Skocz do zawartości
Osmodeusz

Mroczna strona

Rekomendowane odpowiedzi

@Ariel nie ma problemu, jak jestem na miejscu.

Problemy zaczynają się, jak muszę całe to ZOO zostawić.

To nie tylko zbiorniki, pod opieką zostają też moje rośliny, plus jeszcze taras cały w skrzynkach i „badylach”. Teraz opiekowały się tym wszystkim dwie osoby, ale widzę, że mają już serdecznie dość 🤗🤭😱

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Osmodeusz napisał:

Problemy zaczynają się, jak muszę całe to ZOO zostawić.

Wiem coś o tym . Za tydzień mam urlop i zostawię wszystko samemu sobie , bez opieki . Wyjadę na ponad tydzień , przyjadę na 2 dni i jeszcze raz na tydzień 🙄 . Jakoś towarzystwo musi sobie poradzić . Mimo wszystko , pozbyć się wszystkiego szkoda . Jeszcze ze słodkim to pikuś jeśli wszystko dobrze przemyślane , z Morskim znacznie gorzej . Kwiatki i inne pierdółki też po tyłku dostają . Co roku mam ten sam problem ☹️  w czasie urlopu .

Edytowane przez Ariel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pomyśl nad automatyzacją, wiadomo są koszty ale no.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i co?

ano znów „ruszam w Polskę”

i nawet nie chcę myśleć, co się „zadzieje” w zbiornikach.

Dunkę, o której wspominałem ostatnio - praktycznie straciłem, zostały 3 zdrowe główki (z 13 - tu)

Reszta jakoś bez szwanku, (No nie licząc poparzonej acry) o wynikach PO4 nawet nie wspominam, tu tendencja się utrzymuje - ciągle w kosmosie🤗

a tu kolejny wyjazd… 😱

Edytowane przez Osmodeusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A miej tu teraz takiego Antennariusa 🤦‍♂️

Prawdziwa zabawa z tym hobby chyba tylko na Emeryturze 🤣🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Bart1996 napisał:

Prawdziwa zabawa z tym hobby chyba tylko na Emeryturze 🤣🤣

Też tak myśle . Zawsze się martwię jak jadę gdzieś na kilka dni . 

 

1 godzinę temu, Osmodeusz napisał:

ano znów „ruszam w Polskę”

i nawet nie chcę myśleć, co się „zadzieje” w zbiornikach.

 Dunkę, o której wspominałem ostatnio - praktycznie straciłem, zostały 3 zdrowe główki (z 13 - tu)

Mi tym razem się udało , dwa tygodnie mnie nie było i wszystko wyglądało lepiej jak przyjechałem . Niestety lekko odmuliłem dno , wyczyściłem panel i zonk . Mam lekki zakwit , wszystko widać ale woda jest mętna i jeden quadri marudzi . Lampa już zamówiona , narazie natlenia baniak i nie grzebie .

Zwierzaków zawsze szkoda , zwłaszcza jak są już jakiś czas i mają przyrosty a potem coś się stanie i ….

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak więc zagadka nagłego zejścia Dunki, chyba rozwiązana

Przy podmianie wyłączam cyrkulację, i ku mojemu zdziwieniu Paraancora, która stała sobie niewinnie obok (ok. 10 - 15 cm) wspomnianej

Dunki, wyciągneła polipy... :o

Normalnie ruch wody, jej na to nie pozwalał - a prądu ponoć nie było, przez większość nocy

Teraz chyba rozumiem, dlaczego pozostały jedynie trzy główki (są po przeciwnej stronie) i dlaczego jedynie ona, podczas zaniku prądu ucierpiała

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Osmodeusz napisał:

tak więc zagadka nagłego zejścia Dunki, chyba rozwiązana

Przy podmianie wyłączam cyrkulację, i ku mojemu zdziwieniu Paraancora, która stała sobie niewinnie obok (ok. 10 - 15 cm) wspomnianej

Dunki, wyciągneła polipy... :o

Normalnie ruch wody, jej na to nie pozwalał - a prądu ponoć nie było, przez większość nocy

 

I sprawa się wyjaśniła . A wszędzie mówią , że ma stać daleko od innych korali . Ja jak skończę akwarium , to nic nie przeżyje co nie jest odporne na ukwiały . Ale częściowo wracam do starej idei i zobaczę co z tego wyjdzie . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.07.2021 o 18:38, Ariel napisał:

wszędzie mówią , że ma stać daleko od innych korali

I mają rację, ale w życiu bym nie przypuszczał, że Paraancora potrafi tak „łapki” wyciągnąć, póki na własne oczy nie ujrzałem.

Odratowałem ją praktycznie z ćwiartki tkanki, jej wdzięczność jest … 🤬

Edytowane przez Osmodeusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Osmodeusz napisał:

Odratowałem ją praktycznie z ćwiartki tkanki, jej wdzięczność jest … 🤬

Skoro rośnie , to jest wdzięczna . Swoją drogą ukwiały też się leją jak wyłącze pompy . A jak obieg chodzi i jeden przejdzie , lub wpadnie na drugiego , to nic sobie nie robią . Ale jak wyłącze obieg już jest inaczej .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×