Skocz do zawartości

AdamDol

Użytkownik
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez AdamDol

  1. AdamDol

    Tani ale skuteczny LED driver.

    Ale czy to, że LEDy w standardzie grzeją się jak diabli oznacza, że mogą w takich warunkach pracować i nic im nie będzie bo "tak ma być" czy też trzeba walczyć z tą temp. radiatorami, wentylatorami itp.? Nie mówiąc już o ostrożnym dotykaniu łapkami po chwili pracy
  2. AdamDol

    Tani ale skuteczny LED driver.

    Czyli jeśli dobrze rozumiem to wystarczy zasilić takiego LMa z obciązeniem LED 3x 3,2V/350mA (szeregowo) napięciem 12,6V i wszystko powinno być OK bez specjalnego grzania się podzespołów? Tylko, że tak nie jest. LM wprawdzie jest chłodny, ale diody grzeją się niesamowicie. Przy nieprzekroczonym prądzie nominalnym (a nawet znacznie niższym bo w ramach testów, rezystorem ustawiałem zamiast 350mA nawet tylko 220mA) chyba nie powinno tak być? Dodam jeszcze, że diody przylutowane są do aluminiowych "gwiazdek" (standardowych radiatorów), a pod korpus dałem po kropli silikonu termoprzewodzącego. Wiem, że temperatura jest głównym "zabójcą" LEDów i dlatego tak mnie ten problem nurtuje.
  3. AdamDol

    Tani ale skuteczny LED driver.

    Mam jedną uwagę, a zarazem zapytanie i prośbę o wyjaśnienie. Jeśli dobrze rozumiem to LM317 działając w wersji źródła prądowego zmniejsza napięcie pomiędzy swoim We a Wy jedynie o 3V. Nawet nie jestem pewien czy w ogole zmniejsza. Co za tym idzie, aby zasilić układ np. 3x 3,2V LED w szeregu (350mA) to należałoby najpierw jako I stopnia użyć zasilacza stabilizującego napięcie na 3,2V * 3 = 9,6V + ewentualne 3V na straty w kolejnym stopniu i II stopnia - ogranicznika prądowego. Mam rację czy gdzies czegoś nie doczytałem? Wszędzie gdzie są artykuły o LM317 jako źródle prądowym to milczeniem pomija się napięcie.
×