Skocz do zawartości
Bigwalker

Walka z aiptasią

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.Od jakiegoś już czasu prowadzę nierówną walkę z aiptasią.Miesiąc temu wpuściłem 12szt.wurdermanni i do dnia dzisiejszego nie widziałem ich ani razu:mad:,a aiptasia jak była tak jest.

Ciekawy jestem jakie macie doświadczenia w walce z tym dziadostwem.

pozdr.Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te krewetki, niestety u mnie się nie sprawdziły, a winnym zbiorniku widziałem na własne oczy jak wcinają Aiptasję, także, nie wiem o co chodzi.

Widziałem je tylko raz, jak wpuszczałem do akwarium, ale być może mam modliszkę.

Także, nie chcę całej winy zrzucać na krewetki, bo wiem że u niektórych wcinają Aiptazję aż miło.

Te krewetki różnią się chyba zachowaniem, może w zależności od pochodzenia .

Ale 100% sprawdził się Chelmon rostratus, pięknie wyciął ukwiałki.

Idealne rozwiązanie ta ryba, bo przecież nie sięgnąłbym ręką w zakamarki skał.

Rybcia poradziła sobie doskonale.

Warto mieć ją na stałe.

Swojego Chelmona w końcu oddałem koledze, bo chciałem hodować Tridacny, a ten wyjątkowo mocno je lubił.

Po 2 miesiącach po oddaniu Chelmona, Aiptazja oczywiście powróciła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim - 170 litrowym akwa, tez były aiptasie. Wpóściłem 1 sztuke wundermani, po pewnym czasie ok 2 tygodni zaczęły szklane róże znikać. Teraz widze jedynie dwie sztuki, kreweta zostawiła sobie je chyba na czas "głodu" :(.

Grzegorz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie najefektywniejszym sposobem byla strzykawaka i gotowana woda RO

Wrzatek zasysalem do strzykawki i walilem prosto w aiptasie

Niekiedy trzeba bylo powtorzyc operacje ale zdalo egzamin w 100%

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja stosuje kwasek cytrynowy za informacja od Lukasza z Acropory.

Jeden strzal i ani razu nie robilem powtorki :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje 10 sztuk wundermanii zabiła najprawdopodobniej modliszka ( czarna) więc uważajcie.

===================================================================

Macie może jakiś sposób na złapanie tego świństwa ( chodzi oczywiście o modliszkę)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Andrzej - dzięki - jutro idzie na warsztat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogranicz karmienie, tak co 2-3 dni.

U mnie poskutkowalo, nawet w ciągu dnia lataly po skale wcinając aiptazje.

Nie zostawiły, ani jednej sztuki, w ciągu 4 tygodni, 2 krewetki rozprawiły się z plaga.

Można też krewetki wpuścić do sumpa jak jest miejsce, poglodzić z 3 dni, wsadzic im skałke z aiptazją :( i dopiero do akwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to moje to jakiś ewenement. Przy bardzo częstym dziennym karmieniu 4 szt. krewetek po niespełna tygodniu zaczęło młucić aiptasie, aż miło... z 6 widocznych sztuk ukwiałków nie ma ani jednego :(

Już gdzieś pisałem, że wpuszczając je nie spodziewałem się rewelacji (no ale kobita się uparła...), a tu o dziwo aiptasi brak, a krewetki widzę codziennie :) Może Wy swoje onieśmielacie? :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo, bardzo duzo zalezy od obsady zbiornika. W zbiorniku bez ryb lub z najwyzej parka blazenkow siedzacych w kacie akwarium mamy duze szanse na ogladanie krewetek non-stop na widoku. Wystarczy jedna, nieduza rybka plywajaca bez przerwy w ta i w tamta lub babka pilnujaca swojego rewiru, a L. wurdemanni momentalnie staje sie plochliwa. Przetestowane u mnie kiedys w akwarium :(

Pozdrawiam,

Maciek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja obsada to: Zebrasoma flavescens, Gramma loreto, Escenius bicolor, Synchiropus stellatus, 2x Amphiprion ocellaris Nemateleotris magnifica i zwariowany Labroides dimidiatus. Do tego należy dodać dwie L. amboinensis dwa razy większe od moich L.wurdemanni. Więc z moją obsadą nie jest tak źle :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odświeżam temat, prowadzę nierówną walkę z tym paskudztwem. Macie jakieś "nowe" pomysły :] Ostatnio lałem wrzątkiem, ale.....chyba potroiłem ilość. Czy przy laniu wrzątkiem RO wbijacie igłę w ukwiała, czy tylko "zalewacie " go??

pozdro Grzegorz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×