Skocz do zawartości

kostia

Użytkownik
  • Zawartość

    311
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kostia

  1. kostia

    Airmeter AM - opinie

    Najchetniej przeczytałbym cos spod palca ... THCSkiby Skiba i sprzet - Roma locuta pacta finita. ;-)
  2. kostia

    Dekoracje 3 d

    W zależności od ilości użytych muszli i innych dupereli od 1000 do 2200 za m2.
  3. kostia

    Lampa UV za a nawet przeciw

    E tam tym razem to się zagapiłem w ferworze pisania, przepraszam za problem.
  4. kostia

    Lampa UV za a nawet przeciw

    Maćku, chłopaki mają trochę racji w temacie niepodmieniania wody. Na pewno nie samo podmienianie wody jest złe. Nowoczesne sole jednak mają to do siebie, że są mocno wzbogacone we wszelkie mikroelementy i to w dużych ilościach (TM Bio-Actif, Preis). Moje zdanie jest takie, że najpierw należy zadbać o równowagę biologiczną (uogólniając), a później podawać do akwarium mikroelementy. Jeszcze raz napiszę - nie same podmiany są złe, jednak ich efektem jest dostarczanie do akwarium mikroelementów. Sól morska ma w jak najwiekszym stopniu przypominać NWM. Mikroelementy wystepuja w stopniu ANALOGICZNYM do NWM. Wzbogacone - oznaczałoby przewartościowane w stosunku do NWM. Z tego co wiem na temat Bio TM mikroelementy tak nie sa wzbogacone w zrozumieniu przewartosciowane, ergo sprzyjają równowadze . Cyjanobakterie można zaliczyć do organizmów pionierskich. Masowo namnażają się tam, gdzie inne organizmy nie mają szans lub w ekosystemach, w których równowaga biologiczna (znów ogólnie) została zaburzona. W naszym akwarium można przyjąć, że sinice, które zawsze znajdują się w wodzie zaczynają się masowo namnażać w sytuacji, kiedy coś niedobrego dzieje się z poszczególnymi szczepami bakterii w naszym zbiorniku. A dzieje się i to sporo, zwłaszcza na etapie dojrzewania akwarium. Poszczególne szczepy (gatunki) bakterii zastępowane są przez inne itd. Może się tak zdarzyć, że coś pójdzie nie tak. Nikt nie robi dokładnych badań (lub o nich nie wiem) w tym temacie, więc nie oczekuj szczegółowych nazw szczepów bakterii. Myślę, że jak dotychczas ze wszystkim możesz się zgodzić. Zgadzam sie do tego czym sa cjano i jaki jest ich mechanizm powstwania. Sinice to organizmy autotroficzne, nie są to rośliny, ale większość (wszystkie, które są "kolorowe") przeprowadzają proces fotosyntezy. Nie potrzebują do wzrostu związków organicznych, jednak przy ich dużym zagęszczeniu namnażają się szybciej. Podobnie jest jednak w dużym nagromadzeniu związków nieorganicznych, np. jonów potasu, krzemianów. Powyżej napisałem, że sinice uznaje się za organizmy pionierskie, wzięło się to stąd, że potrafią się pożywić praktycznie na wszystkim, nieistotne czy to "organika" czy nie. W praktyce (upraszczając) mozna założyc że tam gdzie sinice tam i wysoka organika. Tak z mojej niewielkiej praktyki Wolne jony (w takiej postaci mikroelementy dodawane są wraz z podmianą) mogą stanowić pożywkę dla sinic w przypadku, gdy inne, lepsze źródła są na wyczerpaniu. Często jest tak, że sinice "kwitną" pomimo, że w akwarium nie ma ani NO3, ani PO4, a odpieniacz jest przeskalowany i ustawiony na mokro. Hmmmm.... miałes wypadek sinic przy zerowym NO3/PO4 ? Mozesz napisac cos wiecej? Akurat podmiany na soli Bio-Actif byłyby jak najbardziej sensowne, gdyby nie wysokie poziomy mikroelementów. Snochu - jakie wysokie i jakich mikroelemntow? Ni eczepiam sie ale jestem ciekaw. Do całej serii Bio-Actif dodano substancji, które wspomagają równowagę biologiczną poprzez wzmacnianie "pozytywnych" szczepów bakterii (tu rzeczywiście mógłbyś napisać do H-W Ballinga, bo jak pytałem o szczegóły to twierdził, że wszystko jest w broszurze, choć to czysty marketing). Jednak faktem jest, że sinice jako organizmy pionierskie bardzo szybko ustępują pola innym, pozornie dużo bardziej wymagającym organizmom. Hmmm , jakie to moga byc substancje rozwijace szczepy ? Drozdze? Cukry? I tak na marginesie jak mozna zrobic selektywna pozywke dl wybranych szczepow? . Nie widzę jednak sensu "walenia" dużych podmian wody. Je tez nie wiedze takiego sensu dlatego o tym nie pisałem. Owszem - 20% raz na dwa tygodnie to nie jest dużo, ale Twoje posty Maćku brzmiały tak, jakby były one konieczne w walce z sinicami. Cóz polemika poleryzowała postawe - sol i podmiany to plagi versus to brednie. Jedyny plus takich podmian, to usuwanie (a raczej rozrzedzanie) toksyn jakie sinice oddają do wody. Przyznasz jednak, że 20% w stosunku do 80%, które zostały w akwarium to nie powód do otwierania szampana. Węgiel aktywny będzie dużo skuteczniejszy. Jesli o tym mowimy to moje praktyki obejmuja: 1. Przeglad żródel - swiałto, RO, pokarmy etc 2. Ozon i redox do 500 ( o ile moge) 3. Wegiel i antyphosphos 4. sciaganie mechaniczne przy podmianei 20% tydzien 5 vitamina C mało kiedy scierwo było odporne az do vitaminy. Pozniej mozliwe jest: 6 odczynianie urokow 7 samobojstwo Na koniec - nikt z nas (o ile mi wiadomo) nie jest biologiem, a tylko spec od Protista mógłby rozsądzić, w dodatku musiałby wcześniej przeprowadzić badania nad sinicami i to tymi gatunkami, które zawierają fikoerytrynę (bo takie najczęściej atakują akwaria morskie). Hansowi-Wernerowi możesz o tym napisać - ma pewno się ucieszy, jest chemikiem, może go to nawet zainteresować. Ja kiedy bylem na tyle zawziety ze siedzialem nad mikroskopem i probowalem klasyfikowac. Nic z tego nie wyniko, i tak trzeba bylo isc po wiadra. P.S. Wszystkie informacje znalazłem w zeszłe wakacje w sieci, jak w 6000l "zakwitły" sinice. Mozesz opisac cos wiecej jak to wygladalo? PS Jesli chcialbys przejsc na LED nad 6000 skobnij na priv, mam ciekawa oferte LED dla duzych zbiornikow. Moge Ci dac lampe 150 cm na kilka dni do testow.
  5. kostia

    Chciałem się przywitać

    W naszej branzy jest juz jeden Dyl , Witkiem zwany.
  6. kostia

    1056 L - marzenie się spełnia :-)

    Albo wykonanie dużej ilości nawiertów.
  7. kostia

    Pare słów o plenum

    Mam pewien rodzaj dyslekcji, jesli mi slownik nie podkresli to moge nie zauwazyc bledu. Mam jednak wrazenie że wiekszośc chwaili sobie takie posty bardziej, niz te w ktorych wytyka sie literówki.
  8. kostia

    Błazenek przestał jeść

    może podaruj sobie ten czosnek, on w końcu uszkadza watrobe. Pozdrawiam
  9. kostia

    Polski słownik morszczyzny

    ten watek to w zasadzie zart. Szkoda ze tego nie zauwazyłeś. Aczkolwiek faktycznie znajomośc nazw łacińskim jest pewnym obligiem, jesłi ktos chce powaznie traktować to hobby. Jeśłi to cie drazni...nie olej łacine. Mi to rybka.
  10. kostia

    Polski słownik morszczyzny

    Może podrzucimy sobie obiegowe nawy i stworzymy słownik potocznej morszczyzny, skoro amerykanie potrafili mandaryna przeflancowac na LSD Fish, to nie będzmy gorsi. To co pamietam: Pieniek - odpieniacz Sacro - Sacropython Acra - Acropora żółtek lub Flava konikarium błazenkarium solniczka dolewka niefoto (moje ulubione) tubka gonia jesłi komus cos przychodzi do głowy..
  11. kostia

    Lampa UV za a nawet przeciw

    Pewnie że bym chciał,bo z tego co Pan napisał,nic konkretnego nie wynika...a na pewno nie pomoże w zwalczaniu choroby. To ostatni post Pana autorstwa, na jaki odpowiadam. Bęðe wdzieczny za nie odpsiywanie na moje posty.
  12. kostia

    Lampa UV za a nawet przeciw

    Podstawą leczenia ryb chorych na ichtiofliriozę (mam nadzieję ze nie przekręciłem), mówimy o Kryptokarion irydions. czyli popularnie zwanej ospą, jak i ryb będących nosicielami tego pasożyta, w akwaraium morskim Kryptokarion irydions przebywa zawsze i uaktywnia sie po załamaniu systemu immunologicznego jest znajomość długości okresu,w którym przebywa" na rybie" w poszczególnych zakresach temp. W tym etapie nie mozna wykonać niczego. Czekamy na uwolnienie do wody i tam jest on zabijany poprzez sterylizacje chemiczna lub inna. Podnosząc temperaturę skracamy okres występowania kulorzęska pod naskórkiem. Również skracamy okres wystepowania w toni co jest niekorzystne. Podniesienie temperatury spowalnia rozwój pasożytów i aktywizuje układ odpornościowy ryb ,co również przyspiesza leczenie. Hmmm...nie słyszałem zeby podniesienie temp aktywizowało układ odpornosciowy ryb morskich. Przejrzałem notatki, nigdzie nie ma informacji ze podniesienie temp jest korzystne. Mysle ze to dotyczy ryb słodkich. Ostatnio z dobrym skutkiem stosowałem preparat Preisa Neosal. Jest w pełni bezpieczny dla koralowców, nie zauważyłem jakichkolwiek niepożądanych reakcji.Także wrażliwe bezkręgowce przetrwały leczenie bez strat Próbowąłem nim leczyc Krypro i Odinium. Zadnych rezultatów.Lepsze doświadczenia miałem z Coli.
  13. kostia

    ZEO i Livesand ?

    wrzucilem artykul o DBS moze będzie Ci przydatny.
  14. kostia

    Parę słów o przydaczniach

    To tak w paru słowach o węglu, autorem tekstu jest Thiel. Jak używać węgiel aktywowany Najczęściej występujące pytania dotyczące węgla aktywowanego ( AC ) : - czy użycie węgla aktywnego jest rzeczywiście konieczne - jeśli tak to jaki typ jest najlepszy w użyciu ( granulat , kulki etc . ), - jak dużo węgla aktywnego powinniśmy użyć na dany litraż wody, lub inaczej odmierzać jego ilość , - jak zmiany spowodowane przez AC wpłyną stresująco na system i zachowanie mieszkańców ( ryb i innych zwierząt ) akw., - czy potrafi usunąć żółknięcie wody , - jak często węgiel aktywny powinien być wymieniany i czy powinna to być wymiana całkowita, - czy potrafi zapobiec żółknięciu wody , - jak odróżnić dobry węgiel od tego gorszej jakości i od tego zupełnie złego , - jaka jest prawda o wypłukiwaniu fosforanów , - czy każdy węgiel jest taki sam czy też są między nimi jakieś różnice , Istnieją różne rodzaje węgla aktywowanego : + lignit + bitumiczny + z kości + roślinny ( zwany muszlą orzecha kokosowego ) + i inne ... Węgiel aktywowany w różnych formach jest używany przez dekady zarówno w akwariach słodkowodnych jak i słonowodnych . Jego użycie odgrywa wielką rolę w akwariach rafowych z powodu dużej kumulacji i generowania zanieczyszczeń w tych zbiornikach . Moim osobistym zdaniem jest różnica między zbiornikami słonowodnymi i słodkowodnymi w zachodzących tam procesach chemicznych i filtracja też musi być odmienna .Nie będę tu dysputował ani próbował analizować czy ówczesny odpieniacz białek usuwa czy powinien usuwać duże ilości niepożądanego materiału , który jest znany większości hobbystów . Odpieniacz białek , separator frakcyjny są teraz w szerokim użyciu i ich skuteczność znacznie się polepszyła uwzględniając większy stopień oczyszczania wody na wszelki wypadek . Chcąc mieć pewność sukcesu ,odpieniacz wchodzi do pracy z wielką wydajnością ( jaki typ ma być użyty, jak duży , i jakie ustawienie go będzie najefektywniejsze to są najważniejsze zagadnienia dotyczące hobbystów ) . Musimy mieć pewność iż odpieniacz kiedykolwiek użyty jest wystarczająco duży i silny , i może obsłużyć system bez kłopotów . Byłoby wskazane aby zakupić odpieniacz większy niż zalecany do systemu filtracyjnego. Ta zdolność do wytrącania piany zapewni nam iż praca którą ma wykonać odpieniacz będzie wykonana . Niektóre z form węgla aktywowanego : + G.A.C. -granulowany węgiel aktywowany , + łupinki różnej średnicy i/ lub długości , + pręciki różnej długości , + kulki różnych rozmiarów , + proszek (wielkość proszków jest różna ) , + węgiel aktywowany mieszany z żywicą , + mieszany z ziemią okrzemkową , + i jeszcze kilka innych ... Niepewne dane o sumie zanieczyszczeń generowanych w słonowodnych akwariach i rafowych zbiornikach oraz niekontrolowane użycie odpieniaczy białkowych są głównymi przyczynami użycia węgla aktywowanego - tak myślę i wytłumaczę dlaczego : + Jakkolwiek odpieniacz usuwa wielkie ilości zanieczyszczeń , nie usunie on wszystkich niepożądanych związków złożonych i nie wytrąci toksyn wydzielanych przez ryby , bezkręgowce , algi ,skorupiaki ,mięczaki i inne zwierzęta obecne w akwarium , + Odpieniacz nie może działać zawsze na optymalnym poziomie , jeśli nie są ostrożnie pilnowane i odpowiednio podłączone mogą nie spełniać optymalnych założeń , + Użyty odpieniacz może być zbyt mały do bio-odciążenia akwarium. Na początku może być bardzo efektywny , ale przy dodawaniu nowych zwierząt jego wielkość i siła mogą być niewystarczające. Tak zdarza się bardzo często, gdyż wielu hobbystów na początku optymalizuje swój osprzęt nie biorąc pod uwagę dodawanych z czasem zwierząt . Po dłuższym czasie odpieniacz nie może odciążyć zbiornika. Takie położenie niezmiennie prowadzi do pogorszenia się jakości parametrów wody .Kiedy wzrasta ilość rozłożonej organiki pojawiają się czerwone algi i należy twardo rozpocząć kontrolowaną podmianę wody i zastosować węgiel aktywowany . + Pewne załamania materii organicznej są usuwane przez węgiel aktywowany o wiele skuteczniej niż przez odpieniacz , + Pewne zanieczyszczenia nie mogą być oczyszczone za pomocą odpieniacza, tylko przy użyciu G.A.C. lub innej formy węgla aktywowanego , + Pestycydy, etc. są usuwane przez G.A.C. i nie mogą być usuwane przez odpieniacz białkowy .Definitywne badanie tego nie potwierdzają lecz doświadczenie udowadnia co innego. + Lotne zanieczyszczenia wykazują wielką podatność na usunięcie przez A.C. niż przez odpieniacz białkowy , + Żółknięcia wody możemy uniknąć przez zastosowanie AC ( jest to ważny jeśli nie najważniejszy czynnik w mojej opinii ) , + Smoła i nikotyna - dla tych z nas dla , których nikotyna jest wyzwaniem ( tak jak dla mnie ) - usuwana jest przez AC. Niejasne jest czy odpieniacz usuwa te związki złożone . Jak można ocenić jest dużo przyczyn i usprawiedliwień użycia węgla aktywowanego w połączeniu z odpieniaczem białek . W jakich ilościach powinien być wprowadzany ,na czas określony czy też na stałe , jest często tematem debatowym . Kiedyś odpieniacze białkowe były o wiele mniej skuteczne niż obecnie i w związku z tym używano często węgla aktywowanego. Jego użycie nie jest konieczne w akwarium rafowym - może on wytrącać pewne zbawienne elementy jak np. jod i powodować zaczątki choroby lini bocznej (line disease) . Wciąż nie istnieje consensus jakie ilości węgla powinny być używane. Jednak nowe trendy przesuwają się z dużych ilości węgla non- stop , do używania go w małych ilościach z przerwami .Tak też właśnie uważam i zalecam . Ilości dodawanego do zbiornika węgla aktywowanego RAFA : - 3 Łyżki stołowe na 50 galonów aktualnej wody , - dozowanie raz na tydzień przez 12 godzin , - wyciągam węgiel na płaską tackę pozwalając mu schnąć , - tydzień później używam go ponownie przez 12 godzin , - zmieniam węgiel gdy wynik test jest negatywny , - dodaję zawsze 5 ppm Witaminy C ., - dodaję Vital Gold codziennie , - inne suplementy dodawane są do rafy według wymagań , - iod i LUGOLS(?) są dodawane oczywiście , TYLKO RYBIE AKWARIUM : - 3 stołowe łyżki na 50 galonów wody , dwa razy w tygodniu przez 18 godzin , - reszta jak powyżej , Do sprawdzenia pracy węgla używamy żółtego testu węglowego ( marki TAT -tylko produkt tej firmy znam ) .Jest to kawałek akrylu mającego na sobie żółte znaki .. Jeśli po zanurzeniu go w akwarium z odległości 18 cali widzimy je ,oznacz to iż węgiel nadal pracuje. Gdy ich nie widzimy to węgiel należy wymienić. Przyczyną tego jest iż ze wzrostem żółknięcia wody , coraz mniej są widoczne żółte znaki na płytce. To jest jedyny jaki znam sposób testowania węgla aktywowanego. Istnieją też inne metody testowania lecz są one trudniejsze i o wiele droższe .Test węglanowy na żółknięcie jest wielokrotnego użycia i nie jest drogi . Używanie dużej ilości świeżego węgla , jednorazowo, zmienia chemię wody bardzo szybko - z mojego doświadczenia szybkie uszczuplenie ilości tlenu mogą spowodować szczególnie lepsze rodzaje węgla . Szybkie zmiany w chemii wody prowadzą do stresu zwierząt a stres prowadzi do chorób jak opisują to moje książki i artykuły .Niekiedy węgiel aktywowany może zawierać trujące związki , więc przed użyciem trzeba go wymoczyć w letniej wodzie przez około 20 minut - to przygotuje go do użycia w akwarium . Nie dodajemy nigdy dużych ilości węgla na raz - stosuj się do dawek podanych powyżej, a zapewnisz mały nacisk na chemię wody . Czy powinniśmy umieszczać węgiel w zbiornik , czy też w bezpośrednim przepływie wody ? Wielu autorów ma różne zdanie na ten temat i różne są do tego podejścia . Czy węgiel usuwa duże ilości pożądanych pierwiastków śladowych ? Tak jest na pewno i każdy powinien temu przeciwdziałać podając pełen zestaw suplementów . Czy to prawda , że węgiel płucze "jakieś" fosforany ? Tak .Jest to naturalne .Każdy węgiel usuwa też jod i jego formy .Każdy węgiel będzie dodawał pewne ilości PO4 do zbiornika . Lepsze marki węgla "puszczają" do zbiornika tak małe ilości fosforanów iż ich suma zbliżona jest do zalecanego stężenia tj. 0,03 ppm. Nie ma węgla, który nie " płucze" pewnych ilości fosforanów do akwarium .Węgle dobrej marki będą wydzielać bardzo małe ilości PO4.Możemy to sprawdzić w następujący sposób : -w jednym galonie wody zamaczamy węgiel aktywowany na 30 -40 minut .Po tym czasie robimy test na PO 4 - test wykaże pewną ilość PO4. Gdy wynik będzie oscylował w granicach 0,01 -0,02 mamy węgieł bardzo dobrej jakości .Jednak jeśli twój AC wydziela 0,04 ppm w jednym galonie jednorazowo, to ilość tą należy podzielić przez pojemność zbiornika .Są to ilości znikome . Jak odróżnić węgiel dobrej jakości od gorszego węgla ? Zazwyczaj węgiel aktywowany dobrej jakości, z dobrą porowatością jest zwykle matowy i nie ma w ogóle lśniących obszarów, jak węgle gorszej jakości .
  15. kostia

    Parę słów o przydaczniach

    Jakie tematy ? ma cos na temat wegla, chorob wirusowych, ukwiały, plenum i inne . O może wrzuce cos o plenum, to dośc stara historia..ale ciekawa.
  16. kostia

    Polski słownik morszczyzny

    Wiesz jak Klient po raz 345 pyta o Nemo, to masz ochote mordować;-) Ja mam głeboki uraz do nazwy Koral, chyba że chodzi o lody Koral , my zajmujemy sie na Ozyrysa koralowcami. Moja propozycja to słownik w formie żartu, nie do użycia na serio. Jak sprowadzałem rybe to standardem było to ze niezidentyfikowane ryby przychodziły jako Dragon Fish ;-)
  17. kostia

    Lampa UV za a nawet przeciw

    Forma pływajaca Krypto to trafonetm, w dojrzałym stadium oddziela się od ryby i otacza sie osłonka. Pozniej rozdziela sie na około 200 komórek siostrzanych. które rozwijają sie do małych orzeskowanych organizmów zwanych tomitami, o wielkości 35-50 mm, jełśi w ciagu 24 godzin nie znajda żywiciela zdychają. Uznane leczenie to kombinacja formaldehydu i siarczanu ( totalnie toksyczna) lub codzienna kąpiel słodkowodna o tym samym pH i temp wraz z dodaniem błekitu metylowego.W handlu jest preparat na chlorowodorze chininy. Istotne jest dodanie witaminy C, 500 mg na 100 g pokarmu. Dawniej leczono jeszcze za pomoca Mepariciny, Atabrinu. Wydłużenie cyklu formy pływajacej czyli trafonetm ( pisze z pamieci ta nazwe) z 24 do powiedzmy 30 godzin, daje szanse na likwidacje (właściwej byłoby - zmniejszenie populacji) przy pomocy UV i ozonem. Nalezy uznac iż Krypto jest bardziej widocznym efektem złamania systemu odpornosciowego , niż choroba taka jak Brooklynella hostilis czy Uronema marinum. Chciałbys cos dodać, skorygowac ?
  18. kostia

    LED - problem z brakiem UV i ledami 3W , chyba nie

    Moze dołóz kolimatorki?
  19. kostia

    540L projekt w trakcie realizacji :)

    Hmm to moze Gimp ? Podobny do Photoshopa, darmowy i dość rozbudowany, Jak co to jest gdzie poszukać na forach. Lubie w nim to że otwieram na raz 30 jpg x 3 MB i =zyje ;-)
  20. kostia

    Lampa UV za a nawet przeciw

    Z tym skrócaniem cyklu jest dośc smiesznie, czasami jest skracany ( wydłużenie światła i nieznaczne podwyższenie temp plus zmiana gestości, ale nie ma tu tak prostego mechanizmu jak w słodkim. Z drugiej strony spotkałem szkołę mówiaca o odwrotnym podejsciu czyli o wydłużeniu cyklu i fazy kiedy unosi sie w toni. Jes to logiczne jesli mamy UV i ozon. Prawde mówiąc od lat nie traktuje crypto jako cos co mnie martwi. Chyba że krzyżowo pojawi sie grzyb lub wirusówka.
  21. kostia

    Tchorzliwa murena śnieżna

    A to napisze słów o murenach ;-) Rekin głownie dzięki filmom, jest najbardziej kojarzony z morskimi zabójcami. Pomijając fakt, iż dużo więcej osób ginie w wyniku spotykania z 3 cm jeżowcem, widok żerującego żarłacza białego nie postawia wątpliwości, iż mamy do czynienia z ostrym typem. Jednak mureny nie ustępują rekinom, w pozycji naturalnie urodzonym morderców. Nurkowie którzy mają okazję oglądać mureny w warunkach naturalnych z chęcią przypominają mrożące w krew żyłach opowieści o nurku z ręka do wysokości pachy schowaną w pysku mureny czy też ucieczką przed egzemplarzami muren, znacznie przekraczającymi wymiarami dorosłego człowieka. Być może w domowych warunkach ciężko będzie nam utrzymać trzymetrowy egzemplarz mureny, ale każdy akwarysta który utrzymywał w akwarium morskim np.murenę Echidna nebulosa, wie że jest ona tak samo ostra i agresywna jak więksi kuzyni i nawet 15 cm okaz pokazuje w pełni swoją morderczą naturę. O murenach słów parę. Mureny a dokładnie Murenowate ( Muraenida) są rodziną ryb z rzędu węgorzokształtnych ( Anguilliformes) i zostało sklasyfikowanych ponad 100 gatunków. Cecha charakterystyczną jest oczywiście wydłużone ciało, sprawiające wrażenie bezłuskiego, widoczny jest brak płetw piersiowych i brzusznych. Płetwy grzbietowa, ogonowa i odbytowa tworzą jeden fałd. Nawet najmniejsze gatunki muren, są drapieżnikami, bardziej agresywne gatunki maja małe, lecz gęste i bardzo ostre zakrzywione do tyłu zęby. Mureny bardzo słabo widza, za to świetnie wyczuwają zapachy. Ich otwarta paszcza jest sygnałem nieustannego węszenia za zdobyczą. Ich agresywność jest zdumiewająca. Potrafią zaatakować ryby bardzo trujące i dla innych drapieżników całkowicie niejadalne, np. skorpeny. W przypadku walki z silniejszym przeciwnikiem, mureny potrafią się wyzwolić dokonując niesłychanej akrobacji. Błyskawicznie związują swoje ciało w supeł i przesuwając tenże supeł w stronę paszczy drapieżnika z którym walczą skutecznie potrafią się wyzwolić. W naturze niektóre gatunki dorastają do 3 metrów stanowiąc spore zagrożenie. W naturze jak i w akwarium są to niezwykle twarde ryby ( wyjątkiem w gatunkach utrzymywanych w akwariach jest Rhinomuraena quasita, zwana Niebieską Wstążką.) Mureny w akwarium Ze względu na ich żarłoczność i agresywność, mureny zdecydowanie polecane są do akwarium z wyłączna obsadą rybna. Dobrymi towarzyszami dla muren są pokolcowate, ustniki, rogatnice , strzępiele i skrzydlice. Akwarium musi być duże tzn. minimum 150 cm długości ,zwłaszcza gdy planujemy,utrzymywanie większych gatunków muren. Akwarium musi mieć kryjówki, jednak gdy jest ich dość dużo i w akwarium są większe ryby, musimy liczyć się z tym iż naszą murenę będziemy widzieć systematycznie podczas karmienia i okazjonalnie w innych sytuacjach. Generalnie mureny są bardzo silnymi i odpornymi na choroby rybami. Ucieczki z akwarium Problemy z ich utrzymaniem objawiają się raczej w wykluczeniu z obsady, małych ryb, gdyż mogą dość szybko stać się daniem dla mureny i co jest dużo większym problemem, akwarium musi być dostosowane do pasji muren - ucieczek z akwarium. Szczególną kreatywność w tym zakresie przejawia Rhinomuraena quasita. Wykorzysta każda najmniejszą szczelinę, wejście do filtra, pustą rurę, przez którą chwilowo nie płynie woda, by wcisnąć się w nią. Oczywiście włażenie w szczeliny i zakamarki nie jest tak naprawdę chęcią ucieczki, lecz jej naturalnym zachowaniem. Dlatego tez zbiornik dla muren musi mieć albo pokrywę albo ramę na wysokości 15-20 cm. Kratka przy kominie powinna posiadać bardzo małe otwory. Absolutnie niedopuszczalne jest pozostawienie pompek cyrkulacyjnych ( PowerHead), bez koszyków zabezpieczających otwór zassysanie wody. Tak samo wyrzut wody musi mieć kratkę zabezpieczającą . Jeżeli na jakiś czas przestanie być wyrzucana woda, murena może nią podążać w głąb instalacji. To samo dotyczy wyjść i wejść na inne urządzenia filtracyjne. Ideałem jest zbiornik pozbawiony wszelkich tego rodzaju niebezpieczeństw. Dno, jeżeli na nim jest umiejscowiona kratka do filtracji podżwirowej, musi być bardzo dokładnie zakryte żwirem, gdyż zdarza się iż murena klinuje się w tejże kratce. Wykonuje się specjalne akwaria wyłącznie dla muren ( Eel Tank). Zwykle nie maja one wystroju, dzięki czemu mureny są cały czas doskonale widoczne. Można jednak przypuszczać, iż są w takich zbiornikach zestresowane, gdyż jest to dla tych ryb sytuacja nienormalna. Karmienie muren Sa to chyba najmniej niewymagające morskie ryby. Jedzą praktycznie wszystko: owoce morza, filety rybne, krewetki, małe ryby, małże etc. Warto wzbogacać ich menu, gdyż zwiększy to ich system immunologiczny. Karmienie powinno odbywać się przy pomocy długich szczypiec, tak jest zdecydowanie łatwiej i co najważniejsze bezpieczniej. Ponieważ murena ma znakomity węch, aby wywabić ja na karmienie wystarczy wycisnąć do wody kilka kropli soku z mrożonki i prawie zawsze murena melduje się do karmienia. Pokarm należy rozpuścić w pobliżu pyska mureny, Czasami zdarza się iż, nie bardzo wiadomo czy murena porwała już pokarm czy gdzieś w magiczny sposób wyparował, mureny są naprawdę szybkie. Jeżeli otrzyma większy kawałek niż jest w stanie na raz pożreć, będzie go szarpać, jednocześnie uderzając pokarmem w podłoże. Najbardziej popularne w akwariach gatunki muren W polskich warunkach najczęściej można napotkać Rhinomuraena quasita zwaną Blue Ribbon. Jest to piękna murena z charakterystycznym wachlarzem na pysku. Młode osobniki maja intensywnie czarne ubarwienie i żółtym paskiem na górze ciała. Są bardzo smukłe, i długie , nawet młody osobnik może mieć 40-60 cm długości. Mureny te sa najczęściej spotykane w czarnej szacie, ale nazywają się dlatego niebieskimi wstążkami (blue Ribbon), gdyż przebarwiają się na piękny niebieski kolor. Jest to dość nietypowa murena, gdyż jest to ryba delikatna, jej ciało jest podatne na uszkodzenia mechaniczne. Problemem dość częstym jest nakłonienie jej do jedzenia, po odbyciu kwarantanny. Może to trwać nawet parę tygodni. Istnieją metody by przełamać jej upór . Może to być bardzo pachnący pokarm, jakim są rozmrożone pałeczki krabowe, mięso dorsza lub dość ekstremalny pomysł - mianowicie uszkodzoną, słodkowodną rybę. Jeżeli murena ta rozpocznie jedzenie, jedynym problem mogą być jej ucieczki. Murena ta może również ponieść spore szkody od drapieżnych współmieszkańców. Rogatnice potrafią uszkadzać płetwy i ogon mureny, w nocy zaś może stać się ona ofiara mniejszych agresorów i nosić potem ślady braków w płetwie grzbietowej. Przepięknym widokiem są trzy-cztery mureny szczególnie gdy wykona się dla nich jedną wspólną kryjówkę. Druga popularną mureną, jest Echidna nebulosa, zwana mureną gwieździstą. Ta ryba nie pozostawia żadnych wątpliwości co do charakteru muren. Bardzo szybko rzuca się na jedzenie, błyskawicznie przemieszcza się w akwarium i potrafi wdać się w bójkę z najbardziej drapieżnymi rybami, jak duży strzępiel czy rogatnica. Nie jest rzadkim widokiem E.nebulosa strasząca otwartym pyskiem skrzydlice czy strzępiela . Nawet jak jest od nich dużo mniejsza ! Szata tej ryby może być szaro-czarna lub żółto - czarna. Posiada charakterystyczny rysunek wyglądający jak struktura płatków śniegu, czy gwiazdki, stąd nazwa: murena gwieździsta). W akwariach dorasta do 30-40 cm i w takiej wielkości jest naprawdę klasycznym drapieżnikiem. Kolejna murena spotykaną w akwariach, jest Gymnomurena zebra,. ( murena zebra). Jej nazwa trafnie oddaje jej wygląd, jej masywne ciało i głowa jest poprzecinana, biało- czarnymi kręgami. Nie jest tak agresywna jak M. Nebulosa i dlatego często poleca się ją do akwariów z obsada mieszaną. Pożera praktycznie każdy pokarm i nie sprawia większych problemów w kwarantannie. Dzięki swojemu ubarwieniu bardzo widowiskowa. Istnieje możliwość wykonania zbiornika z murenami w kolorystyce czarno-białej. W takim przypadku, oprócz G.zebra, należało by dokupić Gymnothorax tesselata, zwana Mureną Tesselata. Ta piękna ryba ma szatę w biało -czarne regularne ciapki tzw. “panterkeâ€. Warto się przyjrzeć Gymnothorax funebris zwana Murena Żółtą, choć jest to żółć wpadająca w zieleń. Zdecydowanie agresywna, z pyskiem z charakterystycznymi dla dużych muren zwisającymi luźno fałdami skóry . Murena ta jest nazywana “artysta ucieczekâ€. Rośnie bardzo szybko i staje się z wiekiem, coraz bardziej agresywna. Raczej do dużych zbiorników dla doświadczonych akwarystów. Kolejnej murenie Muraena pardalis, nalezało by przyznać, specjalna odznakę za urodę i niebanalna szatę. Nie bez powodu jest nazywana Smokiem z Hawajów. Na jej ubarwienie składa się struktura w wściekłej pomarańczy, bieli i czarni. Smukły i ostry pysk z widocznymi zębami budzą natychmiastowy respekt. Oczywiście ryba jest bardzo atrakcyjna, choć jej cena ok 5-7 tyś zł/szt, może wydać się lekko wygórowana. W Polskim handlu można napotkać dość często Rhinomuraena quasita, która nie należy co prawda do najtańszych ryb , lecz cena nadal pozwla na utrzymywanie dwóch egzemplarzy, dużo tańsza i bardziej wytrzymała jest Echidna nebulosa i jest to murena zdecydowanie polecana dla początkujących, jednak problemem może stać się jej rozmiar szczególnie przy intensywnym karmieniu. Ramka Akwarium od 150 - 200 cm długości. Dużo zakamarków i jaskiń. pH : 8,0 - 8,4 temperatura : 24-25 stopni C Amoniak, No2 , PO4, : zero No3 - 0,25 ppm, choć toleruja nawet 50 ppm Ciężar właściwy - 1,021 do 1,023 Oświetlenie : HQI lub jarzeniówki Karmienie: Ryby wszystkożerne Notka od autora: Od kilku lat utrzymuje “błękitne wstążki†, Nie zdarzyło mi się strata żadnego egzemplarza w wyniku choroby czy stresu po transporcie. Niestety straciłem aż trzy sztuki w wyniku ucieczek. Pierwszym razem, murena uciekła w nieczynny wylot wody i dokończyła żywota uwieziona pomiędzy zaworem odcinającym a wylotem. Przypuszczam, iż rura była za wąska, by mogła się obrócić i wrócić do akwarium Drugą murenę straciłem w wyniku wyłamanego ząbka w grzebieniu. Murena uciekła nim i ponieważ trafiła do zbiornika filtracyjnego, wkręciła się w pompkę Power Head. Od tej pory nie stosuje tych pompek w akwarium morskim na rzecz pompek Step 3, które maja tą zaletę, iż pobierają wodę poprzez kratkę w obudowie. Ostatnia strata była najbardziej dotkliwa, gdyż dotyczyła mureny, która przeżyła u mnie 2 lata . Na początku padła ofiarą jakiegoś drapieżnika, który poszatkował jej płetwę grzbietowa i ogon. Po kilku miesiącach te uszkodzenia się zrosły i były całkowicie niewidoczne . Murena pięknie i chętnie jadła i szybko rosła, pomimo tego, że mieszkała w bardzo małym 100 l konikarium. Niestety chęć poprawy jej warunków, skończyła się dla niej tragicznie w nowym 500 l akwarium, wklinowała się w niedoklejony kawałek PCV, który zadziałał jak sidła. Niestety moja interwencja była spóźniona. Notka 2. Druga z muren jaką posiadam jest Echidna nebulosa , była lekkim rozczarowaniem, z chwilą gdy rozpakowałem ją z transportu, wyglądała na małą i nieatrakcyjną. Z początku praktycznie jej nie widziałem w zbiorniku. Po kilku dniach czasami widać było jej rozdziawiony pysk, szukający zdobyczy. Jej karmienie jednak jest zawsze niesamowitym przeżyciem. Najpierw w zbiorniku są karmione strzępiele, rogatnice i skrzydlica. Zapach pokarmu sprawia, iż murena zaczyna szaleć strasząc inne dużo większe ryby. Na końcu chwytam szczypcami, kawałki rozmrożonej ryby (najcześciej grenadiera) i błyskawicznym ruchem podstawiam jej pod pysk. Muszę naprawdę się spieszyć, gdyż rogatnice tez maja ochotę na te kęski. Bardzo często zdarza się iż nie wiem czy murena zdąrzyła chwycić mięso, czy rogatnica była szybsza. Jednorazowo nebulosa potrafi zjeść 5-6 dużych kawałków ryby. Zauważyłem, iż dużo lepiej jest karmić murenę raz na tydzień większymi kawałkami niż codziennie mniejszymi. Przy codziennym karmieniu bardzo szybko obojętnieją na pokarm i tracą apetyt. W ramach eksperymentów podłożyłem jej kawałek chudej wołowiny z wyczuwalnym dla niej zapachem krwi. Nie przypuszczałem iż relatywnie niewielka ryba jest w stanie wyrwać mi szczypce z dłoni. Od tej pory mój szacunek dla niej jako drapieżnika wydatnie wzrósł. Notka od autora 3. W akwarium 600 l oprócz rogatnic i skrzydlicy, utrzymuje pięknego strzępiela o intensywnie czerwono - granatowym ubarwieniu., jego agresywność jest wręcz legendarna, a firma od której go odkupiłem, kilkakrotnie upewniała się, iż mam świadomość jaką rybę kupuję. Faktycznie strzępiel rozstawił inne ryby po kątach a szybkość jego ataku, jest tak duża, iż nie mam świadomości, czy to on dorwał pokarm, czy może jednak nie. Jedyna ryba która wdała się z nim w otwarta wojnę, to oczywiście Echidna nebulosa. Ich walka była o tyle niesamowita, iż ścierpła mi skóra, gdy to oglądałem. Walcząc na dnie akwarium, ryby robiły taki ruch, iż w wodzie znalazła się masa drobin z piasku koralowego i widok sprawiał wrażenie stanu po małym trzęsieniu dna morskiego
  22. kostia

    Zakup ryb

    może to bedzie przydatne: yby morskie są bardzo zróżnicowane, gdy bierzemy pod uwagę, ich odporność na choroby i stres związany z transportem. Zwyczajowo ustniki i chetonik są uważane za ryby delikatne i wrażliwe, zaś np. wargacze, strzępiele i garbiki są rybami bardziej odpornymi. Każda ryba jednak będzie chorowała i wcześniej czy później padnie, jeżeli nie zadbamy o optymalne warunki zakupu, transportu, kwarantanny i leczenia. Jak ryby trafiają do sklepów ? Ryby morskie trafiają do Polski z bezpośredniego importu z np. Indonezji, Filipin, czy ostatnio z Brazyli. Ich transport zwykle trwa 2- 3 dni. Druga drogą jest import z hurtowni z Niemiec, gdzie przynajmniej w teorii powinny odbyć kilkutygodniowa kwarantannę. Niestety w pogoni za zyskiem, niektóre hurtownie nie zapewniają rybom właściwej aklimatyzacji. Zdarza się że ryby trafiają do wody przeładowanej antybiotykami czy biostymulatorami. Sztucznie obniża się zasolenie, aby zmniejszyć wysiłek osmotyczny i obniża się temp wody wpływając na zwolnienie metabolizmu ryby. Również stosowanie słabego oświetlenia, opóźnia pojawienie się chorób wywoływanych przez pasożyty. Tak też próby dokonywania zakupów nie w sklepach a w hurtowniach nie zawsze są szczęśliwym pomysłem. Jak utrzymać swoje ryby w dobrej kondycji ? Krok 1 – planowanie obsady Obsada musi być zaplanowana. Na kartce papieru wynotujmy te ryby które są dla nas szczególnie atrakcyjne. Później trzeba skorelować je co do wielkości akwarium ( do 100 l akwarium nie można zaplanować dużego pokolcowatego (jak pokolec ustniczek - Naso lituratus), musimy sprawdzić jak ryby nawzajem będą się tolerowały ( np. pokolce dość dobrze tolerują sąsiedztwo innych pokolców, a ustniki mogą bić się do upadłego) jak tez musimy ustalić kolejność zasiedlania zbiornika ( jeżeli rogatnica zostanie dopuszczona do zbiornika w którym były małe ryby, będzie je tolerować ale prawie każdą nową rybę potraktuje jako pokarm). Potrzebna jest tu konsekwencja i upór. Jest to trudne biorąc pod uwagę że rzadko w sklepie jest to czego szukamy, dlatego też możemy sporządzić listę pozycji zamiennych ( np. bez problemu możemy zamienić pokolca żółtego – zebrasoma flavescens, na pokolca fioletowego – zebrasoma xanthurum) . Krok 2 – zakup Zanim zdecydujemy się dokonać zakupów w wybranym sklepie, postarajmy się zrobić o nim „wywiadâ€, porozmawiajmy ze sprzedawcami, spytajmy skąd ryby pochodzą, jak długo są w zbiornikach i czy są kwarantannowane, jak są leczone, od jak dawna sklep zajmuje się akwarystyka morska i czy również zakłada usługowo zbiorniki morskie. Jakie odpowiedzi powinny nas zaniepokoić: a)u nas żadne ryby nie padają b)profilaktycznie wszystkie ryby leczymy miedzią c)nie wiem, ja tu tylko sprzedaje Oglądając ryby zwróćmy szczególna uwagę na: 1. Oddychanie - spastyczny, szybki oddech, może być objawem stresu po transporcie, ale jeżeli ryby są w zbiorniku już kilka dni i*dyszą, mają prawdopodobnie zaatakowane przez pasożyty skrzela. Uważnie popatrzmy czy nie są wychudzone, zwłaszcza czy nie maja zapadniętego grzbietu, zapadnięty brzuch zdaża się dość często, gdyż ryby nie są karmione przed transportem. Ryba ( poza kilkom specyficznymi gatunkami) nie powinna być osowiała, czy kryć się w zabudowie, czy apatycznie wisieć pod lustrem wody. 2. Poprośmy sprzedawcę, by skarmił ryby. Jeżeli nie pobierają pokarmu jest to niedobry sygnał. 3. Uważnie obejrzyjmy płetwy, i łuski. Uszkodzenia mechaniczne są raczej niegroźne, białe wyraźne wystające nad poziom skóry, kropki są objawem *Cryptocaryon irritians, dość powszechnej i raczej niegroźnej, choroby ryb morskich. Bardzo groźne są duże plackowate przebarwienia, które wyglądają jakby łuska została uszkodzona mechanicznie. Szczególnie często występuje ta choroba na Ustniku Imperatorze. Takiej ryby zdecydowanie nie należy kupować. 4. Jeżeli ryba wygląda na obsypaną cukrem pudrem, jest to prawdopodobnie Oodinium. Popatrz po kilku dniach na stan takiej ryby, jeżeli symptomy się nasilą, zrezygnuj z jakichkolwiek zakupów w tym sklepie na okres minimum 6 tygodni. 5. Ryba leży na dnie i dyszy - przyczyną może być niedotlenienie, lub ryba jest w stanie bardzo ciężkiej choroby. Nie dokonuj zakupu. Ryby morskie bardzo rzadko się „podnosząâ€ z dna. 6. Białe kalafiorowate naroślą, najczęściej występujące zwykle u ustników, są niegroźne i same znikają przy zapewnieniu dobrej jakości wody. Jeżeli już zdecydowaliśmy się na zakup, zwróćmy uwagę na sposób, w jaki jest odławiana, im dłużej będzie goniona przy pomocy siatek tym większy dla ryby stres. Postarajmy się, by odbyło się to szybko. Najlepiej jest rybę odławiać przy pomocy dwóch siatek w zbiorniku, przełożyć rybę do plastikowego kubka, tak by nie wyciągać jej na powietrze, Rybę transportujemy w dużym worku, włożonym do drugiego. Pomiędzy workami wkładamy gazetę. Ryba podróżująca w ciemnościach, będzie spokojniejsza. NIGDY NIE DAJEMY DWÓCH RYB DO JEDNEGO WORKA. Również nie należy doprawiać wody, żadnymi specyfikami, typu tlen w tabletkach. . Woda w workach ma na tyle dużo ruchu w transporcie samochodowym czy kolejowym, że jest całkiem dobrze natleniona. Nie powinniśmy jedynie dopuścić do sytuacji, gdy pudła stoją nieruchomo przez dłuższy czas, gdyż może nastąpić „przyduchaâ€. Jeżeli transportujemy ryby na większą odległość należy użyć styropianowego pudła. Nie musimy wtedy bać się spadku temperatury, która nie powinna spaść poniżej 20 C. Podczas transportu w zimie, nie należy pozostawiać pudeł w samochodzie z wyłączonym silnikiem. Przy transporcie ryb nie dodajemy tabletek z tlenem, witamin ani żadnych innych wynalazków. Napowietrzanie też nie jest konieczne Krok 3 - Kwarantanna RYBY PO ZAKUPIE ZAWSZE TRAFIAJĄ DO KWARANTANNY. Zawsze istnieje pokusa, aby wrzucić pięknie wyglądająca rybę do docelowego zbiornika, pamiętajmy jednak, że większość najgroźniejszych chorób pojawia się dopiero po 10 – 14 dniach. Kwarantanna jest nieodzowna. Ryby nie są niepokojone, podczas ich osłabienia po transporcie. Są łatwiejsze do obserwacj,i gdyż z założenia kwarantanna jest pobawiona wszelkich skał. W ten sposób działanie leków nie będzie zakłócone i poniesiemy dużo niższe koszty zakupu leków. Ew padnięcia nie spowoduje drastycznego pogorszenia się jakości wody w głównym zbiorniku. I ostatni najważniejszy argument : w najgorszym wypadku stracimy nowe nabytki, nie zaś całą obsadę. Kwarantanna wreszcie jest znakomitym miejscem na intensywne odkarmienie ryb. Do kwarantanny używam dwóch zbiorników 100 i 60 l. Pierwszy jest zbiorniczkiem 50x50x50 z pokrywą aluminiową i dwoma jarzeniówkami 14 watt. (to trochę za silne oświetlenie, lecz nie mam możliwości świecenia jedna jarzeniówką). Filtr jest wklejony do środka i działa na zasadzie komina. Jako wkłady filtracyjne pracuje gruby grys koralowy. Jeżeli muszę stosować leki, wkłady wyjmuję, po leczeniu wkładam węgiel, podmieniam wodę i po jednym dniu, wkłady wracają na swoje miejsce. Tak też w samym zbiorniku, nie ma grzałek, kabli, etc. Dodatkowo zamontowałem bardzo silny kamień napowietrzający, aby mieć pewność, iż woda jest w wysokim stopniu natleniona. Zbiornik ma czarne tło, działające uspokajająco na ryby. Zbiornik może być również przedzielony na trzy komory przy pomocy kratek do filtra podżwirowego - ryby się widzą, ale nie są w stanie sobie zagrozić. Drugi zbiornik jest przedzielony na dwie komory i ponieważ nie posiada pokrywy, trzymam tam spokojne gatunki. Jest to zbiornik na krótsze kwarantanny, gdzie nie przewiduje problemów z rybami. JAK WPUSZCZAMY RYBY: Pierwszą czynnością przy wpuszczeniu ryb do kwarantanny, jest pomiar zasolenia wody w workach i wody w zbiorniku kwarantannowym. W kwarantannie utrzymuję zasolenie od 0,18 do 0,20 i stopniowo podnoszę w trakcie kwarantanny do 0,22 - 0,23. Jeżeli woda w worku ma zasolenie 0,26 (bo i takie spotykałem), różnica jest olbrzymim szokiem dla ryby. Jeszcze gorsza jest sytuacja odwrotna - w workach przychodzi woda o zasoleniu 0,16, a mamy w kwarantannie 0,23. Kilkunastominutowa podmiana wody nie zmieni faktu, iż ryba przeżyje olbrzymi szok, a zwiększony wysiłek osmotyczny jest w stanie ją zabić. Jednorazowy zakupu aklimatyzatora, jest bardzo polecany. Dzięki niemu ryba ani razu nie znajdzie się w siatce, co zapobiegnie uszkodzeniom mechanicznym skóry, wyrównania poziomu pH i temp, na pewno przebiegnie powoli i stopniowo, dodatkowo zaś będziemy mieli możliwość sprawdzenia czy nowa ryba nie spotka się z agresją pozostałych. Ryby po włożeniu do kwarantanny, mają zgaszone światło na okres min. 12 godzin. Po 24 godzinach podejmuję próbę karmienia. Zwykle pierwszym pokarmem jest żywa szklarka. Jest to pokarm, który jest najchętniej podejmowany. Po 3 dniach profilaktycznie leczę ryby PREIS COLI ( zwalcza pasożyty przewodu pokarmowego i skrzeli) http://sklep.rafa.pl/index.php/act/spi/pid/e540ba5a4928d6ff8d925432d309a676 . Kuracja trwa dwa dni i jest obojętna dla ryb. W dalszym ciągu testuje inne pokarmy, żywego komara ( szklarkę), mrożonki, trochę suchego pokarmu etc. Raz w tygodniu podaje Fish Vitaminy Sery http://sklep.rafa.pl/index.php/act/spi/pid/8c0e15222440742dee9cf60c1503ef3a oraz preparaty w ampułkach zawierający wyciąg z aloesu (jako biostymulator). Kontroluję poziom amoniaku i w razie jego pojawienia się, podmieniam wodę na świeżą. Okres kwarantanny to minimum 6 tygodni dla ryb. Ważne jest, by nie dać się zwieść dobrym wyglądem ryb i po dwóch, trzech tygodniach i nie próbować skracać im kwarantanny. Objawy chorobowe obserwowałem zwykle w 2-3 tygodniu kwarantanny. Ponieważ chorobę tę przenosi się z wodą z zainfekowanego akwarium, również zacząłem przeprowadzać kwarantannę korali, która trwa kilka godzin i polega na dolewaniu wody z zbiornika docelowego, zaś wodę z pojemnika w którym kwarantannuje koralowce wylewam. Tak też jest to pewnego rodzaju płukanie. W ekstremalnych wypadkach, gdy mam poważne podejrzenia iż mogę razem z koralowcem zawlec chorobę dokonuje kilkudniowej kwarantanny koralowca ( tak aby pozbawić wodę, form pływających pasożytów wywołujących choroby) Ryby leczę przy pomocy dwóch leków dostępnych w handlu – jest to sterylizator wody oparty na chininie , którego działanie jest analogiczne do siarczanu miedzi, lecz nie jest tak toksyczny. Lek ten stosuje w przypadku podejrzeń chortoby wywołane przez pasożyty. Drugim lekiem jest Aqua Furan – antybiotyk podobny do tertracykliny, skuteczny w większości bakteryjnych infekcji skóry. Lek ten po rozpuszczeniu wlewam do zbiornika. W przypadku nie ustąpienia objawów stosuje 30 min kąpiel w stężonym leku ( 0,5 mg na 2 l wody morskiej) Po tym okresie, o ile nie wystąpią żadne choroby i ryba nie wykazuje żadnych niepokojących objawów (nerwowość, szybki oddech, chudnięcie, etc.) trafia do zbiornika docelowego. Niestety, musimy zakładać iż pomimo idealnych warunków i troskliwej opieki będziemy mieli starty. Jest to nieuniknione i dotyczy wszystkich, nawet akwarystów z olbrzymim doświadczeniem. W moim przypadku zmniejszenie ilości strat było związane bardziej z ostrzejsza selekcja ryb, które kupuje niż z jakimś zdecydowanie większym procentem wyleczeń. Tak tez warto pomyśleć trzy razy czy koniecznie musimy mieć ta rybę, czy może warto poczekać na lepszy egz. Opieka nad rybami po kwarantannie, tak naprawdę ogranicza się do właściwego karmienia. Oznacza to podawanie urozmaiconego pokarmu. Ja stosuję: 1. Mrożonki Karintexu - ikra, mięso małży, solowiec, etc. 2. Szpinak - produkcji Hortexu 3. Owoce Morza - do dostania w Hipermarketach ( należy sprawdzić czy nie jest w zalewie lub z przyprawami). Taką porcję mielę w maszynce do mięsa i dodaje Vibowit. 4. Pokarmy żywe - solowiec, larwa komara, sporadycznie ochotka. 5. Własne mrożonki - plankton i lasonóg ( ten ostatni jest jedyną mrożonką, akceptowaną przez koniki) 6. Żywy narybek ryb słodkowodnych- wielki rarytas 7. Starte papki z owoców - jabłko i banan 8. Wyparzona pietruszka -głównie dla pokolców Odradzam sałatę, gdyż może być pryskana. Suche pokarmy, wykorzystuję jako nośnik do przeleczenia, przy pomocy PREIS COLI - moczę w tym leku pokarm i podaję rybom. Okresowo podaje moczony glon morski który jest do kupienia w specjalistycznych sklepach z orientalna żywnością. Glon ten używa się do przygotowywania sushi. Należy jednak odpowiednio wcześniej go namoczyć, inaczej będzie pływał po powierzchni i zatykał kratki przelewowe. Również paluszki krabowe sa idealnym pokarmem dla ryb morskim (proszę sprawdzić czy te paluszki nie są z przyprawami, w tym wypadku paluszki są nie do zastosowania). Sok z paluszków krabowych wzbudza w mojej murenie żywe reakcje. Bardzo ważne jest właściwe I CAŁKOWITE rozmrożenie pokarmów, najlepiej w wodzie z osmozy. Pokarmy należy urozmaicać i nie zrażać się tym, że ryby zdecydowanie preferują żywiec, a potem od biedy mrożonki. Ja swoich ryb nie karmie częściej niż 2 – 3 razy w tygodniu. Pokarmy suche zawierają duże ilości fosforanów i nie polecam ich jako stałego źródła pokarmu. Na koniec zostawiłem bardzo istotna i niestety pomijana kwestie toksyczności materiałów, przeznaczonych do kontaktów z woda morską. Otóż wiele związków w wodzie morskiej wchodzi reakcje chemiczne w wyniku czego powstają toksyny. Skrajnym przykładem jest czarna guma, która w zetknięciu z woda morska tworzy toksyczne związki siarki. Również niektóre plastiki mogą okazać się toksyczne, dotyczy to również silikonów zawierających środki przeciw grzybicze. Generalnie najbardziej bezpiecznym materiałem jest szkło. Jeśli kupujemy nowe wiadra miski etc. to w pierwszym momencie...bardzo starannie je wąchajmy . Być może brzmi to jak żart, ale jest o bardzo skuteczna metoda. Ja sam nabrałem nawyk wąchania praktycznie wszystkiego co używam do kontaktu z woda morską, plastików, pokarmów, koralowców, szczególna sesja wąchania ma miejsce w przypadku umieszczania żywej skały.. Jeżeli czuje wyraźny chemiczny zapach nie używam tego tworzywa. Pozostałe naczynia i wszelkie inne przedmioty mocze przed użyciem przez min 48 godzin. Kolejnym bardzo dobrym nawykiem jest staranne mycie rąk, nawet niewielki ilości toksyn jakie możemy mieć na rękach może być problemem dla mieszkańców naszego akwarium. Mam nadzieję iż te wskazówki okażą się pomocne. Życzę dużo powodzenia w hodowli.
  23. kostia

    Polski słownik morszczyzny

    Coz nie wpisywał do edytora łacińskich nazw koralowców, ale mam dobra wiadomość naprawde nie musisz czytać moich postów.
  24. kostia

    Polski słownik morszczyzny

    Wiesz co ...w 2001 roku mialem wypadek samochodowy w wyniku czego przeszedłem amputacje prawej nogi, jak też mam do dzisiaj problemy neuroloczne takie jak afazja mechaniczna (przestawianie liter) jak tez dysgrafia. Mam wrazenie jednak że wszyscy zrozumieja o jakiego zwierzaka mi chodzi. Jak teraz bedziesz szukał zaczepki?
  25. kostia

    Akwa, jeszcze mały dylemat

    Nie cierpię takiego komina bo bardzo narzuca rozwiązania w aranżacji. Mam centralny w swojej rafie i nie jestem szczęśliwy.
×