-
Zawartość
614 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez tomajk
-
Trzymałem kiedyś wodę z podmiany przez 2 tygodnie 200L, beczka plastikowa, pompka cyrkulacyjna, bez grzałki, ale temperatura w pomieszczeniu 22'C Woda jak najbardziej nadawała się do zalania akwarium. Sądzę, że przy odpowiedniej cyrkulacji spokojnie wytrzyma z miesiąc, może kostka napowietrzająca będzie dobrym rozwiązaniem.
-
TMK to Ty jesteś specjalistką w tej materii :smile: przyznam się, że nie zakumałem kto mnie do tablicy wywołał, i teraz to aż się głupio poczułem. MNIE moją skromną mua Ty pytasz się co zrobić ? To ja od ciebie raczej oczekiwałbym rad, ale z jednym się na pewno zgodzę, że nie raz nietuzinkowe podejście, czy nawet inne spojrzenie na z pozoru błahy problem stawia go w całkiem innym świetle i podpowiada inne sposoby rozwiązania tego samego problemu, nie raz nawet prostsze i skuteczniejsze. Po swoich przebojach z plagami dino i cyjano zauważyłem, że zbyt mała ilość NO3 i PO4 powoduje, że te algi się rozrastają, bo potrafią wiązać wolny azot a nie ma żadnej konkurencji bo brak pokarmu więc jest dino. W momencie gdy poziom pokarmu dla bakterii jest odpowiedni, to nie ma tej paskudnej plagi. Z pokarmem typu NO3 czy PO4 wiąże się też intensywny wzrost "łąki" ale ja traktuję to jako całkiem niezły posiłek dla ryb i widzę, że przy odpowiedniej obsadzie problemu w zasadzie nie ma. Teraz "reguluję" poziom organiki w akwarium karmą dla ryb, być może moja metoda nie jest właściwa, ale jakoś tak już nabrałem w miarę wprawy w obserwacji swojego akwarium i wypracowałem sobie taki sposób. Widzę kiedy czego brakuje i jeśli nadchodzi pora na jod (barwa alg wapiennych i słabe pompowanie się favites) to leję jod no itd. itp. Wracając do dokarmiania bakterii, to na mój chłopski rozumek po prostu wrzucałbym w miarę regularnie małe porcje jakiegoś mrożonego drobnego pokarmu, to choć życie w skale miałoby co szamać, a przecież też wydala.
-
Mam nadzieję, że MINERALIZATOR ominąłeś ? 2000L na 400Litrowy baniak to byłoby w sam raz, jeśli nie masz zbyt wielu kolanek i zawijasów na spływie, to 3/4" da radę. Czy masz rewizję ? powinna być, dla bezpieczeństwa, jeśli masz jakąkolwiek to nie powinno być problemów ze spływem. Weź tą sztuczną skałę wyciągnij, niech wyschnie, posklejasz sobie z niej jakąś fajną konstrukcję. Do baniaka wstaw ŻYWĄ skałę, to będzie podstawa filtracji, później jak już życie będzie bujać się na tej skale solidnie możesz dokładać tą sztuczną, miej tylko nadzieję, że nie będzie z nią problemów jakie mieli ludzie z ceramiką w akwariach. Myślę że wszelkiego rodzaju ceramika jest dobra do FO, na baniak z koralami nie ryzykowałbym w ilości większej niż 20% LR.
-
Myślę, że ten sposób to po prostu nieudana próba popsucia wody, bakterie które są potrzebne zasiedlają skałę i piasek, jeśli nie dostaną żarcia pod "pysk" nic z tego nie będzie, nie ma żadnych zwierząt, które rozniosły by ten pokarm po zbiorniku. Małe ilości drobnego pokarmu powinny być lepsze. Jednak jak już wspomniałem najlepsza będzie rybia kupa i nadmiar mrożonki rozpylony na całej przestrzeni. Zaczynam się też zastanawiać czy ty sobie po prostu jaj nie robisz, po co ten tytuł wątku, czy ja jestem jakim guru akwarystyki morskiej, czemu akurat moja opinia jest tu tak ważna ? Kiedyś wspomniałem o "dokarmianiu" bakterii w świeżym akwarium, i dalej uważam że trzeba to robić, by nie spowodować "wahadła" ale przeginanie bądź w jedną bądź to w drugą stronę, nie służy dobrze akwarium. Z resztą jakiekolwiek zabiegi mające podnieść NO3 jeśli miały by odnieść natychmiastowy skutek będą z pewnością na dłuższą metę równie szkodliwe jak nie robienie niczego. Wrzuć ze dwie większe ryby, karm solidnie, kontroluj poziomy i dodawaj kolejne zwierzaki.
-
Multikontroler załatwi sterowanie pracą 4 pomp, ale gdy masz plan kupna Profiluxa, żaden kontroler nie jest potrzebny. Baniaczek nie duży, 10mm to wcale nie jest mała grubość, warto dać już OW. Widać paskudną zieleń na krawędziach, zamiast ładnie na niebiesko "świecić" to czarnota taka ten float. Ale 8mm i mniej to już faktycznie małe ma znaczenie typ szkła, tak że te 8mm to taka graniczna grubość, ale co OW to OW.
-
U mnie woda RO do zalania leciała prawie 2 tygodnie, ale to było 2000L, co tam u ciebie za filtr, że tak długo trwa zalewanie ? Nie masz nikogo w okolicy z akwarium morskim ? warto byłoby zasilić wodą z podmiany od jakiegoś morszczaka, to tak w temacie życia, może z kilogram pisku tez "używanego" ?
-
Nie nie to było całkiem co innego, no i nie po naszemu ale tu też parę ciekawych rzeczy można się doczytać. Pierwsze co właśnie moją uwagę zwróciło, to w NWM jest 0,07mg.l PO4 a tu większość okrzyczałaby że TAK DUŻO !!! Warto poprzeglądać takie tabele.
-
Twardym trzeba być nie mientkim i nie pobudka tylko pobudka rano trzeba wstać i tp-sa i td. PS. Dodam też, że jak Ty tu porządku pilnujesz, nie trzeba wcale regulaminu by średnio inteligentny debil pojął w pięć minut, że używanie wulgarnych słów, szczególnie w stopce powinno skutkować urlopem. A Ty widzisz to i nie grzmisz. :ok:
-
Gdzieś trafilem na tabelę z dokładnymi pomiarami zawartości różnych soli, było naprawdę dość dokładnie wszystko przebadane no i jakieś "nawozy" były i to celowo i wcale nie tak mało. Trudno też powiedzieć czy czasem test nie zareagował w ten sposób z powodu "nieprzegryzienia" się jeszcze świeżej solanki. Odczekaj ze 2 doby jak już napełnisz i posolisz na zicher. A gloniska to powinieneś mieć, bardziej byłoby zastanawiające czemu ich nie ma, więc tym się nie martw. Może faktycznie by zaoszczędzić sobie stresu, to na początku tylko zasolenie i temperatura, resztę odłóż do czasu aż będzie żywa skała no i woda jako tako się wyklaruje, wtedy tak dla samej wiedzy i treningu warto się pobawić, sam tak też robiłem.
-
Na takie akwarium dwie pompy Tunze 6055 regulowane, ze sterownikiem lub do tego Profilux i masz piękną symulację falowania no i "współczynnik zadymy" 55 czyli ohoho. Zaletą tych pomp jest regulowana wydajność, wiec luzik. Za mocnego odpieniacza nie ma co ładować, będą problemy takie same jak przy zbyt małym, tyle ile fabryka dała i starczy ale nie rakieta AP600, chyba że tylko nocą będzie pracować parę godzin. Tan AM Blue 1000 powinien sobie spokojnie poradzić. Co do AM 15000 to czy widziałeś TĄ SCANIĘ na własne oczy ? obawiam się, że zabraknie ci miejsca na korale jak chcesz ją zamontować, mam sporo miejsca ale przenigdy nie wstawiłbym TEGO CZEGOŚ do akwarium.
-
Te "fosforany" to masz raczej ze skały a nie z soli. Myślę, że zacząłeś z innej strony, zamiast wpierw żywa skała i nacisk na filtrację, dopiero później dekoracje z ceramiki to na pierwszy ogień poszła sztuczna skała. Jeśli chcesz ją "ożywić" to wato byloby z worek żywego piasku albo jeszcze lepiej jakiś "używany" wydębić i zasiedlić choć garstką właściwych mikroorganizmów.
-
50g krewetki na 400L to bardzo dużo, może nie trzymaj aż takiej ilości, 5g byłoby wystarczające a i tak bym podzielił to na porcje i co dzień odrobinkę, tyle co by może jedna ryba średniej wielkości zjadła. Obsada rybami chyba już jak najbardziej wskazana, pokarm i kupa zrobią swoje najlepiej.
-
Białobrody piękna rybcia to fakt i tak by kiedyś do mnie trafił. Mizerny jest, bo głodzone są ryby celowo przed transportem by obniżyć poziom azotanów, czyli mają przymusową lewatywę. Mam jednak nadzieję, że się odpasie. To moje luzackie podejście to pozory tylko, ja każdy krok raczej przemyślę, poczytam, trochę poprzerabiam na "swoją modłę" czyli "zaadoptuję" i wtedy dopiero. Białobrodego miałem kiedyś, był całkiem zdrowy ale przez głupie parę kropek na borsuku wykończyłem go tak samo jak lineatusa, elegantsa i najeżkę, teraz wierzcie mi, że jak czytam o "leczeniu" to skóra mi cierpnie. Jedno natomiast zauważyłem i biorę bardzo na serio, to że gdy środowisko jest dla ryb dobre, to ospa stresowa nie jest problemem i wszelkie zabiegi "lecznicze" tylko dodatkowo stresują ryby. W planie mam odłowienie paletek, czy raczej srebrzyc, czy jak im tam, w to miejsce będzie mógł trafić hepatus, no i może jakiś wisienek na torcie. Ale jak je odłowić bez demolowania akwarium ? tego to nie wiem, na haczyk to pierwszy się złapie lopezi, jest już tak duży, że na patelnię by się nadał, ale to przecież mój kumpel i taj tu takiego na haczyk
-
Wczoraj wieczorem do obsady dołączyły nowe zwierzęta. Właściwie miały to być jedynie krewetki Wurdemani, których zadaniem było rozprawienie się z apitazją, niestety dość licznie opanowała podstawki szczepek korali w refugium. Niestety lub stety okazało się, że AM miał z czwartku na piątek dostawę ryb więc nie wytrzymałem i kupiłem białobrodego takiego którego kwarantanna nie zdążyła jeszcze wymęczyć. Chyba było to dobre posunięcie, bo oprócz tego, że wygłodniały to jeszcze był w dobrej kondycji. Skubnął nawet parę kawałków solowca jeszcze w worku po 10 min od wstawienia do refugium by wyrównać temperaturę i zasolenie. Aklimatyzacja jak to u mnie czyli NIEPRZEPISOWA, bo odlana prawie na maksa woda "sklepowa" do tego w czasie "fajeczki" dwie dolewki po solidnej szklance no i po kolejnych 10min rybka pływała w akwarium. Po niespełna 15 min zaczęła obskubywać skałę i gdyby nie starzy lokatorzy nie miałbym żadnych obaw o zdrowie tej ryby. Na szczęście nie są tak nieznośnie upierdliwe, sam białobrody też jest mniejszy od nich więc jest duża szansa na powodzenie. Ten sam manewr zrobiłem jakiś czas temu z mandarynami, czyli wykosiłem zaraz po przyjeździe z importu nie czekając aż przejdą kwarantannę, i być może dzięki temu mam wypasione sztuki które już kilkakrotnie składały ikrę. Przy okazji cyknąłem okonie, bo i one też zaciekawione oglądały "NOWEGO" Ten też ciekawski.
-
Zasiedlaj rybami i karm mrożonkami na tyle obficie by utrzymać parametry, bliskie zeru ale nie za bardzo bliskie. A będzie to teraz szybko postępować no i zacznie się huśtawka bakteryjna. Może ten sposób z krewetką będzie dobry, choć ja uważam że najłatwiej poziom NO3 jest utrzymać obsadą. Dla tego też te zalecenia stopniowego zasiedlania mają wielki sens, flora bakteryjna rozwija się równomiernie i jest w stanie przyjąć kolejnych "żywicieli" Słyszy się często, że mrożonki płukane są w wodzie i dopiero po odcedzeniu podawane jako pokarm, ja tego nie robiłem i nie robię, cześć tej wody odstałej z pokarmu zlewam do refugium gdzie mam zaaranżowane małe szczepkarium, korale łykają jak młode rekiny takie papu a w mrożonkach mam też serca wołowe i indycze, ta krew jest z pewnością niezłym pokarmem dla korali a i również dla bakterii.
-
Dziś oglądałem LAMPĘ przez duże "L" nie wnikam w szczegóły ile to watów na litr, bo nawet na same waty to mało, ale już ile tych lumenów idzie w same korale czy w ogóle w zawartość to już insza iszość. Myślę, że jak ktoś mądry, zrobi porządne oświetlenie, nawet bazując na HID wyrwane z auta, to będzie to lepsze, niż wydawałoby się super lampa za ciężką kasę. Ja sam kleciłem oświetlenie, i jestem pewien, że osiągnąłem lepszy wynik niż firmowe lampy, oczywiście jeśli chodzi o efektywność, czyli przetworzenie watów na/polip, czy rybkę, czy nawet ziarnko piasku na dnie. Nie widziałem jeszcze porządnej lampy i nie chodzi mi wcale o jakość wykonania, tyko i EFEKTYWNOŚĆ. Nie trzeba mieć wiedzy nie wiadomo jakiej by zauważyć czy ta lampa ŚWIECI, czy tylko prąd zużywa. Tak więc dziś miałem wątpliwą przyjemność zobaczyć lampę która z pewnością zużywa energię ale nic po za tym.
-
O i chyba mamy odpowiedź, myślę że Roman bardzo dobrze to ujął. Ja tam żadnej tajemnicy nie robię, PO4 0,03-0,05 NO3 5-10 Jak miałem wartości bardzo bliskie 0 to miałem kłopoty na początku, a że znacie mnie, żem NIEPOKORNY, sam bez zezwolenia skreciłem odpieniacz, wywaliłem wszystkie absorbery, odstawiłem (a raczej skończyły się) wszelkie bakterie i pożywki i teraz mam święty spokój. Kiedyś rozglądałem się za testami, również i Hanna wypasiona była w planie, teraz testy robię co 2-3 tygonie i to tylko aby się upewnić czy aby czasem coś nie jest nie ten teges panie
-
A skąd wiecie, że ta pogoń za ZEROWYMI wartościami NO3 i PO4 nie "pozwala" się przyznać, że się ma w baniaku więcej niż ZERO ?? Co by WIELCY nie powiedzieli, to i tak znajdą się WIĘKSI i tak będzie MNIEJ NIŻ ZERO
-
Jak montipora zarośnie ci już niebawem całą szybę tylną, to będziesz miał świetne tło strukturalne 3D Tylko wstawić do nowego baniaka od wewnątrz i jak znalazł dekoracja. Sadzi wszystko bezlitośnie w górę, :good: PS. a co ty chcesz od fotek ? kurcze jak na "idiotkamera" to i tak bardzo dobrze wyszły.
-
Korale nie powinny zbrązowieć, lecz nabrać koloru, ale faktycznie nalot rdzawy na piasku może się pojawić i dobrze mieć go jako wskaźnik, jak znika to znaczy że braki, jak za dużo - to zmniejszyć dawkę. Może faktycznie ten 1ml wystarczy hmm.
-
Ja bym z tymi kostkami nie przesadzał, ale ABC po 1ml co drugi dzień to maaaluuutko, Spokojnie możesz lać codziennie. jak zobaczysz tylko jakieś zmiany to zmniejsz żeby nie przegiąć.
-
Nie wiem czemu wcięło fotkę, ale to coś na serwerze IH, nie pamiętam jaka była wiec wrzucę pierwszą z brzega.
-
Sterowane maja tą zaletę, że można ściemnić, a za jakiś czas przy powiększaniu baniaczka 120W jak znalazł bo oszczędności w cenie nie wielkie, a że powiększanie będzie prędzej czy później to jak wiemy nieuniknione :good:
-
Te 240W to jest żadne ciepło, nie ma najmniejszych szans na poparzenie, z resztą gdyby nawet obudowy zrobiły się ciepłe to znaczyłoby o krótkim żywocie diod, bo jak wiemy nie lubią ciepełka. Ale inne sprawa jest nie ciekawa w tak niskim ustawieniu paneli, będziesz miał zafajdaną solą szybkę osłonową, przy tej odległości od lustra wody to kurcze nie widzę tego jakoś. Może wycięcie otworów w pokrywie tam gdzie mają być panele i postawienie ich na wierzchu byłoby lepszym rozwiązaniem. Obudowy, szczególnie BP są naprawdę estetyczne, do tego wyświetlacz też lepiej jak będzie widoczny. 4cm nad lustrem wody to raczej będzie niewypał w przypadku ver 1 lub 2 bo BP to mają około 10cm wysokości więc w tym przypadku to całkiem odpada.
-
Do tego dochodzi smrodek z sumpa, bez podłączenia do jakiejś wentylacji będzie kiepsko. Nie ma BEZGŁOŚNYCH pomp, czy odpieniaczy, są jedynie mniej hałasujące, cyrkulacja której się nie da wyłączyć, nawet na małych obrotach daje czadu. Jeśli nie przeszkadza ci szum 2 włączonych komputerów na standardowym chłodzeniu to wytrzymasz, ale wietrzenie szafki z sumpem to już inna inszość. tfuu. miałem już nie pisać, ale aż mi ciarki chodzą po plecach jak pomyślę z jakimi problemami będziesz się borykał. Dodam, że tej wielkości słodkowodne to na luzie w sypialni, bez zastrzeżeń, solniczka to jest inna bajka jeśli chodzi o graty.
