-
Zawartość
614 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez tomajk
-
Wypadałoby trochę rybek, bo przecież post mamy Białobrody ma się znakomicie. Ten bidok to nie ma szczęścia do załapania się na galerię, zawsze pomijany, ale nadszedł czas i na niego. :smile: Heksę, zołzę jedną nie łatwo jest fotnąć, jakaś taka bardzo śmigająca jest. Borsucza jama. Frankowi najwyraźniej brak dziewczyny Tego gościa to będę musiał na łańcuch przywiązać, bo nie daje robić zdjęć, ciągle pcha się w kadr.
-
Jakieś ziarnko prawdy w tym co piszesz jest (choć dużo nieścisłości również jest), wolny azot znajduje się wszędzie i wcale nie musi pochodzić z procesów chemicznych lub biologicznych zachodzących w akwarium a może być dostarczony choćby przez odpieniacz, w powietrzu mamy coś ponad połowę azotu przecież. Jak również ty nie masz wcale tak dużego akwarium to po pierwsze, po drugie kiedyś nadejdzie chwila gdy włożysz żywą (odgazowaną, lub już dojrzałą skałę) podczas transportu, z pewnością coś nie przetrzyma i to nie będzie rybka w 400L niestety. Poza tym z tą sztuczną gdy trafiła już na dłużej do solanki może zacząć się coś dziać i wtedy azot o którym tyle wiesz wymknie ci się z pod kontroli, wtedy MOŻE te zwierzaki które już posiadasz nie wytrzymają tego plus to co włożysz, no i wtedy zacznie się... Chyba że będziesz co tydzień po kawałku skały dokładał, ale nie sądzę by tak się stało. Ja uważam, że popełniłeś błąd wydając pieniądze na ten piasek i ceramikę, ale to w końcu twoja kasa i czy kiedyś będzie to dekoracją w ogrodzie, czy jednak wszystko pójdzie po Twojej myśli to jak pisałem wcześniej, niech ci się uda, nie dlatego żeby pokazać innym, ale po prostu każde akwarium to fajna sprawa i tyle. Nie potrzebnie tylko wdajesz się w dyskusje, bo nie masz tak naprawdę jeszcze co pokazać, jakieś dzwony słyszałeś ale nie wiesz jeszcze gdzie one, nawet sam baniak i setup to taka raczej lichota i na dłuższą metę będzie upierdliwe, podnosisz co niektórym morszczakom ciśnienie a ich rady kiedyś możesz potrzebować. Rozpisałem się być może niepotrzebnie, ale postaram się nie wtykać już tu nosa.
-
Parę kwiatków poszło do przedoniczkowania, wiec się jakoś wcisnąłem, gdzieżby mnie tam do sprzątania zagonili
-
Oglądałem galerię, jak na komórkę to super fotki.
-
Brawo !!! Coraz wyższy poziom fotek jest na AR i jest na co popatrzeć
-
Heh, z tym zacieraniem to żart przeca Białobrody spisuje się powiedzmy PRZYZWOICIE, nabrał już lepszego wyglądu, ale jak na razie głównie wcina glony no i "dojechał" dopiero do ćwiartki akwarium. Ryby już się do niego przyzwyczaiły, nie zaczepiają go już tak mocno, więc i on coraz odważniej plądruje skały. Sądzę że będzie bez jakiś problemów, tylko jeszcze z dwa tygodnie czasu trzeba. 17 godzina to pora karmienia, wiec jak się zbliżam do akwarium to nawet babka podpływa wyżej by załapać się na "główne danie" Oj wyrosła z takiej malej przeźroczystej glizdy na sporą BABĘ
-
Teraz mała aktualizacja i dla tych co zacierali ręce i dla tych co trzymali kciuki montipora żyć będzie, właściwie to nie potrzebnie zrobiłem panikę, ale cóż :pardon: Okazało się że sobie "robaczek przeszedł przez warstwę między koralem a skałką, pewnie parzył trochę więc koral się bronił. No cóż "blizna" będzie, i pewnie jobaj tak szybko nie opuści swojej misternie budowanej rurki, ale cóż nie będę z jego powodu rozbebeszał skałki, bo po co, monti rośnie i da sobie radę bez problemu jak widzę. A tak poza tym to wszystko super, dodam że mam od września 30kg skały ceramicznej nieznanego mi pochodzenia, nie odróżnia się ona od reszty skały i raczej nic nie wskazuje by coś się miało dziać. Skała wcześniej była też w poprzednim akwarium ponad pół roku, wiec ma już doooobry roczek no iiii jak na razie tfuuuu, odpukać w niemalowane Foteczki z dzisiaj - nie przykładałem się, wiec hmm bez narzekania proszę Tu niestety odbicie z ogrodu, ale wieczorem jakoś nie mogę się zebrać na fotki.
-
Wyczytałeś i wiedziałeś, że piasek kwarcowy się NIE NADAJE mimo to wsypałeś, nie wiem czy ta WIEDZA na wiele się zda, bo jak wspomniałem robisz PO SWOJEMU. Nie pozostaje nic więcej jak życzyć Tobie by akwarium kwitło długo i obficie
-
A to właściwie od kiedy mamy baniaczek panie brzydzi ? rączki już zemdlały Nie no fakt ja też tak po około 2 miesiącach byłem zleksza zdegustowany, ale dopiero jak mnie WKURRR...ŁO to się wzionem ostro do dzieła, więc odłożyłem na bok gadanie o "WĘGLU NA WSTRZYMANIE" i czekaniu nie wiadomo ile tylko solanka w pogotowiu, i co tydzień - wężyk i odsysanie ile się da. Efekt było widać, a przypieczętowała to wszystko jeszcze zadyma z cieknącym baniakiem, przewalenie skały, wzruszenie syfu dobiło dziadostwo i teraz to jestem panisko, kontroluję poziom pokarmu w wodzie właśnie za pomocą nalotu hmm Nawiasem mówiąc to jest najlepszy test, no ale oczywiście nie takie gluty.
-
brzydzi, ale nikt nie mówił że będzie łatwo. A co ja mam powiedzieć ? ale wato przyjąć taką zasadę, że KAŻDA nawet najtrudniejsza praca przy akwarium to CZYSTA PRZYJEMNOŚĆ, a jeśli jeszcze widać efekty to już BAJECZKA. Pamiętaj, że z odsysaniem czegokolwiek wywalasz też materiał czy substancję która jest w nadmiernej ilości w akwarium i te "paskudztwo" to tak naprawdę jest LEKARSTWEM czy może ABSORBEREM, wtedy trud włożony w odsysanie jest czymś jak zebranie po sobie talerza ze stołu, niby nic wielkiego a jaka ULGA dla Pani domu, a jaki balet wieczorem :ok: :smile:
-
No i aż się boję, co by było gdybyś tak dostał APARAT FOTOGRAFICZNY do ręki Wracając do korali, to faktycznie poprzedni właściciel moich miał poważne chyba problemy z jakością wody, bo większość wyglądała jak SZCZEPIONE na NODZE, porośniętej już z resztą glonami. Po 4- 5 miesiącach te które miały podobnie jak u ciebie to już krzaki z niewielką ilością podstawki. Ale ty też tak nie PRZYKŁADAJ się do tych PARAMETRÓW, bo to tylko 25% tego co trzeba. Nie będę teraz pisał co trzeba, bo to musisz sam zauważyć. ale podmiany nie są CUDOWNYM lekarstwem na wszystkie bolączki, a jedynie jednym z licznych elementów tej układanki. Jeśli jednak umiesz robić fotki, umiesz też i obserwować, więc sami wiesz co i jak, OBSIERWIERUNG i jeszcze raz i jeszcze raz.
-
No kupiłeś taki piasek jaki kupiłeś, z tego co widziałem już u innych nie sądzę, żeby on miał duży wpływ na zawartość akwarium, nie ma się co oszukiwać. Nie pomoże, ale i na początku wiele nie zaszkodzi. Jest wśród nas wiele osób przewrażliwionych, które poniosły już porażki, a bo to rybka zdechła, to jakiś koral itp. Dmuchają teraz na zimne i chciałyby żeby inni też tak robili czyli to co się WYDAJE właściwe. No niestety tak się nie uda, trzeba się z tym liczyć, ludzie mają różne warunki lokalowe, finansowe no i każdy lub prawie każdy musi SWOJE zaliczyć. Mnie też wróżono WIELKĄ KLAPĘ, ale coś chyba nie poszło w prognozie bo to co "pogrzebałem" to jest to jest PIKUŚ porównaniu z .... Ale wracając do piasku, to jest tak, że zapłaciłeś jakieś tam pieniądze, za materiał, który tak naprawdę głównie ze względów estetycznych nadaje się no hmmm, do fugowania kostki brukowej, no ewentualnie jakaś tanganika, czy inne tam pyszczaki z malawi. I dzięki doświadczeniu ludzi z forum nie sypałbyś nic, a dopiero po w miarę ustabilizowaniu się warunków we właściwej skale, po odessaniu nadmiaru syfu dałbyś DEKORACJĘ czyściuteńką, bialusieńką, BAJECZNĄ, no i właśnie tu jest ta SIŁA WIEDZY, czy raczej PRZEŻYCIA porażek. Ja tam się jednak nie dziwię, bo sam kiedyś kupiłem 200kg super piasku, i teraz spoczywa sobie w kasterce, przepłukany WODĄ Z KRANU, bo jak się mocno zasyfi ten w akwarium to będzie jak znalazł po 5zł/kg. Mam teraz i śmiga że aż miło, jakby jakieś wątpliwości to zapraszam, ale to nie jest jakieś tam kwarcowe gówno, tylko konkretny aragonit kiedyś LIVE.
-
Jeśli chodzi ci o ten fragment który jest u podstawy, to powiem ci, że ja tak ładnego korala nie miałem okazji jeszcze kupić, a obecnie mam krzaczory od podstawy a niektóre to nawet zakryły całą już podstawkę. Tak więc bez obaw jak będzie dobrze, to śladu nie znajdziejsz po podstawce a co dopiero po łysiejącej stopce. Brawo za fotki !
-
Żebyście widzieli jak WIELKI fachowiec mający SPECJALISTYCZNA firmę akwarystyczną, trudniącą się zakładaniem i konserwacją baniaczków ładuje piasek kwarcowy i to ILE zasiedla póżniej namiętnie koralami po 1400zł/szt rybami, później do kosza i następne, bo się "nie przyjęły". Widziałem na własne oczy i mam na to świadka. Sam artisu dojdzie z czasem wo wniosku, że to lipa i wywali, niech tylko na własne oczy zobaczy jakieś przyzwoite morskie akwarium.
-
Tak więc całe to "życie" to jednak "bonusy" jak napisała nika, do tego żywica, hmm nie wszyscy mają dodatkowo DI i jakoś sobie radzą, ba nawet osmozy nie używają. Irytujecie się za mocno, jak się uda (czego życzę ) to będzie dobrze, jeśli się nie uda no to będzie to mogło posłużyć jako dobry (zły) przykład dla innych nowicjuszy poparty konkretnymi zdjęciami i relacjami z "pola walki" Już się pojawiły terminy mówiące o 2 tygodniach, nie obejrzymy się kiedy minie miesiąc, później kolejny, wtedy zaczną się plagi (oby nie) można będzie gościa katować A NIE MÓWIŁEM-AM ŻE TAK BĘDZIE On teraz i tak zrobi po"swojemu" więc naskakiwanie nic nie da, radzić co powinien i wytykać co źle moim zdaniem jest najlepszym teraz rozwiązaniem.
-
Będzie śmieszny widok jak spadacie z krzeseł :biggrin: Nie róbcie scen, przecież z "żywą" skałą przychodzi WIELE życia i nad nim też taka rozpacz ? oj selekcjonerzy, to jest dobre a tamto beee, ile krabików, ślimaków, krewetek poszło do kibla z powodu błahego jakim jest nasz gust, upodobanie lub po prostu zachciewajka. Nie twierdzę, że dobrze chłopak zrobił wrzucając jakieś tam zwierzaki do świeżego akwarium, ale nie zapominajmy, że on tą wodę ma już od tygodnia chyba, fakt że stopniowo, ale zdążyła się trochę "przegryźć" Jest możliwość, że na tej ceramice nie będzie tragedii na początku, tragedia będzie MOŻE choć wcale nie musi być później. Gdyby nie wiem co pisać i jak radzić są ludzie którzy robią po swojemu, znamy takie przykłady no i lepiej żeby później "nie odszczekiwać" swoich słów. Po za tym zniechęcenie do forum może nie być dobre dla zwierzaków, przecież jakieś nietypowe pytania będzie gość miał a jeśli się zwinie to nie będzie okazji mu pomóc czy może IM pomóc jak wolicie. artisu oj nie dobry Ty nie dobry tak narażać życie zwierzaków, oby ci się udało, ale takim ryzykantem to nawet JA nie jestem.
-
Faktycznie kicha jak cholera z tym magnezem, w strzykawce miarowej powinno pozostać około 0,15ml (między 0,10 a 0,20). Kurcze nawet ryby żyją w NWM a tam magnez 1300mg/L co za kut...fony sprzedają taką sól, to się jedynie do posypywania dróg nadaje. Nie uzupełniaj na siłę żadnymi preparatami, zrób szybko 2 duże (30%) podmiany i dopiero wtedy możesz sypać magnez do wyrównania poziomu. U mnie sprawdził się MG INSTANT Grotecha, ale obecnie tylko w kilogramowych opakowaniach, ten z 4kg puszek normalnie się gotował i śmierdział jak wapno budowlane, jakiś syf nie polecam. Na 60L można też użyć gotowego roztworu MG, jest w litrowych flaszkach, ale to może nie starczyć, no w zasadzie wszytko będzie zależało jakiej użyjesz soli, jeśli TM Bio to po dwóch konkretnych podmianach może nie trzeba będzie wiele. ALE SYF ta sól nie sądziłem że w cywilizowanym świecie coś takiego ludziom wciskają.
-
A no kurczaki pieczone tego nie czytałem :pardon: ale przyda się na zaś. Ja właściwie nie kupowałem korali "ze sklepu" wszystkie posiadam praktycznie z działających zbiorników, ta monti urosła z maciupkiego kawałka u kolegi nie robiłem żadnych kąpieli. No cóż mądry Polak po szkodzie. Ten problem z monti może mieć podłoże w wodzie, jak pisała nika z małą tylko różnicą, że właśnie od jakiegoś czasu moje MINIMALISTYCZNE podejście miało na celu sprawdzenie ile to jest to MINIMUM co trzeba zrobić czy wlać by rosło wszystko i wyglądało dobrze. Nie dawno, jakiś miesiąc temu jeszcze lałem namiętnie wszelkie zło czy dobro do akwarium, lecz na większą skalę byłby to masakra, wiec zacząłem z kranówką i było fajnie, ALE po wszystkich strachach co się może stać gdy będzie woda z kranu i odpieniacz słaby lub brak odpieniacza, zrobiłem jak bo...zia kazali RODI 000 solanka no i odpieniacz solidnie do roboty zagoniłem. No cóż, dziś powróciłem do "swojej" metody na kranówie, odpieniacz bez kubka no iiiiii... Jutro fotki i powiem jak było Obserwacja czy czasem nie ma ślimorów oczywiście też wzmożona, jeśli nie będzie poprawy tak jak miałem w przypadku łysiejącej acropory w ciągu doby to ..... hmm nie wiem co jeszcze ale coś zrobię, bo zauważyłem, że nie robienie nic nie przynosi dobrych efektów.
-
Pozwolę sobie na małe co nie co
-
Co tam niech sobie będą i z 2005 ale zanim znajdę miejsce gdzie to kupić, to hmm, wolę tego "głośno" nie pisać Już poczyniłem pewne kroki, zobaczę co będzie jutro, zdam relację. Berghia tak na podstawie zdjęcia z netu nie jest taka mała, raczej dojrzałbym wcześniej, chyba że robi konsumatum tylko w nocy a ja nie w tym kierunku się rozglądałem. Znalazłem tylko jedną stronę na temat tego WBD, jedyne jednak co zobaczyłem, że po kilku miesiącach digitata pewnemu gościowi zagramianicą wydobrzała i ani śladu po chorobie. Ale CO Z CZYM I DO CZEGO to niestety nie gawarit po agielskiemu. Oj będzie ciężko oj oj. Jarosław chodziło o NADMANGANIAN POTASU ? Apteka w najbliższym mieście, jeśli to jest TO, więc prosiłbym tylko o jakiś link do przepisu lub przepis.
-
Po pierwszym "ataku" moja czujność trochę spadła, bo wszystko zaczęło się choć powoli to jednak goić. Tu fotka z przed 2 tygodni, nie robiłem jej specjalnie by pokazać uszkodzone miejsce, dla tego ciut ciemnawa. Szukam zdjęć tych ślimaków, no i obserwacja co się dzieje dalej. nika Nie mam dostępu do "MORSZCZAKÓW" ale uruchamiam szukajkę na podstawie tego co napisałeś. DZIĘKI
-
No i się doczekałem, jakiegoś paskudztwa w akwarium, a tak się cieszyłem, ze wszystko jest OK, ze korale rosną, bałem się kupić jakiegokolwiek korala by nie przywlec sobie jakiejś zarazy a zaraza była u mnie już od dawna i się obudziła. Montipora talerzowa, śliczna pięknie i szybko urosła, właściwie rosnie nadal ale coś ją jakiś czas temu podgryzło. Myślałem, że to kawałek jakiejś kupy się przykleił a że tam gdzie stała to cyrkulacja nie zbyt silna więc przeniosłem w inne miejsce, no i po jakimś czasie ranka się zaczęła zabliźniać, wszystko wyglądało na to, że niebezpieczeństwo zażegnane. Było to około dwa miesiące temu, niestety od wtorku to samo, lecz ciut dalej zaczęło się dziać, jednak tym razem duuużo większe i szybciej postępuje. Teraz to nie wiem co robić, czy obłamać zdrowe części a resztę wywalić ? czy zastosować płukanie w ??? no właśnie w czym ? Oto fotka miejsca chorego, może ktoś coś podpowie. To miejsce po prawej wyżej to właśnie pierwsze ognisko choroby lub pasożyta. Załączam fotkę tego pierwszego ogniska choroby. To miało miejsce w połowie grudnia.
-
O kutfa to mają niezły problem Ewakuacja ludzi to pikuś mały w porównaniu z ewakuacja zwierząt z tego baseniku. U mnie po 24h wszytko było z powrotem na miejscu, tutaj to trochę potrwa, ja pi....rdzielę, niezły klops.
-
Spróbuj skontaktować się z jakimś morszczakiem z twojej okolicy żebyś mógł sprawdzić na jego wodzie czy ten test wykonujesz poprawnie. Nie wiem jakiej soli użyłeś, ale to jest wręcz niemożliwe by było tak mało MG. To tak zanim zaczniesz co kowiek wyrównywać. Ca tez jest mało, ale przy nawet najlichszej soli, to magnez nie powinien być mniejszy niż 1200, coś jest nie tak. Czym sprawdzasz i jakie masz zasolenie ?
-
No fajny spływ, przy wylocie również podprowadziłbym rurkę do góry by zabezpieczyć się przed zapowietrzeniem, może kończyć się niżej, ale jednak. Zgadzam się, że NAJLEPSZE są próby, bo o kant tyłka wyliczenia ja się w praktyce nie sprawdzą. Szkoda, że z szarej PCVki nie zrobiłeś tego spływu, będzie "walił po oczach" taki jasny, ale to w końcu jak pisałeś tymczasowe rozwiązanie.
