Skocz do zawartości

falco66

Użytkownik
  • Zawartość

    862
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez falco66

  1. falco66

    Lecące akropory

  2. falco66

    Lecące akropory

    czemu nie?
  3. falco66

    Potrzeby a realia - kolejny sklep z morszczyzną ? może w Łodzi ?

    Nie wiem jak takie sklepy wyglądają w innych krajach ale u nas to pozostawiają moim zdaniem sporo do życzenia. Zwróćcie uwagę że te nasze sklepy oferują towar okresowo. Dziś jest to , bo to było w dostawie, ale jutro już tego nie kupisz bo brakło. Moim zdaniem brak jest sklepów a może nie sklepów tylko prawdziwych hurtowni które miałyby konkretne "stany magazynowe" poszczególnych "towarów". Wiem że utrzymanie takiej hurtowni wiązałoby się z określonymi kosztami. Towar musiałby kosztować stosunkowo więcej niż w "dzisiejszych" sklepach. Ale tu postawie pytanie - czy lepiej kupić już "zahartowaną" rybkę i mieć prawie 100% pewność jej kondycji życiowej, czy też kupować taniej ale towar o przeżywalności często wynoszącej 30-50% ??? To sprawia że dzisiejsi handlowcy praktycznie nie ponoszą ryzyka. Jeśli coś sie nie stanie złego w drodze do nich, to dostawa jest sprzedawana może i w 90%. MY nabywcy ponosimy ryzyko - "padnie czy nie padnie? o to jest pytanie". Dzieje się tak tylko dla tego że nie mamy możliwości zakupu danego towaru w innym terminie i w innym miejscu. Gdyby był ten wybór uważam że część osób zaopatrywałaby się właśnie w takich hurtowniach dających rękojmię na przeżywalność swego towaru. Kupuję w różnych miejscach i obserwuję że praktycznie wszystkie sklepy działają w identyczny sposób.( mało tego – często są sklepy zaopatrywujące się w innych sklepach!!!). Kupując doświadczam tego samego co wszyscy pozostali, i powoli zakwita w głowie myśl by stworzyć coś wielkiego – taką hurtownię z prawdziwego zdarzenia. Jest jednak jeden problem. Nasi rodacy w większości sugerują się ceną a nie jakością. Ten sam towar w „sklepie” byłby zawsze tańszy niż w takiej jak opisałem hurtowni. Mało kto widzi że by mieć np. daną rybkę często musi ją kupować 2-3 krotnie by móc się nią cieszyć. I nie dostrzega sumarycznych kosztów zakupu. Więc – zbudujesz a potem może być plajta…..
  4. falco66

    Początkujący akwarysta i jego solniczka :)

    wymień go na coś innego. Szkoda ryby - bo w końcu ją wykończą. Jak przez tak długi czas nie potrafi dojść do "ugody" to myślę że nie ma szans na to by inne ryby go zaakceptowały.
  5. falco66

    Igliczna - Dunckerocampus boylei

    mam. ale tak jak w większości przypadków przeżywalność ryb szacuję 1:3 (może u mnie z ciekawszymi tak mam niestety), cały problem jak zwykle w pobieraniu pokarmu. Jak się już nauczy spokojnie i bez problemów. Fajna rybka dla oka. Ale tak jak wcześniej z 3 zakupionych ostała się jedna i długo pływała. Potem dokupiłem i chyba te nowe zaraziły mi ją czymś. Wszystkie padły. No to jeszcze raz powtórka - kupno nowych - 3szt. I znów jedna została, ale je i rośnie.
  6. falco66

    baniaczek na ustniki i inne zjadające korale

    piękne dzięki - ale to nie dla mnie. szukam czegoś fajnego ale w rozsądnej cenie.
  7. falco66

    Początkujący akwarysta i jego solniczka :)

    dobrze być w jednym jak i drugim dobrym, wtedy nie trzeba stawiać tego pytania by się samemu dowartościować...... , ale podoba mi się twój tok rozumowania
  8. falco66

    Początkujący akwarysta i jego solniczka :)

    i masz rację, ale to fabi powinien zadecydować w którym momencie będzie musiał coś z nim zrobić. Na razie jeszcze się mieści, pływa i go cieszy. I taka jak twoja wypowiedź powinna zamknąć temat borsuka. Krótko i na temat, a nie katować biednego fabi przez dziesiątki wypowiedzi osób wszystkowiedzących.
  9. falco66

    Początkujący akwarysta i jego solniczka :)

    I zapomniałeś dodać że są jeszcze ci co uważają że jest tylko jedna słuszna droga, którą oni wyznaczają i należy jedynie tą drogą kroczyć...... czy ty zakochany jesteś w Gomółce, Józku Stalinie, wujku Adolfie i innych?? Jest, niestety dla ciebie, DEMOKRACJA...
  10. falco66

    Początkujący akwarysta i jego solniczka :)

    A widzisz coś takiego na załączonych zdjęciach?, bo ja nie. Widzę natomiast że ma na tyle miejsca by pływać i że jest w dobrej formie. A co do jego przestrzeni życiowej to podaj mi normy najlepiej unijne jakie mają przypadać na jednego borsuka. Jeśli takich nie ma to odczepcie się od fabi1990. On zapłacił za tę rybę, on jej zaproponował życie w takich warunkach wraz z wiktem i "opierunkiem", on decyduje i wam nic do tego. Borsuk może albo się z tego cieszyć że nie trafił gorzej, albo postawić się swemu właścicielowi i odpłynąć do oceanu wiecznych snów. Jest demokracja i co nie jest prawnie zabronione jest dozwolonym. A na konie przyznajcie się panowie kto ma borsuka i w ilu litrach go trzyma. W sklepach widać że są sprzedawane, więc są nabywcy, ilu z nich ma zbiorniki powiedzmy powyżej 200l ? - niewielu co widać po pojemnościach do których przyznają się na forach. Więc w jakich warunkach te ryby żyją? w lepszych niż u fabi1990? Nie przesadzajcie!
  11. falco66

    Początkujący akwarysta i jego solniczka :)

    Reguły są po to by je łamać. Inaczej świat stałby w miejscu. A borsuk to taka ryba że nawet u mnie wygląda na za dużego. Jeśli nie choruje i żyje tzn. przyzwyczaił się do takich warunków i jest mu z tym dobrze. Widzę że b.dużo osób tu lamentuje nad losem rybek w zbyt małych akwariach. Sami mają akwaria i w niewoli trzymają biedne zwierzęta i w życiu nie spełnią warunków oceanu. Więc panowie załóżmy fundację pod nazwą "zwracamy rybką wolność" i odkupujmy rybki ze sklepów i odsyłajmy je do ich domu.
  12. falco66

    Początkujący akwarysta i jego solniczka :)

    trzeba czasu by się pogodziły ale jak każde stworzenia ryby też mają swoje charakterki i może być i tak że będą go lały, i nic z tym nie zrobisz. Gdzieś wyżej pisałeś że ryby kryją się po skałach. Też trzeba czasu by sie przyzwyczaiły. Zauważyłem ze im mniejsze akwarium tym dłużej trwa ich aklimatyzacja. Po prostu większy stres związany z małą przestrzenią życiową. A tak na marginesie - Twój główny krytyk to podobno ma baniaczek 120 litrów. ... ciekawe co tam trzyma skoro jest pełen zastrzeżeń co do twego akwa. Może samą wodę z solą???
  13. falco66

    Pierwsze akwarium morskie :)

    uważam że skała z frachtu jest bogatsza w życie - ogólnie. Potem nasze działania doprowadzają do częściowego zubożenia "życia" do poziomu przydatnego w naszym hobby. Ale raczej skłaniam się do stwierdzenia że zamierają głównie formy wyższe. Jeśli chodzi o bakterie, to myślę że te stworzonka są cholernie cwane i odporne i chyba o ile dobrze pamiętam wytwarzają nawet formy przetrwalnikowe, dzięki czemu potrafią przetrwać w warunkach okresowo niekorzystnych. I stad wnioskuję, ale to tylko moja teoria, że nawet odgazowana skała pod względem mikrobiologicznym, nie wiele różni się od tej z frachtu i zawiera zarówno jedne jak i drugie szczepy bakterii. Trzeba jedynie stworzyć warunki do ich rozwoju - i tu dopiero pojawia się miejsce dla naszej inwencji twórczej. Jednym z nas udaje się stworzyć te warunki innym nie.
  14. falco66

    Pierwsze akwarium morskie :)

    Wiec czemu się czepiać faceta który ułożył skałę tak że bakterie "działają" , dolał 70% "życiodajnej" wody, wpuścił "życie" i ono mu żyje? Gdzieś znalazłem tu, na forum, gościa co nie dba o parametry wody, dolewkę tworzy z "kranówy" , i koledzy forumowicze potwierdzają jak super ma osiągnięcia pomimo wydawałoby się niefachowego podejścia do akwa. morskiej. Gdzieś napisałem, że tworzymy ekosystemy nie występujące w przyrodzie. Łączymy gatunki z różnych środowisk geograficznych, o nie znanej przyrodzie zależności występującej pomiędzy nimi. Nauka nie potrafi nam, akwarystą pomóc w kontekście do istniejących ekosystemów morskich, a my tworzymy nowe i definiujemy dogmaty w oparciu o nasze własne doświadczenia które nie są adekwatne do ogółu. Mam pokorę do swych poczynań i z bojaźnią obserwuję co mi się uda a co nie. Dzielę się tutaj swoim doświadczeniem jednak nie śmiem twierdzić że moje "osiągnięcia" są wyrocznią dla innych. Tak, pewne poczynania sprawdziły się u mnie. U kogoś innego, w innych warunkach może zaistnieć zupełnie inny skutek takich samych wydawałoby się działań. Jednak pewne doświadczenie pozwala mi na takie a nie inne wypowiedzi. Każdy ma prawo się z tym zmierzyć. Lecz, proszę nie stwierdzajcie że to co się u was sprawdza to inni mają traktować jak wyrocznię. Bez nowych pomysłów i doświadczeń nie ma postępu.
  15. falco66

    Pierwsze akwarium morskie :)

    czy uważasz że nasz kolega "poukładał" dojrzałą skałę, porośniętą zapewne pięknymi glonami wapiennymi "głową w dół"? Jakoś mało w to wierzę ale trzeba jego głosu tutaj. Co się tyczy bakterii to gdzieś, o ile dobrze pamiętam wyczytałem że te same szczepy czy gatunki w zależności od warunków życiowych mogą przyjmować funkcje bakterii tlenowych lub beztlenowych. Tu przyznaje, nie jestem pewien czy dobrze pamiętam. Jeśli nawet tak nie jest, to czy uważasz że po przełożeniu skały cała populacja ginie? Jakoś patrząc na przyrodę , a w szczególności na organizmy proste, mające niesamowite wręcz warunki przystosowawcze nie wierzę. Ewolucja uczy że zawsze coś zostaje i dalej żyje. Napisałeś o "mojej ziemi" - i nie masz racji. Jak nawet przekopiesz darń to ona "wie" gdzie góra a gdzie dół. Po pewnym czasie zielone wylezie do słońca, a korzeń będzie szukał gleby. Tak myślę jest z naszymi bakteriami. Jeśli nawet nie potrafią się "przeistaczać", to z pewnością dają sobie radę w odnalezieniu dogodnych dla siebie warunków życiowych.Nie wiem kiedy twe akwa. ruszyło z kopyta. Być może przekładając skałę stworzyłęś nowe warunki dla rozwoju bardziej efektywnych organizmów prostych, a być może twa ingerencja wywołała zupełnie nieznane tobie reakcje stwarzające bardziej korzystne działanie Twego ekosystemu.
  16. falco66

    Pierwsze akwarium morskie :)

    ad 1, dojrzewanie ale czego? całego mikroekosystemu akwariowego czy jego "części składowych"?. Jeśli mówimy o całościowym dojrzewaniu akwarium to moim skromnym zdaniem - doprowadzenie do w miarę możliwych do uzyskania zachowań troficznych wszystkich organizmów tworzących nasz "ekosystem". Jeśli natomiast chodzi konkretnie o skałę czy piach, to doprowadzenie do jej "oczyszczenia" i pełnienia przez nią funkcji balastowych . Jeśli chodzi o wodę - to nie uważam by była konieczność jej dojrzewania. Ona jest tak jak gleba i warunki geoklimatyczne dla roślin. Jeśli spełnimy warunki termiczne, insolacyjne i hydrologiczne ( cyrkulacja wody) oraz zapewnimy prawidłowy jej "skład" chemiczny to żaden inny czynnik - moim skromnym zdaniem nie ma wpływu na jej przydatność. Możemy jeszcze rozważać zawartość składu mikrobiologicznego - jednak nośnikiem jego nie jest w naszych warunkach woda w właśnie skała i piach lub "urządzenia filtracyjne". ad2. i znów moim skromnym zdaniem - tym że zubożała o wypłukiwane substancje organiczne i została pozbawiona dla nas niekorzystnych nośników biologicznych (np alg i innych "żyjątek" niepożądanych w akwarystyce morskiej.
  17. falco66

    Pierwsze akwarium morskie :)

    teraz to już nie rozumiem. Na prawdę- nie chodzi o przepychanki. Chcę tylko konkretnych informacji a chyba po to jest forum. Więc ponawiam swe pytania w/w. a teraz dokładam nowe: Czy woda też musi "dojrzewać"? - Daję słowo, to nie kpina, a poważne pytanie. Co znaczy "dojrzała solanka"? Moim skromnym zdaniem świeża solanka - woda zawierająca mikro i makro elementy traci swój nazwijmy to "potencjał życiowy" wraz z jej "eksploatacją" przez organizmy żyjące w baniaku. Czyli ubożeje. Więc skoro kolega miał 30% wody zawierającej mikroorganizmy dające potencjał biologiczny, i uzupełnił pojemność o 70% wodą dostarczającą "pokarmu" wszystkiemu co żywe - co uczynił złego? Mniemam że niczego. Podmieniając wodę dostarczamy średnio (wg wypowiedzi forumowiczów w innym miejscu od 10 do 20% "świeżej wody" zawierającej wszystko co do życia jest potrzebnym. Te do 20% wystarcza by uzupełnić braki "pokarmowe". Jeśli kolega dał więcej "pokarmu" to tylko w moim rozumieniu uczynił dobrze i dal wszystkiego wszystkiemu co gości w jego baniaku. Podbudował "wydajność" skały, dostarczył do roztworu wodnego "nowych" substancji czynnych, pozbył się balastu organicznego. Czyli zrobił wszystkim dobrze. Gdzie leży teoretyczny błąd?
  18. falco66

    Pierwsze akwarium morskie :)

    nikt nie mówi żeby wpuszczać życie do dojrzewającego akwa. Chyba koledzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem a to poziom podstawówki. fabi napisał wyraźnie że skała pochodzi od kogoś kto likwidował swój baniak - czyli skała była już "dojrzała"! Następnie stwierdził że razem ze skałą nabył też wodę z tego baniaka. Więc gdzie tu widzicie konieczność przeprowadzania całego procesu dojrzewania? Ta sama skała , ta sama woda - wiec poco czekać. No pytam i proszę o odpowiedź ale popartą konkretną argumentacją a nie stwierdzeniem że tak nie można. I następne pytanie - wassillllo skoro padały rybki bo za szybko rzekomo wpuściłem - to jak wytłumaczysz mi fakt, że następne wpuszczone osobniki tego samego gatunku przeżywały i mają się doskonale? Trujecie panowie o powolnym zasiedlaniu zbiorników tylko nie znajduje uzasadnienia na takie postępowanie więc grzecznie proszę o "oświecenie" mej mózgownicy, ale konkretami. Uważam że jeśli skała jest dojrzała, parametry wody w miarę stabilne, nie ma powodu by nie zasiedlać zbiornika rybami nawet jednorazowo. A w przypadku ryb agresywnych względem siebie (np pokolce) moim zdaniem jest to najlepsze rozwiązanie.
  19. falco66

    Początkujący akwarysta i jego solniczka :)

    a i jeszcze jedno - jak miałem problemy z utrzymaniem temperatury, to wyłączyłem grzałki. i powiem że sama lampa dogrzewa mi wodę. jak na razie nie używam grzałek.
  20. falco66

    Początkujący akwarysta i jego solniczka :)

    ale się "krew tu leje".... a ja uważam że nic złego się nie stanie, a patrząc na zdjęcia to nie widać by rybki miały tłok. jedno co powiem to że decydując się na większe zagęszczenie będziesz miał więcej roboty z utrzymaniem parametrów i czystości. poza tym wkurzają mnie mądrale co to mają po 2 rybki i uważają się za wielkich znawców. w moim ok 250l żyje 8 ryb łącznie ze skrzydlicą która trochę miejsca potrzebuje. a w tym 1500 to nawet nie liczę, ale tak mi się podoba i tak będzie. i dodam że w obu jest pełno korali. i wszystko żyje.
  21. falco66

    baniaczek na ustniki i inne zjadające korale

    tak odświeżę - czy jest do kupienia "wystrój" z tworzyw sztucznych? nie miałbym kłopotu z cementem i styropianem.....
  22. falco66

    Pierwsze akwarium morskie :)

    skoro masz skałę z akwarium już działającego, i do tego możesz uzyskać coś wody z podmiany - to ja bym nie czekał z wprowadzeniem życia. owszem zacząłbym od czyścicieli ale nie tylko. poza tym osobiście uważam ze te całe "czekanie" i "ostrożności" to jakaś przesada. jak się będzie na początku coś źle dziać - to najwyżej zwiększysz częstotliwość podmian wody, bo co ma być to i tak będzie czy będziesz czekać czy też nie. ( ale zaraz mi się dostanie. ale ja tak uważam - jak zakupiłem życie to mój serwisant mało zawału nie dostał, że niby za dużo i za szybko. kupiłem, wpuściłem i to co miało żyć żyje do dziś, a to co miało paść to szybciutko padło i dało miejsce innym zdrowszym )
  23. falco66

    eRybka.pl [Warszawa / Zabrze]

    coś mi się zdaje że wiekszość trafia do warszawki a zabrze to dostaje ochłapy. na stronce to widać towar którego niestety nie widać w zabrzu. albo poprawcie swą stronę o aktualne "towary", albo napiszcie że to i to jest w tym a tym sklepie. inaczej ludziska pomyślą że wasza stronka to dokładnie to samo co prezentują inne sklepy, a chyba nie chcecie by tak było. lepiej pokazać to co sie aktualnie ma niż udawać greka że to mogę mieć. wiarygodność ma swą wartość. pozdrawiam
  24. falco66

    Rozgwiazdy !!!

    piaskowe przeszło rok, a pozostałe tak z 9 m-cy
  25. falco66

    Siganus vulupius

    znam osobę u której też zjadał korale. u mnie może dla tego ze bardzo zaprzyjaźnił sie z imperatorem. może on borsuczka "nauczył" jak co smakuje....
×