-
Zawartość
862 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Zawartość dodana przez falco66
-
Tematyka naszego forum jest dosyć specyficzną. Może, "szefowie" zastanowią się nad moim skromnym pomysłem. Może zaproszenie na forum, naukowców z tematyki ichtiologii morskiej i nie tylko, oceanografii, biologii morskiej, ichtiopatologii, - wprowadziłoby do naszych szeregów coś nowego. Naukowe badania, wypowiedzi oparte na doświadczeniach, myśli oparte na naukowym podejściu, - Na takiej wiedzy i doświadczeniach, z jednoczesną dyskusją z naukowymi "fachowcami " - to by było COŚ.. Często błądzimy w podstawowych sprawach, choć mniemamy że wszystko jest ok. Potem, widzimy, że coś nam nie wyszło, dla czego? - zazwyczaj powód jest jeden - brak wiedzy. Myślę, że w "akademickim świecie" są osoby które podjęłyby pałeczkę "wyzwania" z korzyścią dal ich badawczych programów i dla nas miłośników akw. morskiej. Byłoby to pierwsze forum o naszej tematyce, zrzeszające osoby posiadające wiedzę nie tylko doświadczalną na bazie swych zbiorników ale wiedzę naukową, która może zostać tutaj zweryfikowana z pożytkiem dla nas ale również dla ich pracy badawczej.To tylko taka myśl - jednak- jeśliby któryś z "szefostwa" tego forum skorzystał - ile by mogła dać dobrego dla WSZyTSKICH......
-
Czy ospa ustąpiła? Nie - powód prosty - ona nigdy nie wyginie, bez "leczenia" akwarium. Tego pasożyta można zminimalizować ale w baniaku z koralami, pozbyć się nie da. (dla osób niewiedzących - preparaty "leczące" ryby szkodzą koralom). Dążę do uodpornienia ryb poprzez poprawę ich kondycji zdrowotnej. UV/ węgiel - stosuję - jednak - znając rozwój "ospy" - wiem że pozbyć się tego nie da w funkcjonującym baniaku. Z tym trzeba żyć jak z boreliozą, malarią czy inną przewlekłą chorobą, z której wyleczyć się nie da, jednak można zmniejszyć jej patogenne oddziaływanie. Dbam o swoje rybki by były w formie i jak na razie - chyba mi się to udaje.
-
wszystko na temat - a tu takie pomysły się rodziły razem z moimi - znów będę dupkiem.... szkoda że wcześniej o tym nie napisałeś..Białystokn będzie mógł po mnie poszaleć!!!!!!
-
sushi - naprawdę PROSZĘ - jeśli wiesz - to powiedz - sucha skała - to skała oczyszczona chemią wydobyta z oceanu? czy nie?
-
temu zadałem to pytanie.. Może zbudzi w ludziach chęć otwarcia się dla "nowych"... w co nie wierzę niestety a czego życzyłbym tym "nowym" by otwarli się starzy. Nie jestem bez winy - też mnie emocje poniosły - masz rację.... Możesz wierzyć czy nie po "naszej prywatnej rozmowie" przeprosiliśmy się wzajemnie. I kolega mnie i ja jego. Czy potwierdzi - myślę że to człowiek honoru.
-
jęsli to prawda co Sushi pisał, że skała jest czyszczona chemicznie - to - pomyślcie - to równie przydatne jak budowanie akwa na np sztuczych tworach
-
1.Przypomnę że to ja napisałem o debiliźmie ludzi jeśli celowo tak krzywdzą stworzenia. 2 Ja zacytowałem definicję. 3. Nie twierdziłem od samego początku że ryba bez płetwy ogonowej nie potrafi pływać co nawet widać na filmie. 4. Twierdziłem i dalej twierdzę że ta płetwa jest im do życia potrzeba inaczej natura nie dałaby rybą tych płetw i o to tu tylko chodziło. 5. To z innych wypowiedzi wynikało że ta płetwa jest zbyteczna - czego przykładem ma być ogończa która nie ma typowej płetwy ogonowej. 6. Dla Tofika - z jego czy mojego cytatu "Płetwa ta stanowi główny napęd popychający rybę do przodu"
-
i co mam Ci na to odpowiedzieć - że podważasz autorytety ichtiologii??? Pisz co chcesz. Wyciągnąłem rękę - Ale Ty jej nie potrzebujesz boś mądrzejszy - to sobie bądź. A ty to w ogóle wiesz o czym piszemy? - dupczysz coś w ogóle bez sensu. @falco66 - upominam po raz pierwszy i ostatni:) - czasem lepiej zamilknąć niż napisać dwa zdania za dużo... @dominik
-
Suschi - zbyt inteligentny jesteś by pierdzielić głupoty. Oboje wiemy że o jeden most za daleko poszedłeś... Ja nie chciałem w swych wypowiedziach w Twym kierunku niczego złego. źle odebrałeś mój może nie do końca trafny żart. Jednak, nie dyskredytujmy się tutaj wzajemnie bo chyba nie o to chodzi. A ryby jednak potrzebują, może poza Twoja ogończą płetwy ogonowej
-
a co ma ogończa przyjacielu do ryb z "normalnymi" płetwami ogonowymi??? bo - nigdy nie mówiłem żem rozgarnięty wiec nie pojmuję?
-
płetwa ogonowa - (łac. pinna caudalis, ang. caudal fin) – u większości gatunków jest jedna, rzadziej dwie. Jej główną funkcją jest tłumienie zawirowań wody. Najczęściej nazywana jest po prostu ogonem. Płetwa ta stanowi główny napęd popychający rybę do przodu. Ruch ryby jest efektem powtarzalnych, silnych skurczów mięsni, następujących faliście wzdłuż jej ciała. Tak więc wszystko na temat - uczyć się chłopcy uczyć i jeszcze raz uczyć......... to ze szkolnictwa szkoły podstawowej - stare byki!!!!
-
teraz to mnie wkurzyłeś - napisałem powyższe w dobrym znaczeniu tych słów. Skoro z Ciebie takie Panisko, to Ci powiem że doucz się do czego służy płetwa ogonowa. Poczytaj - a potem pierdziel.
-
Jeśli to piszesz świadomie, bez alkoholu (bo nie lubisz z tego co już wiem ) i bez "fajki pokoju", to to ciekawe.... Mnie uczono że płetwa ogonowa jest potrzebna rybą w pływaniu..... ale może masz rację. Facet o tym wiedział, że nie potrzebna, to obciął bo mu się tak lepiej widzą..
-
Też na to wpadłeś i chcesz zostać milionerem? cholera za dużo gadam Nie ma mocnych - chemia i tylko chemia..innego wytłumaczenia tego fenomenu nie ma. Suschi - a jak pisałem o porożach to byłeś zbulwersowany.... toż to takie samo "trofeum" tylko że trafia nie na ścianę a do wody
-
Może za szybko pływały by je poobserwować to poobcinał ogony... Teraz może je filmować i się nimi chwalić??? Ot różne zboczenia gnębią ludzi na tym świecie.....
-
Matchek- wybacz, ale to co pokazujesz to nie sucha a "mokra sucha" skała...FoxRacing -jeśli jest oczyszczona to spoko, pytanie czym ją oczyścili że taka doskonała...... Jakoś inni takowej nie oferują wnioskując po wypowiedziach wyżej.... Czy czasem tak nie jest że ta żywa skała zostaje poddana odpowiedniej "obróbce" chemicznej, następnie suszona i sprzedawana? - jest przecież doskonała.... Chyba otworzę kamieniołom na jurze, przy takich trikach, to można być największym "dostarczycielem" suchej skały pochodzenia morskiego... Może w końcu będę milionerem?????
-
Kolejny dzionek z moimi pokolcami upływa spokojnie.... Białobrody pływa w toni, niesamowicie wielkie "bąble ospowe" zanikają. Pozostała banda ma jeszcze ospę, ale widać że "obsyp" zmniejsza się. Ogólnie wszystkie jedzą. A pokarm z czosnkiem i nie wybrzydzają. Mały japonikus przestawił się na denerwowanie białbrodego, a jak mu się znudzi to wkurza nigricansa. Podpływa do obu i tańczy z nimi chwile w kółeczku po czym czmycha w swój rewir. Najciekawsza sprawa to sochal i lineatus. Toż to koledzy. Jak odławiałem hepatusy to potrafili razem dominować w pułapce w wspólnej zgodzie i harmonii. Miło popatrzeć jak fajnie jak na razie się dogadują....
-
Żeby Cię pocieszyć - miałem to samo tylko na żywej..... Ale co miałem zrobić? Jak w temacie morskim byłem "gówniarzem"?, i wierzyłem swemu guru???? Pal sześć - ja im odpuszczam i niech Bozia im odpuści - ale tak się nie robi. Jednak to Polska - kto kombinuje ten tylko żyje... I na bazie takiego podejścia mamy przepisy które widzą zwykłych ludzi jako złodziei i tworzą problemy dla normalnych uczciwych osób...
-
Może teraz coś "zgubiłem"?, Chciałem w swej wypowiedzi wykazać tylko że otoczenie pozostałości organicznych dywersyfikuje podatność ich na czynniki warunkujące o ich procesach rozkładu.
-
A ja nie pisałem o deszczach wcześniej? pisałem. Jednak, nawet, Tam są ulewy, tak silne że wyschnięta gleba nie jest w stanie chłonąć opadów w pierwszym momencie. Po prostu woda płynie po glebie.... Jednak - odnosząc się do Twej wypowiedzi - jak ma ta woda, padająca z nieba nawilżyć ukryte obumarłe organizmy wewnątrz skały która ma temperaturę pow 50-60 stopni C.? Najpierw wyparowuje a następnie spływa jak po parasolu. W strefie przyoceanicznej (mówię o Afryce bo tam byłem),ulewy nawet w porze deszczowej to opad góra do godż. Potem znów wypogodzenie i skwar, a następnie znów opad..... Tam nie ma nawet much (nieliczne), a za tym nie mają gdzie się rozmnażać. W glebie nie ma próchnicy, bo tak szybki jest rozkład organiczny, bo martwe czy rośliny czy zwierzęta, poddane na działanie wody i temperatury, ulegają niesamowicie szybkiemu rozkładowi. Jednak, obumarłe organizmy ukryte przed tymi czynnikami, po prostu nie mogą zostać tak szybko zmineralizowane. Dla czego Twoim zdaniem odkrycia paleontologiczne z tych rejonów koncentrują się jedynie do jaskiń i gór???, Bo są ukryte przed działaniem czynników atmosferycznych, co chroni je przed "normalnym" dla tej strefy klimatycznej rozkładem.
-
"po co mi pióra jak i tak w ciepłym domku siedzę - stwierdziła papuga w klatce".... Normalnie, ktoś im je poobgryzał....i tyle, chcą żyć to im odrosną, jak nie to ten co obgryzł ogonki posili się i nimi w całości.... Normalna rzecz w przyrodzie. A nie szukanie domu dla konia co dawno winien być przerobiony na salami.
-
i jeszcze jedno - faktem jest że rozkład substancji organicznych w gorącym klimacie jest nieporównywalnie szybszy niż w naszej strefie zoo czy fitogeograficznej, ze względu na podniesioną wilgotność i temperaturę. Jednak, jeśli martwa substancja organiczna jest ukryte w skale wystawionej na działanie słońca, to albo zostanie zasuszona albo rozłożona przez organizmy rozkładu. Te jednak przy braku wilgotności (bo poddane działaniu słońca o temp. 50 stopni C co najmniej), nie mają prawa bytu. Wniosek jest, niestety prosty. Kupując suchą skałę, kupujecie zmumifikowane, nie rozłożone organizmy na niej bytujące. Co kupić i co robić z już zakupioną skałą? sami zdecydujcie.
-
O to właśnie chodzi - uważam że obecnie, przy takim popycie na skałę suchą, mało jest skały "czystej" a w większości to skała po prostu żywa = wysuszona na słońcu. A tam musi się znaleźć organika. Osobiście nie wierzę że istnieje coś co można określić suchą skałą, z zdemineralizowaną organiką. Taka skała musiałaby leżeć latami na słońcu po wydobyciu z wody. Jej cena musiałaby być o wiele większa od skały "żywej". Jeżeli nawet pozyskuje się tę skałę z pokładów "wysp koralowych" wystających ponad powierzchnie wody, to to również jest zaśmiecone organiką oraz wpływem związków chem. zawartych w opadach atmosferycznych. Reasumując - sucha skała to skała wydobyta najprawdopodobniej z oceanu poddana procesowi suszenia, z nierozłożoną substancją organiczną. Jeśli się mylę i macie jakąś wiedzę w tym temaci chętnie się z nią zapoznam.
-
Ale co? to że hepatus nie miał płetwy ogonowej? Powinien odrosnąć, jeśli pozostała jakaś tam jego część... w czym widzisz problem?
