Skocz do zawartości
Camilos

TESTY JBL CA MG KH

Rekomendowane odpowiedzi

Mam pytanie.

Chce kupić testy JBL z uwagi na niska cene.

Teraz używam Saliferta.

Czy ktoś może doradzić czy warto i są wystarczająco dokładne jak Saliferta.

Może któryś z nich warto a inny NIe????

Dzieki chłopaki za pomoc:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy przy kh ca mg sa nam potrzebne bardzo dokładne testy.

chyba nie do końca zwłaszcza ze salifert tez nie jest dokladny i robi cuda.

wazne sa stabilne parametry.

to czy bedziemy mili ca 1300 czy 1350 niewiele zmieni.

co innego przy po4 tutaj potrzeba aby wynik był dokladny ale czy jest przy salifercie ?

tutaj sprawdza sie duza hanka.

wiec moim zdaniem nie ma co przesadzac z testami tylko uczciwie i powoli dzialac i wszystko bedzie ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakoś nie mogłem się powstrzymać i muszę się odezwać

Testy robiłem jakieś pół roku temu , nawet nie pamiętam wyników. Zabrzmi to jak herezja ale leję na to! Widzę jeśli dzieje się coś złego w akwarium

Ten chory wyścig zbrojeń - odpieniacze ,komputery ,ledy, pompy itp są dla mnie bez sensu. Daliśmy się wciągnąć w ten wyścig przez producentow i trend

Czy ktoś myślał jak wyglądała morszczyzna 20 lat temu ? Bez profiluxa 300 rodzajów soli , bez tunze

To tak jak z intelem pamiętacie przelom pentium 4 ? Rewolucja ale w sapera da się grać na starszym sprzecie

Reasumujac jbl jest ok

pozdrawiam M

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

masz racje w sumie ... niektorzy bardzo doswiadczeni akwarysci nie uzywaja zadnych testow, ale dla mniej doswiadczonych testy to podstawa.

te testy sa niedokadne, zawsze sie zastanawiam nad tymi kropelkami :/

Edytowane przez biegala

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mariuszduch, w sumie ciekawe spostrzeżenie. Mam w mieszkaniu jeszcze drugie akwarium, holendra. W tym odłamie akwarystyki bardzo częstą praktyką jest zupełne nie stosowanie testów. Rozpoznanie niedoboru lub nadmiaru jakiegoś pierwiastka makro czy mikro umożliwia stan roślin, wygląd uszkodzonych blaszek liściowych, karłowaty stożek wzrostu, kolor itp. Można bardzo precyzyjnie dostosować nawożenie wyłącznie oceniając stan roślin. Czy jest to możliwe w akwarium morskim?. Pytam czysto teoretycznie, bo zestaw testów mam już zakupiony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znam jednego starego morszczaka który nawet Ca i Mg leje na "oko" oczywiście nie na swoje :P Byłem pełen podziwu oglądając jego akwarium

W trakcie rozmowy przyznałem się że testy robię kilka razy w tygodniu

Facet popatrzył na mnie puknął się w czoło i zapytał czy mam kontrolę nad chemią w akwarium

Tak na dobrą sprawę to ile parametrów mierzymy ? Na ile mamy wplyw ? Gdzie reszta o której nie mamy zielonego pojecia ? Trzeba by było oddawać wodę do analizy a nie każdy ma możliwość

Faktem jest jednak że poczatkujacy powinni nauczyć się "widzenia " przez robienie testów. Chociażby dla własnego dobrego samopoczucia :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli da się, ale to wyższa szkoła jazdy. Osobiście w w roślinnym nigdy nie miałem testu w ręku. Nie będę wymieniał ile roślin mi poleciało i ile kg glonów nawyciągałem z akwarium zanim poczułem o co w tym wszystkim chodzi. Jednak rośliny choć nie takie znowu tanie, to jednak tańsze są od korali i szkoda by było.

Inna sprawa, że na forach o akwarystyce roślinnej założone są specjalne wątki z pytaniami o niedobory i doświadczeni akwaryści po zdjęciach i kilku pytaniach podpowiadają jakiego pierwiastka możemy mieć niedobór. Po prześledzeniu takiego wątku nabywa się naprawdę sporo wiedzy i można próbować ją wdrażać w swojej hodowli. Brakuje mi czegoś takiego na forach o morszczyźnie. Wątki z zapytaniami owszem są, ale każdy przypadek w innym wątku i ciężko do nich dotrzeć.

Edytowane przez Miklas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coś w tych waszych przemyśleniach jest..... Jak nie miałem tych dziwnych pompek dozujacych to na zasadzie nosa dolewałem i wszystko było ok. Potem zamontowali mi te dozowniki i po pewnym czasie była tragedia. okazało sie że w wodzie wszystkiego za dużo było... teraz czekam co pokaże reaktor.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadza się automat będzie lał tak jak go zaprogramujesz :) I teraz zaczyna się zabawa w analizowanie wody , testy , hanki małe,duże itd .

A koszty rosną nie wiadomo kiedy robi się kilka tysi na sam sprzęt

Ale cóż bogatemu wszystko wolno :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

człowiek chce by było lepiej i dostaje odpowiedz że "zastosować to a moze tamto???" - i głupio wierzy. Traci się kasę a efekty do duszy! A nasi handlowcy się cieszą że znów oskubali naiwnego.... Oni db. wiedzą że jak znajdzie się "zarażona morskim"(czytaj ogłupiona) krowa to można ją doić bez końca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja czerpałem największą satysfakcję z prostych , codziennych prac przy akwarium.Nie wspomnę już jak było super przy samym zakładaniu zbiornika

Oczywiście samo oglądanie w pełni działającego akwarium też daje dużo frajdy

Przepraszam za OT

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zapewne. ja jednak nie miałbym na to czasu. dla tego szedłem powiedzmy skróconą drogą do celu. Ale krew zalewa kiedy człowiek dobrze wie że ktoś go dyma a do tego musi udawać że jest mu z tym dobrze :banana: No ale nauka kosztuje - tylko czemu jest aż tak droga? Ale są jeszcze głupsi ode mnie - i to mi pomaga. Kiedyś zadufana damulka z mężusiem (widać było że gostek dobrze sytuowany) i dziećmi w jednym z "naszych" sklepów kupowali życie do nowo co założonego baniaka..... jaką miałem satysfakcję gdy kupowała masę życia i piała na pełny regulator "cena nie gra roli".... i tu się przyznam - z czystą satysfakcją i perfidią mówiłem w swych myślach - poczekaj poczekaj już nie długo cena będzie grała rolę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moim zdaniem zmierzalne parametry wskazuja tylko na przybliżone "oczekiwania" mieszkańców baniaka. A w życiu jest różnie - jeden lubi tłusto inny nie. Może prawo Liebiga dałoby tu podpowiedź? Ale jak je zastosować dla "naszej rafki"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na początku testy są przydatne, nikt mi nie powie że po kilku czy kilkunastu tygodniach zna swoej akwarium tak dobrze że nie potrzebuje testów, ale po pewnym czasie uczymy się swojego baniaka i czasem zwykły rzut oka na tank mówi nam więcej niż ten cały salifert i spółka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja używam tylko Testow JBL ze wzgledu na cenę i nigdy niebylo sytuacji żebym był niezadowolony z ich wyników. Nigdy też niebylo żadnych problemow wynikających z dzialań opartych na tych testach. Co prawda ekspertem nie jestem. Ale używam ich 5 lat. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×