-
Zawartość
862 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Zawartość dodana przez falco66
-
Piszą tak bo potencjalny hodowca nie ma wielu baniaków a zazwyczaj tylko jeden. Po drugie - poczytaj trochę o hodowli ryb o zbiornikach tarliskowych, stawach narybkowych, kroczkowych, towrowych. Wtedy jak podbudujesz swój poziom wiedzy o ichtiologi pogadamy o wygadywaniu bzdur.
-
no to ile by kosztowało ustrojstwo 1,5h x 3,5l x 1szer. ?????
-
myślę że stosują coś na glony, a co jednocześnie nie jest szkodliwe dla ryb..
-
wrócę do litrażu i stresu- większość uważa że dany gatunek ryby to od razu musi pływać w takiej a nie innej pojemności. A jak jest właśnie tak jak wyżej napisałem że ryba jest jeszcze bardzo małą? Przecież do pewnego czasu może spokojnie cieszyć oko właściciela. I gdzie tu powód do stresu. Ludzie trzymają karpie w akwariach a te potrafią rosnąć do 20-30 kg!, Nie wspomnę o rekinach.....
-
no nie wiem.... kiedyś pokazali sztuczną skałę w jakimś oceanarium.... myślę że taki ośrodek nie pozwoliłby sobie na tworzenie problemów. Gdzieś jest haczyk tylko gdzie?
-
z innej beczki. Na satce lecą programy o firmie budującej akwaria, zaopatrującą w ciekawe rybki itp. Oczywiście firma z "chameryki" jak mawiają co niektórzy. Czy zwróciliście uwagę że nie stosują żywej skały tylko "podróby"? Korale zastępują też sztucznymi. I jakoś nie widać tam glonów zarastających wystrój. Co oni stosują że ryby, ośmiornice żyją a glonów "niet"?
-
no to przyznam ci sie że obok gabinetu mam malutki pokoik i myślałem już o wyburzeniu ściany i postawieniu akwa. ale takiego 4 +-0,5m na - do 2 m wys a szerokość mogłaby być dowolna. Po prostu miałby to być ściana oceanu..... jednak zszedłem na ziemię.... Gdzieś powinna być granica hobby. Jest wiele rzeczy na świecie pięknych gdzie też można wydać pieniądze, a takie przedsięwzięcie byłoby po prostu zjadającym kasę....
-
zapewne. ja jednak nie miałbym na to czasu. dla tego szedłem powiedzmy skróconą drogą do celu. Ale krew zalewa kiedy człowiek dobrze wie że ktoś go dyma a do tego musi udawać że jest mu z tym dobrze No ale nauka kosztuje - tylko czemu jest aż tak droga? Ale są jeszcze głupsi ode mnie - i to mi pomaga. Kiedyś zadufana damulka z mężusiem (widać było że gostek dobrze sytuowany) i dziećmi w jednym z "naszych" sklepów kupowali życie do nowo co założonego baniaka..... jaką miałem satysfakcję gdy kupowała masę życia i piała na pełny regulator "cena nie gra roli".... i tu się przyznam - z czystą satysfakcją i perfidią mówiłem w swych myślach - poczekaj poczekaj już nie długo cena będzie grała rolę...
-
a dla czego uważasz że będzie nieestetycznie wyglądał. Jak patrzyłem na te istniejace baniaczki to były moim zdaniem bardzo fajne.
-
tak jak piszesz. Przywiozłem kiedyś nigrikansa - na moich oczach padł chyba na zawał. Wpuściłem do baniaka a tu bach. Ni z tego ni z owego - leży martwy.
-
człowiek chce by było lepiej i dostaje odpowiedz że "zastosować to a moze tamto???" - i głupio wierzy. Traci się kasę a efekty do duszy! A nasi handlowcy się cieszą że znów oskubali naiwnego.... Oni db. wiedzą że jak znajdzie się "zarażona morskim"(czytaj ogłupiona) krowa to można ją doić bez końca.
-
coś w tych waszych przemyśleniach jest..... Jak nie miałem tych dziwnych pompek dozujacych to na zasadzie nosa dolewałem i wszystko było ok. Potem zamontowali mi te dozowniki i po pewnym czasie była tragedia. okazało sie że w wodzie wszystkiego za dużo było... teraz czekam co pokaże reaktor.
-
jak kupiłem doris to była wielkości może złotówki...... myślę że 200l to byłoby dla niej jak ocean.....
-
daj zdjęcia - mam jakieś tam ksiązki o chorobach ryb może coś uda się dopasować?
-
moja pani by chciała.... więc przygarnąłbym......
-
To ja już was wszystkich nie rozumiem. Żywa zła bo można się "zarazić", sucha zła bo brak w niej życia, ale może być dobra bo można ją zasiedlić pożytecznymi bakteriami. To pytam jak gdzieś wyżej już pisałem - po cholerę w ogóle skała oceaniczna? Taniej będzie włożyć coś sztucznego lub jakieś kamole nie reagujące z wodą morską i one z czasem też będą domem dla bakterii. A poza tym te dobre bakterie w cale nie muszą mieszkać bezpośrednio w zbiorniku ale gdzieś w systemie filtracyjnym.
-
kiedyś wężyk dolewki jakiś cudem znalazł sobie nowe miejsce i kapało prosto na moją dodatkową rozdzielnię prądu którą mam zrobioną przy akwarium. Oczywiście wywaliło korki i musiałem moją rozdzielnię suszyć suszarką do włosów. Wczoraj natomiast wpadłem na genialny pomysł by użyć do wyczyszczenia sumpa odkurzacza basenowego. Można go używać albo jako filtr basenowy albo po założeniu odpowiedniego korka jako odkurzacz wody. Pieknie odkurzyłem cały brud i zbliżałem sie do zakończenia pracy. W tym momencie ciśnienie w odkurzaczu wzrosło, wyrwało niedokręcony korek i cała zawartość wczesniej zassanego błotka wytrysneła na podłogę..... moja żona stała obok, ale nie zdążyła otworzyć swych ust bo już byłem na kolanach, zakręcajac korek i odkurzajac zabrudzoną podłogę......
-
panowie - przepraszam że piszę - ale co to jest żywa a co sucha skała. dla mnie żywa to ustrojtwo teoretycznie bogate w życie organiczne = oceanicznemu. A sucha to ta sama skała po wyschnięciu - czyli obumarciu wszystkiego co na niej i w niej żyło - czyli kamień. Ta pierwsza odżywa w wyniku dostarczenia światła, wody bogatej w substancje chemiczne, - i tu myślę że nie skała - czyli kamień, ale to co na niej i w niej było. W 2 przypadku mamy kamień który kiedyś był domem życia czegoś tam a teraz jest gruzem ze wspomnieniami. Jednak i tu i tam mamy do czynienia z zawartością form życia utajnionych w formach przetrwalnikowych. Życie przetrwalnikowe odżyje i tu i tam.. Reasumując - żywa wprowadza życie organiczne nie utajniona, a martwa - jedynie co wprowadzi - to życie utajnione (form przetrwalnikowych). Od dłuższego czasu zastanawiam się nad sensem stosowania 1 i 2. Jeżeli oba "typy" skał pełnią jakąś funkcję biostabilizacyjną to zgoda że trzeba to mieć w akwa. Jesli nie - to zastanówmy się czy w ogóle skała jest potrzebną. Skłaniam się do wniosku że przy obecnie stosowanych metodach filtracji skała to przeżytek i daje korzyści jedynie sprzedawcą.
-
dokładnie to co chciałem powiedzieć powiedział loccutus. z racji wieku mam już chyba problemy z wysławianiem.....
-
kolego - nie powinieneś się obrażać. Twa wypowiedź dla osób coś wiedzących o glonach wydała się być oczywistą i stąd ta wypowiedź (i moja). Jednak dla kogoś kto po raz pierwszy słyszy o tych żyjątkach była bardzo edukacyjną. Więc ja osobiście cię przepraszam za swoją reakcję.
-
kolego - bo do końca nie zrozumiałem twego pytania więc jeśli ma wypowiedź będzie zbyt oczywista to wybacz ale domyślałem się że nie za bardzo wiesz jak to ustrojstwo zamontować. Filtr "produkuje" wodę do zbiornika z którego dopiero czerpiesz wodę w celu uzupełnienia jej braków powstałych w wyniku parowania. To po pierwsze. Po 2 - do innego zbiornika ścieka woda do "produkcji" solanki do podmian.
-
no jasne a inny rodzaj światła nie stanowi takiego samego zagrożenia? zastanów się co piszesz....
-
no wapń / magnez/ azot/ krzemiany - przekroczone - czyli normalnie u mnie. KH podniosłem do 7, teraz to próbuje piana wlać się do kubełka ale jednak stoi w miejscu.....zasolenie ok.
-
Panowie co może być przyczyną, że w odpieniaczu bulgoce ale piana nie podnosi się do kubełka? Jakoś nie wierzę że mam tak cudownie czyściutką wodę.....
-
po czym twierdzisz że najlepszy? widziałeś inne? - to zanim napiszesz coś przemyśl czy masz prawo bez wiedzy oceniać.
