zew 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Styczeń 2009 Spotkałem sie z taka rybcią http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.mp.umk.pl/ilustracje/batrachus/bat1.jpg&imgrefurl=http://www.mp.umk.pl/modules.php%3Fname%3DNews%26file%3Darticle%26sid%3D93&usg=__HO5cwV88QQUllUanL7v1Is4A0KY=&h=419&w=600&sz=102&hl=pl&start=8&tbnid=gqwdziUzCDOzYM:&tbnh=94&tbnw=135&prev=/images%3Fq%3Dbatrachus%26gbv%3D2%26hl%3Dpl%26sa%3DX i zastanawia mnie czy istnieje mozliwość aklimatyzacji tej ryby do wody morskiej. Może ktoś już próbował ? Ryba jest dostepna w sprzedaży tylko nie chciałbym być pionierem w przestawianiu jej na wode całkowicie morską i doczekać sie jej zgonu . Ryba jest przesliczna tylko jej wymagania kulinarne sa troche nie na miejscu. Ogólnie jestem pod wrażeniem dostepnosci ryb żyjacych u ujśc rzek do morza, jak skalarniki, żółtaczki, kolcobrzuchy i wiele innych. Czy te ryby sa tak samo łatwoprzestawialne na środowisko morskie jak molinezja i ogólnie piękniczkowate czy jednak nie? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ocelocik 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Styczeń 2009 Czesc. W linku podrzuconym przez Ciebie jest wyraznie napisane, ze wystepuje czasami na rafach, wiec daje sie przestawic na wode pelnomorska. Pozostaje pytanie, czy ta informacja jest prawdziwa. Nie wiem, czy dostaniesz odpowiedz poparta konkretnym doswiadczeniem. Nie znam nikogo z forum, kto zajmuje sie biotopem wod slonawych, a i w Polsce nie widzialem jeszcze ladnie zrobionego akwarium w tym typie. Zeby dorzucic cos ciekawego: czytalem na RC o eksperymencie w ktorym do wody pelnomorskiej przeaklimatyzowano neonki, po czym je rozmnozono. Doszli chyba do pokolenia F2 i poza tym, ze smiertelnosc narybku byla wysoka, to te ktore przezyly nie wykazywaly wiekszych odchylen od neonkow hodowanych w slodkiej wodzie. Ale znowu pytanie, na ile mozna zaufac suchemu opisowi bez zdjec, a takowym to bylo. Pozdrawiam, Maciek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
zho 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 20 Styczeń 2009 Dawno temu zaczynalem swoja przygode z morskim wlasnie hodujac ryby z obszarow przyujsciowych. Skalarniki (Monodactylus) wrecz wymagaja przejscia w miare rozwoju na wode morska. Czego najlepszym dowodem bylo przestawienie moich wraz ze wzrostem na pelnomorskie zasolenie (zwierzaki nabraly kolorow i wigoru znaczy im sluzylo). Skonczyly w duzyl pelnoslonym zbiorniku w Oceanarium w Gdyni gdzie mam nadzieje nadal zyja i maja sie dobrze. Do pelnego zasolenia daje sie rowniez namowic molinezja black molly i zdaje sie na Karaibach wystepuje populacja molinezji wylacznei w owdzie morskiej ale teraz niestety nie pamietam ich nazwy. Z zoltaczkami przetawienia na pelne zasolenie bym nie ryzykowal. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Zenon 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 30 Styczeń 2009 Żółtaczki da się bezproblemowo trzymać w pełnomorskim. Swego czasu miałem słonawe z siedmioma żółtaczkami, później zdecydowałem się przejść na "całkiem morskie" - a żółtaczki zostały, tzn.zamiar był taki że gdyby zdradzały jakiekolwiek objawy nieprzystosowania to miały trafić do kolegi z lekko posolonym zbiornikiem z molinezjami - ale nie zdradzały, nawet składały ikrę + normalnie rozwijające się maluchy. Z tym że były mocno agresywne względem siebie, w rezultacie wytępiły się do jednej sztuki, która na sam koniec wyskoczyła :pardon:. W tej chwili u mnie pływa sobie młody (jakieś 5-6 cm) argus zielony. Kupiłem go w chwili desperacji, po tym jak zakupiony specjalnie do celów eksterminacji aiptazji Chelmon rostratus pożył dwa dni, po czym się wyłączył. Czytałem gdzieś że u kogoś właśnie argus zżerał aiptazję - u mnie ją ignoruje, wcina mrożonki i ma się dobrze. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach