Skocz do zawartości

andyKRK

Użytkownik
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

O andyKRK

  • Ranga
    Newbie

Informacje

  • Akwarium
    330
  • Skąd
    Krakow
  1. @lufcik: Masz racje, nadzwyczajna sytuacja i jakos trzeba sobie poradzic. Natomiast mam nadzieje ze duzo ludzi tutaj przeczyta ten post i sie nauczy z mojego bledu. No i mam nadzieje ze nikt sie nie da juz oszukac przez Oliwiera. Na nastepny raz wiem ze trzeba bedzie spisac umowe i pomierzyc wszystkie koralowce. Najlepiej porobic zdiecia i doc to z obu stron podpisac. Wtedy nie ma wymigow i klutni jak cos zostanie sprzedane.
  2. Przepraszam za to,że się nie przedstawiłem.Nazywam się Andrzej. Jestem z Krakowa. Mam zbiornik 330l. Raczej nie jestem bywalcem na forach. Może patrzę na tą całą sytuację przez pryzmat niemieckich sklepów akwarystycznych z którymi do tej pory współpracowałem. Nie jestem z konkurencji. Od niedawna mieszkam w Krakowie i dlatego też nie udzielałem się nigdy na forum, ale cała ta sytuacja spowodowała,że postanowiłem poszukać opinii na temat tego sklepu. Jak najbardziej rozumiem Twoje podejście do sytuacji, która mnie spotkała, ale wyobraź sobie,że przeprowadzasz się do nowego miasta, jest weekend, nie masz w nowym mieście znajomych akwarystów a Twoje akwarium gotuje jak zupa w garnku. W takiej sytuacji nie ma czasu na szukanie znajomych lub sprzedaż. Może ja jestem przyzwyczajony do innego poziomu obsługi klienta. Następnym razem w takiej sytuacji zgłoszę się do Ciebie o pomoc :)Pod warunkiem,że nie sprzedaż moich zwierząt:)
  3. Doświadczenie ze sklepem Akwa Marin Chciałabym się z Wami podzielić moim doświadczeniem ze sklepem Akwa Marin. Kilka miesięcy temu miałem problem z akwarium. W związku z przeprowadzką i komplikacjami z tym związanymi parametry wody nie pozwalały mi na dalsze przetrzymywanie zwierząt. Dlatego też zwróciłem się z o pomoc do właściciela sklepu Akwa Marin. Byłem mile zaskoczony faktem,że właściciel pomógł mi przechować moje ryby, korale i krewetki. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że po kilku miesiącach ( tyle potrzebowałem na odbudowę akwarium), gdy przyjechałem po odbiór zwierzaków, pojawiły się problemy. Okazało się, że wszystkie ryby, kraby i krewetki zostały sprzedane. Nie dopuszczalna jest dla mnie sytuacja, w której pojawiam się w sklepie po odbiór Stigmatury, ale nie dostaje jej, ponieważ jak tłumaczy właściciel , nie jest możliwe jej wyłowienie, gdyż ukryła się w skale. Ja w odpowiedzi proponuję,że odbiorę ją za 2 tygodnie. Pojawiam się po 2 tygodniach i dostaję informację,że zwierzę zostało sprzedane. Jak się okazuje 11 z 18 moich korali również zostało sprzedane w tym m.in. Acanthastrea o wyjątkowej kolorystyce. Odebrałem 7 moich korali plus tą część, która została zastąpiona przez inne egzemplarze. Uważam, że całą tą sprawę można było rozegrać w inny sposób oznaczając moje okazy lub umieszczając je w zbiornikach,które nie zawierają okazów na sprzedaż. Tym bardziej,że sklep dysponuje takimi możliwościami. Ponad miesiąc domagałem się zwrotu Stigmatury, 2 Acanthastrea i paru innych korali. Właściciel nie odpowiadał na moje wiadomości. Jeśli to robił, to w bardzo zdawkowy sposób. Postanowiłem wybrać się osobiście do sklepu i otrzymałem informację,że Stigmatura nie jest zamówiona ( poprosiłem o jej odkupienie) oraz w przypadku Acanthastrea, pracownik nie był w stanie udzielić mi informacji i poprosił, abym uzgodnił tą kwestie z Panem Oliwierem. Pan Oliwer nie odpowiadał na moje wiadomości. Zdenerwowany napisałem właścicielowi smsa z pytaniem, które Acanthastrea jest skłonny oddać. Zaznaczam, że moje okazy miały ok. 7 cm. Pojawiłem się w sklepie po raz kolejny i po raz kolejny zapytałem o moją Acanthastrea i pracownik powiedział mi, iż został poinformowany,że ma mi przygotować 1 cm szczepki Acanthastrea. Lekko mówiąc , wpadłem w szał i napisałem email do Pana Oliwera, załączając zdjęcia moich okazów i zaznaczając ich wielkość. Mija 10 dni- bez odzewu. Piszę ponownie wiadomość z prośbą o odpowiedź i otrzymuję telefon od żony Pana Oliwera. Pani Iwona była oburzona. W końcu mi pomogła a teraz ja się domagam terminu zwrotu i śmiem krytykować ich zachowanie. Pada wymówka, że Pan Oliwier nie był w stanie odpowiedzieć na moje wiadomości a fakt sprzedania moich zwierząt został wytłumaczony niewiedzą pracownika, który pracuje tylko w soboty. Nie wiem co Wy o tym sądzicie , ale dla mnie to jest ewidentny brak profesjonalizmu. Zaznaczam,że chciałem Oliwierowi odwdzięczyć się za przechowanie moich zwierząt i oddać mu pół rzadkiego i drogiego korala o wielkości pięści. Sam Oliwier nie przystał na moją propozycję. Nadal czekam na rekompensatę. Jestem ciekawy jakie jest Wasze zdanie na temat tego sklepu.
×