Spajdi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Listopad 2009 Sprawy potoczyły się tak, że prawdopodobnie kupię skałę do mojego baniaka 72l w ilości ok. 10kg prawie prosto z dostawy tj. skała przyjdzie do sklepu w nocy z soboty/niedzielę, a ja planuję zakup w poniedziałek no i teraz powiecie, żebym wziął węgiel i poczekał aż skała poleży te 2 tygodnie w sklepie... Tylko, że mi się węgiel skończył :tongue:bo już 3 tygodnie mając kasę w portfelu i wszystko gotowe czekam tylko na skałę bo niestety jest jak jest i nie mam opcji, żeby ją kupić z innego źródła (zakup skały przez internet odpada mam mały baniak i muszę dobrać odpowiednie kawałki), fakt w moim mieście też mogę kupić żywą skałę tylko wygląda ona jak martwa skała trzymana w słonej wodzie tzn. mało porowata, i praktycznie nie porośnięta - generalnie wygląda jak martwa dlatego nie chcę stawiać baniaka na takim czymś bo wątpię we właściwości filtracyjne takiej skały. Dlatego chciałem się dowiedzieć jak najlepiej mogę się przygotować do włożenia takiej skały i czy jest wielka różnica jeśli ta skała poleży 2 tygodnie w sklepie i tak zaciemniona i bez konkretnej cyrkulacji bo co można mówić o cyrkulacji jeśli baniak jest wypchany po brzegi skałą i do przynajmniej 50% żadna cyrkulacja nie dochodzi (o ile w ogóle jest tam cyrkulacja bo widziałem baniaki w których nie ma skała po prostu leży w solance) więc taka skała mocno nie różni się od tej prosto z frachtu bo przecież od samego leżenia w wodzie dużo syfu martwego z niej nie powypada jeśli nie ma sporej cyrkulacji prawda ? Generalnie miałem taką myśl, żeby do dużego wiadra 20l nalać ok. 10-15l solanki od kogoś z podmiany i w tym porządnie "wytrząść" i wyczyścić z zewnątrz tą świeżą skałę i dopiero takie kawałki wsadzić do baniaka jest sens takiej roboty czy nie ? Do tego według tego co już wyczytałem używając wyszukiwarki dorzucę bakterie hagena cycle no i odpieniacz będzie walił na mokro czy po takich zabiegach dojrzewanie powinno przebiegać w miarę OK ? Liczę się z tym, że potrwa dłużej niż na "odgazowanej" skale, ale czy efekt finalny będzie podobny czy raczej przy skale z frachtu jestem skazany na jakieś minusy (nie licząc pasażerów na gapę bo to przy każdej skale się może zdarzyć)? Wiem, że może trochę przesadzam, ale to mój pierwszy baniak i pewne fobie są tym bardziej, że naczytałem się trochę o skale z frachtu jednak opinie mimo wszystko są rozbieżne tzn. jedni szerzą wizję totalnego armagedonu zbiornika, a inni tylko dłuższe dojrzewanie i bądź tu "świeżaku" mądry z tego wszystkiego:rolleyes: Generalnie krótko : Jak przyjadę z tą skałą do domu to jak ją przygotować do włożenia do baniaka ? Czy mój pomysł z wiadrem z solanką i mieszaniem tą skałą i czyszczeniem jej w tym wiadrze jest ok czy raczej nie ? No i jeśli ktoś ma baniak stawiany na takiej "świeżej" skale to też chętnie usłyszę jakieś opinie/przemyślenia. Pozdrawiam :cry: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
slawomirdyl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Listopad 2009 spajdi Chyba przeadzasz z tymi pomysłami skała może jechać bez wody jak jest wilgotna nic jej nie będzie a z wiaderkiem to kiepski pomysł. Martw się raczej o temp. bo to jest ważne !!! transportując ją do domu powinna być w termoboxach żeby Ci nie zmarzła. pozdrawiam Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Spajdi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Listopad 2009 Sławku chyba mnie źle zrozumiałeś skałę przywiozę w boxach, a w samochodzie będzie raczej dosyć ciepło chodzi o to czy w domu najpierw nie wrzucić skały do wiadra z solanką i "wytrzepać" i wyskrobać ją w tym wiadrze... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ocelocik 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Listopad 2009 Cześć. Przygotuj sobie koniecznie takie wiaderko z wodą, takie przetrzepanie to dobry pomysł. Podstawa to dokładnie obejrzeć skałę, poszukać krabów i innych podróżników ( często gamonie widać od razu :cry:). To tego warto, choć to zabrzmi głupio, skałę... obwąchać Jak namierzymy coś co śmierdzi, np. rozpadającą się gąbkę/cokolwiek innego to raz, dwa, trzy usuwamy. Skała bezpośrednio z frachtu jest nierówna. Wszystko zależy od tego, jak ją pośrednik przetrzymywał. Czasami się zdarzy już lekko odgazowana, wtedy jest mniej problemów. A czasami coś w niej padnie ( w taki sposób, że tego nie usuniesz) i wydłuży mocno dojrzewanie. Ruletka, ale dla początkującego w gruncie rzeczy bardzo, bardzo przyjemna :cry: Pozdrawiam, Maciek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Spajdi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Listopad 2009 No ok w takim razie postaram się zorganizować ok. 10-15l wody z podmiany i wyczyszczę skałę najpierw w tym wiadrze przed włożeniem do baniaka mam nadzieję, że to w jakimś stopniu pomoże ją oczyścić z "martwicy" przynajmniej tak z grubsza :cry: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
slawomirdyl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Listopad 2009 to faktycznie nie zrozumiałem Ciebie myślałem o transporcie a co dalej robić to ocelocik ma rację ładnie Ci to napisał pozdrawiam Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Spajdi 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 23 Listopad 2009 Dzięki Panowie troszkę mnie uspokoiliście może nie taki diabeł straszny:spiteful: Mam nadzieję, że będzie OK jak zbiornik wystartuje ze skałą to założę temat w stosownym dziale i będę w miarę systematycznie robił jakieś foto story z dojrzewania baniaka :cry: Pozdrawiam :cry: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach