Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Grzegorz,tak jak pisałem nice,katastrofa ustała,i wszystko stoi w miejscu

tak jak Tomajk mi mówił karm na maksa tak karmię

ale i tak w tej katastrofie połowa korali poszła w kibel,zostały jakieś tam bolce

ale pomału do przodu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to fajnie. U mnie korale ładnie bujają. Karmię mocno, nawet daję CV i AAC. Jedynie ten nalot..... Ale i z nim sobie jakoś poradze. Nie mogę "dogonić" Ca bo cały czas korale wcinają. U Ciebie tez będzie dobrze, zobaczysz.

Trzymam kciuki.pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Waldku, jeszcze jedno. Jak wygląda Twoja skała - czysta, poschodziły wszystkie glony i badziewia?? Może pomogło wywalenie DSB z sumpa, bo też się nad tym zastanawiam. Widze, że raczej nie spełnia swojej roli, nie bąbluje, a u Ciebie po wywaleniu skała się czyściła jak pamiętam.

Grzegorz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właśnie ,skała zrobiła sie czysta jak nigdy dotąd

jedno co zauważyłem,do tej pory przez prawie 2 lata na szybach pojawiał się nalot,mgła w kolorze białym,wiadomo zawsze przeleciałem szyby co 3 dzień,a teraz po tym wszystkim tez jest nalot tyle że zielony,i znowu trza przelecieć szyby co 3 dni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cierpliwość jest złotem w przypadku takich problemów, wywalenie korali na śmietnik, łamanie, robienie szczepek, ograniczenie karmienia, odstawienie suplementów w konsekwencji restart systemu (tak modny przecież) jest najgorszym z możliwych rozwiązań.

Nie wiemy dzięki takiemu podejściu CO było powodem zejścia korali, nie poznamy sposobu na pozbycie się uciążliwych plag dino czy cyjano. Schiza na punkcie "zerowych" parametrów, cudowne urządzenia pomiarowe itp. to czy mamy TOTALNE zero jest dobre ale w MM. Czy zwiększenie karmienia spowodowało gwałtowny wzrost azotanów czy fosforanów ? otóż z pewnością nie, w systemie który ma zamknięty cykl azotowy a karmienie zwiększamy stopniowo efekt jest taki, że bakterie i inne żyjątka w akwarium ładnie sobie z tym radzą i poziom jest bez zmian. Teraz wystarczy po ustabilizowaniu się wszystkiego utrzymać dawkę przez parę dni i te nieszczęsne poziomy same polecą w dół prawie do zera. Ale trzeba pamiętać, że system podlega ciągłym zmianom, nie można zatrzymywać się w miejscu z karmieniem czy dozowaniem innych elementów, ale należy zwiększać, na tyle by starczyło dla rozrastającej się obsady. Dbanie o czystość też ma olbrzymie znaczenie, przedmuchiwanie, odsysanie itp. muszą być wykonywane regularnie, bez tego tgzw. zalegający detrytus w końcu może być takim tykającym zegarem w bombie zwanej katastrofą.

Cieszę się, że powolutku idzie do przodu, że nie doszło do "restartów" jeśli będziecie najzwyklej w świecie obserwować i uczyć się swojego akwarium z pewnością będą się goście ślinić na widok cudnego kawałka rafy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ja tez jutro wywalę DSB, może nalot zniknie. Raczej nie spełnia swojej roli.....choc tego się nie dowiem. Waldku, a "co" mialeś wcześniej na skale ze "świństwa" :).??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@brzydzi - wywalaj z sumpa. Ja tez mialem i jakis miesiac temu wywalilem co sie odbilo na plus dla akwa. dosypalem kilka workow do glownego dsb i to tez mialo dobry efekt widze ze dsb sie "ruszylo" w sensie widac ze ożyło ;];] jesli masz dsb w sumpie to moim zdaniem musisz o nie dbac dokladnie tak samo jak w glownym co nie zawsze jest mozliwe :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie, moje DSB jest..., lekko mówiąc zaniedbane. Po prostu jest w sumpie. Nic przy nim nie robię, jedyna cyrkulacja nad DSB to ruch wody jaki jest w sumpie. Nie dawałem dodatkowej pompy, na DSB jest trochę glonów i skały. Jutro DSB leci z sumpa do ... wiadra, a później płukanko piasku i do jakiegoś pojemnika. Będzie na podstawki lub dosypke:).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki Tomkowi tak naprawde nie padło mi wszystko,chociaż byłem ciężki do dawania wiecej żarcia zbiornikowi,nawet zona mi mówiła sam wszystko zeżresz a zbiornik zagłodzisz:biggrin:

a Tomek cisnął i cisnął prawie codziennie no i wycisnął

tak więc daje zbiornikowi dużo,a sam zaczołem mniej jeść :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no nie wieżę !!!

a jednak faktycznie nie ma tak naprawdę znawców w naszym kraju

wszyscy jesteśmy początkujący i eksperymentujący

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
http://aqua-reef.pl/attachment.php?attachmentid=3434&stc=1&d=1273059022

tylko ta montipora jakos dziwnie wygląda od spodu,jakaś czarna,nie wiecie co to moze być?

Waldek mam ,miałem to samo po przygodzie z zeovitem mam ciemne miejsca w dolnej czesci korala. Jest ta zmiana do dziś niektóre kawałki montipory połamałem i porobiłem nowe szczepki i wszystko jest ok nic dalej się nie dzieje . Żeby to ładniej wyglądało musisz porobić szczepki bo nową tkanka raczej nie porośnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Waldek to nie tak że nie ma znawców, bo zapewne są, ale po pierwsze NIE WIDAĆ o co chodzi, bo nie ma co się oszukiwać, ta fotka nie pozwala na ocenę co to może być, mówiłem ci to już w rozmowie tel. to po primo. Po drugie to sprawa wygląda tak, że w większości przypadków gdy korale lecą nikt nie docieka sedna problemu, po prostu robi się szczepki, restart lub kupuje nowe korale i cześć pieśni.

Ludzi którzy naprawdę zajmują się koralami u nas nas nie uświadczysz, bo i nie mamy dostępu do raf, nie ten region po prostu. Polska to kraj "mlekiem i miodem płynący" nie zaś jakimiś montiporami czy sarkopythonami, więc nie wymagaj zbyt wiele :dance3:

Postaraj się o lepsze fotki, nie muszą być jakieś super artystyczne, ale nie ma możliwości pomóc gdy nie wiadomo tak naprawdę o co chodzi, dla jednych czarne to cyjano a dla innych bordowe, fotka koloru może nie odda, ale choć przybliży problem.

Ja oczywiście nie znam się na chorobach korali, doświadczyłem już "białego pasma" ślimaczego i nie staram się nawet zagłębiać w ten wyjątkowo trudny temat, podchodzę do problemu inaczej, moja metoda polega na: RÓB TAK BY BYŁO DOBRZE, czyli jak coś zrobię i to przynosi dobry efekt, to tego się trzymam. Wniosek jest jeden, OBSERWACJA i nie oczekiwać zbawiennej pomocy bo nie nadejdzie, czyli RADŹ SOBIE SAM, ale to nie jest złośliwie, tylko taka prawda, w końcu akwarystyka morska z porządną rafą jest u nas i pewnie nie tylko u nas w wielkich POWIJAKACH i dopiero się wszyscy uczymy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co racja to racja,dopiero wszyscy się uczymy

no nic trza obserwować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×