Skocz do zawartości

falco66

Użytkownik
  • Zawartość

    862
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez falco66

  1. falco66

    Pierwsze akwarium - 30l

    Skoro jesteś z Katowic - to masz sklep na miejscu w Katowicach.
  2. falco66

    pokolce - razem

    Stało się. Czarny odszedł, a pozostałe rybki zawarły pakt o nieagresji..... Poczekam trochę i wprowadzę białobrodego. Potem może jeszcze raz zastanowię się nad achillesem.
  3. falco66

    pokolce - razem

    Hepatus - wpuszczony. 3 dzionek pływa. Specjalnie kupiłem mniejszego, bo napadła mnie taka myśl, po obserwacjach poczynionych na japonikusie. Otóż - był on najmniejszym ze wszystkich nowo wprowadzonych. Wydaje się że nie stanowił dla nikogo taki maluch zagrożenia, więc większe "zabijaki" nic sobie z niego nie robiły i dały mu spokój. Jedynie nigricansowi przeszkadzał, i ten go ganiał. Ale że maluch był cwany, krył się w skałach tak że nigricans, nie potrafił go dorwać. Po czasie, przyzwyczaiły się w miarę do siebie i wzajemna agresja zmalała. Wracając do hepatusa. Pierwsze reakcje innych były agresywne. Jednak że mały, nie stawiający się, umiejący znaleźć sobie szczelinę w skale, stopniowo uzyskuje prawo pobytu w baniaku. Nawet ospa jak na razie nie wiele mu szkodzi. Innym też nie. Jedynie nigricans znów obsypany. Ale powiem szczerze że tak mnie wkurza ta jego wrażliwość na ospę, przy wredności charakterku, że nie pogniewam się jeśli odejdzie w zaświaty.
  4. falco66

    pokolce - razem

    Jeśli chodzi o pyt. LukaS - gdzie w tym kraju można dobrać "spokojne" egzemplarze? - traf i tyle. Odp. na pyt. FoxRacing - może z 2 cm był mniejszym. Wczoraj wrócił z "wygnania" Ctenochaetus tominiensis - rybce poprawiło się w główce. Grzecznie pływa nikogo nie zaczepiając. Nadchodzi czas na wprowadzenie "doris i białobrodego" - tych sobie nie odpuszczę. Zastanawiam się jeszcze nad achillesem... drogi gat. a czy na pewno wart tej kasy?... muszę przemyśleć.....
  5. falco66

    pokolce - razem

    sochal to paczka cameli, a lineatus - paczka zapałek. Lineatus pływał co najmniej rok przed sochalem. I on na początku podskakiwał.
  6. falco66

    pokolce - razem

    Dla zainteresowanych - od ostatnich strat, nic więcej nie zeszło. Rybki się dogadują. Nawet japonicus i nigricans co raz słabiej działają sobie na nerwy. Ktoś pytał o wymiary baniaka (dł 160 szer 80 gł 100). Zero agresji pomiędzy sochalem a lineatusem.
  7. falco66

    Od roslinnego do morskiego

    .....no są tacy co nie chwalą, jak się wgłębić w różne wypowiedzi.....
  8. Tak gwoli informacji - zazwyczaj przyjmuje się że wargatek sanitarnik posiada "znaczące" ubarwienie sygnalizujące pozostałym rybą że on "jest doktorkiem" i jego nie powinni inni mieszkańcy zjadać - toć to doktorek.... Zaobserwowałem, że od dłuższego czasu, starając się uzyskać "parkę" której kiedyś byłem posiadaczem ( niesamowite rytuały godowe - dla obserwatorów tych zachowań), starłem sie wprowadzić nowe osobniki by doprowadzić do znalezienia osobników mających się "ku sobie"..... jednak zawsze znikały.. Dziś moja teściowa zaobserwowała jak murena chyba stwierdziła że ma problemy trawienne - i na jej oczach - "wprowadziła" wargatka do swych trzewi... Szkoda wargatka......i tych wczesniejszych.....
  9. falco66

    Prośba o pomoc w identyfikacji płci babki

    miałem parkę - ostał się samczyk. Nie wiem czy to będzie prawda - ale dla mnie samczyk miał dłuższe paski na "gębie" i dłuższy promień płetwy grzbietowej.
  10. falco66

    Przesiadka ze słodkiego na słone.

    Większość powie że nie....... (Cholera wie co siedzi w tym filipińskim kamolu więc po co ryzykować). I może będą mieli rację.
  11. falco66

    pokolce - razem

    Każdy ma prawo do wyrażania swej opinii. Skoro udało się wprowadzić nowe gatunki do dosyć chyba pokaźnego stadka to uważam że jest to jakiś tam mały sukces. Już samo takie stadko nie mieści się co niektórym "znawcą" w głowie. Więc - erich - spokojnie. Potrzebny mi tylko czas. Uważam że po tym doświadczeniu, posiadłem pewną wiedzę co i jak robić. Myślę że doprowadzę że i achilles i białobrody, będą pływać w mym baniaczku. Nie zamykam tego tematu. Wrócę do niego. Co wyjdzie? - pożyjemy - zobaczymy. Pozdrawiam zainteresowanych.
  12. falco66

    zapomniana gorgonia

    osobiście - tego gatunku przynajmniej od 3 -lat w sklepach nie widziałem...
  13. falco66

    pokolce - razem

    Myślę podobnie, tym bardziej że jak widzisz to moje "stare" stadko długo już koegzystuje. Problem miałem z nowymi, z których 5 szt, odeszły 2. Statystycznie słabo. Jednak jak przywrócę stabilizację rozglądnę się ponownie za achillesem i białobrody. Nie popuszczę. W końcu trafią mi się osobniki którym warunki będą odpowiadać i będą przejawiały chęć dalszego życia w takich a nie innych warunkach. Uważam, że wiele zależy od cech osobniczych, indywidualnych. Ryba to nie schemat - dogmat. Jak wszystko w przyrodzie - każda jest inna. Trzeba tylko wytrwale szukać zdrowego okazu. Takowy dostosuje sie i będzie chciał żyć.
  14. falco66

    Przyjechał facet i do mojej mieściny....

    Nie wiem czy kogoś to zainteresuje - jednak o tych rekinach w Bałtyku to pisałem na poważnie. I naszym rybakom się w sieci trafił któryś z gatunków, a u niemców to nawet doszło do paru przypadków że rekin zaatakował człowieka. Kiedyś tak z nudów czytałem o "bałtyckich" rekinach w internecie.
  15. falco66

    zapomniana gorgonia

    Waldi - mam coś takiego. Nie wiem czy to ten sam gatunek; ale brunatna jest, kudłata też, tylko ta na zdjęciach jakoś sztywna a moja bardziej "falująca".... Jeśli chcesz to podjedź . Bo też nie robię wysyłek... (oczywiście żart) Na poważnie - jak faktycznie szukasz to może coś wymyślimy by kawałek Ci podesłać.
  16. falco66

    Od roslinnego do morskiego

    każdy areometr mierzy - różnica tylko w jego wykonaniu i "bezawaryjności". Każdy też ma "swoją" odchyłkę od normy. Mnie na trzech różnych instrumentach, ta sama woda wykazywała inne wartości. Skałę skleisz albo cementem ( przy większych konstrukcjach) do skały albo klejem. Najpierw postaw skałę, potem piach. Inaczej gdy piasek zostanie np. wypłukany ruchem wody, skała może się osunąć. Ja akwarium tylko przemyłem. Filtry przelałem ro. Wodę zasalam zawsze w innym zbiorniku, a dopiero po uzyskaniu odp. stężenia zalewam akwarium.
  17. falco66

    Przyjechał facet i do mojej mieściny....

    nie mówiłem o gatunkach inwazyjnych - obcych....to zawsze się źle kończy(tołpyga w ameryce, karp w australii, pstrąg tęczowy w europie). Mówiłem o "pozbyciu" się drapieżnika szczytowego z przejęciem jego roli przez człowieka w danym środowisku.
  18. falco66

    pokolce - razem

    nie chcę kiereszować nazewnictw fachowego jednak po mojemu - 2 desjardini, 1 nigricans, 1 japonikus, 1naso, 1(nie wiem co za gatunek), 1 żółtek, 1 jak żółtek ale granatowy, 1 lineatus, 1 sochal,1 i ten bandzior gdzie wcześniej jego nazwę pisałem
  19. falco66

    Przyjechał facet i do mojej mieściny....

    oj, przepraszam bardzo - proszę poszperać - okaże się że miały miejsca ataki nawet w Bałtyku
  20. falco66

    Od roslinnego do morskiego

    moja wypowiedź dotyczyła posta ci3chego ale fajnie wiedzieć że lubisz gołębie
  21. falco66

    Od roslinnego do morskiego

    no niestety - to tak jak z gołębiami pocztowymi.... wszyscy podziwiają pstrokatego szeka co do domu nie potrafi wrócić ze 100km za jego wygląd, a nie doceniają niepozornego "siwka" co z 1000km wraca w czołówce....
  22. falco66

    pokolce - razem

    Jak szybko liczę to z 11 pokolcy pływa
  23. falco66

    Od roslinnego do morskiego

    Fox - pisze z przekorą. Bo morskie to ciągły stres by utrzymać wszystko w ryzach. Jednak tak jak pisałem - jak masz wszystko wzorcowe to wszystko żyje czego przykładem są tu prezentowane zbiorniki starszyzny. Tylko najpierw trzeba doprowadzić baniak do tych wzorców. Czy warto? Twój wybór.
  24. falco66

    Przyjechał facet i do mojej mieściny....

    Karp też by się tak nie mnożył bez pomocy człowieka. I osobiście wcale nie zdziwiłbym się że np gdzieś w Japonii naukowcy pracują nad hodowlą rekinów dla celów konsumpcyjnych. To taki sam "pokarm" dla nich jak dla nas prosiak wiec czemu nad tym nie pracować? A inaczej. Czy faktycznie drapieżnik szczytowy musi zasiedlać dane środowisko skoro pojawił się w nim super drapieżnik-człowiek? Czy dzikie ekosystemy pozbawione na lądzie drapieżników, regulowane działalnością człowieka, np w Europie, odstają w czymś od takowych gdzie bytują drapieżniki? - Wiem - temat woda.... Jednak człowiek potrafi zastąpić drapieżnika szczytowego oczywiście gdy redukuje również pozostałe drapieżniki mające wpływ na daną populację znajdującą się niżej na drabinie troficznej..... Jakoś wolałbym popływać w oceanie bez nagłego stresu że może się pojawić coś co mnie zje.... Może mało kto podziela moje poglądy, jednak - wolę jeść niż być zjedzonym. Rekiny niech sobie żyją, ale takie małe, tych dużych jakoś nie lubię, chyba że w oceanarium...
  25. falco66

    pokolce - razem

    W tym "doświadczeniu" zauważyłem jedno. Te ryby, które były"zaokrąglone", to pomimo tego, że były atakowane, stopniowo uzyskiwały swój rewir. Zarówno białobrody, jaki i achilles - były takie "liściowate", bez masy..... ot, może pierdzielę ale tak to wyglądało że niby zdrowe, a jednak chude.....
×