Skocz do zawartości
fabi1990

Początkujący akwarysta i jego solniczka :)

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 6.09.2012 o 15:47, michal98 napisał:

falco66 co się liczy technika czy wielkość h*ja ??

dobrze być w jednym jak i drugim dobrym, wtedy nie trzeba stawiać tego pytania by się samemu dowartościować...... , ale podoba mi się twój tok rozumowania

 

W dniu 6.09.2012 o 14:00, wassilllo napisał:

Falco nie życzę sobie abyś mnie obrażał. Jeżeli twierdzisz , że borsuk w 130 l jest normą to naprawdę twoja wiedza jest żenująca. W 120l trzymam parkę błaznów , 2 wurdermanii , 3 turbo , 3 nassariusy . Patrzę też na estetykę . Ryba która dorasta do ponad 30 cm w np 60 cm akwa ? Faktycznie to norma. Osobą wszystkowiedzącą jesteś ty , który uważasz , że poziom wiedzy ocenia się od posiadanego litrażu zbiornika.

Jeśli poczułeś się obrażony to przepraszam, myślałem że trochę pożartować można.Jeszcze raz przepraszam. Co się tyczy mojego poglądu na nieszczęsnego borsuka to już wyżej napisałem i nie będę do tego wracał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc tak... akwarium żyje i ma się dobrze, wszystko ładnie rośnie i się rozwija :) Mam problem i jeśli można to prosił bym o jakąś pomoc w rozwiązaniu problemu a mianowicie czarny błazenek nie jest akceptowany przez inne ryby (chrysptera parasema oraz amphiprion ocellaris) ciągle go atakują i chowa się pod skałami dwa razy zdarzyło się już że uciekł do filtra komorowego... po wyłowieniu i wpuszczeniu go (wieczorem już na światłach nocnych) pływał normalnie chociaż z dala od reszty błazenków natomiast już po zapaleniu światła atakują go i znowu ucieka... W poprzednim zbiorniku żyły razem ok 1,5roku i nie było problemów (miały duży zbiornik ok 120*60*60). Czy może to być spowodowane tym że akwarium jest małe i nie chcą wpuszczać go na swoje terytorium?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wymień go na coś innego. Szkoda ryby - bo w końcu ją wykończą. Jak przez tak długi czas nie potrafi dojść do "ugody" to myślę że nie ma szans na to by inne ryby go zaakceptowały.

 

przespałem sie i mam inny pomysł - nie pozbywaj się go a dokup mu towarzystwo (większą rybkę w stosunku do czrnego i ocellaris). Na początku mogą nawet miedzy sobą walczyć ale prędzej czy później się pogodzą. W parze łatwiej im będzie ustawić towarzystwo i ustawią. czarne moim zdaniem są agresywniejsze. u ciebie jest ten problem że czerwone są liczniejsze. jak wyrównasz szanse będzie dobrze.

 

problem polega nie w ilości ryb tylko w tym że trudniej taki zbiornik trzymać w ryzach. Ja mam przerybione zbiorniki - świadomie. Mam z tym kłopoty bo muszę stale mieć rękę na pulsie to fakt. Jednak jeśli ktoś też tak chce mieć to czemu nie mam mu doradzić tego co u mnie sie sprawdziło?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ujął bym to inaczej - każda umiejąca czytać ze zrozumieniem osoba doczta się że lubię przerybienie. A czy wypisuję bzdury to nie wiem. Wiem tylko że w obu tematach otwartych przez fabi 1990, byłem mocno krytykowany za swe wypowiedzi. Jednak zadałem w obu wątkach kilka konkretnych pytań licząc że właśnie "osoby bardziej doświadczone", o których wspominasz, wypowiedą sie i udzielą sensownych odpowiedzi. Niestety - nie doczekałem się konkretów popartych przykładami. Większość ograniczyła sie dokładnie do tego co Wassilllo - w mojej ocenie bezpodstawnym, bo nie popartym niczym, ale historycznie uzasadnionym w naszym kraju sejmikowym bełkotem. By sprawiedliwości stało sie za dosć - zwracam uwagę że są na tym forum również osoby które zgadzały sie z moim poglądem. Skoro są takowe wśród nas to znaczy ze boją się swych szerszych wypowiedzi by nie narazić się na ostre potępienie i pośmiewisko. Ja sie tago nie boję. Każdym wpisem liczę na konstruktywną dyskusję z której wszyscy będą mogli wyciagnąć jakąś wiedzę, wnioski, porady. Jeśli gdzieś błądzę to własnie pisząc swe przemyślenia liczyłem na to że znajdą się osoby wykazujące logicznie me pomyłki. Na dzień dzisiejszy. nie znajduje tu odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Więc gdzie są ci "bardziej doświadczeni"? - prawda jest taka że nikt rozsądny nie odważy się wystąpić z gotową receptą na prawidłowe prowadzenie akwarium morskiego. Każdy ma wiedzę teoretyczną w oparciu o dostepne publikacje - które też nie są wyczerpujące, oraz o doświadczenia własne jak i swych kolegów. Moi oponęci prowadzą swe baniaki swymi wypracowanymi metodami i maja sukcesy. Ja prowadzę swoją metodą i jak na razie w moim odczuciu też to co osiągnąłem uważam za jakiś tam sukces. Więc jeśli pozwolicie będę się dzielił z innymi swymi metodami, bo każdy ma prawo wyboru. Jedni wybiorą wasze sprawdzone metody ale znaleźć się mogą i tacy których stać bedzie na pójście drogą nowatorstwa i doświadczenia. Z takich poczynań wszyscy możemy sie czegos nauczyć. Tak wiec zapraszam do merytorycznej dyskusji. Na koniec znów zadam konkretne pytanie co uważacie za przerybienie? Bardziej dociekiliwych odsyłam do publikacji dotyczących hodowli i chowu ryb uzytkowych. Tam doczytacie kiedy jest mowa o przerybieniu i co sie z nim wiąze. A prace naukowe poparte doświadczeniami dotyczące śródlądowej gospodarki rybackiej są zakrojone na znacznie większą skalę niż te poświęcone akwarystyce szczególnie morskiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kolego falco66 jak lubisz przerybienie i doradzasz koledze żeby zwiekszył obsade to dorać mu też co sie z tym wiąże np :

żeby zmienił odpieniacz z tego co ma założony PS130 na szurana którego dostał , żeby zrobił testy i wstawił zdjęcie jak mu wszystko dobrze idzie

"Na koniec znów zadam konkretne pytanie co uważacie za przerybienie?"

nie ma czegos takiego jak przerybienie jest tylko zdrowy rozsądek

np zbiorniki fish only są mocno przerybione ale wiąże się to z innymi wymogami (przewymiarowane odpieniacze)i prametry są mniej ważne.

Natomiast w rafowych trzeba zachować równowagę między rybami a parametrami

natomiast zgodze sie z kolegą Wassillo że 6 ocelarisów z tego 2 innej odmiany w tym akwa to masakra

polecam http://fishselector.esaia.net/

@fabi1990 Czy może to być spowodowane tym że akwarium jest małe i nie chcą wpuszczać go na swoje terytorium?

dobrze kombinujesz

Edytowane przez michal98

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy wodny zbiornik naturalny posiada zdolność zapewnienia bytu i rozwoju tylko określonej ilości ryb. W przypadku nadmiernego rozmnożenia się jakiegoś gat. Dochodzi do karłowatości ryb. Po prostu brak pokarmu i zagęszczenie tak a nie inaczej skutkuje. (typowe dla okonia, karasia, leszcza). Jeszcze dosadniej to widać w stawach hodowlanych gdzie nie dostosowano obsady do naturalnej żyzności zbiornika nastawiając się na chów ekstensywny. Więc pytam – czy możemy nazwać to zjawisko ogólnie przerybieniem? Myślę że tak. Więc obalam pierwsze stwierdzenie – pojęcie przerybienia istnieje. Jak się to ma w przeniesieniu na nasze akwaria, ale podkreślam - moim zdaniem: Po pierwsze jeśli nastawiamy się na chów gatunków terytorialnych to praktycznie nie znamy wielkości odpowiednich dla danego gatunku i trudno mi uwierzyć że akwaryści są w stanie zapewnić danemu osobnikowi odpowiedni obszar terytorialny. Po drugie skoro tak jest to wszyscy doprowadzamy do swojego rodzaju przerybienia w swych zbiornikach. Po trzecie skoro zagęszczamy przestrzeń życiową to – tu pytanie- gdzie jest granica tego zagęszczenia? Nikt jej nie zna. Ryby niestety muszą się dostosować lub …….pa pa. Zależy to tylko i wyłącznie od predyspozycji dostosowawczych danego osobnika. Jak trafimy na osobniki ugodowe to dojdą do kompromisu jak nie – trzeba znaleźć innego który się dostosuje. I tu cholerna szkoda że jeszcze nie potrafimy ich rozmnażać. Z takich osobników uzyskiwalibyśmy materiał genetyczny dostosowany do potrzeb akwarystyki. Co się tyczy cyt.” Natomiast w rafowych trzeba zachować równowagę między rybami a parametrami ” – zupełna zgoda. Napisałem poprzednio że sam mam z tym problemy przyznając się bez bicia. Jednak by tak prowadzić swój baniak sam wybrałem te problemy. Moja dewiza – częstsze podmiany wody jak widzę że coś nie tak z koralami i tyle. Prawdą jest też fakt że trudniej w mojej pojemności o zachwianie tej równowagi. Łatwiej mi reagować niż komuś kto dysponuje mniejszym litrażem. Właśnie pracuję nad lepszą filtracją, może coś wymyślę by zadowolić zarówno korale jak i ryby. Wiem że poniosę straty ale w końcu trafię zarówno w koralach jak i rybach na osobniki akceptujące takie a nie inne warunki.(to też będzie bulwersowało). Dopowiem jeszcze że zaczynając otrzymałem gorgonie jak i ryby ze zbiornika przypominającego szambo. Po wprowadzeniu większość ryb padła (choć nie wszystkie a gorgonie cieszą me oko do dnia dzisiejszego), pomimo że trafiły wydawałoby się do super warunków. Z tego wysuwam wniosek – możliwości przystosowawcze organizmów zdrowych wykraczają poza naszą znajomość tematu

Edytowane przez falco66

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdjęcia postaram się wstawić, tylko puszę poprosić współlokatora o zrobienie kilku ponieważ aktualnie nie posiadam aparatu. Co do dyskusji na temat wielkości akwarium i ilości ryb w nim żyjących muszę powiedzieć że w weekend zakupiłem i przywiozłem nowe szkło. Akwarium do końca tygodnia chciałbym już zalać i uruchomić, oczywiście już wolniej i bardziej spokojnie. Planuję zakup skały już odgazowanej którą po włożeniu do nowego akwarium będzie leżała tam ok miesiąca a dopiero później wpuścić całe życie z dotychczasowego akwarium. Całą przeprowadzkę opiszę już w nowym temacie gdzie będę opisywał wszystko krok po kroku :)

P.S. Nowe akwarium ma 375L plus do tego sump z miejscem na dolewkę ok 130L więc będzie ok 500L w obiegu, do tego odpieniacz Schuran jetskim 100 z pompą AquaBee 2000, lampa HQI 2x150W + niebieskie światło z kompaktów, cyrkulacja tunze 6065 + 6045, obieg newjet 3000l/h.

Wymiary nowego szkła 125dł 60szer i 50wys

Edytowane przez fabi1990

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gratulacje. Ja oczywiscie znów postapiłbym inaczej...... przeniósbym wszystko co masz do nowego a skałę odgazował w starym i potem ją dołożył. Szybciej rybką by się zycie poprawiło a i ty szybciej cieszyłbyś się z nowych możliwości...i ze swego nabytku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

też o tym myślałem ale to znowu wpuszczenie wszystkiego do świeżego akwarium :D a tak to trochę woda dojrzeje i nie będzie takiego szoku. Chciałem ewentualnie wpuścić czarnego błazenka bo tutaj to ciężko mu jest :( a co do ryb to bardziej podoba mi się większa ilość ryb niż korali więc pewnie coś tam dokupię...

P.S. Pewnie i tak nie wytrzymam miesiąca i wcześniej zrobię przeprowadzkę ale warto mieć jakiś plan :)

Edytowane przez fabi1990

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przyjacielu do jakiego świeżego? Dałbym całą zawartość starego do nowego i uzupełnił solanką. bakterie siedzą w skale i piachu, nie w wodzie. Dodając świeżej wody bogatej w substancje mineralne tylko poprawisz warunki twym podopiecznym. Gdzieś pisałem że nie rozumiem pojęcia dojrzałej wody. woda może się tylko starzeć i pozbywać się swych pierwiastków. uważaj tylko na aklimatyzację. pisałem o życiu które z szamba wpuściłem do "czystego" akwarium - nie wytrzymało czystości. za szybka zmiana warunków życia. dodałbym też bakterie i pożywkę dla nich. ale nie jestem wyrocznią. decyduj sam. to twoja kasa. ale i tak gratuluję odwagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie to masz rację, może i zrobię tak jak piszesz bo taka też była moja pierwsza myśl. Skała po którą się wybieram jest już odgazowana i trochę czasu leży w akwarium. Na start kupiłem też płyn na erybce (Microbe-Lift Bacterial Aquarium Balancer) który ma pomóc przy starcie nowego akwarium. A jakiej odwagi mi gratulujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

że nie przejmujesz się gadaniną innych i postępujesz wg własnych przemysleń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc robiłem dzisiaj testy i nie wyszły zbyt idealnie (wysokie PO4 i NO3) o ile jeszcze na PO4 można zaakceptować to NO3 pozostawia wiele do życzenia. Macie jakieś sprawdzone środki na obniżenie Azotanów? Aktualnie leję Microbe-Lift Bacterial Aquarium Balancer ale chyba nie jest zbyt skuteczny :( leję ok 8ml na tydzień, może to za mało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ot - to są właśnie te męki piekielne - za mało wody za dużo życia....., patrz na korale jak zaczynają szwankować to źle. jak jest im dobrze to nie ma co panikować, ale dla bezpieczeństwa zrób większą podmianę. Są różne metody filtracji biologicznej ale różnie to działa. Jedni stosują filtry zamknięte ze złożem gdzie żyją bakterie bezlenowe, inni filtry "glonowe", Ostatnio znalazłem opis filtra zbudowanego na bazie węża ogrodowego - z wypowiedzi użytkowników którzy mają to ustrojstwo widać że to im działa - co prawda w akwa słodkowodnych. Myślę że w morskim też by dało radę. sam zastanawiam sie czy nie iść w tym kierunku.... Też leję różne ustrojstwo coś to daje ale nie za wiele.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co z lampą UV? Czy gdybym się w taką zaopatrzył nie zniknęły by też brązowe glony? (nie mam ich dużo bo są widoczne na falowniku) Nie jest to aż tak kosmicznie wielki wydatek a jeśli miałby pomóc to tym bardziej zaczął bym myśleć nad zakupem takiej lampy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×