Otóż nie tylko teoretycznie ale również praktycznie.Dam Ci przykład na swojej osobie - jestem nałogowym palaczem i po przyjściu z pracy każdego dnia po południu zbiornik naprawdę ,,żyje". Siadam przed nim na pół godziny, oczywiście odpalam papierosa i po godzinie już nie jest to jak zastałem zaraz po przyjściu. Oczywiście nie ma tragedii jednakże ja zauważam nieznaczne obkurczenia , zmniejszenie polipów .Tak jest każdego dnia. Wyprzedzę pytania odnośnie przewietrzania salonu gdzie stoi akwarium: odpieniacz zasysa z zewnątrz budynku, wentylacja mechaniczna ( naprawdę sprawna) a jednak... Taka sama sytuacja jest po większej imprezie. Przez te kilkanaście lat wiem że tak naprawdę nic nie wiem.
Biologia/ chemia wody słonej ma się nijak do zbiorników słodkich ? ot takie lużne przemyślenia...