Skocz do zawartości

tomajk

Użytkownik
  • Zawartość

    614
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez tomajk

  1. tomajk

    A ja już wyleczyłem się z LED dlaczego ?

    To właśnie chodzi o to byś podał gdzie te badania lub wyniki o których wspomniałeś, też jestem ciekaw.
  2. tomajk

    Jak to wkońcu jest z początkami zbiornika?

    A masz pewność, że ta woda była wolna od PO4 ? Czy te 1,5kg skały było czyste i dojrzałe ? Przywiozłem kiedyś ze sklepu wodę "dojrzałą" okazało się że skali brakło i na PO4 i na NO3 a Ca i Mg było tyle co kot napłakał.
  3. tomajk

    Akwarium tomajka po katastrofie.

    Hmm, tak myślę, że to raczej jeden z dwóch słusznych kierunków. Albo 750W LED + UV T8 albo 3x400W HQI + niebieskie LED albo ??? no właśnie zobaczy się, niech tylko trochę wytrzeźwieję po tych baletach świąteczno - noworocznych :smile:
  4. tomajk

    Akwarium tomajka po katastrofie.

    Zaczyna się u mnie już przemeblowywanie i sortowanie korali, niektóre rosną szybko i zaczyna być mało miejsca, może nie ma jeszcze szału, ale efekty są widoczne. Przyznam, że z przyjemnością siadam sobie na zydelku przed akwarium i obserwuję mój kawałek rafy. Przed świętami wpuściłem również pozostałych autsajderów zamieszkujących do tej pory refugium, czyli żółtka (którego chciałem sprzedać ale nie znalazł nabywcy ) oraz dwa chromisy (te z kolei były z żółtkiem dla towarzystwa). Pokolce oszalały przez pierwsze 48h, tłukły się również między sobą, czyli starymi mieszkańcami, nie obeszło się bez ran ciętych. Minął jednak tydzień i uspokoiło się, są małe przepychanki, ale można powiedzieć, że główny konflikt zażegnany. Konsumpcja minerałów jest duża, ma ciągle jeszcze tendencję wzrostową, ale to nie jest powód do zmartwienia a raczej świadczy o zapotrzebowaniu i cieszę się z tego. Pewnie kolejnym krokiem będzie zmiana oświetlenia. Świetlówki mają już swoje i czas nadszedł. Nie podjąłem jeszcze decyzji co będzie zamiast, ale stanie się to na dniach z pewnością. Dorzucam jeszcze parę fragmentów baniaczka.
  5. tomajk

    Akwarium tomajka po katastrofie.

    Noworoczne fotki.
  6. tomajk

    NOWY ROK - życzenia

    To i ja życzę wszystkim SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU. Ps. tomiooo no PIĘKNE życzenia przepiękne :dance3:
  7. tomajk

    Wieloszczet w palcu

    Bardzo interesująca rybka, dawaj fotkę jakąkolwiek, albo nazwę tego zwierzaka, bo pożyteczny może się okazać niezmiernie.
  8. tomajk

    Akwarium tomajka po katastrofie.

    Hehe fajny wierszyk
  9. tomajk

    Akwarium tomajka po katastrofie.

    W zasadzie wszystko sprowadza się do kupy, czyli rolnik by wyhodować ziarno musi zasilić glebę kupą, którą zrobią świnki, które też zjedzą swoją kupę już w postaci ziarna, później my zjemy chlebek -ziarno, świnkę - kiełbasę i zrobimy kupę, którą zjedzą muchy, te zaś zostaną zjedzone przez ptaki, które zrobią kupę na pole gdzie rośnie ziarno. I tak w kółko, czyli KUPA się liczy, bez kupy nie ma życia, a gdzie jest życie jest też i kupa Hehe, aleśmy się ROZKUPALI
  10. tomajk

    Akwarium tomajka po katastrofie.

    Miliardy much też mówią że "kupa jest najlepsza" i wychodzi na to, że większość ma rację
  11. tomajk

    rdza

    Sól może mieć znaczenie, do tego też dochodzi zapotrzebowanie na mikroelementy, trzeba "przyzwyczaić" system do zwiększonych ilości tych składników. Więc po pierwszym "strzale" lekko sfolgować i z czasem obserwując zmiany zwiększać dawki aż do ustalenia właściwego poziomu.
  12. tomajk

    rdza

    To może akurat nie z tego powodu, ja leję codziennie 20ml z każdej flaszki i M 10ml i nalocik jest tak jak pisałem w kilku miejscach i to bardzo niewielki.
  13. tomajk

    rdza

    Dokładnie tak jak pisze Mariusz, nigdzie tego nie piszą, ale ten nalot jest doskonałym wskaźnikiem, jak się zmniejsza to dawka dobra. Ja staram się tak dozować by delikatny nalocik miejscami gdzie cyrkulacja słaba się utrzymywał, to taki papierek lakmusowy.
  14. tomajk

    Akwarium tomajka po katastrofie.

    Po wielu różnych kombinacjach doszedłem do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie karmić obficie ryby, a te z kolei nakarmią korale. Tak więc szuflada w zamrażarce pełna, do tego czerwone algi, to pokarmy stałe, do tego Grotech M i AAC z tym że to drugie do wykończenia flaszki i koniec z kropelkami. 8szt pomp dozujących odciąża mnie od zmagania się z kropelkami, dla tego żadnych wynalazków typu 1kropla na 200L 2x na tydzień.
  15. tomajk

    Akwarium tomajka po katastrofie.

    Witajcie po dłuższej przerwie w Temacie tomajkowego kawałka koralowego :smile: Co też może się w tak krótkim czasie zmienić, hmm nic nie padło, raczej rośnie, czyli jak na nowicjusza chyba nie jest tragicznie. Cóż też może się zmienić w takiej małej wannie jak moja po miesiącu ? ano tak na pierwszy rzut oka niewiele. Jednak zmiany są, w niektórych aspektach trochę większe, w innych mniejsze, ważne że bilans jest na plus czyli zaczyna być zbyt długi obiektyw na niektóre krzaczki :dance3:. Sam może tego nie widzę, bo na co dzień jednak przyzwyczaja się człowiek do tego widoku, jednak fotografia pomaga :good: zdjęć wszystkich oczywiście nie pokazuję, bo to chyba zrozumiałe, większość robię po to by można było ocenić, BYŁ TEN PRZYROST CZY NIE . Jednak co byłby ze mnie za kolega i morszczak, żebym nie wrzucił choć paru fotosów, tak dla podtrzymanjia razgawora Więc wrzut 5 fotecek z 21 grudnia w świetle aktycznicznym wspomaganym już o tej porze dnia światłem dziennym. Kolory starałem się pokazać takie jakie były rzeczywiście w tym momencie.
  16. tomajk

    Jak z słodkowodnego zrobić solankę?

    Tak naprawdę to wielkiego problemu z prowadzeniem morszczyzny nie ma, nie trzeba posiąść tajemnych wiadomości, problemy są wtedy gdy: brak ci środków na poprawne prowadzenie akwarium, jest się już zbyt pewnym swojego doświadczenia, oraz "podejrzane eksperymenta":biggrin: na żywym organizmie. To są przeważnie powody wysadzenia w kosmos akwarium, to może się zdarzyć w każdym typie biotopu. Pomijając te kwestie, 50% przypadków utraty żywej zawartości jest spowodowana brakiem nadzoru podczas wyjazdu, taki prozaiczny brak prądu podczas 3dniowego wyjazdu na działkę właściwie pozamiatane(większość słodkowodnych pozostawiasz na tydzień bez problemu). I tu jest problem kosztów, bo czy małe czy duże trzeba albo super zabezpieczyć albo mieć osobę która co najmniej raz dziennie sprawdzi czy wszystko OK. Karmienie czegokolwiek nie jest problemem, trzeba to rozpatrywać w kategoriach PRZYJEMNOŚCI a nie kłopotu, czyli im większy wydawałoby się kłopot, tym większa przyjemność. Większość urządzeń do 120L jest tania a za razem mało wydajna na większe pojemności, nie ma się co oszukiwać, że raczej w grę wchodzi sprzedaż za grosze starego zestawu po wcześniejszym skompletowaniu nowego. Zakładam, że będzie to skok z 120L na przynajmniej 400L bo taka zauważyłem zasadę. Taka pojemność to insza jazda już jest, przyznam też, że trudniej o potknięcia przy większych pojemnościach, ale małe naprawdę szybko będzie cieszyć oko, a duże wciąż puste i puste.
  17. tomajk

    Jak z słodkowodnego zrobić solankę?

    Koszt małego szkiełka jest praktycznie pomijalny, chodzi tu raczej o cenę zawartości. Czyli połowię mniej skały (ok.40zł/kg) połowę mniej korali, rybek, soli, mikroelementów, innych dodatków - po prostu wszystkiego jednak sporo mniej. Zaleta ? owszem jest, gdy zaliczysz jakąś wtopę, mało stracisz, jeśli wszystko pójdzie dobrze - masz po roku lub dwóch, naprawdę ładny wsad do nowego większego "mieszkania", a to jest bardzo WIELE. Pomysł z konikami całkiem fajny, filtracja jest jednak potrzebna, jedynie CYRKULACJA mała, wystarczy solidny powrót z sumpa. Nie odradzam ci większego baniaka, ale pytałaś się o koszt przerobienia starego zbiornika, pomyślałem że jednak koszty maja dla ciebie znaczenie, dla tego tak się rozpisałem, sam od razu zrobiłem mały basenik, ale przez myśl mi nie przeszło by ratować stare szkło. Duże znaczenie ma samo szkło zastosowane do budowy akwarium, (OPTI, DIAMONT, FLOAT) a naprawdę w czystym mocno oświetlonym morskim akwarium każda, nawet najmniejsza ryska jest widoczna i drażni oko niemiłosiernie. Bierz na początek komplecik za 1200zł, dodasz do tego jeszcze raz tyle i za rok będzie wypas na maksa, później policzysz ile kosztuje założenie i utrzymanie każdego litra w tym co masz, przeliczysz na kasę jaką możesz poświęcić co miesiąc na utrzymanie solanki i wyjdzie ci litraż docelowego baniaka. PS. Zaletą mniejszego baniaka jest to, że bardzo szybko wygląda MAXWYPAS, przy dużym niestety trzeba dłuuugo czekać na efekty.
  18. tomajk

    Jak z słodkowodnego zrobić solankę?

    OOo no właśnie tego mi zabrakło, dokładnie miałem to samo na myśli. Tu widzę dla ciebie kierunek rozwoju. Jak się z czasem okaże to zbyt małe, korale i ryby będą się "dusić" powiększysz o 100% czyli do 250L, jeśli portfel wytrzyma, za 2lata powiększysz znowu o 100% do 500L, za kolejne 2 lata będzie potrzebna druga wypłata i 1000L będzie śmigać itd. itp. Chyba, że wszyscy się mylimy, a ty po prostu masz bardzo ekologiczne podejście do gospodarki odpadami i nie chcesz by marnowało się szkło, to w takim razie warto walczyć z tym używanym za wszelką cenę.
  19. tomajk

    Jak z słodkowodnego zrobić solankę?

    Aguś za 1000zł kupisz gotowe akwarium do morszczyzny z kominem, grzebieniem, sumpem i szafką o pojemności co najmniej 400L, nie warto przerabiać starego akwarium na solniczkę, choćby ze względu na porysowane być może szyby. Co innego pozostałe koszty, bo jak pisali już koledzy samo szkiełko to jest PIKUŚ. Jeśli koszty mają być małe to nie tędy droga by przerabiać stary zbiornik 250L zbiornik, lepiej kupić małego gotowca (120L) będzie w nim prawie wszystko, jedynie parę rzeczy trzeba będzie usprawnić.
  20. tomajk

    klejenie korali do skaly

    No masz, za tobą to ciężko nadążyć Na kąsek kawiny z chęcią zajadę, lecz to już po świętach, niestety żniwa u mnie jak wiesz i czasu brakuje, ale od 23 grudnia mam URLOP :dance3:
  21. tomajk

    540L projekt w trakcie realizacji :)

    Hodowla SPSów to jest taki WYŻSZY STOPIEŃ WTAJEMNICZENIA, ten kto na tym polu odnosi sukcesy może się podjąć hodowli prawie każdego typu akwarium morskiego. Chodzi tu o systematyczność, wytrwałość, wiedzę itp. Właśnie pokazania porządnego SPSowego baniaka potwierdzi te umiejętności, to jest proste. Nie chce kolega Rafał słuchać rad osoby która nie potwierdziła swoich umiejętności i wiedzy w tym temacie i wcale się temu nie dziwię. Zbiornik o którym wspomniałeś jest takim standardowym przyzwoitym akwarium, nie wiadomo też kto założył te akwarium i kto je pielęgnuje (zauważ, że nie otrzymałeś w tym wątku absolutnie żadnej odpowiedzi na twoje pytanie). Kolega Kostia przedstawiał nam już bardzo wiele rożnych akwarii, lecz w przeważającej mierze nie miał z nimi nic wspólnego poza tym, że zrobił zdjęcia (dodam od siebie, że nawet same zdjęcie też dość przeciętne, często nawet marne). Tak więc wątpimy w kwalifikacje tego speca, gdyż nie dał nam wiarygodnych dowodów na to że potrafi coś ciekawego zrobić i UTRZYMAĆ ! a mądrali tu naprawdę nie brak, wiec te fotki SPSowych wypasionych baniaków są sitem na młyn mąciwodów.
  22. tomajk

    Mandaryn a Pseudocheilinus hexataenia

    Zaskoczony jestem niezmiernie, że tak rożne gatunki mogą walczyć ze sobą. Po miesiącu od zasiedlanie Heksatenii wpuściłem parkę mandarynów i absolutnie żadnego zainteresowania z jednej czy drugiej strony. Heksa buszuje po całym akwarium, tak samo mandaryny ale naprawdę nie ma żadnej agresji, wszystko w najlepszym porządeczku. Zastanawiam się nawet nad druga parą mandarynów, tym razem Picturatus.
  23. tomajk

    540L projekt w trakcie realizacji :)

    No Rafale, foteczki pierwsza klasa Pocieszyłeś mnie też z tymi błazenkami i Xenią, moje również się tułają a potężny "trawnik" xenii leży "odłogiem" może i te gamonie wtrszcie anektują tego korala, świetnie to wygląda.
  24. tomajk

    klejenie korali do skaly

    Ty się chłopoku nie baw tylko przyklej wreszcie te korale A tak na marginesie, to coś mi się obiło o uszy, że będą zmiany w koralach u ciebie, to powiem że po przyklejeniu do skały niestety nie łatwo jest je oderwać więc klej tylko to co na pewno zostanie, bo będzie kłopot. :smile:
  25. tomajk

    klejenie korali do skaly

    Włodek bez problemu przyklejam na skałach podstawki do których są przyrośnięte korale dwuskładnikowym klejem AM do korali. Co prawda wiąże kilka godzin ale trzyma bardzo dobrze. Oczywiście robię to na mokro pod wodą, jedynie wyciągam korala nad wodę by nałożyć klej. Trochę "syfi" ten klej do wody ale bardzo szybko woda się oczyszcza i jest wszystko OK. Jak się dobrze przyciśnie to z oderwaniem są naprawdę problemy bo trzyma bardzo mocno.
×