Bigwalker 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Listopad 2008 Witam.Od jakiegoś już czasu prowadzę nierówną walkę z aiptasią.Miesiąc temu wpuściłem 12szt.wurdermanni i do dnia dzisiejszego nie widziałem ich ani razu:mad:,a aiptasia jak była tak jest. Ciekawy jestem jakie macie doświadczenia w walce z tym dziadostwem. pozdr.Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jarosław 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Listopad 2008 Te krewetki, niestety u mnie się nie sprawdziły, a winnym zbiorniku widziałem na własne oczy jak wcinają Aiptasję, także, nie wiem o co chodzi. Widziałem je tylko raz, jak wpuszczałem do akwarium, ale być może mam modliszkę. Także, nie chcę całej winy zrzucać na krewetki, bo wiem że u niektórych wcinają Aiptazję aż miło. Te krewetki różnią się chyba zachowaniem, może w zależności od pochodzenia . Ale 100% sprawdził się Chelmon rostratus, pięknie wyciął ukwiałki. Idealne rozwiązanie ta ryba, bo przecież nie sięgnąłbym ręką w zakamarki skał. Rybcia poradziła sobie doskonale. Warto mieć ją na stałe. Swojego Chelmona w końcu oddałem koledze, bo chciałem hodować Tridacny, a ten wyjątkowo mocno je lubił. Po 2 miesiącach po oddaniu Chelmona, Aiptazja oczywiście powróciła. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brzydzi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Listopad 2008 W moim - 170 litrowym akwa, tez były aiptasie. Wpóściłem 1 sztuke wundermani, po pewnym czasie ok 2 tygodni zaczęły szklane róże znikać. Teraz widze jedynie dwie sztuki, kreweta zostawiła sobie je chyba na czas "głodu" . Grzegorz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
thcskiba 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Listopad 2008 Dla mnie najefektywniejszym sposobem byla strzykawaka i gotowana woda RO Wrzatek zasysalem do strzykawki i walilem prosto w aiptasie Niekiedy trzeba bylo powtorzyc operacje ale zdalo egzamin w 100% Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
smithpl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Listopad 2008 Ja stosuje kwasek cytrynowy za informacja od Lukasza z Acropory. Jeden strzal i ani razu nie robilem powtorki :-) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
R.I.P 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Listopad 2008 Moje 10 sztuk wundermanii zabiła najprawdopodobniej modliszka ( czarna) więc uważajcie. =================================================================== Macie może jakiś sposób na złapanie tego świństwa ( chodzi oczywiście o modliszkę)? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
andrniew 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Listopad 2008 @R.I.P spróbuj z taka pułapka na modliszkę . http://saltaquarium.about.com/library/weekly/aa012800d.htm Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
R.I.P 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Listopad 2008 Andrzej - dzięki - jutro idzie na warsztat. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bigwalker 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Listopad 2008 Dzięki.Idę zaraz wypróbować Wasze metody:) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
marti701 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Listopad 2008 Ogranicz karmienie, tak co 2-3 dni. U mnie poskutkowalo, nawet w ciągu dnia lataly po skale wcinając aiptazje. Nie zostawiły, ani jednej sztuki, w ciągu 4 tygodni, 2 krewetki rozprawiły się z plaga. Można też krewetki wpuścić do sumpa jak jest miejsce, poglodzić z 3 dni, wsadzic im skałke z aiptazją i dopiero do akwa. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bigwalker 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Listopad 2008 Staram się karmić ryby "z ręki",tak by nic nie spadało na dno. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Hubert 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Listopad 2008 No to moje to jakiś ewenement. Przy bardzo częstym dziennym karmieniu 4 szt. krewetek po niespełna tygodniu zaczęło młucić aiptasie, aż miło... z 6 widocznych sztuk ukwiałków nie ma ani jednego Już gdzieś pisałem, że wpuszczając je nie spodziewałem się rewelacji (no ale kobita się uparła...), a tu o dziwo aiptasi brak, a krewetki widzę codziennie Może Wy swoje onieśmielacie? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bigwalker 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Listopad 2008 Może trafiłem na jakieś nieśmiałe;) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ocelocik 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 6 Listopad 2008 Bardzo, bardzo duzo zalezy od obsady zbiornika. W zbiorniku bez ryb lub z najwyzej parka blazenkow siedzacych w kacie akwarium mamy duze szanse na ogladanie krewetek non-stop na widoku. Wystarczy jedna, nieduza rybka plywajaca bez przerwy w ta i w tamta lub babka pilnujaca swojego rewiru, a L. wurdemanni momentalnie staje sie plochliwa. Przetestowane u mnie kiedys w akwarium Pozdrawiam, Maciek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Hubert 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 7 Listopad 2008 Moja obsada to: Zebrasoma flavescens, Gramma loreto, Escenius bicolor, Synchiropus stellatus, 2x Amphiprion ocellaris Nemateleotris magnifica i zwariowany Labroides dimidiatus. Do tego należy dodać dwie L. amboinensis dwa razy większe od moich L.wurdemanni. Więc z moją obsadą nie jest tak źle Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
AMKoszalin 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 8 Listopad 2008 mój chelmon załatwił wswzystkie, taki kiler mi sie trafił Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bigwalker 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 9 Listopad 2008 problem rozwiązany,zmieniam skałę na ceramikę Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brzydzi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 7 Czerwiec 2010 Odświeżam temat, prowadzę nierówną walkę z tym paskudztwem. Macie jakieś "nowe" pomysły :] Ostatnio lałem wrzątkiem, ale.....chyba potroiłem ilość. Czy przy laniu wrzątkiem RO wbijacie igłę w ukwiała, czy tylko "zalewacie " go?? pozdro Grzegorz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach