Skocz do zawartości

Carolin

Użytkownik
  • Zawartość

    93
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Carolin

  1. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Koral był barwiony. A goniopora nadal wyściubia polipy tylko na parę mm. Dokarmiam, pilnuję żeby opadło na nią , dałam żelazo i nic. Nie mam więcej pomysłów. Dzięki za miłe słowa
  2. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    I tym razem bez zmiany - aktualizacja po dłuższej przerwie Na usprawiedliwienie jednak dodam, że brak czasu spowodowany remontem, który rzecz jasna jest okresem najcięższym dla kobiet - sprzątanie i jeszcze raz sprzątanie - w tym pilnowanie akwarium, by go nie zasypało gruzem (no dobra, może troszkę zdramatyzowałam). W akwarium sporo się wydarzyło - i dobrego, i złego - nie jakieś tragedie, ale jednak... (zapewne dużą część już zapomniałam, skleroza...) Ja zawsze wolę zaczynać od złych informacji, a dobre zostawiać na koniec. Problem nr 1: Mam problem z Gonioporą - przestała polipować. Oczywiście parametry w normie - właśnie, zapomniałabym już napisać, że NO3 wróciło do normy i jest na poziomie mniej więcej ok. 10. Przestała nagle, z dnia na dzień. I tak oto wygląda: Wyczytałam gdzieś, że niektóre po prostu tak mają i taki ich los. Jednak, że z natury nie poddaję się łatwo, doczytałam też, że goniopory potrzebują w wodzie żelaza. Przy okazji zakupów w erybce zakupiłam jednak (jednak, bo biłam się z myślami) testy z Red Sea do pomiaru Fe. Oczywiście samego testu do Fe nie znalazłam, stąd trzeba było odżałować na zestaw. Do tego dokupiłam preparat Red Sea Coral Colors C - zawierający różne pierwiastki, w tym Fe. Nie wiem czy była to rozsądna decyzja, zwracając uwagę na koszt tego przedsięwzięcia, który przewyższa cenę nowej Goniopory Rozłożyłam wszystko na stole i zbladłam. Całe szczęście, że rysunki pokazują krok po kroku jak dokonać pomiaru... Posegregowałam więc, które preparaty do czego i tych do pomiaru żelaza zostało całe szczęście niewiele Oczywiście wyszło, że mam zero, więc dolałam odpowiednią ilość. Od tego czasu pilnuję zawartości żelaza w wodzie, ale Goniopora wychyliła polipy na 3 mm i tyle ją widział No nic. Problem nr 2: A właściwie już po problemie. Padła Sinularia spp. biała - najpierw zaczęła brązowieć od góry, potem coraz bardziej a potem taka maź na niej się zrobiła i wywaliłam ją nim coś do wody by oddała niedobrego. Problem nr 3: Euphyllia ma coraz cieńsze końcówki, niektóre są pokręcone na innych nie ma żółtej końcówki. Nie wiem dlaczego tak. Problem nr 4: Inwazja ślimaków. Choć nie widzę, żeby korale cierpiały - fakt obłażą je i wszystko inne zresztą... Chętnie bym się ich pozbyła tylko jak... Problem nr 5: Znikające ślimaki Tectus... Winiłam za to kraba, później krewetki. A jednak. Pamiętacie jak miałam wesołą rodzinkę dziwnych ślimaków? Tak pięknie się układały w trąbki. Później odkryłam, że to Pericelis sp. 01 - Turbellaria http://www.reeflex.net/tiere/1429_Pericelis_sp01.htm i dzięki ostrzeżeniu jednego z forumowiczów, że zjadają one ślimaki, wywaliłam dwie szt. Jednak trzeci gdzieś zniknął - aż do wczoraj... Obecnie ma ok 7cm i ujrzałam go wczoraj jak oplótł biednego ostatniego znowuż, Tectusa i wyssał go. Owinął się wokół niego, wystając z szczeliny w skale. W te pędy chwyciłam za pęsetę ale bestia silna - urwałam jego połowę, reszta się schowała. Kurczę. Jak go wywabić i upolować? Zdaje się, że to awykonalne. Chyba tyle. Oczywiście, jak ktoś byłby na tyle hojny podzielić się wiedzą i poradami na temat tych zjawisk, będę bardzo bardzo wdzięczna. Z bardziej neutralnych zdarzeń - gąbki. Inwazja. Mam nadzieje, że to kolejne zjawisko, które z czasem zniknie. Większość biała, niektóre zielone, ta całkiem inna. Pewnie mordercza i przez ten otwór będzie wciągać ofiary. I teraz całkiem już przyjemne rzeczy. Koralom chyba u mnie pasuje, pomimo tego, że wciąż je przestawiam (niczym moja mama kwiatki w ogródku). Jeszcze nie wiem gdzie docelowo umieścić Lobophytona, bo mam wrażenie, że tam gdzie jest się jakoś tak gniecie. Mam w planie zamienić go miejscami z euphyllią jak tylko wykombinuję, gdzie tę przestawić, żeby nic nie poparzyła. W takim litrażu to prawie jak cud. Wracając do tematu, od którego zawsze skutecznie odbiegam, koralom jest na tyle dobrze, że zaczęły się "rozmnażać", co rzecz jasna wielce mnie raduje Aha, przeszukiwałam swój temat w poszukiwaniu nazwy tego mordercy ślimaków, bo gdzieś ją już kiedyś znalazłam, a teraz dzięki sklerozie nie pamiętałam. Mniejsza z tym. I zauważyłam, że ktoś prosił kiedyś o zdjęcie rozgwiazdy bez worka Proszę bardzo, specjalnie ją wygrzebałam i cyknęłam parę fotek - wraz z fascynującymi mnie mackami. Zawsze się zastanawiałam, jak rozgwiazdy się poruszają i odkąd mam akwarium morskie, przestało to być dla mnie tajemnicą Kilka fotek z życia akwarium Pomponiara: Nierozłączna para, nareszcie na stałe w ukwiale - dzień i noc Tutaj krewetka sexyshrimp coś tworzyła - próbowała zrzucić wylinkę, czy co? Myślałam, że będzie jakieś spektakularne zakończenie, ale po 15 min mi się znudziło siedzenie z aparatem Druga siedziała i się gapiła (ogólnie jest największa z nich wszystkich, choć na początku wszystkie były tej samej wielkości) W ciągu tych 15 min oczekiwania na sensacyjne wydarzenie, sfotografowałam trzecią krewetkę jak sobie skakała po koralach. Dość daleki dystans miała jak na swoje gabaryty ciała, ale robiła to z gracją, co oczywiście uwieczniłam Tak to chyba już nic ciekawego się nie wydarzyło. Oprócz problemów z dostawami prądu, którym zaradziliśmy zakupując odpowiedni sprzęt A nie, jeszcze jedno: mam ślimaka kamikadze i zaczyna mnie to przytłaczać. Babylonia jak tylko poczuje plankton, wyłazi z piachu, popełza trochę i dawaj do przedniej szyby. Wyłazi z akwarium i "skacze" na podłogę. Pilnuje tego nierozmyślnego zwierza i co chwila zrzucam go na dno aż w końcu mu się nudzi i zakopuje się w piasek. Jednak, gdyby na tym się kończyło byłoby super. Czasami po kilku godz. znowu wyłazi. Po czym rano znajduję go na podłodze. Przetrwał już kilka takich akcji. Mój sen stał się lekki i słysząc bezgłośne puknięcie biegnę sprawdzać czy to aby nie ślimak. Kilkakrotnie okazało się to prawdą, ale w większości to fałszywy alarm. Wykańcza mnie to. Niebawem w domu zawita nowy mieszkaniec - mam już wizję - ciekawski zapewne, jak to większość szczeniąt, będzie glimał sobie w pysku biednego ślimaka pół nocy, a ja w swej nieświadomości będę smacznie spała. Tym optymistycznym akcentem kończę Dobrej nocy wszystkim
  3. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    To nie było takie trudne, bo siedział a raczej leżał w jednym miejscu z rozchyloną paszczą i nie uciekał przede mną, bo on już tresowany W żadnym razie go nie łapałam i nie wyciągałam na powierzchnię żeby dać mu papu
  4. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Witam ponownie Falco dzięki za podniesienie na duchu Cały czas sobie to powtarzam, ale z natury jestem straszną panikarą Od czego tu zacząć Może od początku - w akwarium działa nowy odpieniacz Tunze Comline DOC Skimmer 9004 (http://star-fish.com.pl/sklep/tunze-comline-skimmer-9004-p-846.html?cPath=12_151). Miał być zewnętrzny a skończyło się na takim przesunęłam trochę skałę i się zmieścił. Pieni jak marzenie Co najważniejsze to NO3 zaczęło spadać. Dolewam też preparat Red Sea - NO3:PO4 po 2ml dziennie. Za to dla odmiany teraz mam wyższe KH - ok 10 dKH... Mało co nie zszedł mi Salarias . Przestał jeść. Zapewne przez NO3. Ale nie dałam za wygraną i zaczęłam karmić go doustnie pipetką. Kilka dni pokarmiłam go na siłę i znowu zaczął przyjmować pokarm. Oczywiście musiał to nadrobić i je jak szalony. Ale nie mam mu już tego za złe, niech sobie je moje paskudne maleństwo Korale raczej w porządku poza kilkoma przypadkami, ale o tym później. Ukwiał zaczął łazikować po całym akwarium - widać coś mu nie pasuje. Poparzył sacro, gonioporę, cladiellę i pewnie na tym by się nie skończyło. Przeniosłam dziada z powrotem w to samo miejsce co był wcześniej i wpakowałam kawałek mrożonej krewetki (wcześniej rzecz jasna odmroziłam ;D ) i kazałam tam siedzieć. Miał czas na bieganie po całym baniaku jak nie było tyle korali. Ale oczywiście nic się nie słucha i na następny dzień znowu siedział na sacrophytonie i prawdopodobnie przepełzł też po zielonym lobophytonie... Pomyślałam, że może chce być wyżej, to przeniosłam go na skałkę obok odpieniacza. Zaczął kręcić się wkoło, ale w końcu przycupnął i mam nadzieję, że już tam zostanie. W nagrodę znowu dostał kawałek krewetki ;D (może z głodu biegał??) biedny lobophyton tak wyglądał nim miał bliskie spotkanie z quadri... Ale nie ma się co załamywać - teraz może być już tylko lepiej W sobotę 05.10 (czyli szmat czasu do tyłu) pojechałam po jedzenie do erybki i wróciłam z kilkoma nowościami: - Babylonia - Nassarius - Zoa pomarańczowe - Clavularia viridis - Briareum w gratisie oraz krewetka Lysmata kuekenthali . Ta jednak była u mnie tylko tydzień, po czym zamęczyły ją moje krewetki czyszczące... Trochę mnie to zdziwiło, myślałam że krewetki raczej wszystkie się lubią. A tu proszę.. A taka była ładna. Zdążyła zjeść aiptasię, która mi się odnowiła. Więcej nie kupowałam, z uwagi na moje cudowne NO3. Choć dość już tu napchane mam wszystkiego Może nie będę szaleć i zostawię miejsce na jakieś rarytasiki Co do lasonogów, oczywiście żyją, maja się świetnie i wciąż się mnożą... Ostatnio dałam błazenkom trochę suchego (z czego większość zjadł Salarias) ale kilka kulek spadło na dno. Patrzę i oczom nie wierzę - lasonogi targały je do siebie pod skałę - kulki kilka razy od nich większe! Musiałam to uwiecznić: Co do korali, to chciałam was spytać po czym poznać, że koral umarł? Bo moja sinularia brassica na początku była żółta, potem zaczęły wychodzić na niej brązowe :piegi" a teraz całkiem zbrązowiała. I nie wiem czy tylko się "wypłukała" z koloru, czy powinnam ją wyrzucić? Z piegami: I tu stan dzisiejszy - cała brązowa: Problem kolejny to biała sinularia - brązowieją jej wierzchołki. Nie wiem co to może być. W dodatku nie polipuje tak ładnie, przenoszę ją po całym akwarium i nigdzie jej nie pasuje, a teraz jeszcze ten nalot brązowy na czubkach... I kolejne niezidentyfikowane znalezisko - na szkielecie euphylli - jakiś ślimak czy coś, otwiera skorupkę a jak w niego poświecę to zamyka niczym małż. Ktoś miał coś takiego u siebie? Na koniec zdjęcie całości Dopiero teraz zauważyłam jak sprytnie się na nim zakamuflował Salarias Jak pewnie zauważyliście wszystko poklejone klejem. To zasługa mojego kolejnego rozrabiaki - jeżowca. Musiałam przykleić briareum w trzech miejscach, żeby go nie przykleił do siebie ponownie. Korale też pozmieniały miejsce przez ukwiała... I pomyśleć, że kiedyś fascynowało mnie akwarium słodkowodne. Tam wieje nudą - nic się nie dzieje A tu, w morskim, tętni życiem
  5. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Witam Zdjęcie całości: Zrobione przedwczoraj, od tego czasu ukwiał przemaszerował już na sam środek i wcisnął się pod skałę zaraz za euphyllią. Widocznie wysokie NO3 mu nie służy. Jedzenia ma ful wypas, to pewnie z głodu nie łazikuje. Odkąd mam takie NO3 to nonstop szuka innego lokum. Co do mojego sukcesu wychowawczego, to błazny podziękowały za lokum pod skałą i już nie pławią się w mackach ukwiała...nie dziwię się Zakupiłam miernik TDS wyszło mi na nim 002ppm, mentor mówi, że jeszcze jest ok. Zamówiłam nowy odpieniacz, portmonetka pusta - myślę nad hodowlą jakichś pająków wewnątrz.. Po długich logicznych przemyśleniach, doszłam do wniosku (nie ja jedna, więc może to strzał w dziesiątkę), że mam takie wysokie NO3 bo system jest przeciążony. Ale czym? Główkowałam i pomyślałam o rzeszy lasonogów. MIAŁ KTOŚ PRZYPADEK, ŻE LASONOGI TAK SIĘ ROZMNOŻYŁY, ŻE OBCIĄŻYŁY CAŁY SYSTEM??? Próbowałam je odessać, ale nic to nie daje - czmychają jak tylko coś do nich się zbliża. Dziś odłowiłam 5szt... Stąd pytanie, czy jest jakieś stworzenie, które by się z nimi rozprawiło??? I takie, które żyło by w zgodzie z pozostałymi mieszkańcami? (żebyście nie musieli wertować - krewetki sexy, 2 kraby pustelniki, krewetki amboinensis, krab lybia tesselata, rozgwiazda piaskowa, jeżowiec, ślimak porcelanka, 2x błazenek, salarias) Będę wdzięczna za każdą podpowiedź, mnie już ręce opadają...
  6. Carolin

    Przeprowadzka

    Mailnka na żywo zapewne jeszcze większe wrażenie robi gratulacje powiedz, co to za krabik z ostatnich fotek? Bardzo ładny
  7. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Witam ponownie Mała aktualizacja: - sesja krewetek - korale - kaskader - oraz na końcu - pełen sukces wychowawczy błazenki nareszcie zaczęły molestować ukwiał Z nowości i to tych nieciekawych, zmagam się ostatnio z b. wysokim NO3 Raz, że chyba zbyt pedantycznie zadbałam o czystość przedniej szyby i w tym celu odsunęłam piasek by ją wyczyścić... Nauczka, by piachu nie ruszać zbyt gwałtownie. Z innych przyczyn to może być wina żywicy, której jeszcze nie wymieniałam, a Marcin uświadomił mnie, że trzeba to robić częściej niż mi się wydawało (myślałam, że tak co pół roku). Czekam więc na nową żywicę oraz miernik TDS na przyszłość. Mam nadzieje, że to rozwiąże mój problem z NO3... W podskokach wynosiło 50-100, teraz po 4 podmiankach utrzymuje się w granicach 25-50. Inne parametry w normie. Nic, jak pisałam, mam nadzieję, że to przez żywicę i niebawem wszystko wróci do normy. Inne koncepcji nie mam. Trzymajcie kciuki
  8. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Witam Troszkę nowości. Tydzień temu przywiozłam kilka nowych korali, dwie krewetki i parę ślimaków. Po aklimatyzacji wszystko trafiło do baniaczka. Później nastąpiło żmudne układanie całości, tak by efekt mnie zadowalał. Troszkę bardziej z bliska: - gratisikowy grzybek Discosoma - Ricordea - Sarcophyton - Sinularia brassica (nie mogę znaleźć jej miejsca, jakoś nie chce się tak ładnie otworzyć) - Sinularia spp. (ją też po całym akwarium przenoszę, nigdzie jej nie pasuje) - Duncanopsammia axifuga - Goniopora djiboutensis (tak mi się zdaje, nim siadłam popisać co kupiłam, zdążyłam zaponieć nazw) - Rhodactis spp. (jakoś przeoczyłam i nie pstryknęłam fotki) Kupiłam też slimaczka Acanthopleura gemmata, ale kilka dni później zauważyłam, że cosik go zjadało i w końcu dziś padł Bardzo mnie przygnębiają te ostatnie zgony Nie pamiętam czy już pisałam, chyba nie, padła mi też ostatnia krewetka (jak się okazało Beggessi a nie Wundermani). Testy robię na bieżąco, ale wszystko jest ok, także nie wiem czemu; nic jej nie było, po prostu przeszła wylinkę i dwa dni później przyszłam z pracy i leżała bidulka taka już martwa. Kupiłam więc dwie Amboinensis, jako że aiptasia wydawałoby się została tylko wspomnieniem. Jednak już widzę, dwie nowe różyczki. Muszę kupić strzykawkę i zaaplikować im wrzącą wodę RO - ostatnio na największych spróbowałam i rzeczywiście to działa. Jeśli jednak na dłuższą metę to nie wystarczy, zakupię jakieś aiptasiowych zjadaczy. Kolejnego i ostatniego już ślimaka znowu mi coś wtranżoliło - podejrzewałam niebieskonogiego krabika, bo przymierzał sobie muszelkę. Doszły więc znowu dwa Tectus fenestratus. Przy okazji dostałam dwie muszelki, takie nieco większe, dla krabików na nowy domek. Podstawiłam krabikom, jednak czerwony ani myślał ze swojej wyjść, natomiast niebieskonogi od razu przeskoczył, po czym ... po chwili powrócił do starej muszelki. Ech... I oczywiście maniakalnie porobiłam kilka fotek "starym" mieszkańcom: ( następny krabik polubił Zoa) Inwazja Syconów (można je wypatrzeć już wszędzie) I teraz znowu parę nieznanych mi samoistnie pojawiających się żyjątek: Tajemnicze małe krewetki, które na początku ledwo było widać, podrosły i budują sobie domki z piachu, w kształcie rurek. Też mam ich dość sporo, naliczyłam 9 - na każdy przypada chyba jedna krewetka. Jedna zrobiła sobie wzdłuż szyby, także powstał taki "przekrój" rurki i mogę ją obserwować. Wyrosło mi też coś zielonego, jakaś gąbka czy co to jest - uszukałam się na Reeflexie ale nie znalazłam nic identycznego (albo tak umiem szukać). I jeszcze te dziwne przeźroczyste bąble, które już dość długo mam - urosły i w ich środku pojawiły się żółte kulki. Zaczynam się obawiać co to takiego, czy nie powinnam jakoś tego usunąć... Też szukałam ale nie wiem co to może być, przypomina mi osłonice, ale mało o tym przekonana jestem... Może ktoś podpowie?? Podobnie, na Zoa rozprzestrzeniają się jakieś krzaczki - coraz więcej też tego jest... Tym razem znalazłam coś podobnego na Reeflexie (Barentsia discreta - http://pl.reeflex.net/tiere/5917_Barentsia_discreta.htm), w dziale robaki ale oczywiście po niemiecku to ja tylko znam achtung i sposoby witania się po Polsku nic nie mogę znaleźć co to jest i czy lepiej się pozbyć, czy zostawić... Na dziś chyba tyle, jutro czeka mnie czyszczenie i podmianka. Miałam to dzisiaj zrobić, ale taka ładna pogoda była, że nie usiedzieliśmy w domu Pozdrowionka dla wszystkich
  9. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Witam ponownie Jestem pewna na 100% że moje małe znaleziska, które wypłynęły ze skałki z Zoa to jednak rzeczywiście lasonogi (mysis). Urosły troszkę, i widać je już dość wyraźnie Co więcej, mnożą się jak szalone, niebawem zacznę je chyba sprzedawać Salarias ponoć żywi się też lasonogami, ale do moich jakoś się nie zabiera (chyba, że tak szybko się mnożą). Zrobiłam króciutki filmik, na którym widać ile ich jest - a to i tak nie wszystko, reszta siedzi pod drugą skałką...
  10. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Już wczoraj nie pisałam, ale ślimaczek powrócił do akwarium. Wygląda podobnie do ślimaka o nazwie Diodora - też ma taki stożek z maleńką dziurką. Na google znalazłam najb. podobnego kolorystycznie do mojego: Bystre oko PaterSana z NR wypatrzyło również, że moja krewetka to nie Lysmata Wundermani a Lysmata Boggessi - są niesamowicie podobne i łatwo się pomylić Podpowiedział też ze ślimakiem z wąsami - to Trochus sp.
  11. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Moje pierwsze znalezisko to na 99% Sycon. Co do drugiego, niby strzykwy (wg mnie), zrobiłam jeszcze fotkę po zgaszeniu światła: I po zgaszeniu światła wypełzło mi coś takiego: Kolorystycznie zbliżony do Asteriny, ale to ślimak, z rogiem na środku muszli jakby popatrzeć na niego z profilu. Nie wiem znowu co to, czy pożyteczny (pewnie nie), lecz nim skończy tam gdzie bezużyteczne i szkodliwe znaleziska, muszę się upewnić. Szukam właśnie na reeflexie ale nie widzę na razie nic takiego.. loccutus, no nie wiem, nie widzę niepokojących zachowań. Salarias uwielbia siedzieć sobie koło tego pręcika, i nic mu nie jest. Wszystkie stworzonka są spokojniejsze odkąd jest uziemienie. Sprawdzałam to. Jak jest wyłączone, po błaznach widać najbardziej, momentalnie uciekają w drugi kąt akwarium. Jak włączone, pływają po całym.
  12. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Mała aktualizacja Testy na dziś: NO3: 2ppm Mg: 1140ppm KH: 7,7 dKH Ca: 410ppm Coraz bardziej spada mi Mg, powinnam coś z tym robić? Troszkę maniakalnych fotek: Potworek już mniej bojaźliwy za to źre na potęgę, glony mu nie wystarczają. Nie da rady, muszę dawać całą kostkę z czego on większość zjada , błazenki mało co w porównaniu z nim ... Ukwiał z wszech stron... Trzecie jego zdjęcie, to podczas karmienia. Dałam mu troszkę, a on taką postać przybrał, więc karmiłam póki przyjmował... Nie wiem czy ma to związek, od tej pory co go nafaszerowałam jedzeniem, te swoje polipy, macki czy co to jest, ma bardzo cienkie i długie, a nie takie grube jak na zdjęciach. Czy to efekt przekarmienia??? Mój ostatni ślimak (poprzedniego znowu coś wszamało...) Ogólnie nie wiem co to za odmiana, ale wcinał glony szybciej niż tamte dwa co na samym początku kupiłam. Tamte byly białe, a ten jest czarny i ma takie długie wąsy dookoła. Kolejna próba uchwycenia moich znajd (żyją i mają się świetnie) I tutaj coś co mam już od dawna, szukałam i nie znalazłam co to. Troszkę się rozprzestrzeniło. Słabo widać bo jest przeźroczyste z delikatną poświatą żółtego/zielonego. na skałce po drugiej stronie akwarium też coś podobnego ale jakby bardziej zielone... I tutaj moje ostatnie dwa znaleziska, zupełna nowość w moim baniaku, zapewne krwiożercze i diaboliczne znając moje szczęście do przyciągania kłopotów... Pierwsze: Nie mam na to żadnej koncepcji. Drugie: Wyglądem przypomina mi strzykwę, tzw ogórka morskiego, ale oczywiście mogę się mylić. Ricordea mi się "podzieliła" - albo dostała nóg i sama przeniosła się na dół, albo ktoś jej w tym pomógł :???: Oprócz tego mam wysyp maleńkich rurówek na skałach, przy koralach... I te maleńkie coś na Euphylli rośnie sobie, czasem przez kogoś podgryzane: Wszystko na dziś. Najbardziej ciekawią mnie te dwa znaleziska. Nie wiem czy się cieszyć nimi, czy martwić...
  13. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Pomęczę was troszkę nowymi fotkami I tak sporo wyrzuciłam Nowe korale z bliska (takiego najb. możliwego w moim aparacie): ten może juz nie taki nowy, ale uwielbiam na niego patrzeć ogólnie rośnie mu coś na "nóżce". To coś zupełnie innego, czy małe euphyllie? Uchwyciłam też mojego depczącego korale krabika: i jego nowe miejsce na nocleg: choć może i coś tam znalazł, przynajmniej ja dojrzałam takie "chwasty" - co to może być? Uchwyciłam też jednego z pasażerów na gapę, wyraźnie zwiększył masę Salariasek już mniej strachliwy. Jego ulubione miejsca: i najciekawsze na koniec (przynajmniej dla mnie ) Błazenki jeszcze nie współgrają z ukwiałem, ale już są coraz bliżej Za to sexy shrimp bardzo chętnie się do niego wprowadziły Moje ulubione zdjęcie i zdjęcie całości: Przebrnęliście Niebawem znów coś wrzucę Pozdrowionka dla wszystkich
  14. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Witam po czasie Troszkę od ostatniego czasu się wydarzyło, więcej chyba złego niż dobrego, ale grunt że wyszło na prostą Otóż, okazało się, że dwa dni po tym jak myślałam, że po ospie nie ma śladu, wracam do domu z pracy a tu błazenki całe białe zaczęłam lać środek na ospę ponownie. Kolejnego dnia były znacznie mniej obsypane ale jakoś tak "koślawo" pływały, wieczorem jeden z nich właściwie już tylko leżał na przyssawce od termometru. Następnego dnia rano mąż woła mnie, zobacz chyba im pomogło bo tak wariuje - ale okazało się, że w ostatnich podrygach próbował pływać. Chciałam biedaka wyłowić i do kotnika włożyć, ale nim co do czego, patrzę - nie ma go Kątem oka świsnął mi mój ślimak porcelanka olivka - trwało to milisekundę, ale zdawało mi się, że ma pomarańczowy "zadek". Szukamy błazenka, szukamy, a w mej głowie ten pomarańczowy zadek nadal tkwi, myślę, może on go wciął? Mąż mówi, gdzieżby... Odkopałam porcelankę (dobrze,że ma ten swój peryskop) i oczywiście, błazenek w całości tkwił w jej zadku. Ech... prawo natury. Za to nie widziałam go (ślimaka) przez kolejny tydzień, już myślałam, że mu ta ospa błazenkowa zaszkodziła. Ale jest cały i zdrowy (szczęście w nieszczęściu) Coś z innej beczki - robiłam paznokcie żelowe i zrobiłam sobie małą rankę na palcu (tak bywa) - w zasadzie obtarłam pilniczkiem. Do rzeczy później włożyłam rękę do akwarium i mnie popieściło... Zdziwiłam się, ale spróbowałam znowu i ponownie mnie siekło! Okazuje się, że jak normalnie wkładałam rękę to nic, ale jak tę pyci rankę miałam, to gdzieś wrażliwe me ciało wyczuło prąd. Myślę, cholera, zwierzaki mi kopie!!! Powyłączałam wszystko i przestało. W zasadzie, im więcej urządzeń podłączałam tym bardziej mnie kopało (robiłam paluchem za tester). Czym prędzej mąż wykombinował mi uziemienie. Gniazdko z uziemieniem+magicznie podłączony kabelek z końcówką ze stali nierdzewnej=prowizorka dzięki której moje maleństwa mogły zaznać spokoju (sprawdzone testującym paluchem). Kolejnego dnia miałam nowe akwarium - krewetki wesoło zaczęły pląsać po całym baniaku, drugi błazenek zdrowy w 100%, krab pomponik radośnie machał swoimi ukwiałami... wykończyłabym mało co zwierzaki dobrze, że te paznokcie robiłam, uratowały im życie. Stąd mój wniosek - błazenki żyły w stresie z wiadomego powodu. Zwalczałam ospę, a nie pomyślałam czego może być skutkiem...szkoda tylko, że ucierpiał jeden błazenek... Samotnik: 27.07.2013 pojechałam do Zabrza uprzednio zrobiłam testy: NO3: 2ppm Mg: 1170ppm KH: 7,7 dKH Ca: 420ppm Dokupiłam błazenkowi towarzysza / towarzyszkę , jak tylko włożyłam woreczek do akwarium, mój wytęskniony maluch przybył na spotkanie "nowemu": a także Salarias Fasciatus (do walki z wciąż wychodzącymi glonami - jednak Percnon odwalał kawał dobrej roboty- kurczę, myślę czy ten prąd jego też nie pieścił, co mogło spowodować atak na krewetkę...). Z tej rybki naprawdę świetny obiekt obserwacyjny - jest niesamowita - ona rusza oczami! widzi jak wchodzę do pokoju - na razie czmycha, ale chyba powoli zaczyna się oswajać. Oprócz nich ukwiał Entacmaea quadricolor oraz korale- Caulastrea, Blastomussa i Sarcophyton. Miałam obawy co do ukwiała - z jednej strony ciężko wyobrazić mi sobie jak można mieć bez niego baniak, ale z drugiej strony - ta jego chęć do "zwiedzania" akwarium. Ale myślę, raz kozie śmierć. Pan z erybki doradził by na początek dać go tam gdzie bym chciała go mieć, a potem się zobaczy czy on tam zostanie. I tak o to korale poukładałam mniej więcej, choć nie przyklejałam na razie - sama nie wiem czy je zostawić w tym miejscu czy zmienić i przykleić? Na razie są luzem, w razie czego (nowe zakupy) można je poprzestawiać. Ukwiała dałam w moje upatrzone miejsce: Ogólnie przykleił się do woreczka i nie chiał się odkleić, potem zaczęłam mozolne i ostrożne odklejanie go. Potem włożyłam rękę do akwarium, chciałam go odkleić - i masz - przykleił mi się do ręki Skończyłam w baniaku z dwoma rękami Na wieczór ukwiał się teleportował w inne miejsce, aczkolwiek może być, grunt że można go obejrzeć z bliska: Dziś wszystko tak super napompowane było jak wróciłam (znaczy może i wczoraj i w poniedziałek, ale wracałam po 20 godz kiedy już światło zgasło, także nie miałam okazji widzieć), chwyciłam za aparat ale mi siadła bateria także jutro powrzucam zdjęć więcej. Z nowości to z Zoa wyrosła mi jakaś rurówka, hiper szybka, czuła na ruch, dźwięk i światło. Nawet ładna Próbowałam ustrzelić kilka fotek moim maleńkim znajdom, ale mało co widać. Jest ich dużo, może to rzeczywiście jakieś lasonogi, jak tak to Salarias będzie miał rarytasiki Nie wiem czy już wspominałam, ale jeżowiec nareszcie zaczął "biegać" , bo na początku w bezruchu siedział, przesuwał się tylko o parę cm w tę i z powrotem. Teraz szaleje Krabik niebieskonogi też żwawo drepta: Aczkolwiek ostatnio spadł ze skały i wyleciał z muszelki nie zdążyłam go uchwycić jak śmiesznie do niej biegł, tutaj jak już się wczołguje: później przyczołgał się do przedniej szyby jakby chciał spytać: i czego tak się cieszysz? Co do mojego uziemienia, zapomniałabym dodać, nasza prowizorka z nierdzewki zaczęła korodować w kontakcie ze słoną wodą, dlatego zakupiłam w erybce coś bardziej profesjonalnego i wcale nie drogiego bo ok 70zł - uziemienie z firmy Vertex (titanium ground pole). Odporne na morską wodę nic więcej do szczęścia mi nie trzeba. Kupiłam jeszcze czyścik taki co wypływa jak się odklei http://erybka.pl/pro...cik-sredni.html, bo parę razy rozgwiazdy mało co nie trafiłam i mały czyścik skrobak http://erybka.pl/pro...ak-do-szyb.html, bo ten co kupiłam a Aquaela jest duży i mało gdzi nim docieram. A ten fajny bo mały, skuteczny i niedrogi co bardzo mnie ucieszyło. Zapomniałam na miejscu (skleroza) także później, przez internet zamówiłam jeszcze jakąś pożywkę dla ukwiała, oraz suszone jedzonko dla błazenków i Salariasa - tak w ramach diety uzupełniającej, bo karmię mrożonkami. Na razie tyle, jutro wrzucę parę fotek. Pozdrawiam i podziwiam za chęć czytania mojej paplaniny
  15. Carolin

    [650L] Yarcio

    Krewetki naprawdę super
  16. Carolin

    Przeprowadzka

  17. Carolin

    [650L] Yarcio

    I całkiem ładne te krewetki
  18. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    to mnie pocieszyłeś ale dobrze wiedzieć, będę zawczasu uzbrojona w medykamenty na ospę
  19. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Spanikowałam chyba za szybko Wysłałam męża do Zabrza po jakiś środek na ospę, ale jak przyjechałam po pracy do domu, po ospie nie było śladu błazenki wesoło pływają jakby nigdy nic, a ten jeszcze rano umierający ma tylko jedną kropeczkę na ogonie. Nakarmiłam, pojadły i tyle. A ja zostałam w ręku z NEOSALEM i zwątpiłam w konieczność jego użycia. Dzisiaj rano też wydaje się być wszystko ok. Mam samouleczalne ryby? Nie wiem Seb czy to wcześnie czy nie, jedni mówią, że nie inni, że tak - ciężko stwierdzić. Z tą ospą wyczytałam, że to najczęściej wynik stresującej podróży. W erybce żadna nic na sobie nie miała, wszystkie ładne i zdrowe były, nawet nie śmiem wątpić, że któraś była chora. Obsypało jedną w niedzielę, w poniedziałek miała tego znacznie więcej i przeniosło się na drugą. Jedyne co zrobiłam to podniosłam delikatnie temp. do 27 stopni bo gdzieś tak wyczytałam. Nieważne, najważniejsze, że póki co wydaje się z nią być lepiej. Ale po przemyśleniu wlałam jednak ten środek, wyczytałam na nim, że nawet profilaktycznie przez 3 dni go można stosować, to postosuję przez te 3 dni. Zapomniałam ostatnio napisać, że 18.06 robiłam pierwsze testy i wyszły one tak: NO3 - ok 5-10 ppm Mg - 1290ppm KH - 8,6 dKH Ca - 470ppm Powtórzyłam je w tę sobotę 06.07 i wyszły następująco: NO3 - ok 2-5ppm Mg - 1230ppm KH - 7,3dKH Ca - 420ppm Chyba nie najgorzej, choć magnezu chyba mam za mało. Na razie nic nie dokupuje, zresztą wyczerpałam limity finansowe i urlopowe W przyszłości jednak myślę o tej rybce doktorku lub krewetce czyszczacej, tak zapobiegawczo
  20. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Witam ponownie W sobotę ponownie odwiedziłam erybkę Wróciłam z nowymi nabytkami, tj. : - 3 x krewetka Sexy shrimp - 1 x krabik Lybia tesselata - 2 x Amphiprion ocellaris i z korali: - Ricordea florida - Platygyra - Euphyllia glabrescens oddałam również krabika Percnona. W zasadzie jego oddanie umiesciłam na końcu, przy czym jego złapanie warunkowało wpuszczenie innych małych zwierzątek. Zaobserwowałam, że mój Percnon bardzo rzucał się na wszystko co się rusza, na początku myślałam, ze może go mało karmiłam i dlatego. Jednak zwiększyłam dawkę, a ten nadal gonił krewetkę Wundermani. Biedna nauczyła się żyć "w cieniu" i nie wychylała się, gdy Percnon był w pobliżu. Na szczęście Pan z erybki był na tyle wyrozumiały, że przyjął go z powrotem. Miałam jakiegoś pecha chyba do tego kraba, bo wszyscy mówią,że nie rzuca się na inne stworzonka. No cóż, zraził mnie do siebie na tyle,że nie chcę już podobnego u siebie. Co ciekawe nie chciał się złapać na pułapkę dla krabów... Skończyło się na wyciągnięciu wszystkiego z akwarium.. W każdym bądź razie udało się Dlatego zawitały 3 maleńkie krewetki i mały nieagresywny tym razem krabik są cudowne, takie ... cukierkowe patrzę się na całą gromadkę cały czas oj chyba was zamęczyłam fotkami Co do korali... Wiem że Euphyllia do najbardziej pokojowych nie należy zwłaszcza w małym akwarium, ale urzekła mnie... Na razie jest na srodku , ale jak dojdą korale nad nią, zmieni miejsce i pójdzie na lewo albo coś wymyślę Ogólnie ładnie się pompuje, tylko nie pamiętam czy w sklepie miała jeszcze dwie "główki" dodatkowe, czy tylko te dwie co są.. Moja skleroza nie zna granic, naprawdę nie wiem czy w transporcie zmarniała połowa, czy już tak było, nie mam pojęcia. W każdym bądź razie chyba ma się dobrze. To są fotki zaraz po włożeniu, teraz nawet jest bardziej okazała. i pozostałe korale, także fajnie się pompują ( na mój gust rzecz jasna) Ostatni robi za satelitę poprzyklejałam je od razu, najpierw czytając o każdym co komu pasuje, jakie światło i jaki prąd wody... mam nadzieję, że dobrze je ulokowałam ;D przykleiłam "plasteliną", bo kraby robią przemeblowanie po swojemu Swoją drogą czerwony pustelnik zaczął maszerować więcej niż wcześniej, a ten w skarpetkach niebiesko czarnych jest niesamowity- siedzi na najwyższych skałkach, a jak wrzucam jadło, mało co karku nie skręci byleby być pierwszym na dole Ogólnie zapomniałam dodać, że dokupiłam jednego ślimaka niby to Tectusa, ale ten jest inny niż poprzednik. Moje dwa pierwsze były jasne z brązowymi plamkami, te jest czarny i ma takie długie wąsy dookoła siebie (ktoś mnie rozumie?) i nie wiem czy to ten sam czy inny. Jak go wpuszczałam do akwarium to się przestraszyłam, że mam w ręku coś czarnego, mysłałam, że coś na niego wlazło i go wypuściłam z rąk na szczęście się nie potłukł póki co go nie uchwyciłam, bo jest szybszy od tamtych dwóch razem wziętych. Zdjęcia całości: A najsmutniejsze na koniec. Nie wiem czy błazenki nie mają ospy jakiejś czy coś. Najpierw jeden miał białe kropeczki, teraz ma ich więcej i drugi też je załapał. Pokażę na fotce. Te kropki na błazenku to właśnie to o co mi chodzi, bo reszta to na szybie mam takie żyjątka i jeszcze akurat pora karmienia to jedzonko pływało. Ale to co widać na błazenku to nie pływające żarełko. Nie wiem co to - ospa? I czym to leczyć? Kąpiele jakieś im urządzić?
  21. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Z przykrych wiadomości - coś zjadło ślimaka Tectusa... Została pusta muszelka. Tuż przed wyjściem do pracy zanurzyłam jeszcze ręce w akwarium i go wyciągłam, jak poruszałam muszelką to wyleciała brudna woda, która niesamowicie cuchnęła nie wiem czy to wina moich znajd kropkowanych ze skały (Pericelis), ale w tajemniczy sposób rozlazły się po akwarium zamiast siedzieć w miejscu jak zwykle. Jeden się napatoczył, to od razu go pożegnałam. Przy okazji znalazłam na moim Zoa dwie Asterinki oraz dwa dziwne maleńkie ślimaczki (błagam, znowu jakieś zło zapewne). Po przyjściu z pracy znalazłam kolejną Asterinkę i jeszcze jednego ślimaczka. Cała ekipa oczywiście została wyeksmitowana. Wniosek: nie kupować korali ze zbyt dużym kawałkiem skały. Najlepiej szczepki bez żywej skały. Wrzucę fotkę, zapewne mnie upewnicie, że te ślimaki to nic dobrego i już się boję czy nie powiecie, że będę miała tego plagę Wyczyściłam akwarium, łącznie z całym wiszącym ustrojstwem, przelałam narybek (co trwało ok 10 min by żadnego nie stracić) i wyczyściłam im kotnik. Przy okazji udało mi się zrobić kilka zdjęć. Wiem, że nie powalają, ale więcej zblizyć się u mnie nie da (trzeba w końcu zainwestować w obiektyw). Zmieniają kolor na pomarańczowy. Oczywiście biały pasek od oka do oka jest nadal. Największy osobnik ma ok 4mm. Najmniejsze ledwo widać, ok 1 mm mają. Nie byłabym sobą gdybym nie zaczęła się ekscytować, że być może to... błazenki! Choć zapewne to moja chora wyobraźnia hahaha Na zdjęciach największe osobniki, reszty - ok 5 szt. - mój aparat nie namierza
  22. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Kolejna aktualizacja Na początek kilka fotek dotychczasowych podopiecznych (tylko ja tak mam, że pstrykam kolejne fotki zwierzakom??? krab na piachu, krab na skale, krab jedzący... jeśli to mało normalne, wybaczcie ) Ostatnia fotka większej krewetki.. Złoczyńca (niech ja cię tylko złapię) Krab niżej... I krab wyżej (jego ulubione miejsce) Porcelanka (ma szósty zmysł jeśli chodzi o podawanie papu - ledwo się znajdzie w wodzi, a ta już spektakularnie wyłania się z piachu ) Kolejne ślimaczysko A na ten widok zawału mało co nie dostałam. Myślałam że krabik wyzionął ducha... A to tylko wylinka Ogólnie zaraz po nim przeszła ją większa krewetka, po czym zeżarł ją Percnon, następnie właśnie on (szczerze mówiąc, jak ją zobaczyłam, myślałam, że to krewetka się pomściła i mu zaszkodziła, ale to też tylko wylinka), i jako ostatnia mniejsza krewetka. Dotarła też jakiś czas temu nowa lampa od Marcina, teraz wisi już niżej. Miała być postawiona na akwarium, ale tyle tego badziewia się tam już nazbierało, że trzeba było zawiesić... Swoją drogą, sump to świetny wynalazek... Ale nic już nie kombinuje, za rok następne z sumpem Cladiella troszkę się podniosła, ale ogólnie jakaś taka cherlawa u mnie (kurczę , spóźnię się do pracy) I z nowości, w sobotę odwiedziłam Erybkę i wróciłam z nowymi mieszkańcami Niestety krewetek nie mieli, także za tydzień znowu jadę, dokupić koleżankę drugiej krewetce. Do tego czasu mam nadzieje uda mi się złapać Percnona, bo ma już w Erybce zaklepane miejsce Przywitanie nowego mieszkańca (mniejszej rozgwiazdy nie było, ale póki co mieści się ) Doszły też nowe korale, a z jednej skałki z Zoa wypłynęło pełno małych stworzonek. Na początku myślałam, że to krewetki jakieś pistoletowe, ale po głębszym namyśle, pewnie palnę, mam wrażenie że to rybki jakieś. Oczywiście całe przeźroczyste, mają jeden biały pasek lecący od jednego oka do drugiego. Póki co trafiły do "kotnika" czy jak to się nazywa i tak arsenał wieszany na brzegu akwarium, wciąż się zwiększa... Korale z bliska Grzybki Discosoma Zoanthus (z bliska, daleka itp) Jak tam w tle było widać doszła jeszcze Sinularia brassica ale w końcu nie zdążyłam jej uwiecznić, nadrobię później. A teraz lecę bo się spóźnię!!
  23. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Czyli jednak zdarzają się takie rzeczy... Ja też bym nie uwierzyła, gdybym nie zobaczyła.
  24. Carolin

    [96 l] Moja pierwsza mini rafka :)

    Mała aktualizacja. Zwierzątka miały się dobrze aż do dzisiaj. Byłam świadkiem jak krab Percnon upolował krewetkę... Już wcześniej się na nie rzucał ze szczypcami, ale myślałam, że tylko je odgania. A tu się okazuje, że chciał je capnąć, tylko mu nie wypaliło. Rzucił się na bidulkę i wbił swoje szpony... Ruszyłam na pomoc, ale wciągnął ją na tył akwarium i nim chwyciłam co miałam pod ręką żeby go odgonić, było już poniej. Poruszała się chwilę i padła... Nie wiem co się stało, jedzenia mają dość - nawet mam wrażenie, że trochę im dużo go dawałam - co dwa dni dostają mrożonkę, a przecież jeszcze dość sporo glonów jest do zjedzenia. Tak więc krab podpisał na siebie wyrok, jak tylko uda mi się go złapać robi wypad. Dzwonię jutro do erybki czy mogę im go oddać. Chyba, że ktoś byłby chętny podjechać do Ogrodzieńca po delikwenta. Smutno mi bardzo, ale cóż takie prawa natury. A tak się cieszyłam, że wszystkie całe i zdrowe, już nawet wylinki przeszły i kiszka.
  25. Carolin

    Akwarium morskie

    Jeśli chcesz gotowy zestaw to tu jest troszkę większy od zwykłych reefmaxów http://erybka.pl/product-pol-5155-Blau-Cubic-Compact-Reef-LED.html Chociaż lepiej złożyć sobie samej, Marcin ze star fish ci pomoże
×