cienias78 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Grudzień 2008 Na początek chciałbym wszystkich bardzo serdecznie powitać. Jestem tu nowy i mam pytanie pewnie banalne ale nic nie mogę znaleźć. W akwarium kwarantannowym od trzech tygodni leczyłem 4 szt ocelarisów z niestety marnym skutkiem. Ale pytanie moje dotyczy dwóch krewetek Lysmata amboinensis które również były w tym zbiorniku z Ocelarisami. chciałbym je przenieść do zbiornika głównego, tylko jak to zrobić aby jakimś przypadkiem nie przenieść form przetrwalnikowych do głównego zbiornika. Czy ktoś ma jakieś doświadczenie co do takiego zabiegu. Proszę o pomoc i wyrozumiałość dla świeżego morszczaka. Pozdrawiam wszystkich Piotrek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ocelocik 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Grudzień 2008 Jezeli chcesz miec totalna pewnosc, metoda mogloby byc przeczekanie jednego calego cyklu rozwojowego. Dla popularnej ospy ( powodowanej pierwotniakiem Amyloodinium, czesciej opisywanym pod nazwa Oodinium) jest to ponad dwa tygodnie, dla zarazenia pierwotniakiem Cryptocaryon jest to ponad trzy tygodnie. Niewprawne oko moze miec duze problemy z rozroznieniem tych chorob, wiec wybor ponad trzech tygodni bylby wlasciwszy. Zakladajac, ze nie chce Ci sie czekac, tak jak wiekszosci akwarystow, mozesz poprostu przeaklimatyzowac bardzo dokladnie krewetki. Wymienic kilkukrotnie objetosc pojemnika do aklimatyzacji po czym siateczka przelowic je do zbiornika. Nie spotkalem sie jeszcze z informacja, aby bezkregowce moglybyc nosicielami ktoregokolwiek z tych pierwotniakow, wiec moze sie on jedynie przeniesc z woda ze zbiornika kwarantannowego. Niemniej, szansa na przedostanie sie drobnej ilosci pierwotniakow jest. To jak z uzywaniem prezerwatywy, 100% zabezpieczenia nie mamy, ale wpasc trudno Dodatkowo zdrowe, nieoslabione transportem ryby powinny sobie poradzic z choroba. Prawda jest taka, ze w wielu akwariach te pierwotniaki sa. Miejscem, ktore w naturze zajmuja te drobnoustroje sa skrzela ryb i ich przewody pokarmowe. U zdrowego zwierzaka nie wychodza poza ten obreb, jednoczesnie caly czas tam bedac. Dopiero w sprzyjajacych warunkach - oslabienie zwierzaka wywolane transportem, niedozywieniem i roznymi stresujacymi sytuacjami - pierwotniaki atakuja. Ja bym solidnie przeaklimatyzowal krewetki i przerzucil do akwarium. Pozdrawiam, Maciek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
cienias78 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 7 Grudzień 2008 Dzieki Ocelocik za porady, myślę że poczekam trzy tygodnie i będzie ok. Jestem cierpliwy jak na morszczaka więc nie powinno być z tym problemu. Pozdrawiam Piotrek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach