luft 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 Temat wydawałoby się świąteczny, ale całoroczny Nie szczędzimy zazwyczaj jedzonka dla ryb, podając garsciami kosteczki, płatki i żywe wg uznania ciesząc się jak pięknie ryby wcinają A jak jest naprawdę? Oto jest pytanie Wiadomo, ze wszystko co w nadmiarze szkodzi. Łatwiej jest wydaje się niedożywić ryb niż je przekarmić racjonalnie je karmić. No, ale co to znaczy racjonalnie? Kiedy wiemy, że ryba nie jest głodna? Gdy nie ma zapadniętego brzuszka? No i kwestia, gdy mamy dużo ryb - jakie macie sposoby by nie przekarmić żarłoków, a żeby i lebiodki coś pojadły? Piszcie śmiało pozdrawiam luft Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Tester 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 pewnie tak jak u ludzi. Pokarmy odzywcze zeby zapewnic zdrowie ryby, ale nie za duzo zeby ciagle zerowaly. W naturze tez sie nie przelewa Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
enigma17 7 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 (edytowane) Moje obserwacje poczynione przez x lat zabawy z akwarystyką, to, że jak ryba nie jest przekarmiona, jest żywsza, w lepszej kondycji...ale jest też druga kwestia, że nieraz zaobserwowałem, że podając więcej papu rybie z natury agresywnej, stawała się mniej zaczepna (dobra metoda przy wprowadzaniu nowych ryb) bardziej skrytym rybom podawałem papu strzykawą pod norę... szybkiej bandzie można dać drobnego pokarmu aby rozpłynął się po całym baniaku... ilość pokarmu wg mnie trzeba też dopasować do temperamentu ryby (czy jest to spokojnie pływająca, czy bardzo szybka, która zużywa dużo energii)... Edytowane 23 Grudzień 2012 przez enigma17 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
DarekB30 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 dokładnie tak jak pisze Tester w naturze też się nie przelewa ja karmiłem bardzo dużo ale bywały dni (jak byłem poza domem nawet tydzień ) że ryby nie dostawały wcale i wychodziło im to tylko na dobre Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mariuszduch 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 Jeden ,dwa dni postu nigdy nie zaszkodziły.Zawsze tak robiłem ,nawet w słodkim z drugiej strony tak jak pisze enigma awanturnicy robią się spokojniejsi Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Mystik 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 Ryby. Z rybami to raczej sprawa jest dosyć prosta, bo podobna do słodkowodnych. Ale reszta? W morskim rybki i korale są na dwóch różnych biegunach. Rybom nie zawadzi leciutka głodówka, a koralom nigdy nie zapewnimy odpowiedniej ilości jedzenia. I jak tu pogodzić wodę z ogniem Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pawoj 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 Ja na 10 rybek ( 2 pokolce, 2 błazny, chelmion, 2 pseudochromisy, 2 babki, garbik) karmię 3 x po pół kostki mrożonki wzbogaconej o 2-3 krople wyciągu z czosnku i vitaminy do tego 2 x dziennie jakieś suszone glony dla pokolców i borduka i jak obserwuję to ryby rosną i mają pełne brzuszki. Oprócz tego coś tam sobie skubią ze skał. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
BAU 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 Według mnie nie przekarmiać. Ryby muszą być pod parą i robić to do czego zostały stworzone.Nie tylko jeść i s^^ać Ale karmić w miarę systematycznie żeby korale też miały swoją działkę. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
markus892 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 zawsze uważałem ,że lepiej nie dokarmić niż przekarmić,na dziewięć rybek karmię trzy kostki raz dziennie(jak mnie nie ma małżonka daje cztery,bo uważa że głodują) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
seb 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 Jest takie powiedzenie starych akwarystow ktorzy hodowali ryby jak my rownowage na nocniku łapalismy - zdrowa ryba to glodna ryba: w rozsadnych granicach oczywiście. Ja na przyklad zawsze sporo karmilem pokarmami "balastowymi" typu oczlik na przyklad, ryba zeby sie najesc musi się naplywac, do tego taki oczlik, moina itp jest swietny na wszelkiego rodzaju zaparcia, jak dla nas na przyklad slonecznik, ryby maja po nich fajne kupki: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Pante 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 To zalezy na czym nam zależy, z doswiadczenia mojego aby rybki byly zdrowe i szybko rosly trzeba karmic malo ale często czyli np 5 razy dziennie jednę kostkę. U mnie to wyglada tak, że rozmrazam w miseczce 5 kostek i jak mam czas i mi sie przypomni to podchodze do akwa i daje tak na koniec nożyka. Dostają przez cale popołodnie po odrobince az do wieczora. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
BAU 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 U mnie 2x dziennie po dwie kostki (jeśli karmię mrożonkami) na 20 rybek w tym trzy pokolce i "borsuk" W południe algi nori albo spirulina. I cały czas rybki żerują na skałach Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Pucek 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 U mnie w zależności Np. żółtek czy nemo startują do wszystkiego i nie ma znaczenia ile i czego się wsypie, zawsze zostanie to zjedzone. Więc tu należy uważać. Hepatus jest mniejszy i mniej zaradny, ale też wyłapie coś dla siebie. Mandaryn sam sobie radzi na skałach. Ma istny stół szwedzki Ale miałm też kiedyś Chelmona, którego karmiłem z pensety krewetkami i tylko to przyjmował. Inna sprawa, że przy karmieniu korali rybki też coś podłapią itp. A co do częstotliwości to raz dziennie lub z niewielkim postem:) Czasami glony do klipsa itp. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomekSz 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 luft, wiesz jakie mam akwarium. Na stanie mam cztery pokolce, dwa duze błazny i kilka drobnic. Karmie tylko dwie kostki solowca dziennie plus szczypta Hikari marine S. Znajomy rybak powiedział mi kiedyś, ze ryba powinna być zawsze głodna, to dla niej naturalny stan. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pad 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Grudzień 2012 Z moich obserwacji wynika, że o ile w słodkowodnym rzeczywiście ryba głodna to ryba zdrowsza, to w morskim już tak nie jest. W naturze może i się nie przelewa, ale na rafach pokarmu przecież nie brakuje. To dzięki bogactwu planktonu wszelkiej maści rafy funkcjonują. Ryby mają co jeść. I jedzą cały czas. Przekarmiać nie wolno, ale kluczem jest chyba częste i urozmaicone karmienie. Jakiś miesiąc na artemii i mysis (plus trochę spiruliny) skończył się u mnie tym, że mój pokolec zaczął wcinać sinularię . Urozmaiciłem mu dietę i zwiększyłem ilość razy kiedy karmię, nie zmieniając przy tym ilości papu i dał jej spokój. Ewidentnie czegoś mu brakowało w diecie, lub miał zbyt długie przerwy w karmieniu. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
dyzzio 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 24 Grudzień 2012 Zgadzam się całkowicie. Jednak zauważalne przyrosty ryb zaobserwowałem dopiero po zamontowaniu automatu do karmienia małymi porcjami suchego pokarmu (często ale bardzo mało). Mechanizm urządzenia karmi 6 razy dziennie a ja dokarmiam mrożonkami co 2 dni na zmianę jeden dzień nori , jeden dzień mrożonki. Dobrze dobrane suche karmienie i korale zadowala, wystarczy w moim przypadku odpowiednia mieszanka pokarmów. Stosuję tą metodę od lat z powodzeniem tak do słodkiego jak do słonego. Jednak do słonego daje większe ilości suszonych planktonów. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bigwalker 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 24 Grudzień 2012 Zgadzam sie w 100% W morskim glodna ryba, to ryba podatni na choroby i infekcje. Prawie za każdym razem, gdy wyjezdzalem na dłuższe wakacje i ryby były karmione rzadziej niż zazwyczaj , czepialy sie ich chorobska. Nie wspomnę już o gatunkach wymagających stałego dokarmiania. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Normad 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 24 Grudzień 2012 Ja karmie jak wiekszosc z was mniej a czesciej w ciagu dnia (sucha jak i mrozonki) .Dodatkowo 2 razy w tygodniu dodaje syrop czosnkowy z witaminami (wlasna mieszanka) od pewnego czasu zauwazylem ze rybki maja sie wiele lepiej:kondycja oraz kolory staly sie bardziej intensywniejsze(pewnie pomyslicie to nie korale ale to fakt ktory nie tylko ja zauwazylem) oraz hepatus nie dostaje wysypek jak to bylo przed tem dosyc czesto u niego. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach