-
Zawartość
862 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Zawartość dodana przez falco66
-
myślałem że w życiu to mnie już nic nie zadziwi - ale nakarmić salariasa pipetą doustnie na siłę???? Nawet tego nie potrafię sobie wyobrazić - jak to technicznie robiłaś????
-
Parę minut tu spędziłem i tak zastanawiam się patrząc na ilość osób opuszczających szeregi akwarystów morskich gdzie leży przyczyna ich decyzji? Koledzy - taki apel - zanim odejdziecie podzielcie się z innymi powodami waszej decyzji. Może to uchroni innych przed pewnymi błędami a nowo przybywającym uzmysłowi że akwarystyka morska niesie ze sobą pewne "niebezpieczeństwa".
-
to może też drapieżniki? jak będą podobnych rozmiarów co pozostałe ryby nie będą stanowić zagrożenia....
-
myślę że: 1- ustniki i korale z innych stref oceanicznych (inne gatunki pokarmowe) 2- dostosowanie liczebności korali do liczebności ryb (by nadążyły z odbudową podgryzionej tkanki) 3- ogólnie to zabawa z tykającą bombą- poprotsu nie da sie przewidzieć co się stanie, a straty będą dotkliwe....
-
tak sobie myślę że za bardzo wierzysz w te wszystkie "przykazania akwarystyczne".... Rób podmiany, daj życiu żyć i zostaw to w spokoju. Wszystko samo się ustabilizuje. Moim zdaniem im bardziej się "staramy" tym więcej szkodzimy. To jest jakiś tam ekosystem który sam się ustabilizuje. Daj mu odetchnąć od siebie (chyba że coś znacząco będzie szwankować), zobaczysz że im mniej ingerujesz tym lepiej wszystko zacznie wyglądać. Nie unikniesz strat - coś zawsze się nie "przyjmie", ale to co ma żyć to będzie żyło.
-
Likwidujesz - podziel sie przyczyną swej decyzji...
falco66 odpowiedział falco66 → na temat → Ogólne
ciekaw jestem czy znów ktoś "się kończy"???? -
Z tego co napisałeś to o co masz pretensje? A jeśli nawet je masz to kieruj je pod swoim adresem. Uczciwie stawiają sprawę - mówią i piszą że "świeża dostawa". Stać cię na ryzyko zakupu ryby bez kwarantanny to kupując decydujesz się na to ryzyko że na dwoje babka wróżyła. Jeśli cię nie stać - to... PO CO RYZYKUJESZ.... Ale swoją drogą, fajnie byłoby gdyby rozważyli problem o którym piszesz.
-
Naczytałem się mnóstwa wypowiedzi odnośnie działania reaktora i jego tajemnic.... i tak sobie myślę że się w tym wszystkim zatraciłem... może że stary już jestem i nie kumam, może żem przygłup i nie pojmuję... wszystko możliwe... Więc szanowni Koledzy proszę o radę co u mnie jest nie tak. Mam reaktor z pompą wody/ butlę z co2/zawór sterujący dozowanie co2/ pompę dozującą. wodę z reaktora do baniaka/ komputer sterujący (podobno) pracą tego całego ustrojstwa który odczytuje ph reaktora, ph wody w baniaku, - czyli, podobno wszystko co potrzeba. Mam ph w reaktorze ok 6,5, ph w baniaku ok 8,4. Czytając gdzieś - domniemywam że te parametry są względnie prawidłowe. Jednak kh jest powyżej 13000, Mg powyżej 1400 a Ca nie przebija 300.... Gdzie Panowie mam problem by to ustrojstwo prawidłowo działało????? Szczerze wdzięcznym byłbym za podpowiedzi typu "krowie na rogi". Liczę na Was Koledzy.
-
Reaktor mam juz dosyć długo. Jednak wyłanczam go gdy parametry się rozjadą. Gdy wszystko wraca do normy załanczam - ale po dobie może dwóch pracy znów wszystko szaleje w górę a jedynie wapno spada. Gwoli ścisłości - teraz wyłanczam tylko pompkę dozującą a sam reaktor miesza sie stale bo przyszło mi do głowy że może dla kamyków nie jest dobrze gdy "nie pracują" a tylko leżą w solance.....
-
w ostatniej części Ojca Chrzestnego też był Vincent.... może to pierwowzór tego "naszego"? - jeśli tak - to co się dziwić że jest jak - jest.... a ten z filmu to potrafił "dymać"....
-
to że w szkielecie koralowca są te wszystkie pierwiastki to jedno. Jednak czy aby na pewno będą one uwolnione w reaktorze do form przysfajalnych dla żywych korali? Fajnie gdyby jakiś chemik się odezwał w tym temacie....
-
wybór zbiornika 100cm x 100cm h100cm czy 200cm x 60cm h50 czy 200cm x 50cm h60cm
falco66 odpowiedział akwarystycznysklep-pl → na temat → Ogólne
gdzieś są tylko nie pamiętam czy z przed czy po mojej katastrofie z zasoleniem.... poszukaj a znajdziesz -
wybór zbiornika 100cm x 100cm h100cm czy 200cm x 60cm h50 czy 200cm x 50cm h60cm
falco66 odpowiedział akwarystycznysklep-pl → na temat → Ogólne
nie mam się czym chwalić ale chyba nie mam się też czegoś wstydzić. Jak będziesz na śląsku to zapraszam. Piwa nie pijam ale flaszencję na taką okoliczność postawię. -
z po4 nie miałem problemu bo stosowałem inny wkład filtracyjny i było ok. No3 - po zastosowaniu pelet (tak po chyba 3 tygodniach) obniżyło się i teraz trzyma się stałego poziomu. W obu baniakach mam podobnie z parametrami więc chyba to pomaga. Jednak nie jest to jakiś cudowny środek by zbijał no3 do 0.
-
u mnie bez euforii. owszem obniżyły parametry jednak do pewnego tylko poziomu. Moje zdanie - warto stosować wiedząc jednak że to pomocniczy środek a nie docelowy.
-
powoli powoli. zakładający temat zapytał czym zabić życie skały. Uważam że najlepiej zabić metodami nie chemicznymi. Więc myślę że metoda termiczna jest najoptymalniejsza. Tak jak wcześniej pisałem wrzątek ma to do siebie że i zabija i rozwarstwia organikę która poprostu zamienia się w rosół. Skała zostaje oczyszczona z całego życia bo ono zostanie w wyniku gotowania nawet wypłukane z porów skały. Mam nadzieję ze widzieliście gotującą się wodę - jakby ktoś nie wiedział to dodam że zamieniająca się woda w pare wodną tworzy "bulgotanie" czyli mieszanie wody, a ta bedąc w ruchu dociera prawie wszędzie. Podkreślam prawie. Ale wy wiecie swoje - ja swoje. Macie do tego prawo bo - demokracja. Tylko czy w swym myśleniu uważacie że żywa skała cała jest żywa? Tam na pewno nie ma ukrytych w jej głębszych warstwach obumarłych organizmów? Wszystko kiedyś umiera, a wasza skała to nie wieczysty raj gdzie wszystko żyje. Uważam że w tzw żywej skale jest sporo truposzków a o nich jak widzę nie raczycie pamiętać. Wolę parę trupów w skale po przegotowaniu których nie uda się wydobyć niż syf zawarty w waszej żywej skale.Jedno akwa budowałem na żywej i trwało to bez końca( w przenośni bo znów ktoś uczepi sie słówek). Drugie - znów na żywej ale do czasu jak mnie wkurzyły glony. Potraktowałem odpowiednio i mam ładną skałkę, parametry przyzwoite, rybki żyją a nawet korale. Glony odnawiają się tylko na jednym kamolu - gwoli prawdy. Więc macie swe teorie do których macie prawo a ja swoje przemyslenia które odważyłem się wprowadzic w życie z pomyślnym skutkiem. Ale róbta co chceta - w końcu demokracja....
-
Temat tyczy zabijania skały i do niego się odnoszę. Chyba nie twierdzisz że coś przeżyje gotowanie. Co do jej oczyszczenia to większość drobnego życia poprostu się rozgotuje. Grubsze można wymyć chociażby myjką ciśnieniową. Potem wymoczyć w RO i po sprawie. Na to co zostanie wewnątrz skały nie masz wpływu chyba że rozrąbiesz skałę tylko skąd będziesz wiedzieć który jej kawałek należy rozrąbać?. Więc po co tworzyć problemy gdy ich nie ma.
-
nie tak Sushi - najpierw musisz obgotować by właśnie "zagotowane" tkanki odlazły od kości, a perhydrol to już ostatnia faza głównie do wybielenia czaszki. Co się tyczy skały to wrzątek też zrobi swoje - to co "przyklejone" do skały odleci od niej i pływa w uzyskanym śmierdzącym "bulionie" Co do polowania to uwierz - w obecnie panującej sytuacji jest ono konieczne z różnych przyczyn, ale tak jak napisałeś - nie o tym tu mowa.
-
to ugotuj skałę a potem pogadamy.......
-
z mego doświadczenia śmiem twierdzić że błazen musiałby nie wiem jak być osłabionym by ospa dała mu radę. To twarde sztuki. Szkoda tylko że zawlekłaś sobie ospę do baniaczka. Tego nie wytępisz, musisz bardzo ostrożnie wprowadzać ryby mniej odporne. Nie ma mowy by nie odreagowały na obecność patogena - muszą sie uodpornić a z tym jest różnie. To tak jak z malarią - jak się przytrafi to trzeba z nią żyć do końca swych dni.
-
czy kolego kiedyś widziałeś jak wrzątek "odspaja" mięso od kości?.... zrób sobie rosołek z kury ale gotuj aż mięsko odejdzie od kości wtedy odpowiedź co zostało na kościach. Nic.... kości też mają pory..... a moje trofea błyszczą bielą.
-
wybór zbiornika 100cm x 100cm h100cm czy 200cm x 60cm h50 czy 200cm x 50cm h60cm
falco66 odpowiedział akwarystycznysklep-pl → na temat → Ogólne
jak jest odpływ to korale są przy powierzchni, jak przypływ to i parę ładnych metrów pod wodą, - czyli raz mają dużo światła a raz mniej. I właśnie o to mi chodzi - potrafią żyć w dosyć szerokim "zakresie świecenia".a że wraz z głębokością są straty światła toż to na samym początku napisałem.... -
wybór zbiornika 100cm x 100cm h100cm czy 200cm x 60cm h50 czy 200cm x 50cm h60cm
falco66 odpowiedział akwarystycznysklep-pl → na temat → Ogólne
te teorie ze światłem mają się tak do rzeczywistości jak to że ufo porywa ludzi.... jest strata światła - nie ma co dywagować, ale korale żyją na różnych głębokościach a za tym posiadają też zdolności przystosowawcze. W bajki należy włożyć te wszystkie teorie. Mocne światło musi być ale bez przesady. Mam głębokie akwa i jedyny problem który mi osobiście doskwiera to fakt że trudno operować w jego głębszych warstwach. "Życie" żyje i na samym dnie w tym lps-y. -
na chłopski rozum - rośnie temperatura = rośnie cisnienie.....butle "legalne" są dostosowane do tego by nie stwarzać zagrożeń. To nie bojler z ciepłą wodą gdzie wada np regulatora temperatury może zamienić go w bombkę i to nie choinkową....
