle, pewnie palnę, mam wrażenie że to rybki jakieś. Oczywiście całe przeźroczyste, mają jeden biały pasek lecący od jednego oka do drugiego. Póki co trafiły do "kotnika" czy jak to się nazywa icon_biggrin.gif i tak arsenał wieszany na brzegu akwarium, wciąż się zwiększa...

c23ebed6d97a59f1.jpg

Korale z bliska

Grzybki Discosoma

0a51bb4128df1645.jpg

724533adad7d4a60.jpg

Zoanthus (z bliska, daleka itp)

ae8da84dc141f472.jpg

1270b67a87780388.jpg

36fd88490a6643b9.jpg

Jak tam w tle było widać doszła jeszcze Sinularia brassica ale w końcu nie zdążyłam jej uwiecznić, nadrobię później. A teraz lecę bo się spóźnię!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z przykrych wiadomości - coś zjadło ślimaka Tectusa... Została pusta muszelka. Tuż przed wyjściem do pracy zanurzyłam jeszcze ręce w akwarium i go wyciągłam, jak poruszałam muszelką to wyleciała brudna woda, która niesamowicie cuchnęła icon_confused.gif nie wiem czy to wina moich znajd kropkowanych ze skały (Pericelis), ale w tajemniczy sposób rozlazły się po akwarium zamiast siedzieć w miejscu jak zwykle. Jeden się napatoczył, to od razu go pożegnałam. Przy okazji znalazłam na moim Zoa dwie Asterinki oraz dwa dziwne maleńkie ślimaczki (błagam, znowu jakieś zło zapewne). Po przyjściu z pracy znalazłam kolejną Asterinkę i jeszcze jednego ślimaczka. Cała ekipa oczywiście została wyeksmitowana.
Wniosek: nie kupować korali ze zbyt dużym kawałkiem skały. Najlepiej szczepki bez żywej skały.
Wrzucę fotkę, zapewne mnie upewnicie, że te ślimaki to nic dobrego i już się boję czy nie powiecie, że będę miała tego plagę ohmy.png

b7c2a1798d646541.jpg

Wyczyściłam akwarium, łącznie z całym wiszącym ustrojstwem, przelałam narybek (co trwało ok 10 min by żadnego nie stracić) i wyczyściłam im kotnik. Przy okazji udało mi się zrobić kilka zdjęć. Wiem, że nie powalają, ale więcej zblizyć się u mnie nie da (trzeba w końcu zainwestować w obiektyw). Zmieniają kolor na pomarańczowy. Oczywiście biały pasek od oka do oka jest nadal. Największy osobnik ma ok 4mm. Najmniejsze ledwo widać, ok 1 mm mają. Nie byłabym sobą gdybym nie zaczęła się ekscytować, że być może to... błazenki! icon_biggrin.gif

Choć zapewne to moja chora wyobraźnia hahaha

Na zdjęciach największe osobniki, reszty - ok 5 szt. - mój aparat nie namierza icon_smile.gif

9ee2800401da3a7b.jpg

938a62e06859a6df.jpg

af064dde02484244.jpg

66aed41b54717428.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ponownie icon_smile.gif

W sobotę ponownie odwiedziłam erybkę icon_smile.gif Wróciłam z nowymi nabytkami, tj. :
- 3 x krewetka Sexy shrimp
- 1 x krabik Lybia tesselata
- 2 x Amphiprion ocellaris
i z korali:
- Ricordea florida
- Platygyra
- Euphyllia glabrescens
oddałam również krabika Percnona.

W zasadzie jego oddanie umiesciłam na końcu, przy czym jego złapanie warunkowało wpuszczenie innych małych zwierzątek. Zaobserwowałam, że mój Percnon bardzo rzucał się na wszystko co się rusza, na początku myślałam, ze może go mało karmiłam i dlatego. Jednak zwiększyłam dawkę, a ten nadal gonił krewetkę Wundermani. Biedna nauczyła się żyć "w cieniu" i nie wychylała się, gdy Percnon był w pobliżu. Na szczęście Pan z erybki był na tyle wyrozumiały, że przyjął go z powrotem. Miałam jakiegoś pecha chyba do tego kraba, bo wszyscy mówią,że nie rzuca się na inne stworzonka. No cóż, zraził mnie do siebie na tyle,że nie chcę już podobnego u siebie.
Co ciekawe nie chciał się złapać na pułapkę dla krabów... Skończyło się na wyciągnięciu wszystkiego z akwarium..
W każdym bądź razie udało się icon_smile.gif Dlatego zawitały 3 maleńkie krewetki i mały nieagresywny tym razem krabik icon_biggrin.gif są cudowne, takie ... cukierkowe icon_razz.gif patrzę się na całą gromadkę cały czas icon_razz.gif

4336b8afcf12e03e.jpg
0b709a19e13fceae.jpg
51cde0b826b84549.jpg
85be23022937f6b6.jpg
58f38df43041781a.jpg
022bf6f0b8f6ce59.jpg
3d1f024dfbbe30a4.jpg
b6e51cbd4fb7ae83.jpg
e0c1795f33aef6dd.jpg
153bc94b806b13db.jpg

oj chyba was zamęczyłam fotkami icon_biggrin.gif

Co do korali... Wiem że Euphyllia do najbardziej pokojowych nie należy zwłaszcza w małym akwarium, ale urzekła mnie... Na razie jest na srodku , ale jak dojdą korale nad nią, zmieni miejsce i pójdzie na lewo icon_smile.gif albo coś wymyślę icon_smile.gif Ogólnie ładnie się pompuje, tylko nie pamiętam czy w sklepie miała jeszcze dwie "główki" dodatkowe, czy tylko te dwie co są.. Moja skleroza nie zna granic, naprawdę nie wiem 583.gif czy w transporcie zmarniała połowa, czy już tak było, nie mam pojęcia. W każdym bądź razie chyba ma się dobrze. To są fotki zaraz po włożeniu, teraz nawet jest bardziej okazała.

5a4d0e71aaf5acf8.jpg
5a17224ca1087e85.jpg
7b6cb24ca5575aed.jpg

i pozostałe korale, także fajnie się pompują ( na mój gust rzecz jasna)

d2853bf977402759.jpg
381de284b898d55d.jpg
d04b5a304c0e0696.jpg

f0e621d3204f09ee.jpg

Ostatni robi za satelitę icon_razz.gif poprzyklejałam je od razu, najpierw czytając o każdym co komu pasuje, jakie światło i jaki prąd wody... mam nadzieję, że dobrze je ulokowałam ;D przykleiłam "plasteliną", bo kraby robią przemeblowanie po swojemu icon_razz.gif
Swoją drogą czerwony pustelnik zaczął maszerować więcej niż wcześniej, a ten w skarpetkach niebiesko czarnych jest niesamowity- siedzi na najwyższych skałkach, a jak wrzucam jadło, mało co karku nie skręci byleby być pierwszym na dole icon_biggrin.gif
Ogólnie zapomniałam dodać, że dokupiłam jednego ślimaka niby to Tectusa, ale ten jest inny niż poprzednik. Moje dwa pierwsze były jasne z brązowymi plamkami, te jest czarny i ma takie długie wąsy dookoła siebie (ktoś mnie rozumie?) i nie wiem czy to ten sam czy inny. Jak go wpuszczałam do akwarium to się przestraszyłam, że mam w ręku coś czarnego, mysłałam, że coś na niego wlazło i go wypuściłam z rąk :o na szczęście się nie potłukł icon_biggrin.gif póki co go nie uchwyciłam, bo jest szybszy od tamtych dwóch razem wziętych.

Zdjęcia całości:

d9083ab65bd6c67d.jpg
e0a488ca3a20f36e.jpg
5843ba4532e453fd.jpg

A najsmutniejsze na koniec. Nie wiem czy błazenki nie mają ospy jakiejś czy coś. Najpierw jeden miał białe kropeczki, teraz ma ich więcej i drugi też je załapał. Pokażę na fotce. Te kropki na błazenku to właśnie to o co mi chodzi, bo reszta to na szybie mam takie żyjątka i jeszcze akurat pora karmienia to jedzonko pływało. Ale to co widać na błazenku to nie pływające żarełko. Nie wiem co to - ospa? I czym to leczyć? Kąpiele jakieś im urządzić?

4810b9dfabca25ac.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spanikowałam chyba za szybko icon_e_smile.gif Wysłałam męża do Zabrza po jakiś środek na ospę, ale jak przyjechałam po pracy do domu, po ospie nie było śladu icon_eek.gif błazenki wesoło pływają jakby nigdy nic, a ten jeszcze rano umierający ma tylko jedną kropeczkę na ogonie. Nakarmiłam, pojadły i tyle. A ja zostałam w ręku z NEOSALEM i zwątpiłam w konieczność jego użycia. Dzisiaj rano też wydaje się być wszystko ok. Mam samouleczalne ryby?
Nie wiem Seb czy to wcześnie czy nie, jedni mówią, że nie inni, że tak - ciężko stwierdzić. Z tą ospą wyczytałam, że to najczęściej wynik stresującej podróży. W erybce żadna nic na sobie nie miała, wszystkie ładne i zdrowe były, nawet nie śmiem wątpić, że któraś była chora. Obsypało jedną w niedzielę, w poniedziałek miała tego znacznie więcej i przeniosło się na drugą. Jedyne co zrobiłam to podniosłam delikatnie temp. do 27 stopni bo gdzieś tak wyczytałam. Nieważne, najważniejsze, że póki co wydaje się z nią być lepiej. Ale po przemyśleniu wlałam jednak ten środek, wyczytałam na nim, że nawet profilaktycznie przez 3 dni go można stosować, to postosuję przez te 3 dni.
Zapomniałam ostatnio napisać, że 18.06 robiłam pierwsze testy i wyszły one tak:
NO3 - ok 5-10 ppm
Mg - 1290ppm
KH - 8,6 dKH
Ca - 470ppm

Powtórzyłam je w tę sobotę 06.07 i wyszły następująco:
NO3 - ok 2-5ppm
Mg - 1230ppm
KH - 7,3dKH
Ca - 420ppm

Chyba nie najgorzej, choć magnezu chyba mam za mało.
Na razie nic nie dokupuje, zresztą wyczerpałam limity finansowe i urlopowe icon_e_smile.gif W przyszłości jednak myślę o tej rybce doktorku lub krewetce czyszczacej, tak zapobiegawczo icon_e_smile.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z mego doświadczenia śmiem twierdzić że błazen musiałby nie wiem jak być osłabionym by ospa dała mu radę. To twarde sztuki. Szkoda tylko że zawlekłaś sobie ospę do baniaczka. Tego nie wytępisz, musisz bardzo ostrożnie wprowadzać ryby mniej odporne. Nie ma mowy by nie odreagowały na obecność patogena - muszą sie uodpornić a z tym jest różnie. To tak jak z malarią -  jak  się przytrafi to trzeba z nią żyć do końca swych dni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to mnie pocieszyłeś :) ale dobrze wiedzieć, będę zawczasu uzbrojona w medykamenty na ospę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam po czasie %29.gif

Troszkę od ostatniego czasu się wydarzyło, więcej chyba złego niż dobrego, ale grunt że wyszło na prostą %29.gif

Otóż, okazało się, że dwa dni po tym jak myślałam, że po ospie nie ma śladu, wracam do domu z pracy a tu błazenki całe białe wallbash.gif zaczęłam lać środek na ospę ponownie. Kolejnego dnia były znacznie mniej obsypane ale jakoś tak "koślawo" pływały, wieczorem jeden z nich właściwie już tylko leżał na przyssawce od termometru. Następnego dnia rano mąż woła mnie, zobacz chyba im pomogło bo tak wariuje - ale okazało się, że w ostatnich podrygach próbował pływać. Chciałam biedaka wyłowić i do kotnika włożyć, ale nim co do czego, patrzę - nie ma go shock.gif  Kątem oka świsnął mi mój ślimak porcelanka olivka - trwało to milisekundę, ale zdawało mi się, że ma pomarańczowy "zadek". Szukamy błazenka, szukamy, a w mej głowie ten pomarańczowy zadek nadal tkwi, myślę, może on go wciął? Mąż mówi, gdzieżby... Odkopałam porcelankę (dobrze,że ma ten swój peryskop) i oczywiście, błazenek w całości tkwił w jej zadku. Ech... prawo natury. Za to nie widziałam go (ślimaka) przez kolejny tydzień, już myślałam, że mu ta ospa błazenkowa zaszkodziła. Ale jest cały i zdrowy (szczęście w nieszczęściu)

Coś z innej beczki - robiłam paznokcie żelowe i zrobiłam sobie małą rankę na palcu (tak bywa) - w zasadzie obtarłam pilniczkiem. Do rzeczy turned.gif później włożyłam rękę do akwarium i mnie popieściło... Zdziwiłam się, ale spróbowałam znowu i ponownie mnie siekło! Okazuje się, że jak normalnie wkładałam rękę to nic, ale jak tę pyci rankę miałam, to gdzieś wrażliwe me ciało wyczuło prąd. Myślę, cholera, zwierzaki mi kopie!!! Powyłączałam wszystko i przestało. W zasadzie, im więcej urządzeń podłączałam tym bardziej mnie kopało (robiłam paluchem za tester). Czym prędzej mąż wykombinował mi uziemienie. Gniazdko z uziemieniem+magicznie podłączony kabelek z końcówką ze stali nierdzewnej=prowizorka dzięki której moje maleństwa mogły zaznać spokoju (sprawdzone testującym paluchem). Kolejnego dnia miałam nowe akwarium - krewetki wesoło zaczęły pląsać po całym baniaku, drugi błazenek zdrowy w 100%, krab pomponik radośnie machał swoimi ukwiałami... wykończyłabym mało co zwierzaki crybaby.gif  dobrze, że te paznokcie robiłam, uratowały im życie. Stąd mój wniosek - błazenki żyły w stresie z wiadomego powodu. Zwalczałam ospę, a nie pomyślałam czego może być skutkiem...szkoda tylko, że ucierpiał jeden błazenek...
Samotnik:
baaec40007510785.jpg

27.07.2013 pojechałam do Zabrza %29.gif uprzednio zrobiłam testy:

NO3: 2ppm
Mg: 1170ppm
KH:  7,7 dKH
Ca: 420ppm

Dokupiłam błazenkowi towarzysza / towarzyszkę , jak tylko włożyłam woreczek do akwarium, mój wytęskniony maluch przybył na spotkanie "nowemu":

451ec5ccf9f7121b.jpg

a także Salarias Fasciatus (do walki z wciąż wychodzącymi glonami - jednak Percnon odwalał kawał dobrej roboty- kurczę, myślę czy ten prąd jego też nie pieścił, co mogło spowodować atak na krewetkę...). Z tej rybki naprawdę świetny obiekt obserwacyjny - jest niesamowita - ona rusza oczami! yes.gif widzi jak wchodzę do pokoju - na razie czmycha, ale chyba powoli zaczyna się oswajać.

db464f267eff185a.jpg
c15a7c3c1584bb06.jpg
b7faa05ab4195bb7.jpg

Oprócz nich ukwiał Entacmaea quadricolor oraz korale- Caulastrea, Blastomussa i Sarcophyton. Miałam obawy co do ukwiała - z jednej strony ciężko wyobrazić mi sobie jak można mieć bez niego baniak, ale z drugiej strony - ta jego chęć do "zwiedzania" akwarium. Ale myślę, raz kozie śmierć. Pan z erybki doradził by na początek dać go tam gdzie bym chciała go mieć, a potem się zobaczy czy on tam zostanie. I tak o to korale poukładałam mniej więcej, choć nie przyklejałam na razie - sama nie wiem czy je zostawić w tym miejscu czy zmienić i przykleić? Na razie są luzem, w razie czego (nowe zakupy) można je poprzestawiać. Ukwiała dałam w moje upatrzone miejsce:

b6ea8df59416e4c7.jpg

Ogólnie przykleił się do woreczka i nie chiał się odkleić, potem zaczęłam mozolne i ostrożne odklejanie go. Potem włożyłam rękę do akwarium, chciałam go odkleić - i masz - przykleił mi się do ręki dizzy.gif Skończyłam w baniaku z dwoma rękami smiling.gif Na wieczór ukwiał się teleportował w inne miejsce, aczkolwiek może być, grunt że można go obejrzeć z bliska:

58159e5d87a2cbb6.jpg

Dziś wszystko tak super napompowane było jak wróciłam (znaczy może i wczoraj i w poniedziałek, ale wracałam po 20 godz kiedy już światło zgasło, także nie miałam okazji widzieć), chwyciłam za aparat ale mi siadła bateria sweat.gif także jutro powrzucam zdjęć więcej.
Z nowości to z Zoa wyrosła mi jakaś rurówka, hiper szybka, czuła na ruch, dźwięk i światło. Nawet ładna smiling.gif

4c8568be01810270.jpg

Próbowałam ustrzelić kilka fotek moim maleńkim znajdom, ale mało co widać. Jest ich dużo, może to rzeczywiście jakieś lasonogi, jak tak to Salarias będzie miał rarytasiki %29.gif

c35b0dc56a4b752f.jpg
95ac5cfde9814878.jpg

Nie wiem czy już wspominałam, ale jeżowiec nareszcie zaczął "biegać" , bo na początku w bezruchu siedział, przesuwał się tylko o parę cm w tę i z powrotem. Teraz szaleje thumbup.gif

e606f0606319d07e.jpg

Krabik niebieskonogi też żwawo drepta:

d76ae8f4bbda334e.jpg

Aczkolwiek ostatnio spadł ze skały i wyleciał z muszelki vava.gif nie zdążyłam go uchwycić jak śmiesznie do niej biegł, tutaj jak już się wczołguje:

ba6e0c898d9923c5.jpg
822dc535fc66b5c2.jpg

później przyczołgał się do przedniej szyby jakby chciał spytać: i czego tak się cieszysz?

b766d8b96a2c3693.jpg

Co do mojego uziemienia, zapomniałabym dodać, nasza prowizorka z nierdzewki zaczęła korodować w kontakcie ze słoną wodą, dlatego zakupiłam w erybce coś bardziej profesjonalnego i wcale nie drogiego bo ok 70zł - uziemienie z firmy Vertex (titanium ground pole). Odporne na morską wodę D.gif nic więcej do szczęścia mi nie trzeba.
Kupiłam jeszcze czyścik taki co wypływa jak się odklei http://erybka.pl/pro...cik-sredni.html, bo parę razy rozgwiazdy mało co nie trafiłam i mały czyścik skrobak http://erybka.pl/pro...ak-do-szyb.html, bo ten co kupiłam a Aquaela jest duży i mało gdzi nim docieram. A ten fajny bo mały, skuteczny i niedrogi co bardzo mnie ucieszyło.
Zapomniałam na miejscu (skleroza) także później, przez internet zamówiłam jeszcze jakąś pożywkę dla ukwiała, oraz suszone jedzonko dla błazenków i Salariasa - tak w ramach diety uzupełniającej, bo karmię mrożonkami.
Na razie tyle, jutro wrzucę parę fotek. Pozdrawiam i podziwiam za chęć czytania mojej paplaniny welcome.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomęczę was troszkę nowymi fotkami icon_smile.gif
I tak sporo wyrzuciłam icon_smile.gif

Nowe korale z bliska (takiego najb. możliwego w moim aparacie):

1dab33dd901b6967.jpg
24a8472fe9ebc879.jpg
5775219ca14fdd31.jpg

ten może juz nie taki nowy, ale uwielbiam na niego patrzeć icon_smile.gif

28324ce0f3282a24.jpg

ogólnie rośnie mu coś na "nóżce". To coś zupełnie innego, czy małe euphyllie?

5d8f6061d6be3441.jpg

Uchwyciłam też mojego depczącego korale krabika:

2137e61175ce295a.jpg

i jego nowe miejsce na nocleg:

51d26f9929bb0f96.jpg

choć może i coś tam znalazł, przynajmniej ja dojrzałam takie "chwasty" - co to może być?

5a350ad89c6c42d3.jpg

Uchwyciłam też jednego z pasażerów na gapę, wyraźnie zwiększył masę icon_smile.gif

3fd03e8a64a6442a.jpg

Salariasek już mniej strachliwy. Jego ulubione miejsca:

56ba8b74d24ce1a1.jpg
ee20c5461447d6c0.jpg
d0456256879264d5.jpg

i najciekawsze na koniec (przynajmniej dla mnie icon_biggrin.gif )

8de95e73a1760ecd.jpg
cbd05d426f78f9b5.jpg

Błazenki jeszcze nie współgrają z ukwiałem, ale już są coraz bliżej icon_smile.gif

3157d21939414b14.jpg

Za to sexy shrimp bardzo chętnie się do niego wprowadziły icon_smile.gif Moje ulubione zdjęcie icon_smile.gif

76f5a4be4fcf84d1.jpg

i zdjęcie całości:

ac08cc48055628e7.jpg

Przebrnęliście icon_biggrin.gif Niebawem znów coś wrzucę icon_smile.gif Pozdrowionka dla wszystkich icon_smile.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mała aktualizacja :)

Testy na dziś:
NO3: 2ppm
Mg: 1140ppm
KH: 7,7 dKH
Ca: 410ppm

Coraz bardziej spada mi Mg, powinnam coś z tym robić?

Troszkę maniakalnych fotek:
76c9200e6ffd411b.jpg

Potworek już mniej bojaźliwy  :good2:   za to źre na potęgę, glony mu nie wystarczają. Nie da rady, muszę dawać całą kostkę z czego on większość zjada :facepalm:  , błazenki mało co w porównaniu z nim ...

2bcb3d5c067002ea.jpg

Ukwiał z wszech stron...
5a8d8a047a0825d6.jpg
e7adb3c82690a829.jpg
3b4ba1c4829d16ba.jpg
a2876f4e45f5bd1f.jpg

Trzecie jego zdjęcie, to podczas karmienia. Dałam mu troszkę, a on taką postać przybrał, więc karmiłam póki przyjmował... Nie wiem czy ma to związek, od tej pory co go nafaszerowałam jedzeniem, te swoje polipy, macki czy co to jest, ma bardzo cienkie i długie, a nie takie grube jak na zdjęciach. Czy to efekt przekarmienia???

Mój ostatni ślimak (poprzedniego znowu coś wszamało...)
794d4a2eb0065598.jpg
Ogólnie nie wiem co to za odmiana, ale wcinał glony szybciej niż tamte dwa co na samym początku kupiłam. Tamte byly białe, a ten jest czarny i ma takie długie wąsy dookoła.

Kolejna próba uchwycenia moich znajd (żyją i mają się świetnie)
28ea131b15d6eb23.jpg

I tutaj coś co mam już od dawna, szukałam i nie znalazłam co to. Troszkę się rozprzestrzeniło. Słabo widać bo jest przeźroczyste z delikatną poświatą żółtego/zielonego.
3edd1027be584d7e.jpg

na skałce po drugiej stronie akwarium też coś podobnego ale jakby bardziej zielone...
b09dd2535192965b.jpg

I tutaj moje ostatnie dwa znaleziska, zupełna nowość w moim baniaku, zapewne krwiożercze i diaboliczne znając moje szczęście do przyciągania kłopotów...

Pierwsze:
f00446fbf299a9c7.jpg
3a2d1eecc9c98b6f.jpg
Nie mam na to żadnej koncepcji.

Drugie:
Wyglądem przypomina mi strzykwę, tzw ogórka morskiego, ale oczywiście mogę się mylić.
0eb3a192e33a470e.jpg
fc21af443cf0c64e.jpg
0b47af82763e0131.jpg

Ricordea mi się "podzieliła" - albo dostała nóg i sama przeniosła się na dół, albo ktoś jej w tym pomógł  :???:
6f2a90c664daf4b0.jpg

Oprócz tego mam wysyp maleńkich rurówek na skałach, przy koralach...
80ecdbdb2dae9092.jpg

I te maleńkie coś na Euphylli rośnie sobie, czasem przez kogoś podgryzane:
1872931523578226.jpg

Wszystko na dziś. Najbardziej ciekawią mnie te dwa znaleziska. Nie wiem czy się cieszyć nimi, czy martwić...  :ermm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z tym uziemieniem to błąd. Urządzenie które kupiłaś to nieporozumienie jakiejkolwiek firmy by nie było - dlaczego?

 

Dopiero teraz ci kopie zwierzaki. Wkładając uziemienie do akwarium spowodowałaś że napięcie jakie powstaje w zbiorniku,  może swobodne odpływać do ziemi - przepływając przez żywe organizmy a to źle bo to nie samo napięcie powoduje obrażenia a przepływ prądu.

 

Przez analogię - ptaki siadają na drucie wysokiego napięcia które może osiągać tysiące volt i nic im nie jest - bo prąd nie płynie przez ciało ptaka, tak długo jak długo nie ma dokąd. Jeśli by tylko uziemić ptaka - jakkolwiek to brzmi - usmaży go momentalnie. Ptak to życie w Twoim akwarium - wkładając tam pręt uziemiający fundujesz mu smażalnie mniejszą lub większą.

 

Ciebie kopało właśnie dlatego że stałaś na podłodze nogami i prąd miał którędy płynąć do ziemi... teraz prąd "wybierze" inną lepszą drogę ale nie jest to dobre rozwiązanie.

 

Uziemienie won z wody, a na przyszłość zanim włożysz ręce do akwarium po prostu wyłączać prąd. Z tym nie ma żartów, wiem że większość to olewa, ale można sobie naprawdę krzywdę zrobić i to dużą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje pierwsze znalezisko to na 99% Sycon.
Co do drugiego, niby strzykwy (wg mnie), zrobiłam jeszcze fotkę po zgaszeniu światła:

1effac4821eca09c.jpg

I po zgaszeniu światła wypełzło mi coś takiego:
c7207524ad0c3f37.jpg
030bc17fe12fa24b.jpg
0bb26b9571048e69.jpg
36d612f9acae1ebf.jpg

Kolorystycznie zbliżony do Asteriny, ale to ślimak, z rogiem na środku muszli jakby popatrzeć na niego z profilu. Nie wiem znowu co to, czy pożyteczny (pewnie nie), lecz nim skończy tam gdzie bezużyteczne i szkodliwe znaleziska, muszę się upewnić. Szukam właśnie na reeflexie ale nie widzę na razie nic takiego..

 

loccutus, no nie wiem, nie widzę niepokojących zachowań. Salarias uwielbia siedzieć sobie koło tego pręcika, i nic mu nie jest. Wszystkie stworzonka są spokojniejsze odkąd jest uziemienie. Sprawdzałam to. Jak jest wyłączone, po błaznach widać najbardziej, momentalnie uciekają w drugi kąt akwarium. Jak włączone, pływają po całym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×