-
Zawartość
614 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez tomajk
-
piter chodzi ci o fotki od strony lustra wody ?
-
Etam nie warto, jak staną się plagą to będzie ciężko usuwać bo mają twarde szkielety W sumpie mam refugium, pływają tam jeszcze 2 chromisy, żółtek no i kępka "spageti" to i świecę, przez to, że nie ruszane od początku, to przez pół roku tak porosły algi, że mało już brakuje by tylną szybę całkowicie zakryły.
-
No u mnie po miesiącu mam całą masę takich 5mm plamek alg na szybach tylnych. Poskrobałem z szyb w sumpie bo tam już było mocno zarośnięte i pompa podała do akwarium, chyba pomogło. Skrobanie acropor hehe, no cóż możesz spróbować, moje jak dla mnie rosną OK więc nie mam takiej potrzeby
-
snakecharner Podpowiedział mi jeden z kolegów, że do przyspieszenia i dokładniejszego porośnięcia przez algi skal czy szyb, dobrze jest zeskrobywać je tam gdzie się pokażą, podobno szybsze jest rozprzestrzenianie się ich.
-
Z tym pozostawaniem resztek pokarmu w wężyku to można sobie bez problemu poradzić, wystarczy pompę zamontować zaraz przy lodóweczce, oczywiście powyżej lustra wody w akwarium, zaraz za pompą wstawić trójnik, jeden z wężyków poprowadzić do góry, a drugi trochę grubszy do akwarium, wtedy pokarm spłynie cały do akwarium a w wężyku pozostaną bardzo niewielkie ilości. Trochę byłoby kombinacji jak to wszystko zgrabnie zrobić, ale da się. Tak myślę, że nawet pompa mogla by być też w lodóweczce, a tylko wystawałby z niej wężyk zapowietrzający spływ.
-
Tomasz Kurek nie chodziło mi o efekt soczewki spowodowany ugięciem szyby, to jest całkiem inna bajka, przecież w akwariach "panoramicznych" szyba wygięta celowo i wiadomo jaki jest efekt. Chodzi mi o to pod jakim kątem trzeba patrzeć na wnętrze akwarium by obraz nie "rozjeżdżał" się, przy 15mm musisz prawie prostopadle do szyby oglądać by oczy nie bolały jak po noszeniu zbyt długo okularów. Im cieńsza szyba tym mniejsze załamanie światła więc i przyjemniej się ogląda. O fotografowaniu przez grubą szybę to też można coś powiedzieć, wielu robi zdjęcia i są nie ostre, a to właśnie jest ta różnica z kątach załamania światła między wodą a szybą. Ech z resztą co tam grubość, chodziło o to czy OW czy Float, wiec ja dalej podtrzymuję swoje zdanie, że jeśli robimy baniak z 8mm i cieńszej szyby, różnica będzie widoczna głównie na krawędziach akwarium, po prostu ładnie na biało się świeci, patrząc na to co wewnątrz zbiornika konia z rzędem temu kto rozróżni jaka to szyba, ale przy szkle grubszym to już faktycznie będą delikatne różnice, efekt całkiem widoczny i rozróżniany nawet przez nie wprawne oko to przy 25mm.
-
Padło tu zdanie, że lepiej nie robić wzmocnień, domyślam się że to będzie się przekładać na grubość szyb, czyli im mniej wzmocnień to aby utrzymać tą samą wytrzymałość i ugięcie frontu trzeba dać zdecydowanie grubsze szkło. Takie chocki klocki to można robić przy małych akwariach tak do 120cm/50cm wys. Większe będą już wymagały zastosowania szkła o grubości 12mm i więcej. Mam pytanie czy macie często możliwość oglądania zawartości akwarium w którym szkło ma grubość 12 i więcej mm ? Ja zdecydowanie polecam więcej wzmocnień przy mniejszej grubości a co za tym idzie czy to OW czy Flot to od 8mm w dół efekt widoczny jest JEDYNIE na krawędziach.
-
Ja pisałem myśląc o swoim akwa, bo te klamoty trochę kosztują i nie ma takiej u nas pogody jak na Florydzie
-
Całkiem możliwe, że będziesz miał robiony zbiornik z 8mm, wtedy tak naprawdę to różnicę widać jedynie na krawędziach. Dopiero przy grubości powyżej 12mm nie warto bawić się we Float, bo zielenina straszna. Jeśli baniak przejściowy to lepiej kasę na sprzęt wydać, akwa po 2-3 latach to już lepiej na sump przeznaczyć a tam czy zielone czy białe jeden czort.
-
lysy2311 No wiesz z tymi ilościami w instrukcji to nie do końca jest prawda, lepiej założyć, że jest to MAKSYMALNA dawka, przy bardzo licznej obsadzie itp. Doświadczenie ludzi mówi co innego, DAWKA Z OPAKOWANIA DZIELONA NA 4 albo nawet i na 10. Generalnie nie wielu wyszło dobrze trzymanie się zalecanych przez producenta dawek. W instrukcji ZEOVit nawet sam producent podaje, że lepiej dać mniej niż za dużo. Posłuchaj kolegów, chyba że lubisz się na własnej skórze przekonać co znaczy przedawkowanie. Ja sam leję co by to nie było praktycznie 1/10 zalecanej dawki, tez trochę dla tego że strzykawki mam małe 5ml
-
A to są takie okna "piwniczne", masz niby okno sporo poniżej gruntu a widoczek jakby było na parterze, możnaby zrobić tak zaraz nad chodnikiem i zaglądać pod - hehe nie powiem gdzie Widziałem też takie urządzonko wyglądające na dachu jak spora czasza anteny satelitarnej, obracane jest automatycznie w kierunku słońca a odbity strumień światła skierowany przez tunel(rura) z polerowanego kwasiaka chyba. Z tym że na dole jeszcze dochodzi soczewka fresnela, lustro i ekran podobny do projekcyjnego. Świeci to niesamowicie wręcz. Mam na uwadze wykorzystanie takiego systemu, ale nie do takiej piździwajki jak mam teraz oczywiście.
-
Plastikowy kanisterek jak na płyn do spryskiwaczy - 5L używałem tego do robienia roztworów do Ballinga, ale naklejki pozdzierałem, nie pamiętam nazwy firmy. Pisało WODA ODMINERALIZOWANA DO AKUMULATORÓW, ŻELAZEK i coś tam jeszcze, sprawdzałem DTSem i pokazywało 000, czyli chyba pasi. Skoro masz już filtr RO to po co kombinujesz z kupnem wody ? później zrobi się problem z pozbyciem się opakowań, gdyby tak sprzedawali w takich 5 czy 10L jak woda mineralna byłoby łatwiej pozbyć się opakowania, a to jednak sztywne i nie zgnieciesz by mniej miejsca zajmowało w śmietniku.
-
Czemu by nie, jeśli destylarka nie ma żadnych miedzianych elementów i masz pewność, że jest to woda naprawdę czysta to nie widzę przeciwwskazań. Wątpliwe jest jednak czy to opłacalne będzie, czy nie taniej wyjdzie ci kupić wodę ODMINERALIZOWANĄ na stacji paliw lub supermarkecie, ja kupowałem 5L kanisterki po 4,50zł. Biorąc po uwagę, że rocznie potrzebujesz około 160L może to być ekonomicznie uzasadnione.
-
Ciepło ciepło
-
A dziękować dziękować Za Stachurskim nie przepadam, ale ten utworek jest super No to jak już sobie JAJA robimy, no to siuuup. I portrecik PIWOSZA na rafie. Hmm. te pionowe fotki to ciut za duże, wiec kliknijcie by skrzydła rozwinęła
-
Dany jak mi jeszcze raz z ta POKORĄ wyskoczysz, to normalnie znajdę cię i lekko nie będzie Aparat nie robi zdjęć tylko FOTOGRAF aparat nie ma duszy, dusze mam JA. A tak na poważnie, to nieraz zostawiam EXIF wiec tam wszystko jest co do sprzętu. Gdyby jednak były wątpliwości, to od ponad 2 lat używam Nikona D300, pierwsze zdjęcia były robione nie najlepszym Nikorem 18-200 a od tygodnia jestem w posiadaniu Micro AF-S 60f2,8 też Nikorek. W mniejszych baniaczkach ciut przy długie te 60mm(w formacie DX opowiednik 90mm) u mnie jak korale podrosną też pewnie będzie za długi, ale na razie może być. I tak niebawem przesiadam się na FX czyli PEŁNA KLATKĘ (oczywista oczywistość, że będzie to również Nikon) wiec nie będzie CROPA czyli "gołe" 60mm
-
A to się koledzy ustawia, czy od początku czy od końca w EDYCJI OPCJI.
-
Przemek napisałem przecież, że byłem u was osobiście, nie należę do osób które swoje niepowodzenia zwalają na karby innych. Jednak podtrzymuję to co napisałem, oznaki choroby (Halle) były widoczne już u ciebie w sklepie, tyle tylko, że ja fujara nie znałem się na tym i sądziłem, że taka to "uroda" tej rybki. Przyznam się, że nawet mi się podobało to "podkreślenie" konturów, więc chyba rozumiesz jakie było moje zdziwienie, gdy wczoraj się dowiedziałem, że to nie żadne "walory" tylko najzwyklej w świecie choroba, może nie groźna, ale jednak. Nie chciałbym teraz roztrząsać tematu, bo mleko zostało już wylane i żadna miotła nie jest w stanie tego już pozamiatać . Napisałem co napisałem, tego się nie wyprę jak również faktu, że chyba powinienem dostać od was info, że jest może coś nie tak, ale nie groźne, czy groźne, czy czosnek, czy pietruszka. Powód dla którego wybrałem akurat tą sztukę był wiadomy, dyskutowaliśmy przecież o tym, ona po prostu była najmniejsza. Ja też prowadzę biznes i jestem tylko człowiekiem, nie zawsze zdążę przesortować towar, ale gdy widzę klienta trzymającego nieświadomie towar który według mojej oceny jest niepełnowartościowy to raczej nie dopuszczam do sprzedaży. Wiem też, że nie wszystko da się zrobić tak na cacy, dla tego nie wystawiłem żadnej opinii, bo wybrałem jak fujara i tyle, jednak jeśli dojdzie do zakupów w RF to to chyba sam rozumiesz, że nawet byle pypeć będzie budził u mnie wątpliwości. Lecz myślę, że to jest całkiem normalne i nic w tym dziwnego, trza się uczyć i ja i nie tylko ja. PS. Żeby nie było jakiś niedomówień, to z mojej strony nie mam zastrzeżeń co to sklepu Reef Shop, obsługa bardzo sympatyczna, przyjęty zostałem prawie "chlebem i solą", tu nie mam zastrzeżeń. Wystawię jednak ocenę DOBRY gdyż uważam, że skoro tak dużą uwagę poświecił mi Przemek i jego ludzie, to ta rybka nie powinna się znaleźć w boksie jadącym do tomajkowej kałuży, z resztą tak samo jak i do każdej innej. Patrząc jednak przez pryzmat innych sklepów, których teraz z wiadomych względów nie wymienię, to i tak jest super, są też takie "nory" że MATKO i CÓRKO a co dziwniejsze tam jakoś nad nimi nikt się nie wywnętrza tak bardzo a pewnie warto byłoby. Niestety to wygląda tak, że zawsze się krytykuje to co jeszcze warto krytykować, a koło marnoty przechodzi się obojętnie. Wniosek jest jeden, RS nie jest sklepem za rogiem w piwnicy i wymaga się czegoś więcej niż tylko standardu, to takie sklepy powinny kreślić standardy, stąd też i takie zainteresowanie.
-
Jak ruszą algi wapienne i korale, samo spadnie. Jedynym sposobem na doprowadzenie parametrów wody do właściwego poziomu, gdy lało się przed czasem jakieś Ballingi czy inne preparaty, są ze dwie - trzy mocne podmianki, tak po 20-25% wody co tydzień, warto też wtedy nie oszczędzać na soli, tylko brać jakąś markową sprawdzoną o dobrych parametrach.
-
No niby gwarancja jest, ale jednak godziny już poleciały, a z tą opiewaną długowiecznością LEDów to może być trochę przesada. Poza tym jeśli kupuję towar nowy i cena jest jak za nowy to chciałbym żeby taki był. Ja zrobiłem raz zakupy w RS były to głównie ryby, wszystko niby OK, obsługa miła, aż trudno było wyjechać. Jednak po ponad miesiącu dowiedziałem się, że z ta fachowością, to może być różnie. Pokolec xanturum według zapewnień obsługi REWELACYJNY egzemplarz, jedzący i zdrowy niestety taki nie był. Ja nie znam się jeszcze zbyt dobrze na zwierzętach morskich wiec liczę na rzetelność, fachowość i uczciwość sprzedawcy, a tu się zrobił mały ZONG, gdyż moja xanturum PRAWDOPODOBNIE była chora. Objawy były widoczne już podczas sprzedaży, nie była to ospa wynikająca ze stresu, tylko HLLE ( head and lateral line erosion) jak to określił jeden z kolegów na forum - "choroba sklepów i hurtowni" Mam nadzieję, że rybka z tego wyjdzie, lecz moje zaufanie do tego sklepu od wczoraj spadło jednak zdecydowanie. Sądzę, że jeśli już jest taka sytuacja, to powinienem być o tym poinformowany i otrzymać instrukcję postępowania czy ewentualnego leczenia, a ja usłyszałem jaki to fantastyczny okaz mi się trafił i z jaką niechęcią jest sprzedany za dość ładną kasę. Nie będę stawiał plusów czy minusów bo jeden zakup nie powinien być osądem, mogli też sami nie znać tej choroby (co tym bardziej stawia pod znakiem zapytania fachowość obsługi) lecz swoje spostrzeżenia postanowiłem jednak opisać.
-
Ledy mam w planie, ale nie szumiące panele, no i nie za taką cenę!!! jaka jest obecnie. 2500zł za panel 120W to przestaje być opłacalne, szczególnie przy 5szt. -12500zł mówiąc krótko, do bani z takim interesem. Szukam teraz ofert na skompletowanie części na DIY LED. Przede mną zima, wiec czasu na dłubanie będę miał dość, chyba coś wydłubię z tym światłem.
-
Rybę kupiłem w dość dobrym stanie w RS miała takie znaki, widziałem to lecz nie sądziłem, że to jest choroba a raczej jakieś normalne ubarwienie. Faktycznie jakby zmniejsza się, choć ja nie bardzo akurat na to zwracam uwagę. Ryba zachowuje się normalnie, zaczepia większego od siebie żółtka, je z ogromnym apatytem, nawet trochę już podrosła, nic nie wskazuje na to by ta choroba miała jakiś negatywny na nią wpływ, ba jest to jeden z większych łobuziaków w akwarium, pewnie gdyby był większy przycisnąłby resztę pokolców, a tak po kilku nachalnych zaczepkach i krótkiej gonitwie znajduje schronienie wśród skał, tam gdzie go nie mogą dopaść większe osobniki. Przez pierwszy tydzień był lekko wysypany ospą, ale ja po wcześniejszej nauczce nie robię teraz nic, samo przyszło samo poszło. Teraz bardziej zwrócę uwagę na tą "erozję" mam nadzieję, że z tego wyjdzie. Przewertowałem wszystkie fotki jakie zrobiłem od czasu zakupu xanturum i odetchnąłem z ulgą, te ciemne plamy to można powiedzieć, że już prawie nie ma w porównaniu z tym co było. Tak przy okazji znalazłem tez fotkę jednego z korali wykonaną półtora miesiąca temu i muszę powiedzieć, że japa mi się roześmiała na widok takiej zmiany. Fotka z przed 40dni A tu dzisiejsza, wykonane z różnej perspektywy, ale co najważniejsze to widać. Jakby inny egzemplarz, ale to jednak ten sam.
-
Dzisiejsza poprawka. Zauważyłem, że do zrobienia fajnych fotek rybom, nie tak bardzo istotne jest czym, tylko KIEDY Na 1/2h przed karmieniem są tak zainteresowane osobą która siedzi przy akwarium, że da się wyskrobać jako takie ujęcia.
-
Karuzela jak się patrzy, tylko fotelika Rafał jeszcze nie dorobił :sad: No jak ten mistrz nic nie robi to nic, ale jak już coś zrobi to kurcza felix normalnie karuzela :sad: A mnie nie chciał odpieniacza zrobić, tylko wcisnął jakiegoś niemieckiego KZta i warczy to to jak pieron, a tu proszę Seb ma 0,1dBm
-
Kolor forum ładniejszy tu jest.
