Victor 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 22 Luty 2010 Kłaniam, W moim pierwszym poście serdecznie witam w wszystkich forumowiczów. Mam na imię Michał i mieszkam w Gliwicach. Akwarystyka pasjonowała mnie od zawsze, ale... swoje pierwsze akwarium założyłem ponad 3 lata temu - był to 250-litrowy holender (już nie istnieje). Traktowałem go jako naukę "zawodu". Obecnie jestem w trakcie budowy morskiego i tutaj chciałbym pokrótce przedstawić etapy jego powstawania. 1. Poczęcie. Wybór miejsca umieszczenia oceanu padł na przedpokój. Niestety mimo bliskości tablicy rozdzielczej w przedpokoju nie było prądu. Ale co tam jeden wąski mały rowek i się kabelek położy . Jednak kiedy biorę do ręki SDS staję się innym człowiekiem i rowek zrobił się całkiem spory. 2. Pierwsze szpeje. Na początek zamówiłem stelaż stalowy malowany z profili trójek - nie powiedziałem jaki chcę kolor i dostałem ciemny brąz. Zaraz też zamówiłem deski do obicia 18mm i różne tam takie do montażu i elektryki. Po czym niezwłocznie (chyba po miesiącu) zabrałem się za montaż. Nie obyło się bez zonków: deski coś jakby źle wymierzyłem czy coś i musiałem niektóre przycinać (stolarz okazał się wyrozumiałym człowiekiem). Sposób mocowania desek do stelaża choć szybki i wygodny jest jednak nie bardzo i będę wiercił otwory w profilach (trzeba było poprosić o uchwyty spawacza). Znaczy się lewy bok jest na magnesach co by łatwo demontować. Nie mam także regulacji położenia (bardzo przydatne - nie ma równych wylewek). 3. Szkło Ileż się można dotykać z kilkoma deskami i gniazdkami - zamówiłem szkło. Szkło przyszło a jakże a ja z szafką głęboko na końcu przewodu pokarmowego. Fakt, że zbieg niekorzystnych okoliczność i takie tam - naprawdę się starałem . Sump wylądował na balkonie. Byłbym zapomniał: zbiornik główny ma wymairy 60x45x55 a sump 56x38x40. W akwarium komin z 3 otworami 2x25 i 1x20mm. Ponieważ chwilowo nie mogę wiercić musiałem zająć się mniej hałaśliwymi pracami i tak, skończyłem elektrykę w szafce (zostały otwory na kable i wentylator) Zacząłem przyozdabiać akwarium: tło z ciemnoniebieskiego PCV (3mm) i spód z białego (2x3mm - obficie zalepione silikonem). Wkleiłem również grzebień i tu malutki zonk - trzeba było najpierw dociąć i przylepić ramkę grzebienia a dopiero potem przyciąć sam grzebień. Również tło spłatało mi psikusa - ma 3mm grubości a szafka spasowana jest na wymiar 60x45 a nie 60x45+3 i od spodu tła nie będzie. To wszystko, co udało mi się zrobić do tej pory. Wszelkie uwagi mile widziane, choć uprzedzam, że źle znoszę krytykę:ok:. Pozdrawiam. Victor Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiflu 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Luty 2010 Witam ziomala, fajny projekcik, jak na razie wszytko przemyślane, powodzenia Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jarosław 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Luty 2010 Też mi się podoba, fajnie zaczynasz przygodę, jak będziesz uzupełniał odparowaną wodę ? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Zenon 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Luty 2010 Estetycznie wszystko porobione, podziwiam I życzę ci żebyś za trzy miesiące nie dał ogłoszenia: "Sprzedam wszystko" - jakoś tak ostatnio zauważyłem, że właśnie takie dopieszczone projekty szybko kończą żywot, nie wiem czemu - ale oczywiście mam nadzieję że się nie załapiesz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
krzysztof_piotr 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Luty 2010 Projekt zacny. Życzę koledze powodzenia i cierpliwości. Zenon, też zauważyłem to zjawisko i nawet jestem w stanie to sobie wytłumaczyć ale to nie w tym wątku żeby kolegi nie deprymować. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kosek 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Luty 2010 Mała uwaga dotycząca szafki. Jeżeli dołożysz drzwiczki to szafka będzie prawie szczelna, a to nie za dobrze. Gdybyś zostawił nie zabudowane plecy pewnie byłoby lepiej, a tak będziesz zapewne wiercił otwory wentylacyjne. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Victor 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Luty 2010 Kłaniam, Dziękuję wszystkim za uwagę i miłe słowa (szczególnie te o targowisku - nie będzie tak źle :nono:). @Jarosław Ręcznie niestety, w sumpie miałem wybór albo dolewka albo refugium. Na rurki po ścianach raczej nie ma szans. Ale jestem dobrej myśli, akwarium stoi w dość uczęszczanym miejscu, to może łatwiej będzie dolewać. @krzysztof_piotr Nie no napisz. @Kosek No właśnie szafka w zamyśle ma być szczelna, co by światło w nocy z refugium nie rozłaziło się po domu (w nocy ma być ciemno). Wentylator już zakupiony i pospinany z zasilaczem, tylko ta dziura. Wiem przez tą dziurę też się światło będzie sączyć - coś wymyślę. Pozdrawiam. Victor Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
krzysztof_piotr 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Luty 2010 Skoro autor wątku prosi to napiszę. Akwarystyka morska przyciąga akwarystów co oczywiste i majsterkowiczów. Większość łączy oba te aspekty z powodzeniem. Jeśli jednak trafi się przypadek w którym decyzja o założeniu akwarium morskiego wynikała z chęci majsterkowania przy tych wszystkich kominach, przelewach, sumpach pompach , dolewkach, reaktorach, ledach, wentylacjach, chłodzeniach, wyciszeniach, odpieniaczach, testach, refraktometrach, pH-metrach, redoxach itp. To w sytuacji kiedy pojawiają się problemy z parametrami, pokarmami, lumenami, glonami, fosforanami, azotanami, twardościami, balingami, zeovitami, szczepkami, ospami, temperaturami, bakteriami itp. łatwiej się zniechęcają. Zenon zauważył zjawisko sprzedaży całych "dopieszczonych projektów". Może to właśnie majsterkowicze a nie akwaryści byli. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Victor 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Luty 2010 Kłaniam, Bardzo logiczny wywód. Myślałem, że będzie coś o szpanowaniu, modzie itp. A tu... majsterkowanie . Trzeba by to jakoś nazwać... "syndrom Słodowego". Póki co sprzedałem akwarium, żeby mieć inne więc nie jest tak źle :nono:. A majsterkowicz ze mnie żaden, właśnie przewierciłem sobie za długimi śrubami jedną deskę, a to się stolarz ucieszy. Trzeba było zmierzyć śruby jak się w Castoramie kupuje a nie wierzyć etykietce :sad: Pozdrawiam. Victor Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
krzysztof_piotr 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 24 Luty 2010 Na grupie zajmującej się nieco innymi tematami spotkałem się z terminem "onanizm sprzętowy" ale syndrom Słodowego bardziej mi się podoba. Pozdrawiam krzysztof_piotr Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
hepatus1000 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 24 Luty 2010 fajny projekcik powstaje . I wielkie brawa że robisz to wszystko sam , konsultując na forum . Z takim podejściem powinno wszystko wypalić jak należy , czego oczywiście ci życzę . I jeszcze taka mała refleksja . Ostatnio bardzo modne są kosteczki . Zaczynam się coraz mocniej zastanawiać czy nie postawić takiej zgrabniusi w pokoju mojego młodzieżowca . Najsmutniejsze że on nie jest przekonany do koników w przeciwieństwie do taty . Raz jeszcze pozdrawiam i życzę powodzenia . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Victor 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 24 Luty 2010 Kłaniam, W niedługim czasie postaram się odświeżać temat o dalsze postępy, ale muszę przyznać, że idzie to wyjątkowo opornie. Co do projektu, to trzeba przyznać uczciwie, że powstaje on z pomocą (nieświadomą) członków forum - tego i "tamtego" (nie zadaję pytań, bo wszystkie odpowiedzi już tu są) oraz Państwa Niewiadomskich z eRybki (całe szczęście, że taki sklep mam pod nosem) - nigdy i nigdzie nie spotkałem się z takim nastawieniem do klienta. Pozdrawiam. Victor PS. Hepatus1000 po prostu wynajmij od dzieciaka metr kwadratowy pokoju za uczciwą cenę. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Victor 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 1 Kwiecień 2010 Kłaniam, Minął miesiąc i nie mogłem się powstrzymać, więc pozwoliłem sobie podbić temat i zdać relację z postępów prac. Mimo szczerych chęci nie udało mi się zalać na Święta. Ale po kolei: 1. Szafka została ukończona. Trzeba jeszcze wyrównać drzwiczki i wypoziomować całość oraz ustawić na swoim miejscu, ale uznaję za skończone. 2. W środku cała elektryka na swoim miejscu. Wentylator 12V zasilany 7,6V w celu zmniejszenia hałasu, otworek na przewody z zewnątrz oraz wszystkie gniazdka i wyłączniki - wyłączające niektóre sekcje gniazdek. Brakuje tylko zabezpieczenia różnicowo-prądowego (trudno ). Lewa ścianka wyjmowana na neodymach. 3. Hydraulika wstępnie zmontowana. Coś otwory z komina jakby odwrotnie niż powinny być więc trochę było z tym kombinacji. Powrót pod katem 45st. Połączony wężem z pompą NewJet 2300. Pozostałe zakończenia również wężami. 4. Komin zamaskowany spienionym PCV z duuuużą ilością silikonu (w sumie to poszła cała tuba) i założony lockline. I to wszystko na razie pozostaje zakupić odpieniacz oraz zrobić lampę. Chciałem kupić jakąś ledówkę 90W, ale w rozsądnych cenach to tylko 120W, co jak dla mnie, to zbyt wiele raczej. Proszę jak zwykle o cenne uwagi i życzę wszystkim wesołych Świąt i mokrego Dyngusa (zakładam, że morszczaki polewają się słoną tylko). Pozdrawiam. Victor Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lionfish 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 2 Kwiecień 2010 Hehe...tak, slona z podmianki. Bardzo fajny projekcik, czekamy na dalsza relacje. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Victor 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Kwiecień 2010 Kłaniam, Korzystając z wolnego weekendu zrobiłem próbne zalanie i test szczelności instalacji. Zrobiła się niezła pralka . Zauważyłem niestety, ze pomiędzy szybę komina a tło dostała się woda :sad:, osiągnęła połowę wysokości komina i tak stała (widać to na zdjęciu). I tutaj rodzi się wątpliwość: olać, czy będzie z tego jakaś bieda? Pozdrawiam. Victor Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Zenon 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Kwiecień 2010 Bo ja wiem? Raczej kwestia estetyczna, w tej stojącej wodzie z czasem pojawią się glony czy inne zakwity, a nie będziesz miał jak tego wyczyścić. Pewnie że komin od strony akwarium i tak obrośnie glonami, więc chyba i tak nie będzie widać, tym bardziej że zapewne skała zasłoni. W takiej stojącej wodzie być może coś niepożądanego się pojawi, ale tam tego jest z 10 ml, więc bym się nie przejmował. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Victor 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Kwiecień 2010 Dzięki za odpowiedź, Dokładnie też tak to widziałem, fajnie, że ktoś to potwierdził... A może jednak wyjmę, wyczyszczę i uszczelnię? E, nie chce mi się. Pozdrawiam. Victor Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Natan 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Kwiecień 2010 hmmm, jak narazie wszystko sie ładnie prezentuje, widac ze sie starasz i dobrze Ci to wychodzi, zaciek sie na pewno pojawi. ja bym nie dał rady odkleiłbym i wkleił na nowo, czsem jedne taka mała spraw moze wszystko popsuc, a lwygodniej jest to zrobic teraz niz gdy juz bedziesz miał zalany zbiornik. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach