hepatus1000 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Kwiecień 2010 witam ! Temat wiele razy wałkowany ale może ktoś się zlituje i pomoże ? Mam NO3 zerowe i boję się igrać z bombą . Żarełko dawane jest obficie , odpieniacz na sucho . Jak i czym bezpiecznie podnieść NO3 ? Będę wdzięczny za pomoc . Pozdrawiam Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bioly 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Kwiecień 2010 Ja podnosiłem NaNO3-wydaje mi się że bezpiecznie Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Eridanus 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Kwiecień 2010 A po co od razu saletrę pchać do baniaka, nie lepiej dołożyć jedną lub dwie rybcie i poczekać aż się NO3 podniesie. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jaro37 5 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Kwiecień 2010 Ja tez podnosilem NaNO3. Zwiekszajac obsade i karmienie podniesiemy tez chyba PO4 a nie tylko NO3. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Kwiecień 2010 Pytanie PO CO PODNOSIĆ NO3 ? Przecież to NO3 nie jest lekiem na wszelkie bolączki. Była, czy raczej jest moda na ZEROWE NO3 i PO4 i dobrze, niech tak pozostanie, tylko chodzi o to, że gdy WRESZCIE zaczniecie karmić ryby i korale jak się należy, to wcale nie oznacza że zmienicie tym znacząco parametry, a z pewnością poprawicie kondycję i zdrowie zwierząt. Wniosek jest taki, nie popadajmy w skrajność bo to nie wyjdzie na zdrowie zwierzętom głownie, bo my to co ? otrzepiemy pusty portfel po katastrofie i znów zaczniemy napełniać. KARMIĆ - zwiększać ilość pokarmu aż do lekkiego drgnięcia parametrów, wtedy zmniejszyć dawkę co najmniej o połowę i tak trzymać, aż do kolejnej zmiany, bo przecież zmienia się wszystko wiec i ilość pokarmu też musi się zmieniać. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
KIDULT 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Kwiecień 2010 u mnie no3 caly czas zero i 50 gatunkow acropor ma sie dobrze Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
januszd 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Kwiecień 2010 Miałem NO3 i PO4 total 0 i...mam dwa wiadra martwych acropor na tarsie także nie polecam glodzenia krzaków . pozdrawiam Janusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
hepatus1000 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 7 Kwiecień 2010 Cieszę się że staracie się podpowiedzieć co zrobić . Może wyjaśnię , że mam 8 ryb ( 2 spore pokolce , helmon , 2 decory , apogon , hexatenia , mandaryn i kilkadziesiąt korali ( mniejszych i większych) . Co prawda w najbliższych dniach jest zakup jeszcze 4 anthiasów i babki . Codzienna dawka dla ryb dwie duże kostki mrożonki i dla korali co drugi dzień cztery kostki , raz w tygodniu dodatkowo reef boster. Czy to za mało ? Mi się wydaje że odpowiednia ilość i nic nie głoduje , ale mogę być w błędzie . Pozdrawiam :ok: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 7 Kwiecień 2010 Dla tych ryb to dałbym 2x po dwie kostki dziennie co najmniej. U mnie średnio na rybkę dziennie przypada 0,7 kostki a rozrzut wielkości bardzo podobny, czyli jak dasz 4 kostki dziennie dla ryb, to nie będzie rozpusta. Pamiętaj, że ryby karmią korale, jak to kiedyś ktoś napisał, rybia kupa to pokarm dostępny małymi porcjami w odpowiedniej ilości przez cały dzień, czyli IDEALNIE Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brzydzi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 9 Kwiecień 2010 @hepatus1000 ja w swoim 470 l. mam żółtka, borsuka, heptusa, 2 x ocelaris, 9 x chromis, babka, 4 x antias, wargatek, salarias, jakaś żółta (zawsze zapomnę nazwy ), ślimory, kraby, wężowidła, rozgwiazda, krewety (tego nie liczę ale). Dziennie daję 9 kostek mrożonek dla ryb, co dwa dni nieraz trzy daje 6 kostek miksu dla korali (oczywiście w nocy). Miałem przygodę z bieleniem korali - NO3 zerowe, teraz karmię jak pisałem, a wcześniej to samo dla ryb i raz w tygodniu dla korali, efekt opisałem. Leciały korale od dołu. Zwiększone karmienie, odpieniacz na min i koraliki ładnie wybarwione, przyrosty jak nigdy, a NO3 ledwie 2 :sad: Więc.....sam oceń. Nie zmuszam do mocnego karmienia, ale NO3 zerowe to stąpanie po bardzo kruchym lodzie, ja miałem korale tek jasne, że wyglądały jak po ZEO, a nawet po wypranym ZEO. Teraz kolory intensywne. Wiem, że sie powtarzam, ale po swoich doświadczeniach widzę, że jest lepiej - thx Tomaszu. Grzegorz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
KIDULT 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 10 Kwiecień 2010 brzydzi nie wiem jak to robisz, u mnie NO3 nawet nie drgnie przy 8 kostkach dziennie, a PO4 od razu wychodzi grubo Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brzydzi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 10 Kwiecień 2010 U mnie NO3 jak pisałem ledwie 2, może nawet nie. Fiolka ledwie się zabarwia i kolor dopiero widać jak się patrzy z boku, a odpowiada zawartości 2. PO4 mam 0.024 i nie wiem czy to aby nie za dużo, walczę dalej z tym cholernym zielonym nalotem i teraz pytanie czy to od PO4 czy za dużo bakterii a może za mało?? Na razie wyeliminowałem bielenie korali, ale jeszcze nie doszedłem do tego jak wyeliminować ten nalot. Wiem, że najprościej by było dac chemię, ale czy aby po miesiącu problem nie powróci?? A chciałbym wiedzieć co powoduje ten nalot i nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich na pewno taka informacja była by pomocna. Druga sprawa na tylnej szybie rośnie mi bordowy meszek, ładny króciutki bordowy meszek co to jest?? Przepraszam za pytanie w tym temacie, ale myslę, że może być pomocne pozdro Grzegorz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jaro37 5 Zgłoś odpowiedź Napisano 10 Kwiecień 2010 Bordowy meszek,to pewnie cyjano. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
blue.wave 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 10 Kwiecień 2010 Myślę, że to jakieś krasnorosty, więc NO3 jest. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 10 Kwiecień 2010 Bordowy meszek,to pewnie cyjano. O kurcze, to znaczy że nigdy nie miałeś cyjano, szczęśliwiec z ciebie Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
slawomirdyl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 10 Kwiecień 2010 hahah dyskusja jak świat stara a ja myślę że troszkę syfku musi być Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomajk 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 10 Kwiecień 2010 hahah dyskusja jak świat stara a ja myślę że troszkę syfku musi być Otóż to, tak jak w naturze. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach