silver200 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 7 Grudzień 2009 Witam. ostatnio w trakcie rozmowy z sąsiadem usłyszałem, że straszne pieniądze płace za węgiel aktywny (a zapewniam, że nie kupuję najdrozszego) On (sąsiad) hobbystycznie pędzi bimber, wódke i piwo i przekonywał mnie, że ten węgiel który on kupuje na pewno będzie doskonale się nadawał do akwarium, ponieważ jako produkt stosowany w przemyśle spożywczym nie może oddawać żadnych szkodliwych substancji. I tu zabił mi gwoździa, w sumie to chyba trochę racji ma, ale dlaczego w takim razie nikt takiego węgla nie stosuje w baniaku (a może stosuje, ale sie nie ujawnił) 1l wegla akwarystycznego to ok 50 pln, 25 kg (pewnie ok 25l) to ok 220 pln, więc różnica znacząca. Czy ktoś z Was próbował używać takiego węgla? co o tym myślicie? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Spajdi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 7 Grudzień 2009 Jak ten węgiel jest aktywowany metodą chemiczną czy fizyczną ? To podstawowe pytanie nadaje się tylko aktywowany fizycznie gdyż nie wydziela lub wydziela pomijalne ilości fosforanów... Generalnie trzeba by się dowiedzieć więcej o procesie produkcji tego węgla. Przy dużym baniaku może jakiś sens by to miało bo troszkę tego węgla idzie natomiast tak do 150-200l to akurat węgiel chyba nie jest znaczącym kosztem w utrzymaniu, no chyba, że ktoś stosuje jakieś duże ilości, ale stosując takie jak przeciętnie można wyczytać w artykułach o węglu w morszczyźnie to raczej węgiel jest jednym z najtańszych elementów "eksploatacyjnych" Np. akwarium 200l to wychodzi 100ml węgla na miesiąc to 1l wystarczy nam na ok. 10 msc'y czyli wychodzi 5zł miesięcznie to przy innych kosztach morskiego baniaka raczej kropla w morzu szczególnie jak ktoś ma wymagające życie Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
silver200 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 7 Grudzień 2009 U mnie idzie trochę więcej, ale głównie pomyślałem o zakupie większej ilości, żeby był na dłużej zapas. oczednośc może i nie jest jakaś spektakularna, ale zawsze to cos;) to jakie jeszcze warunki poza sposobem aktywowania powinien spełniać węgiel, żeby można go było stosować w baniaku? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lionfish 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 7 Grudzień 2009 Moze wez od sasiada probke i przetestuj. Najpierw w RO, jak nic nie wydzieli to w akwa. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
juwewaldi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 8 Grudzień 2009 węgiel filtus kosztuje 10zł za 500ml,i myślicie że czymś się różni od węgla za 50zł? napisem że to do morskiego Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
zielony_mintaj 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 8 Grudzień 2009 węgiel który on kupuje na pewno będzie doskonale się nadawał do akwarium, ponieważ jako produkt stosowany w przemyśle spożywczym nie może oddawać żadnych szkodliwych substancji Pytanie, czy fosforany szkodzą człowiekowi w takiej ilości, w jakiej ten węgiel mógłby je wydzielać. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Spajdi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 8 Grudzień 2009 Juwewaldi, a filtus jaką metodą jest aktywowany ? Jest to chociaż opisane na opakowaniu ? Chodzi nam o minimalizację ilości wydzielanych fosforanów jeśli jest aktywowany fizycznie to zapewne nie jest gorszy od tych za 50zł:smile: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mario-sz 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 8 Grudzień 2009 no ciekawe ciekawe...... czas zweryfikuje Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
juwewaldi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 9 Grudzień 2009 słuchajcie,na opakowaniu nie jest napisane jak był aktywowany,ale w praktyce sie sprawdza,używam go od roku i nie narzekam,sprawdziłem go pod kontem po4,no i nie ma p04 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kaziko 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 9 Grudzień 2009 moim zdaniem, to jest tak jak z klejami do korali, wiekszoscia chemikalii, placimy za to , ze ktos przesypal wegiel z worka to pojemnika z ładna naklejka, ze to do akwarium morskiego i tyle. lepiej niz za zboze. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
juwewaldi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 10 Grudzień 2009 racja kaziko bo ile może być fabryk węgla,na pewno nie tyle co firm jak Eheim,A Medic,filtus,Eco,Rowa itd...... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
silver200 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 10 Grudzień 2009 I tu chyba kaziko jest pies pogrzebany;) jak sąsiad zakupi nowy węgiel to wezmę od niego 100 ml i przetestuje na sobie, a o wynikach dam znać Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Paweł 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 11 Grudzień 2009 Juwewaldi jest pewnie najlbliższy prawdy. Tym bardziej, ze węgiel nie jest produktem typowo akwarystycznym a udział wykorzystania węgla w akwarystyce, do np. przemysłu, jest żaden. Poza tym jest to na tyle skomlikowana produkcja, że nie robią tego firmy akwarystyczne. Tak samo jak nie robią świetlówek. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach