Czyli jeśli dobrze rozumiem to wystarczy zasilić takiego LMa z obciązeniem LED 3x 3,2V/350mA (szeregowo) napięciem 12,6V i wszystko powinno być OK bez specjalnego grzania się podzespołów?
Tylko, że tak nie jest. LM wprawdzie jest chłodny, ale diody grzeją się niesamowicie. Przy nieprzekroczonym prądzie nominalnym (a nawet znacznie niższym bo w ramach testów, rezystorem ustawiałem zamiast 350mA nawet tylko 220mA) chyba nie powinno tak być? Dodam jeszcze, że diody przylutowane są do aluminiowych "gwiazdek" (standardowych radiatorów), a pod korpus dałem po kropli silikonu termoprzewodzącego.
Wiem, że temperatura jest głównym "zabójcą" LEDów i dlatego tak mnie ten problem nurtuje.