chodi 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Czerwiec 2010 Witajcie Pewnie sie zona wkurzy, gdy sie dowie, ze opublikowalem kawalek jej archiwum, ale nie moge sie poprostu oprzec :-):-) W tym tygodniu pracowalem w nocy wiec wieczorami rozmawialem z zona na gg. Jako, ze nazbieralo sie kilka zadan do wykonania w akwarium, ktore z racji wymaganego czasu kolidowaly z jej weekendowymi planami, zaproponowalem, ze i tak dzialam teraz w trybie nocnym to bede sobie grzebal przy akwarium w nocy :-) otrzymalem taka oto odpowiedz : misiek 23:03:56 Nie no. Chcialem sie juz jutro wziac za te instalacje nieszczesne. 23:03:59 Powinno sie udac marzena 23:05:10 przysiegam ci na wszytko ze jezeli ja pojde spac a ty bedziesz siedzial przez wszytkie noce przy akwa to caly tydzien sam sobie robisz kawe wieczorem i kanapki do pracy i szlaban na sex do konca miesiaca Tez panowie macie takie akcje ze swoimi zonami ? :) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomiooo 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Czerwiec 2010 hahaaha moja się czasem obraża jak się za długo na gg i gadam o akwa albo na forum, ale do akwarium jest nastawiona raczej pozytywnie Ale o szlabanie na sex nigdy nie wspominała PozdrT Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Sienki 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Czerwiec 2010 )) Moja co prawda przyszła żona, z którą pomieszkuje większość tygodnia ma u siebie moje akwarium Uwielbia karmić korale i ryby, sama codziennie leje ballinga. No i w planach mamy 500l ja wybieram sprzęt, a Ona życie :DDD jak cokolwiek się dzieje mam telefon Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiflu 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Czerwiec 2010 chodi ! nie napisałeś co wybrałeś ! grzebanie w akwarium czy grzebanie... znaczy sex ?? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
chodi 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Czerwiec 2010 Kiflu - tez mi pytanie :-) seks mam codziennie a wolny weekend raz w tygodniu ;p;p;p Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bigwalker 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Czerwiec 2010 Dobre...uśmiałem się Z moją żona już dała sobie spokój,mało tego udało mi się wynegocjować zezwolenie na zajęcie kolejnego pomieszczenia na akwaria Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tomiooo 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Czerwiec 2010 uuu będzie coś więcej niż ostatnio? czy mówisz o szczepkowni ? PozdrT Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
slawomirdyl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Czerwiec 2010 Moja, jak zbliżam się do akwarium leci po mopa hahaha Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Grzegorz Dyzma 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Czerwiec 2010 Lukasz badz "trwardym a nie mientkim" Do konca miesiaca to tylko dwa tygodnie celibatu, rob akwarium. Jak akwarium umiesz zrobic to kanapek do pracy nie przygotujesz? Ja to mialem takie akcje ze walizki musialem wyciagac, ale nie z przymusu tylko dla postrachu. Foch z przytupem czy szantazyk. Ale mi to problem spac na sofie. Ciagly kontakt za akwarium. Na wprost telewizor, na lewo kibelek, na prawo kuchnia gdzie jadlo i browar, wyjscie na ogrod na fajeczke od czasu do czasu. Coz mozna chciec wiecej. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
seb 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Czerwiec 2010 Ale macie problemy:biggrin: aha, to pierwsze żony? Ułożenie sobie stosunków akwa - żona to kwestia rzeczowych argumentów i mała zemsta od czasu do czasu:dance3: Ostatnio jakoś wracam z pracy i pytam żonki - Włączyłaś wiatrak na bagnie? - Jaki wiatrak??? Więc na drugi dzień na wracając z pracy - Wyjąłeś pranie z pralki? - Jakie pranie??? Teraz już włacza jak ciepły dzień się zapowiada:smile: moim zdaniem zawsze zamiast się kłócić, warto działac. Niedawno mieliśmy taką akcję w łazience, mamy taką szafkę nad kibelkiem, w ktęrej moja żona trzyma jakieś kosmetyki i inne maziwa i zawsze jak wychodziła do pracy rano to po zabiegach upiększających zostawiała tą szafkę otwartą, a ja wstając zamroczony rano, jak schylałem się żeby podnieść deskę to samym srodkiem czoła nadziewałem się na te pieprzeone drzwiczki:rolleyes: i tak parę razy. Powiedziałem raz żeby zamykała szafkę, powiedziałem drugi raz, trzeci raz już nie mówiłem, wziąłem śrubokręt i wykręciłem te drzwiczki, po kilku dniach próśb, sama je przykręciła i teraz już zamyka:dance3: Pozdrawiam seb Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Morog 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 3 Wrzesień 2010 kobiety nigdy nie rozumieją niczego co sprawia nam przyjemność a nie jest z nimi związane Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
hepatus1000 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 5 Wrzesień 2010 No nie zawsze heheh . Moja nawet karmi i wodę dolewa . Chyba mi sie trafiło odpowiednio . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach