Skocz do zawartości

falco66

Użytkownik
  • Zawartość

    862
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez falco66

  1. falco66

    Dla "młodego" pokolenia

    Dziś przeciąłem korale... część wywaliłem bo się połamała, część przeniosłem do refugium, bo może ktoś się odezwie, by zabrać.... Na tę chwilę cisza... Sam dziś w sklepie zapłaciłem coś ok 1700 zł za dla mnie ciekawe szczepki wielkości ok 5 cm. Ja wyciąłem korale wielkości ok 10-15 cm.... nie pojmuję ludzi. Wolicie płacić niż coś darmo dostać??????? Jak nikt się nie odezwie, wywalam jutro resztę na wysypisko......
  2. falco66

    IKS

    Panie i Panowie. Chciałbym w tym miejscu podziękować wszystkim którzy odezwali się do mnie chcąc pomóc mi w rozwiązaniu mego problemu. Dziękuję każdemu z Was. Każda Wasza rada jest brana pod uwagę, i zapewne skorzystam z każdej, jeśli wcześniej nie odnajdę odpowiedzi na mój problem. Nie liczyłem, że tak wielu z Was będzie służyło pomocą. Czuję się zobowiązany. W czym będę potrafił pomóc, doradzić, i to nie tylko w sprawach akwarystyki morskiej, - jestem do Waszej dyspozycji. Pozdrawiam Was wszystkich, dziękując za chęć niesienia porady. Jesteście WIELCY.
  3. falco66

    pokolce - razem

    To pisz co zaobserwowałeś oprócz zjadania korali. Może sie czegoś nowego dowiem.
  4. falco66

    pokolce - razem

    Taka luźna myśl - głód prowadzi do rozwiązań ekstremalnych. Ludzie potrafią stać się kanibalami np.... Normalnie każdy je to co preferuje dany gatunek. Jednak w sytuacjach skrajnych, organizmy chyba potrafią się przestawić na dietę inną, a dostępną. Może jest tak, że gdy brak podstawowego pokarmu, organizm zadawala się tym co dostępne. Jeśli mu to zasmakuje, i jest w stanie to przyswoić, poprostu zjada to co ma do zjedzenia. Może taka sytuacja jest nawet potwierdzeniem procesów ewolucyjnych, gdy np. człowiek przeszedł z pokarmu "zielnego" na pokarm mięsny????? Nie wiem. Może piszę głupoty. Jednak - Twa obserwacja, jak również moja w stosunku do hepatusów, niejako potwierdzają moje przypuszczenia. Jeśli masz rybkę która potrafiła przestawić się na inny rodzaj pokarmu, i go preferuje, moim zdaniem nie ma sensu jej trzymać w baniaku "koralowym" bo szkody będą się tylko powiększać.
  5. falco66

    pokolce - razem

    A czasem nie jest tak że ten koralowiec obumiera i pokrywają go glony które skubie lineatus?.. Bardziej szedłbym w tym kierunku.
  6. falco66

    pokolce - razem

    Jedynie zaobserwowałem takie zachowanie u dużych hepatusów, o czym wcześniej pisałem. Niszczyły lps-y. Pozostałe jak na razie nie ruszają korali. Pytasz bo masz z którymś gat. problem? Jeśli tak to podziel się swą wiedzą.
  7. falco66

    pokolce - razem

    Z tego co widziałem u siebie, to z pewnością wpuszczenie jednocześnie i to wyrównanych wielkością ryb, jest dobrym posunięciem. Nie oznacza to jednak że obędzie się bez walki. Ryby muszą ustalić hierarchię. Ale szanse będą mieć wszystkie równe i agresja zdaje się być o wiele słabsza. Żadna z ryb nie czuje się dominantem w nowym "domku", więc i nie są tak pewne siebie.
  8. falco66

    pokolce - razem

    Miałem kiedyś tak że białobrody mordował każdego nowego pokolca.... Teraz obserwuję agresję głównie w ramach bliskich sobie gatunków. Chyba nie ma reguły. Wszystko zależy od osobniczych cech danej ryby. Jedne dostosują się inne nie. Z mojego opisu widać że trzeba szukać takich ryb które noszą w sobie mniejszy potencjał agresji. Dobranie takich ryb jest kosztowne (bo nie za każdym razem sie udaje i są straty), trudne ale nie niemożliwe. Na dzień dzisiejszy tak uważam. Czas pokaże czy mama rację czy też będę musiał zweryfikować swe poglądy.
  9. falco66

    pokolce - razem

    Imperatorek został odłowiony przez moje Kochanie i został przesiedlony do naszych drapieżników.... w końcu wydawał się być w miarę dużym..... Wieczorem gdy moja Pani karmiła swe rybki zauważyła że dziwnie ryba-wędka nie reaguje na pokarm, i dziwnie ma tak prawie "kwadratowo" wypchany brzuszek - "czyżby chory"???, No i jeszcze - "a gdzie się schował imperator"?? - uwierzcie - uśmiechnąłem się tylko i wyszedłem....... "zabić czy nie zabić - oto jest pytanie...." No trudno, przebolałem.... Dobrą stroną odłowów mojej Pani było to, że wraz z imperatorem odłowiła japonicusa. A dla czego? - Bo ta mała menda lała mi nowo zakupionego białobrodego...... Więc wracam do pokolców. Oczywiście po powrocie do domu, i stwierdzeniu uszczerbku w rybostanie, musiałem kupić białobrodego.... Tym razem, znając naturę mego japonicusa, który otrzymał imię "Wołodyjowski" ( bo małe bydlę a zadziorne jak cholera), zakupiłem egzemplarz wielkością zbliżony do "większych" pokolców. Jest prawie równy achillesowi. Miałem nadzieję że japonicus, ta mała weszka, wystraszy się i odpuści. Nic podobnego. Białobrody, zszokowany nowym domem, pomimo że duży, ciągle był nękany przez japonicusa. Mało tego. Gdy ta mała gnida robiła podjazdy zaczepne to podnosiła adrenalinę pozostałym pokolcom. Te dostawały "amby" i też chciały dolać białobrodemu. W konsekwencji japonicus został odłowiony, a jedynie achilles od czasu do czasu robi nerwowe podjazdy. Na dzień dzisiejszy, ryby ( te dwie) podzieliły swoją strefę wpływów i starają sobie nie wchodzić w drogę. Ospa oczywiście dopadła białobrodego, jednak je i jest okrąglutki. Daję mu dużą szansę na przeżycie. Inaczej z achillesem... To wybredne stworzonko. Byle czego się nie chwyci, i nie do końca podoba mi się jego "postura". Podmaszczam mu czym mogę więc zobaczymy. Japonicusowi zastosuję z 2-tygodniową izolatkę. Myślę że nie dłużej, by nie doszło do ustanowienia w baniaku jakiegoś tam statusu rybek. Musi wrócić w takim momencie że znajdzie swe miejsce, w drabince ważności..... Ogólnie biorąc - pokolce to wyrafinowane rybki - zobaczymy co czas przyniesie. Pozdrawiam zainteresowanych.
  10. falco66

    pokolce - razem

    Reszta rybek ma się dobrze. Co do Achillesa - to tak jak pisałem - od świąt Bożego Narodzenia....
  11. falco66

    pokolce - razem

  12. falco66

    pokolce - razem

    Tydzień nie było mnie w domu..... Wróciłem i mało szlag mnie nie trafił... Mój "cudowny" malutki imperator, tak się rozzuchwalił że wyjadł mi lps coś na szybko licząc za 1000-2000 zł.( wyskubał te najdroższe).... Czysty sk......n, a tak pragnąłem by ta rybka była "perełką" baniaczka... Żeby nadawał się na patelkę to jeszcze może bym zniósł, ale takiego "leszcza" to nawet kotu wstyd dać, bo pomyśli że w Polsce to faktycznie kryzys nastał...... No i informacja dla tych co mi "źle życzą" - relacja mojej teściowej - Podobno, po moim wyjeździe, na drugi dzień, białobrody odszedł w zaświaty.....podobno tak tęsknił...... ( macie dar sprawiania uroków na odległość?, gdy mnie nie ma? - chyba uwierzę w te "mistycyzmy"...). Ech - a już było tak fajnie. A tu i korale i białobrody..... Ale czego mogłem się spodziewać oddając akwarium pod opiekę teściowej.....
  13. falco66

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Ta nowa babka to sporo kosztowała? - nie? Taka fajna w niebieskie kropki...... U mnie już jej nie ma - też z e-rybki- coś ją po dwóch dniach zjadło chyba.... szkoda.... O ile dobrze pamiętam to i ta "babka" i ten Twój "solarias" to ślizgi - więc nie ma się czemu dziwić że większy stara się wyeliminować konkurencję. Co do relacji pomiędzy krewetkami to zadałaś mi poważnego klina.... Na to nie wpadłem, a Twa obserwacja zdaje się być wielce prawdopodobną. Wpuściłem coś z 8 szt a na dzień dzisiejszy nie widzę żadnej...... Pozdrawiam.
  14. falco66

    jaka płaszczka do akwa 250l

    Zadałeś pyt. prywatnie, jednak postanowiłem Ci odpowiedzieć tutaj. Dla czego? - ponieważ też chciałem takową rybkę trzymać w akwarium, to raz, a po drugie - by inni "szukający" odpowiedzi na podobne pytanie z moim zdaniem się zapoznali. Teoretycznie ryba młoda ma 20 cm długości. Ok. Jednak z tego co wiem, w warunkach naturalnych dorasta coś do metra. Można przyjąć, że jak w większości gatunków ryb, skarłowacieje przy niewystarczających dla niej warunkach rozwoju. Po mimo tego uważam, że osiągnie rozmiary minimum do 50% swej naturalnej wielkości. Zatem pytam - czy zbiornik np. o wymiarach 1m x 0,5m x 0,5m co daje Twoje 250l może zagwarantować jakąkolwiek powierzchnię penetracji dla takiego organizmu? Do czasu może i tak. Jednak co potem?... Jest jeszcze inna sprawa. Płaszczki zagrzebując się unoszą dużą warstwę "pyłu/piachu" - co jeśli masz koralowce chyba nie jest wskazane. Uważam, że można takową rybę trzymać jednak w większym litrażu, i nastawiając się na typowo rybny baniaczek może i z koralowcami, ale które ewentualnie będą dodatkiem do reszty. Pamiętać jeszcze chyba należałoby że to jakis tam drapieżca. Więc i inne ryby winny być odpowiednio przemyślane. Pozdrawiam.
  15. falco66

    jaka płaszczka do akwa 250l

    wszystko można trzymać w zbiorniku 250l co tylko w nim się zmieści.... pod warunkiem że to preparat, zakonserwowany w formalinie..
  16. falco66

    sledzikowa rafa

    ale kolego - kolega już wypłukał skałę........ z resztą co to za pieprzenie - nawet wkładając skałę i wsypując piach w czym jest problem? Syfek pójdzie do filtracji i tak i tak..... Co raz bardziej boję się ludzi żyjących w unii i stosujących się do narzuconych zasad.... nawet jaskółka nie może mieć gniazda w oborze bo przenosi choroby, a tysiąc lat żyła i ich nie przenosiła.... Najlepiej wygotujcie skałę i piach w 100 stopniach C. Wtedy będziecie pewni że macie sterylne warunki.. Potem wygotujcie jeszcze zakupione życie...... super wyglądają takie trofea....
  17. falco66

    Witam! Przedstawiam sie,

    Jurek- w Polsce niby chujato... ale swoi to swoi, zawsze pomagać skorzy. i chwała im za to.....jak Ci rozwiążą problem to przynajmniej po madarynce im podeślij.....
  18. falco66

    Kącik porad -szkło i cała reszta aspektów z nim związana

    Bo z tego co piszesz jaki byłby sens jego stosowania, i kto by zapłacił za te koszty.....
  19. falco66

    Kącik porad -szkło i cała reszta aspektów z nim związana

    Z całym szacunkiem suschi - przecież pisał o tym wcześniej
  20. falco66

    Kącik porad -szkło i cała reszta aspektów z nim związana

    Powiem Ci że były takie dni gdy szukałem "pyrlika" ( po śląsku - taki dupny młot) by rozwalić to szkiełko i dać sobie spokój... jednak u normalnych ludzi do których chyba się po tej wypowiedzi nie zaliczam to zbyteczne zabezpieczenie...
  21. falco66

    Relacja z budowy akwarium morskiego ponad 5 000 litrów wody

    zrobić zbiornik - to jedno - ale utrzymać/ doświetlić/ dać odp filtrację/ - albo mamy osobę która wie i ją stać, albo......nie powiem....
  22. falco66

    Kącik porad -szkło i cała reszta aspektów z nim związana

    Może i tak.. tylko jaki musiałby być napór z zewnątrz by pokonać opór wody???? - chyba że punktowy, jednak kto potrafi przewidzieć takie zdarzenie w warunkach domowych.... chyba przerost formy nad treścią....
  23. falco66

    Dla "młodego" pokolenia

    Przeczytałem wszystkie Wasze, Panowie, wypowiedzi i jak nigdy, tym razem nie wiem, co Wam odpowiedzieć…… Wypada mi podziękować za Wasze opinie….. Nie było moim celem tworzenie sobie aureoli jakiegoś dobroczyńcy, nie liczyłem nawet, że ktoś w ten sposób ja Wy odbierze, to, co napisałem. Liczyłem raczej, że odezwą się osoby, którym mógłbym pomóc w uzyskaniu czegoś, na co normalnie musieliby wydać jakiś tam grosik, który potrzebny im jest w innej materii życia. Po prostu – widzę, że wielu młodych ludzi chciałoby posiadać akwarium morskie. Nie raz widuję ich będąc na zakupach jak pragną czegoś, a jednocześnie wiedzą, co widać po ich zachowaniu, że nie mogą sobie pozwolić na zakup upatrzonego „towaru”….. Przykre to, że nasz rząd, tak prowadzi kraj, że nie stać Polaków nawet na poniesienie hobbystycznych kosztów….. Stąd moja prosta myśl – Mam oddać do sklepu by ktoś na tym zarobił?, Wyrzucić, gdy są osoby, co tego mogą pragnąć? - Lepiej chyba podarować i mieć radość z radości innych ludzi…. Uwierzcie proszę, że Wasza reakcja tak mnie zaskoczyła, że pisząc to wszystko naprawdę jakoś dziwnie się czuję….. Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowo. To, co chcę przekazać to przecież nie są jakieś wielkie ilości, bo sami wiecie, co można uzyskać z przyrostu, niemniej oddam, bo warto patrzeć, gdy młody człowiek nie zamyka swego świata w komputerze a dostrzega jeszcze radość w innych aspektach życia. Jest jeszcze jeden powód. Kiedyś hodowałem gołębie pocztowe… W naszym Oddziale zawsze starsi hodowcy darowywali nowym „młodym” hodowcom, potomstwo po sprawdzonych gołębiach. To prowadziło, że młody chłopak dostawał zachętę by hodować ptaki, a tym samym tworzył następne pokolenie hodowców, i stawał się istotną w przetrwaniu tej dyscypliny częścią całego hobby…. Hodowla gołębi pocztowych istnieje do dziś, i nie potrzebne jej są sklepy komercyjne. Ludzie wymieniają się, rozmnażają, sprowadzają nowe odmiany…… Kto wie czy podobna droga kiedyś, gdy uda się już rozmnażać morskie organizmy, tak jak np. w akwarystyce słodkowodnej, nie spowoduje że morskie będzie osiągalnym dla każdego zapaleńca. Dziękuję jeszcze raz. Falco
  24. falco66

    sledzikowa rafa

    Ja tak zrobiłem. I było dobrze.
  25. falco66

    Relacja z budowy akwarium morskiego ponad 5 000 litrów wody

    Chyba nie dogadaliśmy się. Ja uważam że góra konstrukcji, to ten krzyż, na zdjęciach leżący na ziemi. Czy dobrze kumam?
×