radiesteta 2 Zgłoś odpowiedź Napisano 3 Luty 2015 Chciałbym zacząć trochę nietypowy temat: czy mieliście kiedyś kryzys akwarium morskiego taki, że chcieliście to wszystko rzucić i zalawszy paroma litrami kranówki wpuścić bandę gupików lub mieczyków ? Jeśli tak to w jakich okolicznościach i jak wam to przeszło ub nie przeszło i tak zrobiliście ? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jaro37 5 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Luty 2015 Ja własnie swoje skasowałem,powód typowy,brak kasy,przez akwarium zaniedbałem takie zeczy jak ,ubiór,auto,mieszkanie i inne sfery mojego życia.Wiem na pewno ze kiedys postawie nowy baniak,ale jak córka będzie juz sama zarabiać na siebie. Na razie ma 13 lat,więc jeszcze trochę będzie tatusia ciągnąć po kieszeni. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
radiesteta 2 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Luty 2015 Powód finansowy pewno u wielu osob będzie istotny. Oczywiście przed założeniem akwarium powinno się pomyśleć o takich sprawach jednak w grę wchodzą 2 czynniki: comiesięczne koszty utrzymania to mniej więcej da się wyliczyć z góry oraz jednak konieczność czasami uzupełniana strat w obsadzie zbiornika bo ta obsada czasem jednak pada i nie zawsze znamy tego przyczyny. Mam na myśli głównie ryby i organizmy nie rozmnazajace się. Zakup kilku nawet tanich takich organizmów to koszt kilkuset złotych. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jaro37 5 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Luty 2015 Ale koszty mozesz wyliczyć po dzisiejszych cenach,ale ceny prądu,i akcesoriów potrzebnych do utrzymania akwarium w miejscu nie stoja. Ja mialem akwarium morskie przez prawie 8 lat,w tym czasie świetlowki ATI zdrozały o 20zl,energia elektryczna z 35g/kwh na 67gr obecnie,a pensje poszly w góre moze o kilka procent w tym czasie. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
radiesteta 2 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Luty 2015 Ale koszty mozesz wyliczyć po dzisiejszych cenach,ale ceny prądu,i akcesoriów potrzebnych do utrzymania akwarium w miejscu nie stoja. Ja mialem akwarium morskie przez prawie 8 lat,w tym czasie świetlowki ATI zdrozały o 20zl,energia elektryczna z 35g/kwh na 67gr obecnie,a pensje poszly w góre moze o kilka procent w tym czasie. Zgadza się. Rosnaca cena prądu co roku psuje trochę radość z Sylwestra i zabawy. A skoro tak długo jesteś w morskiej to ceny sprzętu oraz życia rosną czy spadają? Wydaje się że skoro rośnie konkurencja i coraz więcej firm produkuje sprzęt i chyba coraz więcej firm rozmnaża lub hoduje życie to tu ceny też powinny spadać? I jeszcze coś. Czy tylko aspekty finansowe są powodem kryzysu? Czy aspekt że jednak ten typ akwarium wymaga wg mojej opinii więcej czasu poświęconego zbiornikowi u nikogo nie spowodował kryzysu? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ozim87 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Luty 2015 A ja uważam że ceny sprzetu morskiego sa dużo zawyzone bo taka sama pompkavdo slodkowodnego jest tansza o ok 15-20%, a nawet jak bylem w paru sklepach to sami mowia ze jak masz morskie do stac cie na taki sprzet a przecież można kupić uzywane akwa i inne rzeczy i nie wydawac tyle ale oponia jest taka ze morskie jest dla tych zamozniejszych i ceny tak samo. Trochę to chore bo jewzcze jestem w stanie zrozumieć ze zycie ryby sa drogie ok ale sprzet to troche przesada jak i tak wiekszosc jest robiona w Chinach Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
radiesteta 2 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Luty 2015 Jest trochę racji w tym co piszesz. Wiele osób uważa morskie za super elitarne i widzi tylko Tunze na rynku. Sam tego doświadczyłem i gdyby nie pewien rozsądny Master z innego forum to nie prędko bym miał swoje pierwsze akwarium. On objasnił mi że są i droższe i tańsze urządzenia. Zamiast Tunze za kilkaset złotych można przynajmniej na początku kupić nowe JVP za niecałe 100 zł i też działają i kręcą wodę. A z czasem można coś lepszego kupić. A można też tańsze używane kupić. Jednak to są raczej bariery wejścia do świata podmorskiej przygody, niż?? chyba?? przyczyny kryzysu? Sprzęt jest chyba jako tako wytrzymały. Na pewno inaczej może być zbudowany sprzęt do morskiej i do słodkiej wody bo morska powoduje silniejszą korozję np metali. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jaro37 5 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Luty 2015 Ceny sprzętu są wyższe bo akwarii morskich jest duzo mniej niż słodkowodnych,co oznacza że ten sprzet kupuje znacznie mniej osób. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
blik 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Luty 2015 Chciałbym zacząć trochę nietypowy temat: czy mieliście kiedyś kryzys akwarium morskiego taki, że chcieliście to wszystko rzucić i zalawszy paroma litrami kranówki wpuścić bandę gupików lub mieczyków ? Jeśli tak to w jakich okolicznościach i jak wam to przeszło ub nie przeszło i tak zrobiliście ? miałem i po części mam taki kryzysik,np.przerabiałem t5,hqi,cree,troche kasy poszło i tak do końca nie byłem z tego zadowolony, gdyby nie to że akwarium trochę mi pomagało to zn.z 2szt.ukwiałow w ciągu 2 lat zrobiło się 30,z jednego drzewka capnelli zrobił się las,błazenki,krewecie jajca składały też to rzuciłbym to w diabły. Chipy led to dla mnie zbawienie i światło w tunelu,nie tylko od strony wizualnej ale od finansowej,wymiana świetlówek czy też żarników (nie tanich)trochę mnie frustrowała. gmeranie (co zresztą lubie)ale ciągłe zastanawianie się czy wszystko ok. zaczeło mnie męczyć,powiedziałem sobie wóz albo przewóz ,żadnych testów i poprawek,korekt,polepszań jedyne parametry jakie znam to zasolenie i temp.i nastąpił cud,wszystko hula że aż miło,zdaje sobie że nie mam jakiś wymagających korali ale takie było moje założenie,nie stwarzać sobie niepotrzebnych problemów,miało to być akwarium jak najprostsze i chyba jest ale nie powiem czasem chodzi mi po głowie takie akw. półmrok z korzeniami i otoczakami zasilany fajnym,, żółtym,,mega blikającym chipem z parą np.pawiookich czy też akar lub viejii otoczonej chmarą narybku widok nie zapomniany,jest to coś o czym można tylko pomarzyć w morszczyżnie i wygląda na to że stan ten nigdy się nie zmieni,druga sprawa na pocieszenie to że moja połowica nie da mi zlikwidować solniczki cyt.z innego forum Taka warstewka piachu w akwarium niedojrzałym tylko potęguje problemy, jest pożywką dla patogenów Piach takowy tkzw. żywy to on dopiero może być w sensie pozytywnym ale za pól roku. Istnieje chyba coś takiego jak zjadliwośc jednych szczepów w stosunku do drugich,wyłowienie ryb pomogło by o tyle, że nie zasiliłaby cyklicznie azotem wody ,czyli nie robiły by jeszcze większego gnoju a delikatne szczepy bakterii miały by szanse na, namnażanie ,kolonizowanie całego akwarium i cykliczne odnawianie populacji a kiedy to by nastąpiło, mogli byśmy się zacząć cieszyć że mamy tkzw.wzgledną równowage biologiczną ,bez takich niespodzianek która i tak w przypadku zbiorników morskich jest mocno naciągana (mowa o równowadze)bo jest tylko dobrze działającym systemem do podtrzymania życia a nie żadną równowagą oj wróce do słodkowodnego,bo cóż to za akwarystyka kiedy względnym sukcesem jest to że posiada się ryby dla samego posiadania,chyba że , pływa wam tam narybek pokolcowatych,chetonikowatych,pomakantowatych,itd,itd,itd.....ech bez sensu to wszystko patrzeć jak pływają,żrą,pływają,czekają,żrą,pływają,czekają,starzeją ,czasem zdychają ,bez sensu pozdr. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
radiesteta 2 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Luty 2015 oj wróce do słodkowodnego,bo cóż to za akwarystyka kiedy względnym sukcesem jest to że posiada się ryby dla samego posiadania,chyba że , pływa wam tam narybek pokolcowatych,chetonikowatych,pomakantowatych,itd,itd,itd.....ech bez sensu to wszystko patrzeć jak pływają,żrą,pływają,czekają,żrą,pływają,czekają,starzeją ,czasem zdychają ,bez sensu pozdr. Właśnie tego mi troszkę w morskiej brakuje. Miarą sukcesów tutaj jest patrzenie jak ryby, strzykwy, jeżowce i większość innych je. pływa oraz i czeka na zestarzenie się aż w końcu zdycha. A konkretnie czas im dłuższy od zakupu do śniecią tym lepiej o naszym akwarium świadczy. Niewiele organizmów jesteśmy w stanie samodzielnie w naszych baniakach rozmnożyć - przy czym jako udane rozmnożenie rozumiem tutaj przeprowadzenie pełnego zamkniętego cyklu życiowego od formy dorosłej - do formy dorosłej. W słodkowodnej jest inaczej i tam to niewielki odsetek organizmów nie jesteśmy w stanie rozmnożyć. Abstrahuje tutaj już od poziomu wiedzy jaki trzeba zdobyć. Piszę o możliwościach organizacyjno-finansowych średnio, w porywach do trochę wyżej doświadczonego akwarysty. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
enigma17 7 Zgłoś odpowiedź Napisano 4 Luty 2015 Miałem kilka kryzysów, chciałem to rzucić w diabły, ale się nie da przy obecnym z racji drugiej pociechy zredukowałem obsadę do takiej, która mi wybacza notoryczny brak czasu, akwarium ma być dla nas i dawać frajdę a nie przysparzać problemów...i chyba takie w końcu zaczynam mieć Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Pablus1 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Luty 2015 Panowie zamiast się poddawać może spróbować rozmnażać jednak ryby. Kiedyś utrzymanie ksenii było wielką sztuką, dziś w co drugiej bańce siedzi akropora. Jestem zielony jeśli chodzi o temat rozmnażania ryb poza żyworódkami, ale ktoś kto dał radę rozmnażać trudne ryby w słodkim może da radę w morskim i nie mam tu na myśli tylko blaznów. Może macie na ten temat jakieś informacje? Rozmnażanie np hepatusa byłoby niezłym wyzwaniem oddalającym myśl o likwidacji baniaka. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jaro37 5 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Luty 2015 (edytowane) Fajnie by było gdyby ryby morskie mozna było rozmnazac w domowym akwarium,ale na razie mało komu sie to udało,nawet z Błazenkami nie jest tak łatwo.Chociaz ikre skłądaja nie u jednego akwarysty. Juz lepiej zając sie rozmnazaniem koralowców. Edytowane 5 Luty 2015 przez jaro37 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
radiesteta 2 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Luty 2015 Panowie zamiast się poddawać może spróbować rozmnażać jednak ryby. Kiedyś utrzymanie ksenii było wielką sztuką, dziś w co drugiej bańce siedzi akropora. Jestem zielony jeśli chodzi o temat rozmnażania ryb poza żyworódkami, ale ktoś kto dał radę rozmnażać trudne ryby w słodkim może da radę w morskim i nie mam tu na myśli tylko blaznów. Może macie na ten temat jakieś informacje? Rozmnażanie np hepatusa byłoby niezłym wyzwaniem oddalającym myśl o likwidacji baniaka. Myślę, że nie będzie to takie proste. Nawet samo utrzymanie przy życiu wielu gatunków jest niemożliwe, ze względu na brak odpowiedniego pożywienia. Jest nawet specjalna lista gatunków które nie da się utrzymać w akwariach np: LIMA SCABRA i wiele innych. Ekosystem morski jest zdecydowanie bardziej skomplikowany i bardziej wrażliwy niż " słodkowodny". Nie jestem specem i inni wiedza pewnie w tej materii lepiej ale słyszałem, że wiele gatunków " rozmnażanych" jest ale tylko dlatego, że ich hodowle nie są prowadzone w sztucznych zbiornikach lecz izoluje się kawałek morza i tam ocean dostarcza odpowiedniego pokarmu. Zatem owszem nie grabimy już rafy i to sukces ale nie pełne rozmnażanie w izolowanych warunkach.. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Pablus1 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Luty 2015 Myślę że podstawowym problemem jest to, że każdy w większości trzyma po jednej sztuce danego gatunku, w dodatku w takim miksie i ścisku ( nawet jak jest para) że raczej ryby nie mają możliwości pomyśleć o rozmnażaniu, a bardziej o tym, aby nie dostać od dominującej ryby w akwarium. Dominanci są trzymani prawie zawsze pojedyńczo. Tak więc zaobserwowanie nawet przypadkowego tarła w warunkach domowych graniczy z cudem. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ozim87 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Luty 2015 Bo nie ma dobrego doradzenia w sklepach ludzie przychodza i mowi im sie ze te ryby moga byc razem i je biora kazdy sie boi albo jest niedoswiadczony. W gruncie życzy to osoby ktore maja morskie akwa sa malo doswiadczeni i boja sie trzymac tylko jednego gatunku. Jak mialem slodko wodne akwa to w 400l potrafilem miec tylko 2 ryby ale efekt bym natychmiastowy rozmnażanie, a tu niestety tak nie jest bo albo stac cie na male akwa w kturym trzymac mozna 4-6 ryb albo masz full kasy i stawiasz 500l i robisz mixa bo to ladnie wyglada. Troche zaluje ze morskie akwarium jest tak naprawde tylko na pokaz bo poza rozmnozaniem korali nic innego sie nie da. A w slodkim rozmnazalem prawie wszystko co chcialem i ceny ryb byly porownywalne np. Tropheus, xeny, malawi, cichlwsomy itp. Ale podsumowując to jedyny minus morszczaka to CENA!!!!! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
radiesteta 2 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Luty 2015 (edytowane) Bo nie ma dobrego doradzenia w sklepach ludzie przychodza i mowi im sie ze te ryby moga byc razem i je biora kazdy sie boi albo jest niedoswiadczony. W gruncie życzy to osoby ktore maja morskie akwa sa malo doswiadczeni i boja sie trzymac tylko jednego gatunku. Jak mialem slodko wodne akwa to w 400l potrafilem miec tylko 2 ryby ale efekt bym natychmiastowy rozmnażanie, a tu niestety tak nie jest bo albo stac cie na male akwa w kturym trzymac mozna 4-6 ryb albo masz full kasy i stawiasz 500l i robisz mixa bo to ladnie wyglada. Troche zaluje ze morskie akwarium jest tak naprawde tylko na pokaz bo poza rozmnozaniem korali nic innego sie nie da. A w slodkim rozmnazalem prawie wszystko co chcialem i ceny ryb byly porownywalne np. Tropheus, xeny, malawi, cichlwsomy itp. Ale podsumowując to jedyny minus morszczaka to CENA!!!!! Problem jest chyba złożony bo 1 to doprowadzić do tarła - to choć trudne jednak bywa łatwiejsze niż utrzymanie przy życiu larw i narybku. Tu chyba trzeba rozwiązać 2 teraz prawie nie rozwiazywalne problemy: odpowiedzi pokarm oraz jeszcze gorszy - jak uniknąć przemielenia larw czy narybku przez cyrkulatory. Opracowanie bezpiecznego cyrkulatora rozwiązałoby też problem zmielonych ukwiałów i pewnie wiele innych. Zawsze byłby to krok do przodu. A przy masowym i latwym rozmnażaniu ceny zwierząt by spadły.Co prawda pewnie wielu by to nie pasowało ale chodzi raczej o snobów a nie prawdziwych akwarystów.A z tym co piszesz też racja. Sklep co prawda nie jest od ochrony środowiska tylko od zarabiania ale jednak sprowadzanie o sprzedaż w niskich cenach gatunku które nie da się na chwilę obecną utrzymać w akwarium, a najczęściej wciskanie go nieswiadomym młodym akwarystom jest godne potępienia i lista takich powinna być publikowana jako ostrzeżenie. Oczywiście nie powinno się zakazywac sprzedaży takich zwierząt wcale bo nóż widelec kupi takie zwierzę ktoś kto przypadkiem lub żmudnymi próbami opracuje jednak skuteczne metody jego wykarmienia. Edytowane 6 Luty 2015 przez radiesteta Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ozim87 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Luty 2015 Problem jest chyba złożony bo 1 to doprowadzić do tarła - to choć trudne jednak bywa łatwiejsze niż utrzymanie przy życiu larw i narybku. Tu chyba trzeba rozwiązać 2 teraz prawie nie rozwiazywalne problemy: odpowiedzi pokarm oraz jeszcze gorszy - jak uniknąć przemielenia larw czy narybku przez cyrkulatory. Opracowanie bezpiecznego cyrkulatora rozwiązałoby też problem zmielonych ukwiałów i pewnie wiele innych. Zawsze byłby to krok do przodu. A przy masowym i latwym rozmnażaniu ceny zwierząt by spadły.Co prawda pewnie wielu by to nie pasowało ale chodzi raczej o snobów a nie prawdziwych akwarystów.A z tym co piszesz też racja. Sklep co prawda nie jest od ochrony środowiska tylko od zarabiania ale jednak sprowadzanie o sprzedaż w niskich cenach gatunku które nie da się na chwilę obecną utrzymać w akwarium, a najczęściej wciskanie go nieswiadomym młodym akwarystom jest godne potępienia i lista takich powinna być publikowana jako ostrzeżenie. Oczywiście nie powinno się zakazywac sprzedaży takich zwierząt wcale bo nóż widelec kupi takie zwierzę ktoś kto przypadkiem lub żmudnymi próbami opracuje jednak skuteczne metody jego wykarmienia. Masz w zupelnosci racje tylko wszyscy kieruja sie na kase a nie na doro ryb i akwarystow, bo poco robic taki cyrkulator ja oni musza sprowadzic rybe i na niej zarobic ze 100%, po drugie jak by sie udało roznozyc ryby to zobacz jak ceny by spadly i moze taki pokolec nie kosztowal by 200 tylko 80zl, widac to na tle blqznow hodowlane mozna kupic juz za 40-60zl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach