hajtaler 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 24 Kwiecień 2010 Ale jest z tego wyjscie spotkalem sie z tym w uk Na kazdym akwarium wisza wywieszki co to za ryba, co potrzebuje itp. i po klopocie jak ktos umie czytac to se przeczyta i wie wszystko. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Geralt 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 25 Kwiecień 2010 Ale jest z tego wyjscie spotkalem sie z tym w ukNa kazdym akwarium wisza wywieszki co to za ryba, co potrzebuje itp. i po klopocie jak ktos umie czytac to se przeczyta i wie wszystko. He, he, ale doleję oleju do ognia :ok: A co jak przeczytam taką kartkę, albo co lepsze wiem co chcę kupić, tylko sprzedawca nie chce sprzedać? Bo ja w tym sklepie byłem w takiej sytuacji. Którego zonthusa nie wskazałem, pracownica dzwoni do szefa by spytać czy może sprzedać. Ludzie w nosie mam to czy mam pieniądze czy nie. Byłem klientem tego sklepu od początku jego istnienia, nawet w poprzedniej lokalizacji. Artur_89 o ile to Twój rok urodzenia to możesz pamiętać o ile wiesz, gdzie jest Jaworzno . Jeżeli zatrudnia się profesjonalnego sprzedawcę to powinien znać stałego klienta, tym bardziej, że w 90% wizyt moich w tym sklepie to sobota około południa. Wiem bo sam miałem kiedyś sklep i sam sprzedawałem, takich klientów pamięta się już góra po trzeciej wizycie, o ile między nimi nie ma roku przerwy. Wracając do meritum, wskazuję towar który chcę kupić i kupuję, a jak to nie jest na sprzedaż to ma to być napisane. Bo w końcu po trzech próbach, jak pytam sprzedawczyni to co mogę kupić to wzrusza swoimi młodymi ramionami i pląta się, bo przecież wie skałka nie jest tania, jest klient który chce kupić, a ona nie wie co robić. To nie to samo co sprzedać skalara za piątaka. Podsumowując winni są tylko źle zarządzający właściciele. Jeżeli chcą mieć sklep z morszczyzną to albo tam będzie fachowiec, albo go nie będzie, albo będzie sklep, albo go nie będzie Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
AdamB 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 26 Kwiecień 2010 Panienkę, to możesz Gościu spotkac wiesz gdzie... nie wszyscy są tacy nowobogaccy i siedzą w temacie morskim parę lat, zauważyłem, że ludzie od morszczaków (nie wszyscy oczywiście, bo niektórzy klienci są bardzo wyrozumiali i chwała im za to, takich ludzi się lubi i jeszcze rabat dostają...) wywyższają się i to bardzo, pewnie, że macie pieniążki i żądacie wiedzy, ale człowieku opanuj się jeżeli ktoś ma ogarnac temat w parę miechów, jeżeli nie pasuje standart, to proszę załozyc własny sklep, własne hodowle i sprzedawac, nie dosc że ludzie sprowadzą to wszystko, to jeszcze źle Po pierwsze, to nie zycze sobie tego typu przytkow, bo mam za duzo lat na to . Po drugie, nie jestem "nowobogacki" i ciezko pracuje na to, zeby pozwolic sobie na zalozenie akwarium morskiego i od czasu do czasu zakup jakiegos zwierzaka. Tym bardziej chcialbym te pieniadze wydac dobrze i nie przynosic do domu plagi zamiast nowej pociechy. W zwiazku z tym wypraszam sobie takie traktowanie! A po drugie jak był pan w sklepie to skałę mozna było pooglądac ale chyba w sumpie, dobrze pamietam, kiedy był pan w sklepie i kiedy była dostawa skały, także jeżeli pisze pan takie posty w furii, że pompa niestety nie może byc wymieniona na nawą/naprawiona, to gratuluję... Przepraszam, ale zupelnie nic nie rozumiem z tego zdania :/ Moze by tak jasniej i po polsku? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Niejeden z nas 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 26 Kwiecień 2010 No niezłą "reklamę" sobie sprzedawca tu robi Dobrze, że jest konkurencja.. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
hajtaler 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 26 Kwiecień 2010 He, he, ale doleję oleju do ognia :ok: A co jak przeczytam taką kartkę, albo co lepsze wiem co chcę kupić, tylko sprzedawca nie chce sprzedać? Bo ja w tym sklepie byłem w takiej sytuacji. Którego zonthusa nie wskazałem, pracownica dzwoni do szefa by spytać czy może sprzedać. Ludzie w nosie mam to czy mam pieniądze czy nie. Byłem klientem tego sklepu od początku jego istnienia, nawet w poprzedniej lokalizacji. Artur_89 o ile to Twój rok urodzenia to możesz pamiętać o ile wiesz, gdzie jest Jaworzno . Jeżeli zatrudnia się profesjonalnego sprzedawcę to powinien znać stałego klienta, tym bardziej, że w 90% wizyt moich w tym sklepie to sobota około południa. Wiem bo sam miałem kiedyś sklep i sam sprzedawałem, takich klientów pamięta się już góra po trzeciej wizycie, o ile między nimi nie ma roku przerwy. Wracając do meritum, wskazuję towar który chcę kupić i kupuję, a jak to nie jest na sprzedaż to ma to być napisane. Bo w końcu po trzech próbach, jak pytam sprzedawczyni to co mogę kupić to wzrusza swoimi młodymi ramionami i pląta się, bo przecież wie skałka nie jest tania, jest klient który chce kupić, a ona nie wie co robić. To nie to samo co sprzedać skalara za piątaka. Podsumowując winni są tylko źle zarządzający właściciele. Jeżeli chcą mieć sklep z morszczyzną to albo tam będzie fachowiec, albo go nie będzie, albo będzie sklep, albo go nie będzie to chyba miales pecha mi lokalny sklep nawet rekina bambusowego (chyba tak sie on nazywa ) do 500l chcial sprzedac mowil ze bedzie w raju w takim zbiorniku:good: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Geralt 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 26 Kwiecień 2010 @hajtaler pech nie pech. Nie chce mi się opisywać wszystkich moich odwiedzin w temacie morszczyzny. Na początku było w miarę dobrze, ale ostatnio coraz gorzej. Taka stroma równia pochyła. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
niutus 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 27 Kwiecień 2010 Witam Dzięki informacji od jednego z naszych klientów (za co bardzo dziękuję, niestety brak mi czasu na śledzenie któregokolwiek forum) dowiedziałem się o przykrej sytuacji jaka zaistniała podczas wymiany zdań między naszym podkreślam byłym już pracownikiem, a użytkownikami forum. Przepraszam wszystkich obrażonych i atakowanych przez użytkownika artur_89, który w momencie pisania postów był naszym pracownikiem. Wyrażane przez niego opinie są jego prywatnymi opiniami i nie są w żaden sposób zbieżne z opiniami właścicieli i pozostałego personelu sklepu. Ton tych wypowiedzi jest dla nas niedopuszczalny i nie do przyjęcia, lektura tych postów doprowadziła do natychmiastowego rozwiązania umowy o pracę z w/w użytkownikiem. Chciałbym też wyjaśnić kilka spraw poruszonych w innych postach, które przeczytałem przy okazji zaznajomienia się z przykrą dla nas sytuacją opisaną powyżej. Wiemy i zdajemy sobie sprawę z niedoskonałości naszych pracowników, ich niewielka wiedza dotycząca zwierząt morskich wypływa z szerokiego zagadnienia jakim jest prowadzenie sklepu zoologicznego. Akwarystyka morska jest uzupełnieniem oferty naszego sklepu, 95% naszych klientów nie jest zainteresowana posiadaniem akwarium morskiego więc nie jest to główny profil naszej działalności. Obsługą naszych klientów zakładających i posiadających akwaria morskie zajmuję się osobiście zazwyczaj umawiamy się telefonicznie i wtedy nikt nie ma problemu z niewielką wiedzą naszych pracowników. Być może taka forma kontaktu nie każdemu klientowi przypada do gustu i jest to dla mnie zrozumiałe, ale większość jest wyrozumiała i nie ma z tym najmniejszego problemu. Jesteśmy świadomi powyższych niedoskonałości i dlatego nie prowadzimy kampanii reklamowej, nie ogłaszamy się na forach internetowych i nie wystawiamy na aukcjach, nie prosiłem również o umieszczenie info o naszym sklepie na tym forum. Myślę, że te wyjaśnienia pozwolą zdecydować każdemu klientowi czy chce nas odwiedzić. Na resztę zarzutów pod adresem naszego sklepu choć do tej pory tego nie robiłem postaram się odpowiedzieć bezpośrednio odnosząc się do postów w których zostały umieszczone. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
niutus 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 28 Kwiecień 2010 @hajtaler pech nie pech. Nie chce mi się opisywać wszystkich moich odwiedzin w temacie morszczyzny. Na początku było w miarę dobrze, ale ostatnio coraz gorzej. Taka stroma równia pochyła. Cytuję „Ja w tym sklepie robię zakupy od początku jego istnienia. Fakt dotychczas kupowałem tylko pod kątem słodkowodnego, ale zawsze jest miła nie natarczywa obsługa.†„Ostatnio zacząłem wypytywać o solniczkę, łażę i smęcę podglądam, zasypuję pytaniami i raczej (takie donoszę wrażenie) jestem jeszcze mile widziany w sklepie.†Jak wynika z cytowanych postów był Pan zadowolony z obsługi i z tego że poświęcamy czas na odpowiedzi na Pana pytania, nagle po odmowie sprzedaży zwierząt, nie znajdując lepszego powodu zmienił Pan diametralnie zdanie i swoją niezrozumiałą dla mnie złość postanowił wyładować na forum, bezpiecznie ukryty za nickiem. Cytuję „Wracając do meritum, wskazuję towar który chcę kupić i kupuję, a jak to nie jest na sprzedaż to ma to być napisane.†„Ja do tego sklepu więcej nie pójdę, chyba że zostanę przeproszony†Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale w sklepie były i zawsze będą zwierzęta które nie są na sprzedaż i nie widzę powodu dla którego mam za to przepraszać, lub specjalnie takie zwierzęta opisywać. Część zwierząt należy do mnie, część jest przeznaczona dla klientów, którym zakładam zbiorniki morskie. Pan nie ma takiej siły sprawczej aby odebrać nam jako właścicielom sklepu możliwość decydowania o tym co chcemy sprzedać. Cytuję†Podsumowując winni są tylko źle zarządzający właściciele. Jeżeli chcą mieć sklep z morszczyzną to albo tam będzie fachowiec, albo go nie będzie, albo będzie sklep, albo go nie będzie.†Z tego co Pan napisał cytuję „sam miałem kiedyś sklep i sam sprzedawałem†wynika że nam chyba lepiej wychodzi zarządzanie naszym sklepem. Sklep działa od 10 lat i zapewniam, że ma się bardzo dobrze. Proszę zatem nie robić sobie wycieczek osobistych w moją stronę i nie udzielać rad jak mam prowadzić własny biznes. Mój post jest jednorazową odpowiedzią na sformułowane zarzuty nie widzę powodu i nie zamierzam wdawać się w dalszą dyskusję na poruszony temat. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
niutus 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 28 Kwiecień 2010 Sklep jest "ogolnozoologiczny" z dosc spora czescia morska. Jes sporo chemii i sprzetu, zycia juz mniej. Obsluga raczej niekompetentna, przynajmniej jesli chodzi o zwierzaki - pytam o cenea panienka wyciaga cennik z kolorowymi obrazkami, szuka zwierzaka po czym dzwoni do szefa ile "to" kosztuje. Chlopak zapytany o skale czy odgazowana bezranie rozklada rece. Zaryzykowalem i kupilem skale z zoa - niestety wsadzilem prosto do akwa (stary i glupi) nadrugi dzien na skalcei wokol niej pelno wirkow!! Kupilem tez u nich Koralie. Po 6ciu miesiacach zaczele buczec i to nie rowno, tylko tak jakby tarla na mimosrodzie. Zanioslem do sklepu a na drugi dzien telefon, ze mam ja odebrac bo "chodzila cala noc w sklepie" i wszystka z nia w porzadku. No pewni, ze nie slychac w sklepie jak wszystko w kolo buczy! Wiecej tam nic nie kupie. Zreszta po co mam tam jezdzic jak jest eRybka?! Cytuję "Zaryzykowalem i kupilem skale z zoa - niestety wsadzilem prosto do akwa (stary i glupi) nadrugi dzien na skalcei wokol niej pelno wirkow!!" Być może kupił Pan skałę która była zaraz po dostawie zapewniam że gdyby zgłosił Pan problem z wirkami dostał by Pan preparat do ich natychmiastowej likwidacji i w bardzo szybkim czasie było by po kłopocie, ale jak widać zamiast zwrócić się o pomoc która zawsze w takich wypadkach jest udzielana wolał Pan zamieścić post na forum i z upodobaniem odgrzewa Pan temat . Ostatnie zdanie cytuję"Zreszta po co mam tam jezdzic jak jest eRybka" tłumaczy Pana zachowanie polegające na odgrzewaniu wątku i uporczywym jego przenoszeniu do innych wątków na forum. Następny problem do którego chcę się odnieść: cytuję "Kupilem tez u nich Koralie. Po 6ciu miesiacach zaczele buczec i to nie rowno, tylko tak jakby tarla na mimosrodzie. Zanioslem do sklepu a na drugi dzien telefon, ze mam ja odebrac bo "chodzila cala noc w sklepie" i wszystka z nia w porzadku." Pompa została sprawdzona przeze mnie i po konsultacji tel. z przedstawicielem firmy która sprowadza pompy do polski zapadła decyzja o oddaniu jej Panu z powrotem, aby nie musiał Pan czekać na powrót pompy od importera z odmową uznania roszczeń gwarancyjnych. Pompa w chwili sprawdzania była sprawna, żaden z elementów nie ocierał o siebie podczas pracy. Zastanawiam się też nad Pana diagnozą cytuję "tarla na mimosrodzie", nie wiem jaki element konstrukcyjny ma Pan na myśli ale ta pompa nie posiada mimośrodu. I na koniec ja w jednym z postów przeprosiłem choć nie byłem autorem tych wypowiedzi za niedopuszczalne zachowanie naszego byłego pracownika. Tego samego oczekuję od Pana w przypadku Pani która u nas pracuje, chyba że jest Pan wrażliwy tylko na obelgi słowne kierowane do Pana i jednocześnie wychodzi z założenie że Pan nie musi zachować standardów które zostały naruszone także przez Pana podczas prowadzenia tej dyskusji. Mój post jest jednorazową odpowiedzią na sformułowane zarzuty nie widzę powodu i nie zamierzam wdawać się w dalszą dyskusję na poruszony temat. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Geralt 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 28 Kwiecień 2010 ... nie zamierzam wdawać się w dalszą dyskusję na poruszony temat. A ja jeszcze zamierzyłem tutaj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
AdamB 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 29 Kwiecień 2010 Cytuję "Zaryzykowalem i kupilem skale z zoa - niestety wsadzilem prosto do akwa (stary i glupi) nadrugi dzien na skalce i wokol niej pelno wirkow!!" Być może kupił Pan skałę która była zaraz po dostawie zapewniam że gdyby zgłosił Pan problem z wirkami dostał by Pan preparat do ich natychmiastowej likwidacji i w bardzo szybkim czasie było by po kłopocie, ale jak widać zamiast zwrócić się o pomoc która zawsze w takich wypadkach jest udzielana wolał Pan zamieścić post na forum i z upodobaniem odgrzewa Pan temat . . Panska wypowiedz w oczywisty sposob nawiazuje do kierunku obrony „alez my naprawde jestesmy fachowcamiâ€. Niestety ja tej fachowosci ze strony Pana pracownikow nie doswiadczylem osobiscie, a rozmowa ze znajdujacymi sie w sklepie osobami wykazala stanowczo brak wiedzy o akwarystyce morskiej. Ale to moze tylko tzw. „zboczenie zawodowe†z mojej strony. Do kogo wiec Pana zdaniem powinienem byl sie zwrocic po taka pomoc? ...Następny problem do którego chcę się odnieść: cytuję "Kupilem tez u nich Koralie. Po 6ciu miesiacach zaczele buczec i to nie rowno, tylko tak jakby tarla na mimosrodzie. Zanioslem do sklepu a na drugi dzien telefon, ze mam ja odebrac bo "chodzila cala noc w sklepie" i wszystka z nia w porzadku." Pompa została sprawdzona przeze mnie i po konsultacji tel. z przedstawicielem firmy która sprowadza pompy do polski zapadła decyzja o oddaniu jej Panu z powrotem, aby nie musiał Pan czekać na powrót pompy od importera z odmową uznania roszczeń gwarancyjnych. Pompa w chwili sprawdzania była sprawna, żaden z elementów nie ocierał o siebie podczas pracy. Zastanawiam się też nad Pana diagnozą cytuję "tarla na mimosrodzie", nie wiem jaki element konstrukcyjny ma Pan na myśli ale ta pompa nie posiada mimośrodu. Szanowny Panie, sformułowanie ktorego byl Pan laskaw uzyc , a ktore jakoby zostalo uzyte przeze mnie „tarla na mimosrodzie†na pewno nie zostalo przeze mnie użyte. Jak domniemywam pochodzi ono z reklamacji spisanej przez Pana pracownika. Pompa Koralia1 kupiona w Panskim sklepie w sierpniu ur. faktycznie pracuje w sposob odbiegajacy znaczaco od pomp tego samego modelu znajdujacych sie obecnie w moim posiadaniu. Halas dobiegajacy w czasie pracy moze swiadczyc o okresowym charakterze osiowosci pracy wirnika. Domniemanie takie powoduje fakt, ze wyrazny odglos wydawany przez pompe a nie bedacy wynikiem normalnej pracy jest wydawany z regularna czestotliwoscia. Pominal Pan rowniez zglaszany przeze mnie fakt zatrzymywania sie ruchu obrotowego wirnika pompy i przechodzenia do ruchu posuwisto-zwrotnego wzdluz osi. Rzeczona pompa znajduje sie w moim posiadaniu i moze zostac okazana na rzadanie. ...I na koniec ja w jednym z postów przeprosiłem choć nie byłem autorem tych wypowiedzi za niedopuszczalne zachowanie naszego byłego pracownika. Tego samego oczekuję od Pana w przypadku Pani która u nas pracuje, chyba że jest Pan wrażliwy tylko na obelgi słowne kierowane do Pana i jednocześnie wychodzi z założenie że Pan nie musi zachować standardów które zostały naruszone także przez Pana podczas prowadzenia tej dyskusji. Bardzo prosze o wskazanie w czym uchybilem „Pani, ktora u nas pracuje†gdyz nie znajduje w swoich wypowiedziach fragmentu naruszajacego KK Rozdział XXVII „Przestępstwa przeciwko czci i nietykalności cielesnej†a to Art. 212. § 1-3 lub KC Art. 24. § 1. Jednoczesnie pragne rowniez zauwazyc, ze Panska informacja w jednym z powyzszych wypowiedzi dotyczaca ukierunkowania na akwarystyke slodkowodna zostala przeze mnieniestety rowniez zweryfikowana negatywnie. Kozystajac z wizyty w Pana sklepie postanowilem nabyc ryby slodkowodne ze zbiornika opatrzonego informacja dot gatunku oraz ceny za 1 sztuke. Niestety zostalem poinformowany przez obsluge, ze nie moge nabyc interesujacych mnie ryb gdyz .... "znajduja sie pod ochrona" Ponadto prosze zwrocic uwage, iz odpowidam na Panskiego posta nie majac swiadomosci tego czy koresponduje z osoba uprawniona do reprezentowania rzeczonego sklepu jednoczesnie imputujacą: Cytuję „Ja w tym sklepie robię zakupy od początku jego istnienia. Fakt dotychczas kupowałem tylko pod kątem słodkowodnego, ale zawsze jest miła nie natarczywa obsługa.†„Ostatnio zacząłem wypytywać o solniczkę, łażę i smęcę podglądam, zasypuję pytaniami i raczej (takie donoszę wrażenie) jestem jeszcze mile widziany w sklepie.â€Jak wynika z cytowanych postów był Pan zadowolony z obsługi i z tego że poświęcamy czas na odpowiedzi na Pana pytania, nagle po odmowie sprzedaży zwierząt, nie znajdując lepszego powodu zmienił Pan diametralnie zdanie i swoją niezrozumiałą dla mnie złość postanowił wyładować na forum, bezpiecznie ukryty za nickiem. ... . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
michal_natalia 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 24 Listopad 2010 jeżeli ten cały artur ma tyle lat ile podaje w niku czyli 21 jest właścicielem sklepu i w odpowiedzi do zastrzeżeń zaczyna pyskować to z marketingiem nie wiele ma wspólnego chyba że jest to jakiś chłyt martetindody ale raczej nie zadziała a druga sprawa ktoś napisał że dział z akwarystyką w tymże sklepie jest duży to na jego miejscu chcąc prowadzić sklep o którym mowa starałbym się zatrudnić kogoś posiadającego wiedzę w odpowiednim zakresie a jeżeli nie to gratuluję lekkomyślności i podejścia do klientów Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach